– Myślę, że pasowałabyś do mnie – dodał, wciąż słodkim tonem. Zbliżyłam się i wyciągnęłam zaciśniętą pięść w jego stronę.
– A ja myślę – zaczęłam – że twoja twarz bardziej pasuje do mojej pięści. To byłby związek czysto fizyczny przez krótką chwilę, ale zapewniam, że spotkanie z nią – wskazałam brodą na moją prawą pięść – zapewniłoby mnóstwo rozrywki tobie i twojemu dentyście.
– Myślę, że pasowałabyś do mnie – dodał, wciąż słodkim tonem. Zbliżyłam się i wyciągnęłam zaciśniętą pięść w jego stronę.
– A ja myślę...
Rozwiń
Zwiń