Bywało, iż pytałaś, kim jestem. Odpowiem ci więc: twoim słońcem i deszczem. Potępieniem oraz zbawieniem. Pomocną dłonią lub utrapieniem. Cieniem podążającym za tobą w mroku pod odurzającym wpływem twego uroku. Zostałem przez ciebie znienawidzony, choć z narastającej ciemności ocalony. Kiedy swą promienną aurą lub samą obecnością obudziłaś we mnie uczucie nazwane miłością, zdobyłaś nieświadomie me serce, zmieniając mnie bardziej niż wielce. Kim zatem teraz się stałem, że nie potrafię powiedzieć tego, co chciałem? Pragnę podejść do ciebie z wyznania zamiarem, jak wręcz obsesyjnie cię pokochałem. Uczynić tego jednak nie mogę, gdyż obrałem nieprawidłową drogę. Zwyczajnie nie jestem ciebie wart, bo moje życie to jeden kiepski żart.
Bywało, iż pytałaś, kim jestem. Odpowiem ci więc: twoim słońcem i deszczem. Potępieniem oraz zbawieniem. Pomocną dłonią lub utrapieniem. Cie...
Rozwiń
Zwiń