Gdy usiadła koło niego, sięgnął za murek i podał jej świeżą puszkę piwa. Zawahała się.
- No, pani słodka. - Wyszczerzył brudne zęby. - Widzę, że sprawa jest, a sprawa na sucho to jak, za przeproszeniem, na sucho jebanie. Nic przyjemnego.
Gdy usiadła koło niego, sięgnął za murek i podał jej świeżą puszkę piwa. Zawahała się.
- No, pani słodka. - Wyszczerzył brudne zęby. -...
– Teraz to on ma zajęcia pewnie. Poza tym jak się dowie, że wysłaliśmy go na obóz, a sami spędzamy sobie rodzinne wakacje we trójkę u dziadka, to się może wkurzyć.
Spojrzał na nią i parsknął śmiechem.
– To nazywasz rodzinnymi wakacjami? Naprawdę?
Wzruszyła ramionami.
– Nie pytaj, co nazywałam kiedyś małżeństwem.
– Teraz to on ma zajęcia pewnie. Poza tym jak się dowie, że wysłaliśmy go na obóz, a sami spędzamy sobie rodzinne wakacje we trójkę u dziadk...