cytaty z książek autora "Jussi Adler-Olsen"
Assad, nie wtrącaj się i nie psuj awantury!
Kuriozalny? Co to znaczy? Coś związanego z kurami czy co?
Trzeba robić swoje, póki czas.
Rose jest jak piasek na grzbiecie wielbłąda.Czasami drapie w dupę, a czasami nie. Chodzi tylko o to, jak jest się gruboskórnym.
Bałagan nie był przecież tylko zjawiskiem zewnętrznym. Wewnątrz czuł się wyjątkowo dobrze zorganizowany.
Kiedy człowiek tkwi po uszy w gównie, nierozsądnie jest zwieszać głowę.
Ona jest dowodem na to, że za wysokim czołem może się kryć niski iloraz (...).
W ludzkim życiu czas liczy się najbardziej wtedy, gdy już go nie ma.
Na tym świecie nic nie jest proste. Nawet wiosna nie trwa w nieskończoność, a największy ból sprawia ponowne jej doświadczenie.
Ale może próbowałeś utrzymać się na wielbłądzie, który nie chce, byś siedział na jego grzbiecie? Nagle leżysz z gębą w piasku i nie masz pojęcia, co się stało.
Najgorszych wrogów znajdziesz między przyjaciółmi.
Nie wiedział zbyt wiele o samej śmierci. Tylko tyle, że może być nieprzewidywalna jak uderzenie pioruna albo nieskończenie spokojna, gdy już nastąpi.
Kilku z nich poruszyło się na krzesłach. Mógł to być sygnał, że wreszcie do nich dotarło. Z drugiej strony mogli po prostu mieć hemoroidy. Z funkcjonariuszami państwowymi nigdy nie wiadomo.
W tym zakątku Kopenhagi historia w ponury sposób demonstrowała, że ludzkość to najgorsze, co mogło się przydarzyć tej zielonej planecie.
I z myślą o śmierci jako o rysującym się powoli zakończeniu tej sytuacji wyobraziła sobie broń, którą wymierzą w nią głód i pragnienie. Powolna śmierć, podczas której w ciele dochodzi do serii zwarć, a wszystkie przekaźniki instynktu samozachowawczego zostają odłączone jeden po drugim. Apatyczny, ostateczny sen, który w końcu ją wybawi.
Żadne morderstwo nie powinno popaść w zapomnienie.
Czasem wystarczy jedno spojrzenie w przeszłość, żeby zobaczyć, jak wiele rzeczy zostało zbudowanych na cudzym cierpieniu.
Są chwile, gdy zastanawiam się, ilu ludzi przeszło przez świat niezauważonych — jakby nigdy nie istnieli.
Cisza wokół starych spraw bywa głośniejsza niż krzyk.
— Nie rozumiesz. Wszystko, co zrobiłam, było dla większego dobra.
— Dobre dla kogo? Dla siebie? Dla idei, która krzywdzi niewinnych?
— Świat nie pamięta o słabych. Lepiej dla nich, żeby o sobie zapomnieli.
— Ale ja nie zapomnę. I sprawię, że inni też nie zapomną.
- Byłeś zabawniejszy, kiedy byłeś tylko starym i skwaszonym dupkiem, a nie starym, skwaszonym, a do tego świętoszkowatym.
- To dobrze - oświadczyła spokojnie i pomimo dojmującego bólu, który musiała odczuwać, jej twarz rozjaśnił diaboliczny uśmiech. - Wie pan co? - spytała nie czekając na odpowiedź. - Jeśli mogłam to przeżyć, to z Bożą pomocą mogę przetrwać wszystko.
Za każdy zamach na człowieka należy się surowa kara.
Gdy kobieta wstała, zobaczyła tylko płomienie i dym. Warsztat zawalił się dokumentnie, a jej samochód leżał w odległości kilku metrów kołami w górę.
Czasem myślę, że największe zło rodzi się nie z nienawiści, ale z chłodnego przekonania, że ktoś wie lepiej, jak powinien wyglądać świat.