Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać419
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać15
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Dáithí Ó Hógáin

Pisze książki: historia, popularnonaukowa
Dáithí Ó Hógáin autor książki Celtowie. Dzieje w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,5/10średnia ocena książek autora
66 przeczytało książki autora
139 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Celtowie. Dzieje Dáithí Ó Hógáin 
7,5

Książkę bardzo dobrze się czyta, nie wiem czy to zasługa autora czy tłumacza, ale narracja jest płynna i zwarta. Po za pewnymi wyjątkami kiedy autor zasypuje naraz czytelnika duża ilością szczegółowych nazw plemion (opisy mogą mieć stronę),książka w czytaniu jest bardzo przyjemna.
Po za częścią stylistyczną olbrzymi walor tej pozycji to spójność przekazu i wartka nieprzekombinowana narracja historyczna. Kolejny olbrzymi plus to wartość historyczna, ponieważ autor świetnie uchwycił kluczowe momenty, najpierw w ekspansji Celtów, a później w podboju ich przez Rzymian. Pokazany jest rozwój ekspansji Celtów na tereny Europy i Azji Mniejszej, na tle historii Starożytnej Grecji, Rzymu, czy Kartaginy. W oparciu o teksty źródłowe tych starych cywilizacji autor nakreśla wzajemne relacje jakie kształtowały się pomiędzy ówczesnymi potęgami Moza Śródziemnego a Celtami. Swoja drogą to bardzo zastawiające jaki wpływ (pośredni i bezpośredni) mieli np. na Grecję/Macedonię tuż przed wyprawą na Persję. Zastanawiające jest to jak wielu najemników w armii Aleksandra mogło być pochodzenia Celtyckiego. Z książki można się dowiedzieć również jak wpływali Celtowie na wojny Punickie czy ogólnie ekspansje Rzymu.
Książka świetnie opisuje relacje świata Celtów z Europy zachodnio-środkowej z Państwami basenu Moza Śródziemnego (można powiedzieć że odczarowuje z mroków historii tą część Europy),jest to bardzo ważny element układanki historycznej bo bez tego nie da się rozumieć np. m. in. potęgi Rzymu, czy starożytnej Grecji.
Osobiście zainteresowały mnie bardzo dwa aspekty tej książki. Pierwszy to taki że Celtowie już 300-400 lat p.n.e. byli żołnierzami zaciężnymi w armiach greckich, np. w Ptolemejskim Egipcie, co Świadczy że ten starożytny Świat bym "mniejszy" i miał więcej relacji niż nam się obecnie wydaje, czyli był bardziej globalny niż mamy o nim wyobrażenie. A drugi aspekt to brutalność z jaką Rzym podbiał kolejne obszary zamieszkane przez Celtów (najpierw w płn. Italii, później w Hiszpanii, Francji , Alp i Bałkanów). Ta brutalność mogła by być w dzisiejszych czasach uznana jako eksterminacja. Patrząc z tej perspektywy nie jest zaskoczeniem, że bunty niewolników rożnych narodowości były na porządku dziennym w całym Cesarstwie Rzymskim, a Chrześcijaństwo miało bardzo podatny grunt dla swojego rozwoju.
Podsumowując książka ciekawa i po za małymi wyjątkami czyta się szybko i płynnie, dodatkowo świetnie uzupełnia wiedzę o starożytności, gł. w relacjach Rzymskich i Greckich ze Światem Europejskich Celtów. Bez historii ludów podbitych w tym i Celtów nie da się zrozumieć w pełni historii Imperium Rzymskiego. Jedyny minus, to to że Autor nie skupia się szerzej na aspektach społecznych i ekonomicznych, ale po za tym jest to bardzo dobra książka, dająca w miarę szeroki ogląd sytuacji Celtów i ich relacji z innymi państwami/plemionami.
Celtowie. Dzieje Dáithí Ó Hógáin 
7,5

Dzieje Celtów to poświadczony odkryciami archeologicznymi tysiącletni wzlot i równie długi upadek przez historię pisaną. Grupa etniczna, która niegdyś splądrowała Rzym i zagroziła samemu Kapitolowi (podkradających się Celtów zauważyły gęsi i podnosząc krzyk obudziły obrońców),a która, zakonserwowana w swoich zwyczajach i wewnętrznie skłócona, przez stulecia dostawała się pod coraz to inne panowanie, powoli tracąc swoją tożsamość.
Ich głównym przeciwnikiem i ostateczną zgubą był Rzym, szybko podnoszący się po klęskach i bardziej zaawansowany nie tylko technologicznie, ale i organizacyjnie. Celtowie walczyli nago, z małymi tarczami i mieczami służącymi do cięć, a ich lojalność leżała po stronie plemienia i pieniądza, więc nawet jeśli odnieśli jakieś zwycięstwo w polu, rzadko szedł za nim jakiś kolejny przemyślany ruch, bo strategia kończyła się tam, gdzie zaczynało plądrowanie. Rzymianie, w swoich pancerzach, z ostro zakończonymi mieczami i oszczepami do miotania, mieli w arsenale też mit "senatu i ludu rzymskiego" i ta państwowość, nawet w ówczesnej formie, okazała się śmiertelnie skuteczną bronią.
Mimo wszystko Celtowie byli wojownikami chętnie wykorzystywanymi przez większość władców, często w charakterze mięsa armatniego. Walczyli zacięcie, a ich dzikie okrzyki i fakt, że walczyli nago, miały niekiedy paraliżujący efekt. Jeśli jednak wróg opanował swój strach, nierzadko dochodziło do rzezi. Celtowie przy tym nie słynęli z wierności i niejednokrotnie zdradzali sojuszników, żeby dołączyć do wrogów, a potem zdradzić także i ich.
Po podbiciu przez Rzymian Celtowie wyładowywali się w mniej lub bardziej udanych rebeliach. Zromanizowani, lecz wierni przodkom, prowadzili swój lud ku wolności, przejmując wreszcie od Rzymian uzbrojenie, taktykę i sztukę dyplomacji (głównie dlatego, że sami wcześniej służyli w legionach),choć ostatecznie zawsze z tym samym skutkiem.
Moje streszczenie jest pobieżne i pewnie niezbyt dokładne (Celtowie walczyli nie tylko z Rzymem, ale i państwami na wschodzie, więc np Macedonią, czy plemionami germańskimi na północy). Nie mam jednak serca na nic lepszego. Książka wymęczyła mnie natłokiem nazw plemion, imion przywódców i litanią porażek odnoszonych jak Europa długa i szeroka. Sprawia wrażenie jednocześnie za długiej i za krótkiej, bo wątków jest tu mnóstwo, ale wszystkie zbywane są góra paroma stroniczkami. To chyba ściągawka dla tych, którzy chcą wykorzystać jej bibliografię do dalszych poszukiwań w ramach jednego, interesującego ich wątku.

























