Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Roman Bäcker

Urodzony: 19.12.1955
Najpopularniejsza książkaz9 książekautora

Hiszpania Franco. System polityczny, nurty ideowe, i konteksty frankizmu
5,4 z 10 ocen
42 czytelników 1 opinia
W 1978 ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. W 1987 uzyskał w Instytucie Państwa i Prawa Polskiej Akademii Nauk stopień doktora nauk prawnych na podstawie pracy pt. Klasowy a ogólnospołeczny charakter państwa w ujęciu Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. W 2001 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza uzyskał stopień doktora habilitowanego na podstawie rozprawy Międzywojenny eurazjatyzm. Od intelektualnej kontrakulturacji do totalitaryzmu. 23 lipca 2008 otrzymał tytuł profesora.
Od ukończenia studiów jest związany zawodowo z macierzystą uczelnią. W latach 1978–1990 był pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Nauk Politycznych UMK. Później pracował w Katedrze, a od 1995 Instytucie Socjologii, a następnie w Katedrze Politologii. Od 2006 pełnił funkcję dyrektora Instytutu Politologii. Obecnie kieruje Katedrą Teorii Polityki na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych. 1 września 2009 objął stanowisko Dziekana Wydziału.
Wykładał również w Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. M. Wańkowicza i Wyższej Szkole Komunikowania, Politologii i Stosunków Międzynarodowych w Warszawie, na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku oraz na Wydziale Zamiejscowym Wyższej Szkoły Pedagogicznej TWP w Człuchowie.
W latach 2007-2010 był wiceprezesem, a od września 2010 prezesem Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych i członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Zasiada w Komitecie Nauk Politycznych Polskiej Akademii Nauk.
W pracy naukowej zajmuje się m. in. teorią i socjologią polityki, zjawiskami totalitaryzmu, przekształceniami polskiego systemu politycznego, współczesną rosyjską myślą polityczną, problematyką państwa w polskiej myśli socjalistycznej okresu międzywojennego.
Od ukończenia studiów jest związany zawodowo z macierzystą uczelnią. W latach 1978–1990 był pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Nauk Politycznych UMK. Później pracował w Katedrze, a od 1995 Instytucie Socjologii, a następnie w Katedrze Politologii. Od 2006 pełnił funkcję dyrektora Instytutu Politologii. Obecnie kieruje Katedrą Teorii Polityki na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych. 1 września 2009 objął stanowisko Dziekana Wydziału.
Wykładał również w Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. M. Wańkowicza i Wyższej Szkole Komunikowania, Politologii i Stosunków Międzynarodowych w Warszawie, na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku oraz na Wydziale Zamiejscowym Wyższej Szkoły Pedagogicznej TWP w Człuchowie.
W latach 2007-2010 był wiceprezesem, a od września 2010 prezesem Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych i członkiem Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Zasiada w Komitecie Nauk Politycznych Polskiej Akademii Nauk.
W pracy naukowej zajmuje się m. in. teorią i socjologią polityki, zjawiskami totalitaryzmu, przekształceniami polskiego systemu politycznego, współczesną rosyjską myślą polityczną, problematyką państwa w polskiej myśli socjalistycznej okresu międzywojennego.
6,2/10średnia ocena książek autora
48 przeczytało książki autora
89 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Przegląd Politologiczny nr 1/2024
Roman Bäcker, Mirosław Skarżyński
0,0 z ocen
0 czytelników 0 opinii
2024
Myśl Polityczna 1/2024
praca zbiorowa, Roman Bäcker
Cykl: Myśl Polityczna (tom 21)
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2024
Myśl Polityczna 1/2023
praca zbiorowa, Roman Bäcker
Cykl: Myśl Polityczna (tom 17)
0,0 z ocen
0 czytelników 0 opinii
2023
Hiszpania Franco. System polityczny, nurty ideowe, i konteksty frankizmu
5,4 z 10 ocen
42 czytelników 1 opinia
2020
Podejścia badawcze i metodologie w nauce o polityce
Cykl: Societas (tom 68)
0,0 z ocen
7 czytelników 0 opinii
2013
Nacjonalizmy różnych narodów. Perspektywa politologiczno-religioznawcza
Cykl: Societas (tom 30)
6,0 z 2 ocen
26 czytelników 0 opinii
2012
Interpretacje polityki. Księga pamiątkowa dedykowana prof. Mariuszowi Gulczyńskiemu w 80. rocznicę urodzin
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2010
Globalizacja – integracja – transformacja. Główne problemy globalizacji, integracji europejskiej oraz transformacji politycznej Europy Środkowej i Wschodniej
Joanna Marszałek-Kawa, Roman Bäcker
0,0 z ocen
4 czytelników 0 opinii
2005
Najnowsze opinie o książkach autora
Hiszpania Franco. System polityczny, nurty ideowe, i konteksty frankizmu praca zbiorowa 
5,4

Książka jest przede wszystkim nierówna.
Teksty de la Fuente i Tarachy słabe. Tekst Bartyzela to staroć, do tego nie poprawił błędów (tyle że Masso, którego wtedy uśmiercił, w międzyczasie faktycznie umarł, więc niektóre błedy same się skorygowały). Teksty Backera i Rak są w ogóle nie na temat i nie powinny się w tej książce znaleźć. Tekst Wielomskiego może i ciekawy, ale dotyczy marginalego tematu. Teksty Ławniczaka, Orelli i Barreiro są dobre i miejscami nowatorskie (nawet w hispanistyce światowej, a już w polskiej to na pewno). Dla nich warto książkę kupić, zwłascza że nie jest droga.
Totalitaryzm : geneza, istota, upadek Roman Bäcker 
6,7

Warto przeczytać, chcociaż mogło wypaść lepiej.
„Nazwę "totalitaryzm" odmienia się we wszystkich przypadkach, także w Polsce, bezrefleksyjnie i ahistorycznie. Franciszek Ryszka
I. Słowo "totalitaryzm" pojawiło się w latach 20-tych tego [XX – dopisek Piratki] wieku we Włoszech i zostało użyte po raz pierwszy przez liberałów przeciwników Benito Mussoliniego. Jednakże spopularyzowane zostało przez Giovanniego Gentilego – filozofa faszyzmu, a następnie przez samego Duce. On to 22 czerwca 1925 roku w przemówieniu atakującym resztki parlamentarnej opozycji użył sformułowania: "nasza nieugięta totalitarna wola". Jednakże ulubionym wyrażeniem Mussoliniego było "lo stato totalitario" (państwo totalitarne).” (s. 7)
Tymi słowami ropoczyna się 1 rozdział „Pojęcie totalitaryzmu”.
„Dopiero od roku 1940 termin ten był używany przez propagandzistów Związku Radzieckiego, ale odnoszono go wyłącznie do rządów faszystowskich. Nawet w czasie ostrego konfliktu z kontynentalnymi Chinami nie określano w ten sposób rządów Mao Tse – Tunga.” (tamże)
Dla porządku warto wiedzieć, jak komuniści nazywali swych byłych „towarzyszy” : „Radykalni polemiści sowieccy uważają, że w Chinach panuje faszyzm; radykalni polemiści chińscy – że Związek Sowiecki jest państwem socjalimperialistycznym. Na ogół strony nie krępują się wtedy schematami marksistowskiej historiozofii i dopuszczają u przeciwników powolne przejścia ustrojowe od socjalizmu do kapitalizmu, od socjalizmu do faszyzmu i od socjalizmu do imperializmu.” (Marek Tarniewski [Jakub Karpiński] „Nowy ustrój i ewolucja” Paryż 1975 s. 74 w późniejszych wydaniach „Ustrój komunistyczny w Polsce”)
Na kolejnych stronach przedstawione zostały różne definicje totalitaryzmu, wśród znawców pojęcia brak jednomyślności.
Rozdział 2 „Geneza” omawia prekursorów, zaczynając oczywiście od „Państwa” Platona (s. 15). Następne strony są skrótem „Społeczęństwa otwartego” Poppera i „Głownych nurtów” Kołakowskiego. Po czym następuje pomieszanie z poplątaniem:„Atmosferę tą kształtowały m. in. utwory literackie. Mamy zatem w literaturze "Ulissesa" Jamesa Joyce'a i "Poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta, w których nie było już miejsca dla klasycznego głównego bohatera. Charakterystyczny był dla nich natomiast relatywizm czasu i przestrzeni oraz brak zainteresowania dla zakazów i ocen moralnych. To oglądanie świata bez moralności było propagowane nie tylko przez Marksa, ale i Zygmunta Freuda. Według tego ostatniego świadomość indywidualna (sumienie) nie odgrywała roli. Traktował ją jako zwykłe zabezpieczenie zorganizowanego porządku przed dziką agresywnością człowieka. Wina przestała być wadą indywiduum. Można nawet sądzić, że winne jest całe społeczeństwo, w którym zbrodnia i występek są nie do uniknięcia. Do kształtowania się takiego właśnie środowiska przyczynił się również i Fryderyk Nietzsche ze swoją "wolą mocy", próbującą wypełnić próżnię powstałą po przyjęciu przez niego konceptu "Bóg umarł". Potwierdzeniem tych relatywistycznych przekonań stała się teoria względności Alberta Einsteina. Nie tylko czas i przestrzeń, ale i wszystko na świecie wydawało się względne. Zaczął się rozpowszechniać pogląd, że nadszedł kres wszelkich absolutów, również dobra i zła, wiedzy, a przede wszystkim wartości.” (s. 22n)
Według recenzji „kiedy do czynników sprzyjających powstaniu systemów totalitarnych zostają zaliczone niektóre eksperymenty literackie (...) oraz powstanie teorii względności czytelnik traci jakąkolwiek orientację, co jest zarażone totalitaryzmem, a co nie. Czy totalitaryzmowi sprzyja dogmatyzm czy relatywizm? A może jedno i drugie? Ostatecznie określenie "totalitarny" okazuje się być bardziej negatywnym epitetem niż kategorią służącą do opisu czegokolwiek. Wyraźnie przejawia się to w języku, jakim napisana jest omawiana tu książka. Odstręcza on dydaktycznym patosem. W "Totalitaryzmie" pełno jest zdań mających określony walor emocjonalny przy wartości informacyjnej bliskiej zeru (...) Z przedstawionych dotychczas uwag wynika, moim zdaniem, że książka Backera ma nikłą wartość jako podręcznik. Nie skłania ona niestety do wysiłku zrozumienia historii najnowszej, a jedynie do moralnego potępienia pewnych jej aspektów.” („Studia Socjologiczne” 1995 nr 3 – 4 s. 161)
Szczególne niedorzeczne mym zdaniem było wplątanie teorii względności.
Słusznie natomiast użyty został cudzysłów w tytule 5 rozdziału „"Uspołeczniona" gospodarka” (s. 51) chociaż należało tam wykorzystać spostrzeżenia w wymienionej pracy Karpińskiego.
Mozna wytknąć inne braki, lecz mniejsza o to.
Bibliografia zestawiona raczej dziwacznie. Dzięki niej co prawda poznałam „Strukturę kłamstwa” Wierzbickiego (polecam, z wymienionych „Mowę do ludu” Karpińskiego, „Marcowe gadanie” Głowińskiego i „Utopię” Hellera znałam wcześniej). Zabrakło „Bez złudzeń” Łabędzia czy „Zabójstwa Kirowa” Conquesta, za to widać marności w rodzaju „Korzeni” Arendt przeciwstawiającej „dobrego Lenina złemu Stalinowi”. Z literatury porównawczej „Po polsku natomiast znajdujemy na niezbyt wysokim poziomie teoretycznym broszurę A. Sadowskiego (prawdop. pseudonim) "Komunizm i faszyzm" wyd. przez Unię w 1985 r. oraz nie wyczerpujący tematu artykuł błyskotliwego D. Watsona, "Czy Hitler był marksistą ?" w: Aneksie Nr 39.” (s. 103) Poświęcanie uwagi jakiejś broszurze na niskim poziomie i pominięcie „Koszmaru niewolnictwa” Kamińskiego bardzo mnie rozczarowało.
„Totalitaryzm doczekał się też, szeroko zresztą znanych opisów literackich. Najsłynniejszy jest oczywiście "Rok 1984" G. Orwella. Napisał on też "Folwark Zwierzęcy". W opisie świata zwierząt łatwo można dostrzec stalinowski Kraj Rad. Jednakże pierwsze powieści były dziełem Rosjan: Leonida Zamiatina "My" oraz Michaiła Bułhakowa "Psie serce". Jednakże ten ostatni jest bardziej znany z powodu "Mistrza i Małgorzaty". Do klasyki gatunku należą też powieści Arthura Koestlera "Ciemność w południe" i Aldousa Huxley'a "Nowy wspaniały świat". Z polskich pisarzy należy wymienić Czesława Miłosza ("Zniewolony umysł", "Zdobycie władzy"),Tadeusza Konwickiego ("Mała apokalipsa") i Gustawa Herlinga Grudzińskiego ("Inny świat").” (tamże)
„Inny świat” jest (nierówno pisanym) wspomnieniem z obozu, nie wizją artystyczną.
„My” mimo przerażających pomysłów (jak „wycinanie wyobraźni”, obsługujący katowskie urządzenia „łysy jak Sokrates” Dobroczyńca wygląda na czytelne nawiązanie do Lenina) sprawia wrażenie ogólnie słabsze od Orwella (chociaż ktoś może sądzić inaczej) powieść Huxleya mym zdaniem jest raczej nieudaną (Orwell uznawał ją za słabą). Z zachodnich należałoby chyba wymienić także „Proces” Kafki, „Żelazną Stopę” Londona i „Władcę Much” Goldinga (oczywiście z Orwellem i tak nie ma co porównywać). Z rosyjskich zwłaszcza „Mówi Moskwa” Daniela, a także opowiadania Zoszczenki.
Z polskich dla porządku „Bunt” Reymonta (taki "Folwark Zwierzęcy" dla ubogich) a z późniejszych przede wszystkim Lema: „Dzienniki Gwiazdowe” (zwłaszcza Podróż 11 o Wspanialcach i 13 o Swobodnej Rybicji i Wolnej Anielicji) „Cyberiadę” (zwłaszcza Malapucego Chałosa, Zbója Gębona oraz Królestwo Wielowców) i oczywiście „Eden”, przez pisarza niedoceniony (język przypominający nowomowę z „1984”: „gniewiść”, „centrosamociąg”, „antyśmierć”, „biosocjozwarcie”, do tego Tyran Bez Twarzy, jakby nowe, przy tym ukryte, wcielenie Wielkiego Brata). Uosobieniem totalizmu jest też Chmura z „Niezwyciężonego”. Pod wyraźnym wpływem Lema powstał „Exodus VI” Millów (oczywiscie Lem napisał by go lepiej).
Książka dostęna tu
https://kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=38216






































