Polski publicysta i pisarz historyczny. Urodził się na Podlasiu. W czasie II wojny światowej działał w AK. Uczestnik powstania warszawskiego (pseudonim powstańczy „Śmigły”). Autor sporej ilości publikacji dotyczących historii XX w., w tym także wydanych w formie książkowej. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi Franciszek Bernaś żył 86 lat. Wybrane publikacje: „Gabriel Narutowicz” (Iskry, 1979),„Mordercy z Wilhelmstrasse” (KiW, 1982),„Czarne koszule w Tiranie” (Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1984),„Mściciele” (Wydawnictwo Alfa, 1988),„Śmierć w Tokio. Z dziejów terroryzmu politycznego” (Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych, 1989).
Żona: Julitta Mikulska (do 16.05.2015, jego śmierć).
6,3/10średnia ocena książek autora
195 przeczytało książki autora
234 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Poznajemy tutaj losy Albanii przed rozpoczęciem II Wojny Światowej. Jak Mussolini chciał własną ambicją panowania nad Morzem Śródziemnym zmusić Albanię do wchłonięcia przez faszystowskie Włochy. A przy okazji uzyskać przyczółek do dalszej ekspansji na Jugosławię i Grecję.
Przy okazji pokazać towarzyszowi z Osi, Hitlerowi, że też potrafi osiągnąć ANSCHLUSS bez jednego wystrzału.
Punkt dla osób lubiących historię dotyczącą II WŚ.
"Mściciele" to historie trzech głośnych zamachów na hitlerowskich dygnitarzy i zbrodniarzy - Reinharda Heydricha w Pradze, Franza Kutscherę w Warszawie i Wilhelma Kubego na Białorusi.
Książka niewątpliwie ma walory dokumentalne, opisuje szczegółowo przygotowania i przebieg zamachów, ich konsekwencje oraz późniejsze losy zamachowców, a także biografie hitlerowskich dostojników. Sporo tu ciekawostek i mało powszechnie znanych detali.
Całość napisana jest ze znawstwem tematu, jednak trudno nie zauważyć systemowych naleciałości - "Mściciele" wydani zostali pod koniec lat 80. minionego wieku, jeszcze przed ustrojowym przełomem i - niestety - widać w książce propagandowe wpływy (można by pomyśleć, że w zamachu na Heydricha najbardziej zasłużyli się tzw. towarzysze, przy opisie Akcji Kutschera autor jedynie napomyka o tym, że była ona przeprowadzona przez Armię Krajową, jakby zamachowcy nie należeli do tego ugrupowania - co dziwi tym bardziej, że autor sam był członkiem AK, zaś historia zamachu na Kubego urasta do przesadnego peanu na cześć dwóch kobiet powiązanych z partyzantami; szkoda, że autor nie rozwija teorii, która mówi o manipulowaniu Białorusinkami przez SS).
Niestety, książce brakuje też polotu - jest napisana przyciężkawym i mało porywającym stylem.
Czy warto przeczytać? Na pewno nie zaszkodzi, o ile przymknie się oko na wspomniane wady.