Cytat dnia
Przyszli po niego [ojca] tuż po północy. Trzej ludzie w garniturach, pod krawatem i w czarnych kapeluszach, Mieli odznaki FBI. 'Proszę zabra...
Artykuły
Artykuły
Artykuły
Przyszli po niego [ojca] tuż po północy. Trzej ludzie w garniturach, pod krawatem i w czarnych kapeluszach, Mieli odznaki FBI. 'Proszę zabra...
Przyszli po niego [ojca] tuż po północy. Trzej ludzie w garniturach, pod krawatem i w czarnych kapeluszach, Mieli odznaki FBI. 'Proszę zabrać szczoteczkę do zębów', powiedzieli, To było w grudniu, tuż po Pearl Harbor, kiedy mieszkali w białym domu przy szerokiej ulicy w Berkeley, niedaleko morza. W całym domu pachniało choinką. Chłopiec patrzył w okno i widział, jak prowadzili ojca przez trawnik - w kapciach i szlafroku - do czekającego przy krawężniku czarnego samochodu. (...) Wieczorem [matka] roznieciła ognisko na podwórku i spaliła wszystkie listy z Kagoshimy. Spaliła wszystkie rodzinne fotografie i trzy jedwabne kimona, które przywiozła z Japonii przed dziewiętnastu laty. Spaliła płyty z nagraniami japońskich oper. Podarła flagę z czerwonym wschodzącym słońcem. Potłukła czarki do herbaty, porcelanę imari i portret stryja. który kiedyś był generałem cesarskiej armii. Połamała liczydła i je też wrzuciła w ogień.

