Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99
ArtykułyCzytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Juliette Morillot

Pisze książki: powieść historyczna, reportaż
Juliette Morillot autorka książki Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków w kategorii reportaż.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,5/10średnia ocena książek autora
286 przeczytało książki autora
604 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków
Juliette Morillot, Dorian Malovic
7,1 z 187 ocen
690 czytelników 18 opinii
2008
Najnowsze opinie o książkach autora
Czerwone orchidee z Szanghaju Juliette Morillot 
8,0

W tej książce Japonia to stalowy chłód, To honor, który stał się rzeźnikiem, To mit o Shogunach, zdarty jak stary bandaż, Pod którym pulsuje żywa, niezagojona rana.
Oto Sangmi. Koreanka. Nastolatka. Córka. Która zamiast matczynej dłoni poczuła lufę karabinu. Wydalona z domu, porwana przez los, Wcielona w krąg „pocieszycielek”, Gdzie ciało przestaje należeć do Ciebie, A staje się polem bitwy Cesarstwa.
Czternaście lat i pierwszy gw@łt. Potem setny. Tysięczny. Bez końca. Rozpacz wrasta w nią jak dzikie pnącze, Upodlona, upokorzona, unicestwiona. Jest już tylko duchem, cieniem samej siebie, Jedną z dwustu tysięcy, o których świat miał milczeć.
Bo azjatycka duma jest straszniejsza niż bagnet. Bo wpojone posłuszeństwo to najcięższa broń. Zhańbiona przez wroga, odrzucona przez swoich, Nosi w sobie piekło, które nie ma granic.
Ta powieść to nie litery. To głuchy krzyk. Tu wyjesz jak wilk, a każdy opis mdli. To inne spojrzenie na krew na słońcu Japonii, To rany, które krwawią w kolejnych pokoleniach.
To blizny, które się nie goją. To nienawiść, która nie przemija. To rana, która nieustannie się otwiera.
To krzyk, który nie zdążył wybrzmieć.
To ciało, które pamięta, choć świat kazał zapomnieć.
Przeczytaj i zapamiętaj,
Bo najgorsze,
co można zrobić ofiarom,
to pozwolić,
by umarły drugi raz w ciszy.
Czerwone orchidee z Szanghaju Juliette Morillot 
8,0

„Okropność ma w sobie pewną nieludzką cechę: od długiego obcowania z nią, kiedy staje się elementem codzienności, człowiek o niej zapomina. Ja jednak nigdy nie przyzwyczaiłam się do krzyków […].”
Czerwone orchidee z Szanghaju to wstrząsające świadectwo losu „kobiet pocieszenia” zmuszanych do niewolnictwa przez japońską armię podczas II wojny światowej. To lektura trudna, ale niezwykle ważna.
Główną bohaterkę, Kim Sangmi, poznajemy jako ambitną, młodą i pełną życia dziewczynę, a której losy stają się symbolem tragicznych doświadczeń tysięcy kobiet. Mimo niewyobrażalnego bólu, Sangmi nie jest tylko ofiarą - jej determinacja i siła budzą autentyczny podziw.
Opisy codzienności w wojskowych domach publicznych są drastyczne, wręcz fizycznie bolesne, autorka nie stosuje eufemizmów, przez co książka jest bezkompromisowa. Wielokrotnie ciężko mi było czytać niektóre momenty, wiedząc, że te historie wydarzyły się naprawdę. Jednak ta brutalność nie jest bezcelowa - służy ona oddaniu sprawiedliwości tysiącom kobiet, o których świat przez dekady wolał milczeć.
Morillot, jako znawczyni Azji, nasyciła powieść detalami historycznymi, ciekawostkami o tradycjach, języku i kulturze Korei oraz Chin. Całość napisana jest bardzo poetyckim, plastycznym stylem. Rozbudowane opisy krajobrazów i podróży z jednej strony dają oddech od brutalności tematu, z drugiej - momentami sprawiają, że lektura nieco się dłuży.
To książka na pograniczu powieści i reportażu literackiego. Choć skala opisanego cierpienia jest trudna do pojęcia, warto po nią sięgnąć dla głębokiego portretu ludzkiej wytrzymałości i przerażającego i fascynującego jednocześnie obrazu dawnej Azji.



























