Najnowsze artykuły
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać28
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Phoolan Devi

Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik
W przyjętej w Polsce transkrypcji nazwisk indyjskich stosuje się pisownię: Phulan Dewi
8,1/10średnia ocena książek autora
63 przeczytało książki autora
100 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Ja, Phoolan Devi, królowa bandytów Phoolan Devi 
8,1

Wiele razy podchodziłam do tej książki, począwszy od kiedy miałam 10, 12 lat. W końcu któregoś dnia i roku postanowiłam, że ją przeczytam... I przeczytałam, przerywając łzami, wzruszeniem, przerażeniem. Bez wahania mogę powiedzieć, że jest to książka mojego życia. Książka, do której często wracam. Wiem, że bardzo trudno ją dostać, ale jest ona jedną z najpiękniejszych i najtragiczniejszych historii, jakie napisało życie.
"Oczy ma bardzo czarne, o kształcie migdałów, podkrążone ze zmęczenia. Patrzy na mnie:
- Podobam ci się?
Spuszczam głowę, czerwieniąc się ze wstydu i zaskoczenia. Nikt nigdy nie zadawał mi takich pytań. Nie mogę na to odpowiedzieć. Wszyscy się śmieją (...) Wybucham płaczem. Z zawstydzenia, emocji i rozczarowania. Spodziewałam się, że zwycięski dowódca powie szlachetnie: "Jesteś wolna, Phoolan Devi, możesz iść, dokąd ci się podoba". Ale wciąż jestem więźniem i nie rozumiem co ma znaczyć jego pytanie. Podchodzi bliżej i delikatnie gładzi mnie po głowie:
-No, nie płacz. Czemu płaczesz? Nie chcę twojej krzywdy.
Ten gest jest także czymś nowym. Z wyjątkiem ojca i matki nikt nie okazywał mi czułości, nie dotykał mnie w taki sposób. Zwłaszcza mężczyzna. I płaczę jeszcze bardziej na myśl, że nigdy tego nie doznałam, nie znałam takiego mężczyzny jak on. Uniknęłabym tylu nieszczęść.
-No więc czy ci się podobam, Phoolan Devi?
Uśmiecham się przez łzy. Banda zachęca Wikrama:
-Zatrzymaj ją, Mastana! Daj jej miłość, żeby zapomniała o wszystkim! Daj jej mnóstwo miłości.
Nie znam znaczenia słowa 'miłość'. Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś wymawiał to słowo - szoh. Przez chwilę wyobrażałam sobie, że chodzi o coś do jedzenia, ponieważ to się daje. I że to musi być bardzo smaczne i słodkie, bo wszyscy powtarzają chórem:
-Daj jej tyle miłości, żeby zapomniała o wszystkich złych rzeczach jakie ją w życiu spotkały!
(...) Czuję się dziwnie - jestem szczęśliwa i nieco przestraszona. Mężczyzna dotknął mnie delikatnie, pogładził moje włosy, policzki. Prawie mu ufam. To zupełnie inna istota - wspaniała, cudowna. Stopniowo przestaje mnie dusić w gardle,łzy osychają. Gdybym mogła z nim zostać, byłabym zawsze szczęśliwa. Nigdy więcej zła, bicia, poniżenia. Głaszcze mnie tak jak mój biedny ojciec. Ale ręka Wikrama jest władcza i silna...
(...)
Wkłada mi na szyję girlandę z nagietków, potem drugą girlandę - na swoją, a na moim czole umieszcza znak z cynobrowego pudru. To oznaka mężatek. Jestem mężatką. Phoolan Devi właśnie poślubiła bandytę na brzegu Jamuny, pod ogromnym banianem, w otoczeniu innych bandytów.
Słońce zachodzi, zaraz zanurzy się w wodzie. Uczestniczyłam w tej ceremonii zaślubin prawie milcząco. Onieśmielona dziwnym obrzędem, miałam wrażenie, że przeżywam niezwykły sen. Wikram onieśmiela mnie, zwłaszcza od kiedy wuj Bare Lal powiedział mi ze śmiechem:
-Teraz Wikram da ci miłość!
Ponieważ nie wiedziałam, czym może być ta rzecz, którą Wikram miałby mi dać, zapytałam Bharata:
-Czy miłość się je?
-Jeść miłość? Tego się nie je, Phooan ! To się robi! Mężczyzna i kobieta są razem, rozumiesz? To znaczy dawać miłość! Nie ma to nic wspólnego z ciastkami, które zjadasz!
Miłość jest trudna... Gdy mówiłam: 'kocham mojego wołu, jest moim przyjacielem' - to znaczyło jedno. Gdy Wikram mnie pyta, czy mu się podobam - to inna rzecz. A kiedy Bharat mówi, że miłość to mężczyzna i kobieta razem - to oznacza jeszcze coś innego. Mnie, która nigdy nie zaznałam niczego poza przemocą, miłość przeraża."
Ja, Phoolan Devi, królowa bandytów Phoolan Devi 
8,1

Bardzo trudna i ciężka pozycja, gdyż niesie wiele złych emocji, przesycona niesamowitym cierpieniem bohaterki.
Czytając autobiografię Phoolan Devi cały czas towarzyszyło mi przygnębienie gdyż nigdzie indziej nie spotkałam tyle zła i niegodziwości jakie doświadczyła ze strony społeczności i rodziny.
Brutalna rzeczywistość społeczeństwa hinduistycznego, podzielona na liczne kasty, gdzie tradycje i normy społeczne decydują o życiu i śmierci ludzi biednych. Urodzenie córki było nieszczęściem, a zgwałcona staje się przeklęta przez wszystkich, wszyscy mogą zrobić z nią co się żywnie podoba.
Phoolan Devi urodziła się w najniższej kascie mallahów, którzy byli zależni i okrutnie wykorzystywani przez thakurów, ludzi bogatych. Bita i poniżana przez własnego wuja thakura , wydana za mąż mając jedynie 11 lat, okrutnie gwałcona i maltretowana, bita przez rodziców, gdyż zhańbiła ich rodzinę, sprzedana przez wuja dakoitom ( bandytom ) , również gwałcona do utraty przytomności. Ale cały czas się buntowała przeciwko niesprawiedliwości a także bezwolności tłumu, "jego niskich instynktów wobec władzy. Jakiejkolwiek władzy". Aż postanowiła sama założyć bandę, udowodnić, że potrafi walczyć o siebie, mimo iż strach o własne życie towarzyszył jej dniami i nocami.
Początkowo zaślepiała ją tylko zemsta ale wkrótce zaczęła pomagać ubogim z najniższych kast. Ścigana przez policję, która była niesłychanie skorumpowana, która dopuszczała się również gwałtów i tortur, ukrywała się w dżungli...
Powieść kończy się w 1994, kiedy Phoolan Devi opuszcza więzienie, gdzie czuła się jak zwierzę w klatce . " Prawdziwa trucizna - nieufności i strachu - opuszczała pomału moje ciało i duszę".
Analfabetka, za życia stała się żywą legendą, uwielbiana przez biednych, po wyjściu z więzienia rozpoczęła karierę polityczną i została deputowaną do indyjskiego parlamentu. Walczyła o godność i prawa biednych, nisko urodzonych, o prawa do edukacji dla kobiet i samostanowienia. Stworzyła ruch obrony prześladowanych, pragnęła obalić stereotyp, że kobieta bez mężczyzny nic nie znaczy . Została zastrzelona 25 lipca 2001 roku przez thakurów, w zemście za jej udział w zamordowaniu 22 mężczyzn z ich kasty w 1981 roku w Behmai.
Mimo, że oficjalnie w Indiach został zniesiony podział na kasty, nadal jest stosowany, szczególnie na prowincji.
O Królowej Bandytów powstało wiele opowieści i pieśni a także filmy, przeważnie w konwencji boollywoodzkiej. Jednak jeżeli chcemy poznać prawdziwą historię Phoolan Devi, jej psychikę i motywy działania, koniecznie powinniśmy przeczytać właśnie tą autobiografię.
Bardzo gorąco polecam, będzie to jednak opowieść przejmująca, pełna goryczy i brutalności.




























