Puść i zobacz, co zostanie. Praktyka uwalniania emocji w codziennym życiu Krzysztof Szkarłat 6,3

ocenił(a) na 93 tyg. temu #wspolpracabarterowa Wydawnictwo Feeria
Bardzo chciałam przeczytać ten poradnik. Od dłuższego czasu obserwuję autorów na Instagramie i bardzo podoba mi się sposób, w jaki przekazują swoją wiedzę. Jest w tym dużo autentyczności i spokoju, dlatego byłam ciekawa, jak przełoży się to na książkę.
Myślę, że każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu zmaga się z potrzebą kontroli i trudnością w odpuszczaniu. Trzeba też pewnej samoświadomości, żeby wiedzieć, po jaki poradnik czy jaką pomoc psychologiczną sięgnąć. Ten poradnik nie jest wymagający w trudnym, akademickim sensie. Wręcz przeciwnie, w bardzo jasny i w przyjazny sposób otwiera przed czytelnikiem pewną drogę, ale jednocześnie niczego nie narzuca.
Nie znajdziemy tu skomplikowanych teorii ani trudnych formułek do przyswojenia. Czytanie tej książki przypominało mi rozmowę z dobrym przyjacielem, który dzieli się własną historią i delikatnie pokazuje nam, że pewne rzeczy można zrobić inaczej, tak by mniej cierpieć i żyć z większym spokojem.
Autorzy dużo opowiadają o własnych doświadczeniach. Pokazują, jak różne sytuacje, szczególnie te z dzieciństwa wpływają na nasze dzisiejsze zachowania i sposób myślenia. Jednocześnie wskazują, jak można z tego wyjść: jak krok po kroku otwierać się na nowe doświadczenia i pozwolić sobie na zmianę, zamiast zamykać się w starych schematach.
Poradniki czasem mają w sobie sporo naukowego bełkotu, który tworzy dystans między autorem a czytelnikiem. Tutaj tego nie poczułam. Zamiast tego pojawiło się zrozumienie i pewna ulga. Uświadomiłam sobie, że nikt nie jest idealny, a skoro tak, to ja również mogę zrobić kolejny krok do przodu.
Jeśli jesteś osobą, która dużo analizuje tzw. overthinking, próbuje wszystko kontrolować i marzy o wewnętrznym spokoju, ale coś ciągle staje na drodze, ten poradnik może być szczególnie dla ciebie, choć tak naprawdę znajdziemy w nim znacznie więcej wartościowych refleksji.
Podczas czytania kilka razy naprawdę się zatrzymałam. Poczułam siebie, swoje emocje i zrozumiałam, w których miejscach potrzebuję zmiany. Co ciekawe, już po kilku dniach stosowania niektórych wskazówek zauważyłam, że coś zaczyna się we mnie uspokajać. Pojawiło się więcej spokoju, a także zrozumienie własnych błędów.
Mam też świadomość, że stare wzorce potrafią wracać. Dlatego wiem, że do tej książki jeszcze nie raz wrócę żeby przypomnieć sobie niektóre słowa, przeczytać fragmenty ponownie i znów zatrzymać się na chwilę i pobyć ze sobą.
Bardzo podobał mi się szczególnie początek książki oraz to, że autorzy nie stawiają się w roli nieomylnych ekspertów, a wręcz przeciwnie, pokazują własne błędy i momenty, w których sami potrzebowali uzdrowienia. Dzięki temu łatwiej było mi przyjrzeć się sobie. Ich autentyczność i szczerość pokazują, że skoro kiedyś sami byli w innym miejscu, to zmiana jest możliwa również dla nas. W książce pojawia się wiele życiowych przykładów, dzięki czemu naprawdę łatwo jest odnaleźć w nich cząstkę własnej historii.
Szczególnie ujęły mnie słowa "wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się potrzeba kontroli" i chyba dlatego tak chętnie sięgnęłam po ten poradnik. Chciałam dowiedzieć się jak działa odpuszczenie, co mogę zyskać, choć w dużej mierze człowiek wciąż boi sie że coś traci. Uświadomiłam sobie, że odpuszczając analizę, ciągłą kontrolę, można uzdrowić nie tylko siebie, ale i relacje z partnerem, a dzieki temu zyskać spokoj, oraz uczucie radości, szczęścia i przede wszystkim wolności, ponieważ ciągłe zadręczanie się przed niczym nas nie chroni.
Jeśli czujesz, że czasem za bardzo wszystko analizujesz i trudno Ci po prostu „puścić”, ta książka może być bardzo dobrym początkiem. Bardzo polecam 🥰