cytaty z książek autora "Beata Stefaniak"
Milena, skup się! Jak? Jak? Mówiłam sama do siebie, nie mogąc uspokoić bieganiny myśli. Tego dnia nic nie zmierzało w odpowiednim kierunku. Nie! Tak jest stale, gdy przyjeżdża. Nie oszukuj się!
Spojrzenie jego niebieskich oczu już od dawna wprawiało mnie w zakłopotanie. Dziwiły mnie moje nadzwyczajne i niespodziewane reakcje napierające na mnie tylko w jego towarzystwie.
Samotność była dla mnie niczym chleb powszedni. Stale wykonywałam te same czynności, w wyglądzie nie zmieniłam nic od lat. Było mi z tym dobrze.
Miłość nie była mi przeznaczona. Obiecałam sobie, że nigdy w życiu już się nie zakocham. Gdybym wiedziała wówczas, że to założenie nie będzie takie łatwe do zrealizowania, nie uwierzyłabym. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co szykowało dla mnie podstępne życie.
Mój blichtr przy niej z pewnością przypominał jedynie gasnący blask flary świetlnej. Od dekady nic przy w sobie nie zmieniałam, a mój wygląd wołał o natychmiastowe zmiany. Zaraz, zaraz, dla kogo ja w zasadzie mam się zmieniać?
Nieme szepty wirowały w moim umyśle, projektując kolejne wizje ich rozpadającego się związku. ~Milena, o czym ty, do cholery, myślisz! Przecież to przelotne kłopoty małżeńskie. Za chwilę wszystko się między nami poukłada~.
Nienawidziłam każdej, która na dłuższy moment zatrzymała na nim swoje spojrzenie. Zdjęłam czarne szpilki od Louboutin’a i rozmasowałam obolałe stopy. Pulsujące ćmienie w głowie zaostrzało się. `Łyczek wina poprawi mi nastrój. Jutro będzie lepszy dzień, Wika~.
Przez dłuższy moment nie wiedziałam, co powiedzieć. W gardle utknęła mi ogromna gula, której nie mogłam przełknąć.
– Halo? Mili, słyszysz mnie? Czy coś się stało?
Jego przywołujący z oddali głos powodował przyjemne mrowienie pod moją skórą.
Może wreszcie ruszysz dupsko i zrobisz coś ze swoją garderobą” – powiedziała wtedy buńczucznie Kasia. „Proszę, przyda się na dobry początek. Musisz przestać chować się za tym brzydkim kaczątkiem”.
Wyglądałam naprawdę ślicznie. Patrzyłam na siebie z dumą: duży biust, wąska talia i długie, zgrabne nogi mogły przyprawić niejednego mężczyznę o zawrót głowy.
Otworzyłam ponownie szafę, by wyjąć z niej wysokie szpilki. Ich obcasy mnie przerażały. ~Klasyczne szpilki nigdy nie wychodziły z mody. Intrygują mężczyzn i pozostawiają bolące odciski~.