Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska13
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Thaddeus Golas

Pisze książki: filozofia, etyka
Urodzony: 15.06.1924Zmarły: 16.04.1997
Thaddeus Golas autor książki Oświecenie - przewodnik dla leniwych w kategorii filozofia, etyka.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
5,5/10średnia ocena książek autora
5 przeczytało książki autora
4 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Oświecenie - przewodnik dla leniwych Thaddeus Golas 
5,5

To taka krótka i sympatyczna książka na jeden wieczór, na godzinkę-dwie (ale ja oczywiście z braku czasu czytałem dużo dłużej... no ale też chciałem ze zrozumieniem i coś wynieść, więc właściwie to nawet w połowie zacząłem od początku by na pewno wszystko świadomie przeczytać). Ja się na oświeceniu nie znam ;) i nawet nie wierzę w jakieś takie nadprzyrodzone stany (aczkolwiek możliwe, że niektórzy tak określają zupełnie ziemskie stany) ale traktuję ją po prostu jako taką książkę "jak lepiej żyć", z której mogę coś dla swojego rozwoju wyciągnąć. I jako taka, podobała mi się. Jest rzeczywiście dla leniwych - krótka i zwięzła ;) ale to tym razem zaleta.
Trochę cytatów wartych zachowania wynotowałem i sobie wkleję:
"Cokolwiek robisz, kochaj siebie za to. Cokolwiek myślisz, kochaj siebie za to. Miłość jest jedynym wymiarem, który potrzebuje zmiany. Jeśli nie jesteś pewien jak to jest być kochającym, kochaj siebie za bycie niepewnym, jak to jest."
(s.17)
"Nie ma również nic złego w tym, by dobrze się bawić podczas stosunków płciowych. Satysfakcjonujący orgazm jest w rzeczywistości w większym stopniu duchową realizacją niż technicznym osiągnięciem. Ciało nie jest oddzielone od ducha. Jest ekstatyczna kreacją wielu bytów, wibrujących na różnych poziomach świadomości. Głęboki orgazm jest urzeczywistnieniem miłości na wielu poziomach, włączywszy te, które wielu z nas uznaje za "zwierzęce". Miłość wkraczająca w tą samą przestrzeń lub wibrację z innymi, stanowi podstawę naszego istnienia i przybiera nieskończoną ilość form. I tak, jak to dotyczy innych przeżyć, zawsze mamy takie doznania seksualne, na jakie zasługujemy, w zależności od naszej czułej życzliwości wobec siebie i innych."
(s.34-35)
"Ważne jest, by nie poddawać innych ocenie za ich zamiłowanie do uciech cielesnych. To, czego odmawiasz innym, będzie odmówione tobie z prostego powodu: ty sam zawsze stanowisz o sobie, wszelkie twoje słowa i działania określają świat, w którym chcesz żyć. Jednym z nieuniknionych praw naszych relacji jako równorzędnych istot jest następująca zasada: cokolwiek mówisz, ujdzie, ale jedynie dla ciebie i dla tych, którzy się z tobą zgadzają. Jeśli twierdzisz, że ktoś nie powinien otrzymać pomocy, na którą nie zasłużył, może to nie mieć większego wpływu na jego życie, lecz wpłynie na twoje: nie otrzymasz niezasłużonej pomocy. Jeśli mówisz, że uciechy seksualne innych są ordynarne, nie zmieni to ich doznań, lecz ordynarne staną się twoje przyjemności. Tym, co cię zatrzymuje, jest nieograniczona moc kontrolowania własnych doświadczeń. Jak wiele współczucia i wybaczenia pragniesz dla siebie? Dawaj to innym. Pójdź jeszcze dalej: wybacz wszelkim istotom ich długi karmiczne względem ciebie. Podaruj im taką wolność, miłość, świadomość, jakich chciałbyś dla siebie."
(s.36-37)
"Gdziekolwiek byś nie poszedł, zabierasz siebie ze sobą."
(s.43)
"Nie ma we wszechświecie silniejszej istoty niż ty, nie ma także słabszej. To powinno być punktem wyjściowym dla twojego zachowania względem innych ludzi. Często sobie powtarzam: Niechaj moje intencje nie próbują być sprzeczne z nieuniknionymi prawami naszych relacji jako równych sobie istot."
(s.88-89)
"Wyjdź poza sam powód kochania - to jest bezpieczne. I jest to jedynym bezpieczeństwem. Kochaj wszystko, co możesz, a kiedy będziesz gotowy, wszystko zostanie ci ukazane."
(s 94)
"Nawet te spostrzeżenia są konsekwencją mojego własnego oporu wobec "błędu" sprzeciwiania się złu. To doskonały przykład na to, jak sami zawsze jesteśmy winni tego, co potępiamy u innych. To, co widzimy, jest zawsze z nami. Na nic się zda poprawianie czyichś zachowań. Jeśli dana osoba wiedziałaby co robi, to by tego nie robiła - choć to prawda, osoba ta ma taką samą możliwość uświadomienia sobie tego, jaką i my mamy. Jeśli z własnej nieprzymuszonej woli tego nie widzi, to czy zwiększy się prawdopodobieństwo, że to zobaczy, gdy jej o tym powiemy? Poprzez odmawianie jej swobody bycia w błędzie, jesteśmy równie mylni. Dawanie innym wolności bycia głupimi jest jednym z najważniejszych i najtrudniejszych kroków w duchowym rozwoju. Na szczęście okazje na dokonanie tego kroku pojawiają się wokół nas każdego dnia."
(s.97)
- a to jest już w ogóle najlepszy przekaz jaki postaram się wyciągnąć z tej książki, bo to jest faktycznie coś, z czym trudno mi się pogodzić... Ale tego przedostatniego zdania chcę się nauczyć na pamięć i powtarzać sobie zawsze gdy mnie coś zdenerwuje (np. gdy sąsiadka znowu zajmie sobie miejsce parkingowe motorem... a potem samochód zostawi jeszcze na innym miejscu): "Dawanie innym wolności bycia głupimi jest jednym z najważniejszych i najtrudniejszych kroków w duchowym rozwoju." ;)
(czytana: 05.2024-1.06.2024)
5/5 [8/10]




























