Między prawdą a grzechem Witold Wyrwa 7,9

ocenił(a) na 93 lata temu Michał po rozstaniu z dziewczyną nie potrafi się z nim pogodzić. Twierdzi, że jest jego jedyną, największą miłością. Ból próbuje ukoić alkoholem, nie radzi sobie z codziennością. Powoli stacza się na samo dno... Co sprawiło, iż Lilka odeszła? Jak potoczy się życie Króla Straceńców?
Opowieść ta składa się z dwóch tomów, zgrabnie łączących wiele gatunków. Nie łatwo ją tak po prostu zaszufladkować czy sklasyfikować. Pochłonęłam obie części jednym tchem, w tempie rozpędzonego pendolino. Dzieje się naprawdę wiele, a narracja została poprowadzona z perspektywy trzech najważniejszych bohaterów tego teatru zdarzeń, jaki zaserwował nam autor. Dzięki temu zabiegowi lepiej możemy wczuć się w ich sytuację, uczucia oraz poznać motywy, które doprowadziły do takiego obrotu spraw. Postaci te są bardzo ludzkie, takie prawdziwe, a fabuła aż kipi od realizmu. Język jest plastyczny, czasem wręcz poetycki i choć nie brakuje wulgaryzmów, myślę, że użyto ich by podkreślić znaczenie danych wypowiedzi. Możemy zasmakować też odrobinę filozofii czy psychologii, które doprawione zostały romansem z muzyką, literaturą oraz poezją.
Pisarz porusza nie tylko temat nieszczęśliwej miłości, upadku, zagubienia, zemsty czy męskiej przyjaźni. Pokazuje również do czego mogą doprowadzić traumy z dzieciństwa i jak rzutują one na dalsze życie. Uwidocznione zostały ważne problemy społeczne takie jak : alkoholizm, depresja oraz bezdomność. Twórca gra na emocjach czytelnika niczym wirtuoz na swoim ulubionym instrumencie. Możemy poczuć smutek, gniew, zdziwienie, współczucie lub wzruszenie, jednak niektóre dialogi mogą też rozbawić.
To nie jedyne atuty tej powieści. Autor daje odbiorcy powód do przemyśleń nad egzystencją człowieka, wartościami, którymi się kieruje, systemem w jakim przyszło mu żyć czy bólem istnienia. Jednocześnie możemy odkryć nadzieję na lepsze jutro. Zobaczyć, iż z każdej sytuacji jest wyjście, tylko trzeba o siebie zawalczyć.
Cóż więc znajduje się między tytułową prawdą a grzechem? Na to pytanie chyba każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Jedno jest pewne... Obok tej pozycji nie można przejść obojętnie. Wnika w umysł i wybucha niczym fajerwerki w Sylwestra oraz wsiąka wgłąb człowieka, by rozszarpać duszę na kawałki.