Wszystko już było Marta Lenkowska 8,0

ocenił(a) na 52 lata temu Powieść jest napisana sprawnym, lekkim językiem, który pasuje do gatunku obyczajówki. Podobały mi się dość oszczędne, ale treściwe opisy miejsc.
Przyznam, że początek mocno mnie zaciekawił. Jest jakaś tajemnica, a także poczucie osaczenia i zagrożenia (bo nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem). Wkraczamy z bohaterką w nieco bajkowy świat śmietanki towarzyskiej Lisbony.
Niestety w około 1/3 powieści zaczęło się psuć.
Czy ktoś, kto nie interesuje się przesadnie sztuką, jest w stanie wymienić choćby nazwisko jakiegoś malarza poniżej pięćdziesiątego roku życia? Czy rozpoznałby go na ulicy? Czy naprawdę interesowałoby go jego życie?
Wydaje mi się, że nie, a tutaj mamy hordy dziennikarzy, którzy dzień i noc okupują miejsca, w których pojawia się bohaterka, żeby czegoś się o niej dowiedzieć. Gdyby bohaterka była sławną aktorką albo piosenkarką, miałoby to więcej sensu. Ale takie zainteresowanie malarką? Absurd tej części opowieści niestety szalenie mnie zmęczył i zdystansował.
Drugi mój zarzut jest taki, że gdy bohaterka w końcu odzyskuje pamięć, nie ma żadnego napięcia między nią z umysłem dwudziestoośmioletnim, a nią w wieku 47 lat. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że z Liz był kawał egoistki, która latami zaniedbywała córkę. Gdy straciła pamięć, stała się znów Liz sprzed tych zmian. Byłoby ciekawie dowiedzieć się, co ją tak zmieniło. Chciałabym też zobaczyć jak się mierzy z podwójną sobą po odzyskaniu pamięci. Przecież musiała sobie przypomnieć też wszystkie przyjemne emocje związane ze sławą, które tak uzależniają. Byłoby miło, gdyby choć trochę więcej opowiedziała o mężu, żeby można było uwierzyć, że naprawdę go kochała i za nim tęskniła.
Autorka sugeruje, że jeśli ktoś stał się okropną osobą, to wystarczy stracić pamięć, cofnąć się do lepszej, młodej wersji siebie i już, wszystkie nasze wykształcone przez lata cechy są wymazane. Nie znam się na problemach z pamięcią, więc mogę się mylić, ale mnie się wydaje to za proste. A w każdym razie byłoby szalenie ciekawie obserwować te napięcia.
Chciałabym też nieco więcej dowiedzieć się o relacji bohaterki z siostrą w przeszłości. Może dzięki temu bardziej by mi zależało na tym, żeby się pogodziły.
Pomysł ciekawy, słuchało się całkiem przyjemnie (poza fragmentami o ucieczkach przed dziennikarzami),ale czuję niedosyt.