cytaty z książek autora "Mia Couto"
(...)najlepsze w życiu jest to, co się nie zdarzy.
Kto nie ma nic, nie budzi w nikim zazdrości. Najlepszy stróż to brak drzwi (str. 20).
Wśród tysięcy zwierząt tylko człowiek wsłuchuje się w milczenie.
Sprytniejszy jest ocean, który zamiast tłuc się ze skałą, woli ją obejmować (str.124).
Człowiek jest jak dom: należy go oglądć od środka (str. 124).
Lepiej będzie zaakceptować niereformowalność zaistniałej sytuacji (str. 234).
Miała też pragnienie znacznie gorętsze: aby ktoś ją wybrał (...). Snuła się po drodze, licząc na to, że zostanie przez kogoś dostrzeżona (str. 243).
Dobrze się stało, że spisałem krok po kroku całą moją podróż. Dzięki temu moje wspomnienia są już przykute do papieru i pozostaną daleko ode mnie (str. 281).
Dobre życie - pouczał - polega na tym, aby wysysać mango bez obierania go ze skórki. (str.17).
Kto nie ma przyjaciół, podróżuje bez bagażu.
Jak głód przypieka, bestia wyłazi z człowieka.
Czym innym jest los niż pijakiem wiedzionym przez ślepca?
...jak ktoś ma w kraju ślepca jedno zdrowe oko, to mu je wyłupią.
W końcu sama śmierć to sznur, który pęta nasze żyły. Są otoczone pętlą od chwili, gdy przychodzimy na świat. Czas zaciska tę pętlę, stopniowo pozbawiając nas sił.
Wielu ludzi, przekonanych, że zdążają we właściwym kierunku, już w chwili narodzin wprowadzanych jest w błąd.
Wojna to żmija, która kąsa nas naszymi zębami. (str. 19).
(...) podjęła decyzję o odejściu. To miejsce było już nią zmęczone (str. 101).
Nie policzyłem chyba stóp na zamiary; trudno mi było nawet ustalić, ile nóg mi się prawnie należy. Nie wiedząc kiedy, przelałem swoją miarkę.
Ale śmierć to nagła chwila, która bez końca zwleka (str. 55).
Starość nie daje żadnej mądrości, po prostu pozwala na inne szaleństwa.
(...) żywy depcze ziemię, a martwy jest przez ziemię deptany.
Nie wart w gębie języka, kto nim brata dotyka.
Wojna to żmija, która kąsa nas naszymi zębami. Jej jad krążył teraz we wszystkich strumieniach naszych dusz.