Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Sebastian Sęk

Pisze książki: powieść historyczna, komiksy
Wnuk Żołnierza Wyklętego, majora Karola Sęka, syn opozycjonistów w PRL. Od niespełna 30 lat mieszka w gminie Piaseczno, gdzie pracuje jako nauczyciel.
6,1/10średnia ocena książek autora
7 przeczytało książki autora
8 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Gra o honor Sebastian Sęk 
6,1

Zdecydowanie autor ma potencjał. Historia zdecydowanie trzyma w napięciu, dobrze pomyślana. Jednak wątek współczesny dla mnie kuleje. Brak autentyzmu postaci w tym wątku. Lepszy wątek "wojenny", oprócz części powstaniowej. Autor stosuje także dość dziwne porównania przymiotnikowe. Brawa dla autora za odtworzenie wojennych dziejów miejsc akcji.
Gra o honor Sebastian Sęk 
6,1

Spodziewałem się po niej dużo więcej. Fabuła słaba i naiwna. Język i styl też pozostawiają wiele do życzenia. Powieść składa się z dwóch wątków, współczesnego,oraz wątku wojennego. W wątku współczesnym, główny bohater, kandydat w wyborach prezydenckich, prawicowy rycerz bez skazy, musi poradzić sobie ze szkalowaniem przez lewaków jego nieżyjącego dziadka, oficera NSZ, co od razu wpływa na notowania wyborcze. W wątku wojennym przenosimy się do pierwszej połowy lat 40 XX wieku, do okupowanej Polski by poznać losy właśnie tegoż dziadka. O ile wątek wojenny jeszcze jako tako trzyma się kupy, to w wątku współczesnym autor dał popis kiczu i tandety. Wyszła słaba powieść sensacyjna, zero realizmu, a szkoda, bo sam pomysł był całkiem fajny.




























