Empatia. Poradnik dla wrażliwych Judith Orloff 5,5

Zacznę od tego, że naprawdę nie jestem przeciwniczką żadnej religii. Jeśli wiara w jakąkolwiek formę siły wyższej komuś pomaga to wspaniale, bo każdy potrzebuje motywacji i celu. Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że książka "Empatia..." została napisana dla idiotów.
Autorka jest psycholożką, ale jednocześnie też coachem duchowym i na tej własnie duchowości oparta jest cała książka. Negatywna/pozytywna energia, intuicja, medytacja, szlachetne kamienie, olejki różane to słowa klucz tej pozycji. Oprócz tego najbardziej oczywiste rady typu pij wode, jedz zdrowo, odpoczywaj, nie spędzaj czasu z toksycznymi ludźmi, a jeśli musisz to medytuj i oczyszczaj swoją aure! Niesamowicie irytujące jest też uwznioślanie przez autorkę empatów, w tym samej siebie, do rangi niemal boskiej. Empaci mają zdolności przewidywania przyszłości, rozmowy ze zwierzętami, roślinami, a nawet kulą ziemską!! Biedni czują emocje oraz energie wszystkich istot i to takie męczące i wyjątkowe!! Empaci zmienią świat!! Szczerze - zbrzydło mi słowo "empatia". Moje "ulubione" fragmenty to medytacja na poduszce przed lodówką, aby uniknąć podjadania w stesie oraz zdanie "[...] potworne stresory, jakimi są przemoc i złe traktowanie, mogą znacząco wpłynąć na rozwój mózgu małego dziecka - to wiadomość, która otwiera oczy i daje do myślenia." Serio? Nie jest to dla autorki i jej targetu oczywiste? Cała lektura pełna jest też powtórzeń, bo rady na każdy "problem empaty" są takie same, tylko ubrane w inne słowa, a ostatnie 30 stron to są już dosłownie powtórzenia wszystkich "strategii obronnych". Bez tego cała książka mogłaby być o połowę krótsza. Trochę to się gryzie z niezwykłą miłością do przyrody, która autorka (empatka!!) twierdzi że czuje...
Zostawiam dwie gwiazdki, bo mam nadzieję, że jednak komuś ta książka pomogła. Ja się niestety tylko denerwowałam.