Chłopak, który mnie nie chciał R.J. Lewis 7,3

ocenił(a) na 82 lata temu 📚Opinia 📚
"Nieodwzajemniona miłość to przepis na złamane serce".
Piękna okładka - to pierwsze co pomyślałam, patrząc na książkę „Chłopak, który mnie nie chciał” i po trochu sugerując się nią, byłam przekonana, że czeka mnie lekka historia o niespełnionej miłości. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co w niej znalazłam, a znalazłam naprawdę wiele, mimo tego, iż książka jest naprawdę krótka i jak dla mnie zdecydowanie za krótka!
Ale od początku...
Nie będę ściemniać - początek był taki sobie. Niby intrygujący, ale jednocześnie trochę zniechęcający. Cieszę się jednak, że nie odpuszczałam i czytałam dalej, bo z każdym kolejnym rozdziałem działo się więcej i więcej, by w ostateczności sprawić mi sporo bólu.
Opowieść Leah i Cartera zaczyna się, gdy oboje jeszcze byli dziećmi. Mieszkali po sąsiedzku w nieciekawym miejscu, w rodzinach, którym można było zarzucić wiele złego. I to właśnie tam nawiązali przyjaźń, choć ze strony Leah zawsze było to coś więcej... I to „więcej” było największym problemem, zwłaszcza wtedy, gdy oboje byli już dorośli i przez sytuację, w której się znaleźli, zamieszkali razem..
Tak naprawdę cała ta książka do jedna wielka opowieść. Opowieść o rodzącym się uczuciu i przyjaźni. I choć bardzo chciałabym widzieć to inaczej, to przede wszystkim opowieść o uzależnieniu od drugiej osoby. O tym, że chcąc mieć choć odrobinę, nie dajemy sobie szansy na pełnię szczęścia.
Cartera określiłabym jako młodego mężczyznę, który chciał mieć ciastko i zjeść ciastko. Z jednej strony pragnął Leah tylko dla siebie, z drugiej nie chciał się w pełni zaangażować. Tak naprawdę nie dowiedziałam się tak dokładnie, dlaczego taki był, mogę się jedynie domyślać.
Myślę, że ta książka ma naprawdę duży potencjał. Może nie do końca wykorzystany - chciałabym więcej rozdziałów ze strony Cartera - wejść do jego głowy i zrozumieć jego postępowanie.
Nie ma co ukrywać - relacja bohaterów była toksyczna. Była trudna i bolesna. To jedna z takich książek, których zakończenia domyślasz się od samego początku, niemniej śledzisz tekst uważnie, by zrozumieć, dlaczego to nie mogło skończyć się inaczej.
Podobała mi się. Nie była idealna, zwłaszcza że była taka krótka, ale wciągnęła mnie i spędziłam z nią udane chwile. Zdecydowanie chciałabym wiedzieć co dalej i mam wielką nadzieję, że kolejny tom ukaże się w niedalekiej przyszłości.
Polecam!