Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać23
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać1
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska6
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jerzy Sosnkowski

Źródło: Wikipedia
Urodzony: 23.10.1894
Prozaik, grafik, architekt. W 1913 r. ukończył Politechnikę Warszawską. W latach 1914-1917 był żołnierzem Legionów. Pracował jako inspektor artystyczny Zarządu Miejskiego w Warszawie. Według jego projektu powstało nowoczesne kino "Atlantic". Był też projektantem budowy wręczonej Ferdynandowi Fochowi z okazji nadania mu tytułu Marszałka Polski. Współpracował z teatrami projektując oprawy scenograficzne.
Opublikował zbiory opowiadań, a także powieść fantastyczną.
Opublikował zbiory opowiadań, a także powieść fantastyczną.
5,8/10średnia ocena książek autora
161 przeczytało książki autora
385 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Opowieści niesamowite z języka polskiego Stanisław Lem 
7,5

Piąty tom Opowieści Niesamowitych czyli klasyczna literatura polska. Z wiadomych powodów, nie mogłem doczekac się tomu złożonego z tekstów rodzimych autorów. Brak bariery językowej (mimo oczywistych archaizmów),wiele ciekawych i znanych nazwisk zapowiadał jedną z lepszych przygód w tej legendarnej juz serii. Czy jednak poczułem się usatysfakcjonowany?
Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Jak każdy z poprzedników tak i ten tom zawiera mnóstwo (chyba około 30) opowiadań, pochodzących z różnego okresu więc zdarzają się zarówno świetne, jak i te które można przeczytać wyłącznie z czysto historyczno-literackiej ciekawości. Nie mam oczywiście wykształcenia lingwistycznego, które mogłoby spowodować że inaczej spojrzałbym na poszczególne teksty ze zbioru, ale jako szary czytelnik mogę powiedzieć że wiele z nich bardzo trąci myszką. Długo musiałem czekać, by dobrnąć do opowiadań, które naprawdę zapadły mi w pamięci.
Początek jest bardzo niemrawy. “Strach w Zameczku” Anny Mostowskiej umieszczony został w zbiorze chyba tylko symbolicznie, jako wyznacznik pewnych początków zainteresowania literaturą niesamowitą, bo i niesamowitości w niej praktycznie brak. Następnie przechodzimy do opowiadań Józefa Maksymiliania Ossolińskiego, przy których zęby zgrzytały mi jakby wewnątrz zrobiła się temperatura -15 stopni, a z okna obok zawiał zimny szkwał. Próbowałem dwukrotnie podejść do jego opowiadań, ale język jest tak anachroniczny i niezjadliwy, że czułem się jakbym czytał coś w zupełnie obcym języku. Nie wspominając o bardzo krótkiej formie i miałkiej treści.
Teksty Zygmunta Krasińskiego czy Jana Barszczewskiego na nowo wlały w moje serce nadzieje, że znajdę tutaj interesujące teksty choć nie powiedziałbym, że szczególnie mnie one wciągnęły. Ciekawie robi się u Romana Zmorskiego, wspominając choćby “Strzygę” która niewątpliwie jest klasykiem na bazie którego Andrzej Sapkowski napisał jedno ze swoich opowiadań wiedźmińskich. Klasyk, który czyta się dobrze i jest to pierwszy utwór wprowadzjący atmosferę grozy, strachu i niepewności.
Dalsze opowiadania tego zbioru, to wachlarz tekstów przeciętnych, nie wybijający się nadto niczym szczególnym, powiedziałbym że wręcz pomijalnych oprócz “Bibliomana” Konstantego Górskiego, który jest jednym z moich ulubionych z całości. Świetnie zarysowana intryga umieszczona w kontekście polskiego patriotyzmu tamtych czasów i zamiłowania do książek jak o takich.
Z utworów, które zdecydowanie wychodzą przed szereg i stanowią cream de la cream na uwagę zasługuję te autorstwa Stefana Grabińskiego, Jerzego Sosnkowskiego, Janusza Meissnera i oczywiście Bruno Schulza. Grabiński to klasyk nad klasyki, jego budzącę grozę opowiadania kolejowe pięknie wydane swego czasu przez Vesper, to top tier polskiej literatury niesamowitej. Warsztat językowy Grabińskiego wraz z umiejętnością stopniowania napięcia to dla wielu poziom niedościgniony. Dla odmiany u Sosnkowskiego czy Meissnera na pierwszy plan wychodzi nie kolej, a lotnictwo - zmieniamy tylko wysokość nad poziomem morza, a jakość pozostaje taka sama. Ze względu na dobór tematyki są to opowieści bardzo unikatowe, wychodzące poza schemat widziany u autorów polskiej ale głównie zagranicznej grozy.
Podsumowując, na pewno warto sięgnąć po tenże zbiór mając jednak na uwadze, że rozpiętość między tekstami kompletnie nieczytelnymi, a wybitnymi potrafi być naprawdę bardzo duża. Niemniej dla tych najlepszych zdecydowanie warto.
Opowieści niesamowite z języka polskiego Stanisław Lem 
7,5

Książka ciekawa, dobry, naukowy wstęp, który warto przeczytać jako ostatni, jeżeli nie chce się poznać przedwcześnie treści opowiadań. Nic złego z tym tekstem nie ma, daję sześć, bo to po prostu zbiór krótkich utworów pokazujących formy opowieści grozy w literaturze polskiej na przestrzeni wieków, więc czyta się ją z ciekawości, żeby poznać trochę historii naszego piśmiennictwa, to, czy wciąga, albo jakość tekstów jest drugorzędna. W książce włączono Lema, więc oczywiście bardzo się cieszę, ale Schulza nie pamiętałem i teraz mam ochotę bliżej się z nim zapoznać.
































