Wróć na stronę książki

Oceny książki Ryba płynie za mordercą

Średnia ocen
4,7 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
3767
1141

Na półkach: , ,

[...]
–Ręce do góry, szpiclu.
Podniosłem ręce do góry.
Dobrze, że nie siedzę na krześle – pomyślałem.

𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! 👩☕📖👍
Pomimo tego, że jest to kryminał napisany w 1959 roku i mógłby nieco trącić myszką, to akcja jest wciągająca. A to, że dzieje się we Włoszech i jest to wyczuwalne to dodaje kolorytu i nawet nieźle się tego słucha/czyta.
Umberto Pesco jako prywatny detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa słynnego producenta filmowego Carla Barenzo. Świetnie skonstruowana intryga, dobre dialogi no i ten włoski koloryt lokalny, z lekkim zabarwieniem mafijnym. Zdaje się, że była to Polska odpowiedź na inne kryminały pisane w tamtym okresie jak Gardnera czy Rossa Macdonalda i zarazem doskonały ich pastisz. Wstęp Marka Nowakowskiego.
Miałam okazję wysłuchać tej opowieści w formie słuchowiska radiowego, które zostało zrealizowane przez Polskie Radio, a jego premiera miała miejsce 28 sierpnia 1993 roku.
Realizacja: TEATR POLSKIEGO RADIA
Autor: Umberto Pesco (Ireneusz Iredyński)
Adaptacja: Halina Szopska
Reżyseria: Jan Warenycia
Realizacja akustyczna: Maria Olszewska
Opracowanie muzyczne: Mirosława Janeta

𝗪 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗭𝗜𝗘 :
Krzysztof Gosztyła – Umberto Pesco
Marek Obertyn – Franco Garde
Michał Pawlicki – Carlo Barenzo
Ewa Serwa – Maria
Arkadiusz Bazak – Roberto
Wacław Szklarski – dziennikarz Partini
Adam Bauman – Ricardo
Marek Frąckowiak – Bartolomeo Corso
Paweł Galia – kelner
Za wyśmienitą obsadę, która idealnie wczuła się w swoje role i potrafiła przekazać sensacyjny klimat słuchaczom, dodaję jedną gwiazdkę. Bardzo dobrze się tego słuchało. Szczególnie jednego z moich ulubionych aktorów/ lektorów Pana Krzysztofa Gosztyłę.
𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 - 𝗭𝗔𝗪𝗦𝗭𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ⵑ
𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ⵑ

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 :
W 2015 roku powstał remake słuchowiska Morderstwo w hotelu Santa Caterina, z wykorzystaniem kwestii zmarłego w 2007 roku Marka Obertyna.

[...]
–Ręce do góry, szpiclu.
Podniosłem ręce do góry.
Dobrze, że nie siedzę na krześle – pomyślałem.

𝐊𝐑𝐘𝐌𝐈𝐍𝐀Ł𝐘 𝐃𝐎 𝐏𝐎𝐏𝐎Ł𝐔𝐃𝐍𝐈𝐎𝐖𝐄𝐉 𝐊𝐀𝐖𝐘 ! 👩☕📖👍
Pomimo tego, że jest to kryminał napisany w 1959 roku i mógłby nieco trącić myszką, to akcja jest wciągająca. A to, że dzieje się we Włoszech i jest to wyczuwalne to dodaje kolorytu i nawet nieźle się tego słucha/czyta.
Umberto Pesco...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
763
495

Na półkach:

Ciężko całościowo ocenić tę powieść. Jeżeli robić to po samym stylu pisania, czyta się ją przyjemnie, o wiele lepiej od aktualnie wydawanej grafomanii polskich (i nie tylko) autorów kryminałów. Jeżeli ocenić fabułę, intrygę, zamysł - tu jest prosto, wręcz zwięźle, jak u protoplastów gatunku. Można powiedzieć zatem, że wspomniani wyżej współcześni grafomanii biją w tym względzie Iredyńskiego na głowę.

Myślę, że to kategoria kryminałów łatwych, szybkich i przyjemnych - w sam raz na leżak, czy odpoczynek po długim, ciężkim dniu. "Ryba płynie za mordercą" (skąd tytuł, tego nie wie nikt) nie zmęczy, zaprosi do ciekawego świata retro i pozwoli odnaleźć interesującą alternatywę dla obecnej, bardziej skomplikowanej fabularnie, za to językowo schamiałej prozy gatunkowej.

Ciężko całościowo ocenić tę powieść. Jeżeli robić to po samym stylu pisania, czyta się ją przyjemnie, o wiele lepiej od aktualnie wydawanej grafomanii polskich (i nie tylko) autorów kryminałów. Jeżeli ocenić fabułę, intrygę, zamysł - tu jest prosto, wręcz zwięźle, jak u protoplastów gatunku. Można powiedzieć zatem, że wspomniani wyżej współcześni grafomanii biją w tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
973
734

Na półkach: ,

Uuuu, cienizna. Wygląda mi to na zwykłą chałturę. Iredyński postanowił rąbnąć czarny kryminał w warunkach włoskich. Chandler to to nie jest. Wyszedł pozbawiony temperatury nudnawy drugorzędny kryminalik. Właściwie podoba mi się tylko tytuł, choć bezsensowny, jak się okazało.

Uuuu, cienizna. Wygląda mi to na zwykłą chałturę. Iredyński postanowił rąbnąć czarny kryminał w warunkach włoskich. Chandler to to nie jest. Wyszedł pozbawiony temperatury nudnawy drugorzędny kryminalik. Właściwie podoba mi się tylko tytuł, choć bezsensowny, jak się okazało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to