Przeczytałam z zainteresowaniem, ponieważ temat emigracji, rozłąki i wszystkiego co się z tym wiąże nie jest mi obcy. Lektura nie wniosła nic do mojego życia, ale była fajną rozrywką.
Ta opowieść rozpisana na dwa tomy, to obyczajowy obraz samotności, rozluźnienia więzi w związku na odległość, poczucia braku bliskości, gdy rozmowy telefoniczne przestają już wystarczać; rozczarowania i borykania się z problemami w pojedynkę po “dwóch stronach granicy”.
Jednak fabuła została trochę spłycona i uproszczona- skupienie przede wszystkim na uniesieniach bohaterek sprawiło, że zabrakło mi tu zwyczajnej przyziemności, co odebrało realność tej historii. A wszystko skojarzyło się się z serialem “Przyjaciółki”, gdzie dzieci wychowują się same, praca robi się sama, a przecież to tak nie działa. Bo życie to nie tylko picie wina z przyjaciółkami i omawianie aktualnych sercowych problemów.
No dobra, raz autorka zostawiła dziecko jednej z nich z dziadkami… a tak to chyba dzieci pałętają się gdzieś same na obrzeżach fabuły.
Ja dodałabym jedno-najtrudniejsze jest uczenie się bycia razem ‘na wciąż” od nowa.
Przeczytałam z zainteresowaniem, ponieważ temat emigracji, rozłąki i wszystkiego co się z tym wiąże nie jest mi obcy. Lektura nie wniosła nic do mojego życia, ale była fajną rozrywką.
Ta opowieść rozpisana na dwa tomy, to obyczajowy obraz samotności, rozluźnienia więzi w związku na odległość, poczucia braku bliskości, gdy rozmowy telefoniczne przestają już wystarczać;...
" [...] W chwili bolesnego uświadomienia sobie, że z drugą osobą łączą nas już tylko wspomnienia i kredyty, a czasami również dzieci, wówczas wiadomo, że związek jest w agonii. [...]"
Postanowiłam przeczytać debiut literacki jednej z moich ulubionych autorek Agnieszki Bednarskiej pod tytułem "Emigracja uczuć". Ta historia jest zupełnie inna od jej późniejszych dzieł. Jest inna, ale nie gorsza. Idealnie nadaje się dla rodzin, których jeden z jego członków wyjechał z kraju w celu zarobkowym, a reszta pozostaje w kraju swojego urodzenia. Do czego może dojść w takiej sytuacji?
Agnieszka Bednarska przedstawia nam cztery pary, które połączyła tęsknota. Kobiety z dziećmi pozostały w Polsce, a ich mężowie wyemigrowali. Do czego doszło między nimi? Czy cztery małżeństwa przetrwały?
Poznacie:
Ewkę i jej męża Sebastiana. Ten mężczyzna wraca po trzech latach emigracji. Musiał wyjechać, żeby móc opłacać rehabilitację dla ich wspólnej córki. Razem "wychowują" dwie urocze córeczki. Czy po trzech latach życia bez siebie będą potrafili wspólnie prowadzić gospodarstwo domowe? Obydwoje mają dużo za uszami. Warto poznać ich historię.
Agatę i Tomasza. Jej mąż wylatuje do Anglii. Jak potoczą się losy tych bohaterów? Czy obydwoje są siebie warci?
Mirkę i Macieja. Ktoś tutaj prowadzi podwójne życie. Czy zgadniecie kto? Mirka jest bardzo wyluzowaną i bardzo otwartą kobietą. Jakim mężem jest Maciej?
Różę i Leszka. Ich problemy mocno mnie zaniepokoiły. Bardzo chcieliby mieć dzieci, jednak endometrioza mocno im to utrudnia. Czy w końcu im się uda zajść w ciążę? Leki hormonalne są bardzo drogie. Co zrobi Leszek dla swojej ukochanej?
Jestem zadowolona, że mogłam poznać tę historię. Nie jest mi obca tęsknota za ukochanym, który wyjechał z kraju. Ciężko jest żyć w takim rozbiciu. Dlatego nieco po ponad roku dołączyłam z dziećmi do męża. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia w rozłące.
Uważam, że małżeństwo powinno żyć razem w jednym kraju. Życie w dwóch krajach niestety nie niesie ze sobą nic dobrego. Każdy z partnerów zaczyna wtedy żyć własnym życiem, coraz bardziej oddalając się od siebie. I niestety dochodzi do rozluźnienia więzów i szukania pocieszenia w innych ramionach. Czy nasi bohaterowie dopuścili się zdrad małżeńskich? Czy ich małżeństwa przetrwały? Przekonacie się o tym podczas czytania tej książki.
Uważam, że autorka w idealny sposób przedstawiła losy rodzin rozbitych na dwa różne kraje. Mam nadzieję, że podobna historia jej się nie przytrafiła. Jak tak, to bardzo współczuję.
Jeżeli chcecie żyć rozbici na dwa kraje, to najpierw przeczytajcie "Emigrację uczuć", a potem zastanówcie się nad konsekwencjami waszego wyboru.
Znam przypadki małżeństw podzielonych na dwa kraje, które zakończyły się rozwodem i takie przypadki, które to przetrwały. W którym przypadku wy się znajdziecie? Moim zdaniem to jest czysta loteria.
My przetrwaliśmy, bo ja też wyjechałam. Kto wie, jakby to było, gdybym została w Polsce?
Zachęcam was do przeczytania tej książki. Zobaczcie, z jakimi problemami mierzą się nasi bohaterowie. Poznajcie ich wszystkie rozterki.
Ps.
Rodzice wychowujący wspólnie dzieci powinni się równo nimi zajmować, bez względu na to, czy tylko jedno z nich pracuje, czy nie. Wolne od pracy nie zwalnia ich z tego obowiązku. Dzieci potrzebują uwagi obydwojga rodziców.
Zakończenie daje do myślenia. Koniecznie muszę przeczytać drugą część tej historii. Jestem bardzo ciekawa losów Ewki, Róży, Mirki i Agaty.
Uważam "Emigrację uczuć" za bardzo udany debiut. Czytając jego, nie odczułam, że jest to pierwsza powieść Agnieszki Bednarskiej.
Brawo Aga! Pisz dalej! Czekam na kolejne Twoje historie.
" [...] W chwili bolesnego uświadomienia sobie, że z drugą osobą łączą nas już tylko wspomnienia i kredyty, a czasami również dzieci, wówczas wiadomo, że związek jest w agonii. [...]"
Postanowiłam przeczytać debiut literacki jednej z moich ulubionych autorek Agnieszki Bednarskiej pod tytułem "Emigracja uczuć". Ta historia jest zupełnie inna od jej późniejszych dzieł. Jest...
,,Za lepszym życiem", malo kto wie że właśnie tą ksiażką debutowala Agnieszka Bednarska.
Przyznam się że za pierwszym razem nie polubiłam tej książki. Wydawała mi się taka banalna i dość tendencyjana. Notka że są tam też przeżycia autorki też nie nawiele się zdała bo w sumie skupiałam się na tym którą postacią jest Agnieszka. Tak więc suma sumrum wymazałam ją z pamieci ...aż do pewnego dnia.....
Poleciłam książki A.Bednarskiej które są na empikgo mojej znajomej i o zgrozo ! Pisze ona do mnie ,, przesłuchałam i lubię to , nawet bardzo i nie wiem o co Ci chodzi" ...
Wywiązała się dyskusja ale ja miałam bardzo słabe argumenty, więc wkurzona założyłam słuchawki i przesłuchałam sobie książkę jeszcze raz.
Słuchałam i słuchałam i teraz wiem za co kocham Bednarską.
Już dawno nie czytałam tak pięknej książki o przyjaźni, o takiej prawdziwej przyjaźni, gdzie jak piją to wszystkie, gdzie śpiewają to tym samym głosem a jak ryczą to rzeka łez płynie.
Cztery przyjaciółki Mirka, Agata, Róża, i Ewa, cztery życia. Są inne a jednak łączy je niesamowita więź. Mogą na siebie liczyć, nie oceniają się , nie konkurują ze sobą ale zwyczajnie się wspierają.
Agata której mąż pracje w Anglii zakochuje się w koledze z pracy,, zaczyna łączyć ich płomienny romas, ale czy dziewczyna która jest matką i żoną opamięta się?
Mirka która przez trudne dzieciństwo nie potrafi nawiązać prawdziwej relacji z mężczyznami.
Ewa, która praktycznie sama zajmuje się dwiema córkami w tym jedną niepełnosprawną. Tęskniąc za dawnym życiem odkrywa że mąż jest uzależniony od gier komputerowych.
Róża , najmłodsza z przyjaciółek, pragnie zostać mamą. Niestety potrzebny jest zabieg invitro który jest bardzo drogi. Mąż Róży porzuca więc pracę i wyrusza do Norwegii by zarobić pieniądze. ....
Rozpacz, strata, szczęście, codzienne dylematy wylewają się z kartek tej książki.Sprawiają że che się więcej o więcej.
Przepraszam więc wszystkich a najbardziej Agnieszka Bednarska Ciebie że tak bez sensu oceniłam te książkę wcześniej.
Uważam że jest to dobra powieść i idealna na fajny babski film jako wyciskacz łez.
A obstawianie kto jest kim w tej książce w realu nie ma sensu bo to może być każda z nas.
#Agnieszka Bednarska
#zalepszymżyciem
,,Za lepszym życiem", malo kto wie że właśnie tą ksiażką debutowala Agnieszka Bednarska.
Przyznam się że za pierwszym razem nie polubiłam tej książki. Wydawała mi się taka banalna i dość tendencyjana. Notka że są tam też przeżycia autorki też nie nawiele się zdała bo w sumie skupiałam się na tym którą postacią jest Agnieszka. Tak...
Realistyczny obraz problemów związanych z rozłąką w rodzinie. Rodzi się pytanie, czy było warto? A gdzieś w tle dźwięczy pytanie o możliwość bycia wiernym i uczciwym w małżeństwie. Polecam
Realistyczny obraz problemów związanych z rozłąką w rodzinie. Rodzi się pytanie, czy było warto? A gdzieś w tle dźwięczy pytanie o możliwość bycia wiernym i uczciwym w małżeństwie. Polecam
Świetna książka podejmująca trudny temat emigracji. Przeczytała już kilka pozycji traktujących o tym temacie. Większość opisuje przeżycia, emigranckie środowiska - to bardzo ciekawe historie, ale zawsze brakowało mi takiego uczuciowego, kobiecego spojrzenia na sprawę emigracji. Bardzo mi się spodobała.
Świetna książka podejmująca trudny temat emigracji. Przeczytała już kilka pozycji traktujących o tym temacie. Większość opisuje przeżycia, emigranckie środowiska - to bardzo ciekawe historie, ale zawsze brakowało mi takiego uczuciowego, kobiecego spojrzenia na sprawę emigracji. Bardzo mi się spodobała.
Jest to pierwsza powieść Pani Agnieszki Bednarskiej jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Ciekawa pozycja, opisująca zmagania czterech przyjaciółek z problemami związanymi z emigracją partnerów. Znajdziemy w książce wiele sytuacji które dają wiele wzruszeń, uśmiechu, radości, smutku jak i tęsknoty.
Jest to pierwsza powieść Pani Agnieszki Bednarskiej jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Ciekawa pozycja, opisująca zmagania czterech przyjaciółek z problemami związanymi z emigracją partnerów. Znajdziemy w książce wiele sytuacji które dają wiele wzruszeń, uśmiechu, radości, smutku jak i tęsknoty.
Przed chwilą skończyłam czytać tę książkę,przyjemnie się czyta,tą fajną,zabawną lekturę,ciężko było mi się oderwać.
Z przyjemnością przeczytałam,naprawdę warto było przeczytać.
Przed chwilą skończyłam czytać tę książkę,przyjemnie się czyta,tą fajną,zabawną lekturę,ciężko było mi się oderwać.
Z przyjemnością przeczytałam,naprawdę warto było przeczytać.
Czytając tę książkę pt. '' Emigracja uczuć'' autorstwa debiutującej pisarki Pani Agnieszki Bednarskiej wydaną z udziałem Wydawnictwa Replika można zaobserwować oraz przyjrzeć się z bliska, jak wygląda dotychczasowe codzienne życie czterem przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki.
Każda z występujących w powieści bohaterek ma swoje sekrety, plany, które chcą zrealizować, aby poczuć się spełnionymi.
Gdy obserwujemy, z bliska życie tych czterech przyjaciółek to możemy, z łatwością stwierdzić, że ich życie wcale nie jest kolorowe, jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka.
Radzenie sobie w trudnych sytuacjach nie należy do łatwych, gdyż wymaga dodatkowego sprawdzenia siebie w momencie, kiedy życie nie przedstawia się barwnie, ale czyni nasze bohaterki zagubionymi. Pragną być kochane, a jednocześnie szczęśliwe.
Pani Agnieszka Bednarska udowodniła, że nie ma rzeczy dla niej niemożliwej do realizacji, jeśli chodzi o obserwacje współczesnego spojrzenia realnie na rzeczywistość i jak ona się prezentuje w świetle, kiedy trzeba pokonać wiele dróg, by wystawić nawet, swoje uczucia na próbę czasu poświęcając nawet życie osobiste.
Dialogi skonstruowane były pomysłowo i dobrane do występujących w tej powieści bohaterów.
Książkę tę czytało mi się dobrze, gdyż miałam od samego początku do niej pozytywne nastawienie.
Emigracja jest ogólnie trudnym zagadaniem do podjęcia.
Uważam, że autorka wywiązała się, ze swojego zadania wzorowo podejmując go.
Czytelnicy sięgający po tę książkę odnajdą cząstkę siebie, a przy tym mogą łatwo dokonać oceny czy przeczytanie tej książki pomogło mu w sprawie, kiedy musi podjąć ważne decyzje dotyczące wyjazdu.
Polecam przeczytać tę książkę.
Czytając tę książkę pt. '' Emigracja uczuć'' autorstwa debiutującej pisarki Pani Agnieszki Bednarskiej wydaną z udziałem Wydawnictwa Replika można zaobserwować oraz przyjrzeć się z bliska, jak wygląda dotychczasowe codzienne życie czterem przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki.
Każda z występujących w powieści bohaterek ma swoje sekrety, plany, które chcą zrealizować, aby...
Bardzo dobra książka, opowiadająca o życiu czterech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, ma swoje problemy, wszystkie są na innych etapach życia, lecz każda zmaga się z bólem rozstania z ukochaną osobą- mężowie już wyjechali za "chlebem" za granicę, lub planują to zrobić. Książka pokazuje jak niektóre rzekomo stałe uczucia mogą stać się ulotnymi... jak łatwo zamienić rodzinne życie na poszukiwanie nowych "przygód ", jak nigdy nie można być pewnym uczuć drugiej osoby. Bardzo wciągająca opowieść, idealna na wieczór lub dwa!
Bardzo dobra książka, opowiadająca o życiu czterech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, ma swoje problemy, wszystkie są na innych etapach życia, lecz każda zmaga się z bólem rozstania z ukochaną osobą- mężowie już wyjechali za "chlebem" za granicę, lub planują to zrobić. Książka pokazuje jak niektóre rzekomo stałe uczucia mogą stać się ulotnymi... jak łatwo...
Książka napisana sprawnie, opowiadane historie czterech zaprzyjaźnionych dziewczyn zaciekawiają i chce się je poznać. Rozluźnienie więzi w związku na odległość, zdrada, poczucie samotności, zagubienia. Życie niby razem, choć osobno. Wiecznie brakująca kasa, próby walki o rodzinę, chęć jej powiększenia. Różne życiowe zakręty. Było tu to wszystko, choć czasami trochę naciągane. I oceniłabym tę pozycję wyżej, gdyby nie zakończenie. Nie mogło być chyba gorszego.
Książka napisana sprawnie, opowiadane historie czterech zaprzyjaźnionych dziewczyn zaciekawiają i chce się je poznać. Rozluźnienie więzi w związku na odległość, zdrada, poczucie samotności, zagubienia. Życie niby razem, choć osobno. Wiecznie brakująca kasa, próby walki o rodzinę, chęć jej powiększenia. Różne życiowe zakręty. Było tu to wszystko, choć czasami trochę...
Pierwsza i na pewno nie ostatnia książka pani Agnieszki.
Cztery przyjaciółki ,Agata,Mirka,Róża i Ewa.
Świetnie skonstruowana opowieść ,gdzie przeplatają się wątki rodzinne tych czterech kobiet...Kobiet których mężowie za lepszym życiem wyemigrowali za granicę .Wszystko to takie prawdziwe i takie realne,bo czyż w życiu tak nie bywa? I to życie na tak zwane "dwa fronty",sama byłam tego kiedyś świadkiem.Żona wyjeżdżając z PL zapewniała męża że kocha i już tęskni ,a po przekroczeniu granicy,był telefon do kochanka "kochanie,już wracam",przykre ale prawdziwe.A końcówka książki rozwaliła mnie totalnie,i policzki były mokre od łez....
Z czystym serduchem POLECAM!!!
Pierwsza i na pewno nie ostatnia książka pani Agnieszki.
Cztery przyjaciółki ,Agata,Mirka,Róża i Ewa.
Świetnie skonstruowana opowieść ,gdzie przeplatają się wątki rodzinne tych czterech kobiet...Kobiet których mężowie za lepszym życiem wyemigrowali za granicę .Wszystko to takie prawdziwe i takie realne,bo czyż w życiu tak nie bywa? I to życie na tak zwane "dwa...
Przeczytalam i nie zaluje, tylko z ocena bedzie trudniej.
.. lubie ksiazki z przeslaniem, ksiazki zmuszajace do myslenia do analizy swego dotychczasowego zycia, ksiazki ktore otwieraja oczy na cos nowego, cos ciekawego itd.
No wlasnie "Emigracja uczuc" zadnego z tych wyzej wymienionych nie spelnia. Ot historia 4 przyjaciolek, wzloty upadki..opisane troche tasmowo, o kazdej po trochu ale tak naprawde zadnych szczegolow, zadnych glebokich emocji.
Tak dla przykladu - Problematyka in vitro u Róży..Nie widze tu tych ogromnych emocji zwiazanych z pragnieniem posiadania dziecka.Wszystko w ksiazce jest tak banalnie uproszczone. Ot chcieli dziecko i maja. Czarne chmury probuje autorka przyciagnac sila ukazujac watek o ojciec Róży o jego religijnosci rownoznacznej tu z chwilowym odtraceniem wnuka. No ale juz nagli happy end ..juz dziadek trzyma wnuka i nie wypuszcza go z rąk ..Az mdli.
Kolejny przyklad to historia Agaty..Kobieta zostaje bez meza w Polsce z drastajacymi dzieciakami, a jej jedyne zajecie to dbanie o siebie, spotkania z kochankiem, spotkania z przyjaciolkami.. Jej praca w banku to tez jakby jej nie bylo, najwidoczniej bezstresowa))- kurcze, znam niejedna matke, ktora o 22 pada na twarz bo tak jest wykonczona zwyklymi obowiazkami domowymi i wychowaniem dzieci.
Chyba na dzis wystarczy)bo sie zdenerwowalam, haha
4 gwiazdki za to, ze moglam polezec na plazy nie nudzac sie.
Przeczytalam i nie zaluje, tylko z ocena bedzie trudniej.
.. lubie ksiazki z przeslaniem, ksiazki zmuszajace do myslenia do analizy swego dotychczasowego zycia, ksiazki ktore otwieraja oczy na cos nowego, cos ciekawego itd.
No wlasnie "Emigracja uczuc" zadnego z tych wyzej wymienionych nie spelnia. Ot historia 4 przyjaciolek, wzloty upadki..opisane troche tasmowo, o...
tę książkę autorka powinna była zadedykować wszystkim tym którzy z zawiścią patrzą na sąsiadkę, koleżankę czy kogokolwiek innego kto się dobrze ubiera, jeździ porządnym autem a ma męża za granicą, bo tylko ta konkretna osoba wie jaką cenę trzeba zapłacić za długą rozłąkę..
nie żebym nie ufała mężowi ale ta książka utwierdziła mnie tylko z przekonaniu żeby nie puszczać go za granicę:) wolałabym nie mieć drogich ubrań i super fury niż się zastanawiać czy mężczyzna który wróci to nadal będzie mój mężczyzna..
Napisana lekkim językiem, co sprawiło że nie chciało się jej odkładać.. polecam serdecznie.
tę książkę autorka powinna była zadedykować wszystkim tym którzy z zawiścią patrzą na sąsiadkę, koleżankę czy kogokolwiek innego kto się dobrze ubiera, jeździ porządnym autem a ma męża za granicą, bo tylko ta konkretna osoba wie jaką cenę trzeba zapłacić za długą rozłąkę..
nie żebym nie ufała mężowi ale ta książka utwierdziła mnie tylko z przekonaniu żeby nie puszczać go za...
Świetnie przedstawiona przyjaźń czterech kobiet, bardzo różnych, a jednak wspierających się w każdej życiowej sytuacji. Dylematy i problemy związane z emigracją też są w tej książce trafnie pokazane. Polecam!
Świetnie przedstawiona przyjaźń czterech kobiet, bardzo różnych, a jednak wspierających się w każdej życiowej sytuacji. Dylematy i problemy związane z emigracją też są w tej książce trafnie pokazane. Polecam!
Patrząc na okładki tych książek nie bardzo miałam ochotę po nie sięgać. Jednak przełamałam się i moje zdumienie było przeogromne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to przecudowne książki i mogę być zła tylko sama na siebie za to, że tak długo zwlekałam z ich przeczytaniem. Aż żałuję, że jestem już po lekturze. Po cichu liczę na dalszy ciąg, bo moim zdaniem wiele spraw pozostało niewyjaśnionych. Książki czyta się jednym tchem. „Emigracja uczuć” to pierwszorzędnie opowiedziana historia czterech kobiet – przyjaciółek, których mężowie z różnych powodów wyjeżdżają za granicę żeby zarobić pieniądze. A dziewczyny zostają same ze swoimi obowiązkami w kraju. Takie życie dla nikogo nie jest łatwe.
Agata wikła się w romans w pracy, Ewa nie chce już być sama i ściąga męża do domu, Mirka prowadzi rozwiązłe i dość rozrywkowe życie, a Róża stara się o największy cud na świecie. Wszystkie cztery są ze sobą bardzo związane. Pomagają sobie we wszystkim, wspierają się nawzajem, często spotykają się na babskich wieczorach. Ale nic nie trwa wiecznie. Klan przyjaciółek się rozpada. Agata wraz z dziećmi, nie mogąc znieść rozłąki, wyjeżdża do męża, a Mirka po przeżyciu ogromnej tragedii po prostu znika. Druga część, czyli „Wszystko przed nami” jest kontynuacją „Emigracji uczuć”. Nadal traktuje o czterech wspaniałych kobietach. O nowym życiu Mirki i o poszukiwaniu jej przez przyjaciółki. O trudnym pożyciu z dawno niewidzianym mężem i radykalnej decyzji Ewy. O ciężkich wyborach Agaty. I o Róży, która osiąga to, czego chciała i to w dwójnasób. Powtórzę jeszcze raz: książki są po prostu rewelacyjne. Czyta się je jednym tchem, są momenty, że nie sposób odłożyć je na półkę. W sposób bardzo lekki i prosty poruszają bardzo trudne egzystencjalne tematy takie jak: in vitro, kalectwo, przekonania religijne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to powieści o przymusowej rozłące i tęsknocie za bliskimi. O tym, że człowiek potrafi poświęcić bardzo wiele by jego rodzina była szczęśliwa. Jednak nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. O uleganiu pokusom, o zdradzie i o tym jak ludzie zmieniają się diametralnie pod wpływem rozstania. O miłości i wielkiej przyjaźni, które góry potrafią przenosić. O wielkiej stracie i tak silnym bólu i rozpaczy, że to jest aż niewyobrażalne. Obie pozycje czytało mi się świetnie. Wywołały we mnie bardzo dużo silnych emocji. Od śmiechu poprzez złość aż do wielkiej rozpaczy. Były momenty, że musiałam odłożyć lekturę, by się trochę uspokoić. Złościłam się na bohaterki za ich wybory, a czasem zazdrościłam, że potrafią i maja odwagę takich, a nie innych wyborów dokonać. Bardzo polecam obie książki wszystkim bez wyjątku. Zabierajcie się do czytania, bo naprawdę warto. To bardzo udany debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Czytając opisy ze skrzydełek można by odnieść wrażenie, że książki te to jakieś tam czytadło pokroju harlequin. Och, jakże można się pomylić! Niejeden mężczyzna podbierze książkę żonie, zagłębi się z przyjemnością w lekturę i nie będzie chciał oddać.
Patrząc na okładki tych książek nie bardzo miałam ochotę po nie sięgać. Jednak przełamałam się i moje zdumienie było przeogromne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to przecudowne książki i mogę być zła tylko sama na siebie za to, że tak długo zwlekałam z ich przeczytaniem. Aż żałuję, że jestem już po lekturze. Po cichu liczę na dalszy ciąg, bo moim zdaniem wiele...
Długo zbierałam się do lektury tej książki. Czekała już od jakiegoś czasu na mojej półce, a ja ciągle pomijałam ją, kiedy wybierałam sobie kolejną książkę, która umiliłaby mi wieczór. Być może zwlekałam, gdyż obawiałam się tego, co zastanę wewnątrz. Nie do końca przepadam za powieściami obyczajowymi. Chętniej sięgam po mocniejszą literaturę. Moje obawy były jak najbardziej uzasadnione. Ileż to teraz książek obyczajowych dostępnych jest na rynku? Całe mnóstwo. Wybór naprawdę godnej przeczytania lektury jest zatem trudny. Najgorsze jest jednak to, że często czytając tego typu dzieła ma się wrażenie deja vu - gdzieś już o tym ktoś pisał, już to znam i nie mam ochoty na więcej. Do tego doszedł fakt, że nigdy dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Agnieszki Bednarskiej. Po prostu nie wiedziałam, czego mogę się tym razem spodziewać. Dlatego też pełna wewnętrznych rozterek, czy aby ponownie nie stracę tylko swojego czasu, sięgnęłam po książkę.
Początek lektury nie był zbyt obiecujący. Oto mamy paczkę czterech zgranych wieloletnich przyjaciółek, które pozostają ze sobą w bliskim kontakcie. Dzwonią do siebie, umawiają się na specjalne wieczorki, a wówczas opowiadają o swoich codziennych radościach oraz troskach. Zaczęłam podejrzewać, że los znów sobie ze mnie zakpił i ponownie podrzucił mi tandetne czytadło, które nic do mego życia nie wniesie, a jedynie bezlitośnie pożre cenne godziny mojego życia. Na całe szczęście im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym ciekawsza mi się wydawała. Powoli poznawałam losy głównych bohaterek, utożsamiałam się z nimi, a później już na całego przeżywałam wszystko to, co spotkało je w życiu. A trzeba przyznać, że lekko nie mają. Każda z nich jest inna, ale łączy je jedno. Ich mężowie, chcąc zapewnić rodzinie lepsze warunki życia, bądź też spełnić największe marzenia, wyjeżdżają do pracy za granicę. Kobiety tymczasem pozostają same w domach, mając na głowie dzieci, własną pracę, czy też inne dręczące ich problemy. Każda z nich bezlitośnie odczuwa brak partnera, z którym w razie kłopotów nie może nawet porozmawiać, przytulić się do niego, ani poprosić o pomoc chociażby w wykonaniu codziennych obowiązków. Kontakt telefoniczny nigdy nie zastąpi obecności bliskiej ich sercu osoby tuż obok. Starają się jednak jakoś sobie z tym radzić. Mimo ogólnego zmęczenia i frustracji, zaciskają zęby i po prostu przeżywają dzień za dniem. Zdarza im się popełniać również błędy, a nawet czasem szukać pocieszenia w ramionach innych mężczyzn. Jednakże przez cały czas odliczają dni do powrotu ich ukochanych. Bywa jednak tak, iż u niektórych z nich okazuje się, że człowiek, za którego wyszły, nie jest już tą samą osobą. Odległość oraz brak bliskiego kontaktu przez dłuższy okres czasu niestety oddala od siebie małżonków. W ich życiu zamiast poprzedniej wielkiej miłości, pojawia się jedynie pustka, nieumiejętność nawiązania ponownego kontaktu, a w konsekwencji prawdziwe rodzinne kłopoty.
Autorka prosto i wyraźnie opisuje problemy rodzin, w których jedno z małżonków musiało wyemigrować z kraju za pieniądzem, aby móc utrzymać swoich bliskich. Z kart powieści jasno widać jej oburzenie na sytuację w naszym kraju, który nie potrafi zapewnić swoim obywatelom godnych warunków do życia. Mimo tego, iż tu jest ich dom, tu się urodzili, żyli, pracowali, płacili podatki, z których państwo mogło się utrzymywać i dalej funkcjonować, to sami w momencie, kiedy potrzebują pomocy, nie mogą na nią liczyć. Nikt nie wyciągnie do nich pomocnej dłoni. Zostają sami ze swoimi problemami, a nie mogąc liczyć na wsparcie ze strony państwa, szukają szczęścia na obczyźnie. Najgorsze jest jednak to, że konsekwencją tego jest wielokrotnie rozpad szczęśliwych dotąd związków oraz krzywda dzieci, które rosną pozbawione obecności rodzica w domu.
"Emigracja uczuć" Bednarska napisała na podstawie własnych doświadczeń oraz przeżyć innych kobiet, których mężowie wyjechali z kraju w poszukiwaniu lepszego jutra. Warto również wspomnieć w tym miejscu, iż książka ta jest literackim debiutem pisarki. Trzeba przyznać, iż nie poległa. Udało jej się napisać coś, co zmusza człowieka do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Książka przepełniona jest przeróżnymi emocjami. Czytelnik podczas lektury doświadczy zarówno tych szczęśliwych, jak i tych, które wzburzą mu ciśnienie, a nawet wycisną łzy z oczu. Nie sposób nie wczuć się w skórę głównych bohaterek. Jestem pewna, że nie jedna osoba odnajdzie w nich własne cechy oraz zauważy, że nie tylko ona boryka się z danymi problemami. Czytając o ich losach, będziecie na przemian się z nimi śmiać oraz płakać, kiedy będzie ku temu okazja. Poczujecie dogłębny smutek, żal, złość, ale również wielkie wzruszenie i radość. Książkę powinni przeczytać wszyscy ci, którzy zasiadają na wyższych szczeblach władzy. Być może wówczas otworzyliby oczy i zastanowili się, co można zmienić w naszym kraju, aby nie dochodziło do tego typu sytuacji. To prawdziwy skandal, aby ludzie zmuszeni byli wyjeżdżać poza granice własnego państwa, gdyż nie potrafi ono zapewnić człowiekowi podstawowych rzeczy, tego, co mu się należy. Warto sięgnąć po tę powieść. Polecam ją wszystkim tym, którzy nie są obojętni na ludzki los. Jestem pewna, że lektura tej książki uwrażliwi Was jeszcze bardziej i zmusi do głębokiej refleksji nad własnym życiem.
Moja ocena: 5/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/emigracja-uczuc-agnieszka-bednarska-recenzja-316/
Długo zbierałam się do lektury tej książki. Czekała już od jakiegoś czasu na mojej półce, a ja ciągle pomijałam ją, kiedy wybierałam sobie kolejną książkę, która umiliłaby mi wieczór. Być może zwlekałam, gdyż obawiałam się tego, co zastanę wewnątrz. Nie do końca przepadam za powieściami obyczajowymi. Chętniej sięgam po mocniejszą literaturę. Moje obawy były jak najbardziej...
Babska książka mojej żony, którą przeczytałem tylko dlatego, że nic innego do przeczytania mi w domu nie zostało. Bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że znam tę historię, wielu moich kumpli miało dylematy podobne do tych opisanych w tej książce, wiele znanych mi związków nie przetrwało rozstania spowodowanego wyjazdem za granicę. Spędziłem nad nią dwie noce, nikomu się do tego nie przyznając, ale to nie były noce stracone. Polecam, nie tylko kobietom.
Babska książka mojej żony, którą przeczytałem tylko dlatego, że nic innego do przeczytania mi w domu nie zostało. Bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że znam tę historię, wielu moich kumpli miało dylematy podobne do tych opisanych w tej książce, wiele znanych mi związków nie przetrwało rozstania spowodowanego wyjazdem za granicę. Spędziłem nad nią dwie noce, nikomu się...
Mam zamiar sprzeciwić się logice i przeczytać "Emigrację...", mimo wcześniejszego przeczytania "Wszystko przed nami"! A co!
Ta druga książka wywołała w mojej głowie pokaz fajerwerków, więc jestem przekonana, że i ta nie będzie wcale gorsza! :)
__________________
Przeczytałam! Polecam.
Poruszająca do głębi, rozśmieszająca do łez, bliska realnemu życiu i problemom każdego z nas.
Mam zamiar sprzeciwić się logice i przeczytać "Emigrację...", mimo wcześniejszego przeczytania "Wszystko przed nami"! A co!
Ta druga książka wywołała w mojej głowie pokaz fajerwerków, więc jestem przekonana, że i ta nie będzie wcale gorsza! :)
__________________
Przeczytałam! Polecam.
Poruszająca do głębi, rozśmieszająca do łez, bliska realnemu życiu i problemom każdego z nas.
Z historii wiemy, że „wielka emigracja” miała miejsce w połowie XIX wieku, wtedy znaczna część polaków kupiła bilet w jedną stronę do Ameryki. Szukając pracy, pieniędzy i lepszego życia zostawiając wszystko, co znali i kochali, z tobołkiem na plecach wyruszali w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w 2004 roku, kiedy wielu naszych rodaków „odpłynęło” na nowej fali emigracji. Agnieszka Bednarska, po trochu opierając się na własnych doświadczeniach, a po trochu obserwując przeżycia innych kobiet, postanowiła napisać książkę, którą miałam przyjemność przeczytać. „Emigracja uczuć”, bo o niej mowa jest opisem doświadczeń czterech przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki. Każda z nich zmaga się z problemami życia codziennego, co je łączy? Posłuchajcie…
Agata jest szczęśliwą mężatką, można powiedzieć, że jej relacja z mężem jest wręcz wzorcowa. Przez znajomych postrzegani są jak para idealnie dobrana i rzeczywiście tak było do czasu, gdy Tomek podjął pracę w Anglii. Samotność, która doskwiera Agacie pcha ją w ręce innego mężczyzny. Tomek też nie skąpi sobie wdzięków innej kobiety, czy mają szansę przetrwać?
Ewa przez wiele lat zmagała się z trudem życia w pojedynkę, mając niepełnosprawne dziecko, wraz z mężem podjęli decyzję o jego emigracji. On miał zarabiać na rehabilitację córki, a ona utrzymywać dom w Polsce. Jak się jednak okazało czas rozłąki zmienił ich oboje. Czy uporają się z nowymi problemami?
Mirkę ukształtowały problemy w jej rodzinnym domu. Już, jako mała dziewczynka straciła wiarę w mężczyzn. Jej związek z Maciejem scementował synek, mimo wielkiej miłości do dziecka, nie potrafi porzucić podwójnego życia, które prowadzi.
Róża ostatnia z przyjaciółek, ma jedno marzenie, chce mieć dziecko. Jak się okazuje w jej przypadku nie jest to takie proste. Mąż Leszek, aby spełnić marzenie żony o potomku wyjeżdża za granicę, aby zarobić na kosztowny zabieg. Czy starczy im wiary?
Po pierwszych kilku stronach nie sądziłam, że historia tych kobiet stanie się mi tak bliska, jak to miało miejsce podczas czytania. Początkowo czułam, że nie mogłabym się z nimi zaprzyjaźnić, w ich zachowaniu było coś, co mnie drażniło. Mimo wszystko czytałam dalej, i co? Moje obawy okazały się bezpodstawne, słuchając ich problemów, historii i zwierzeń, autentycznie przejęłam się ich losem. Autorka niewątpliwie potrafi grać na uczuciach: leciały mi łzy szczęścia, gdy dowiedziałam się o dziecku, a kończąc książkę zalałam się łzami rozpaczy. Nie myślcie jednak, że jest to melodramat, nic z tych rzeczy, były też fragmenty, podczas których płonęły mi rumieńce, tak było gorąco. Jeszcze innym razem śmiałam się do rozpuki. Ta książka jest mieszaniną emocji, dokładnie taką, jaką doświadczamy w życiu.
Cieszę się, że Pani Agnieszka zdecydowała się napisać tę książkę, ponieważ emocje, które mi towarzyszyły podczas jej czytania są nieporównywalne z niczym innym. Co więcej „Emigracja uczuć” każe się zatrzymać i zastanowić nad własnym życiem, racją z partnerem, z przyjaciółmi. Mam nadzieję, że tak udany debiut doda tylko skrzydeł autorce i niebawem będziemy mogli przeczytać inne jej książki.
Z historii wiemy, że „wielka emigracja” miała miejsce w połowie XIX wieku, wtedy znaczna część polaków kupiła bilet w jedną stronę do Ameryki. Szukając pracy, pieniędzy i lepszego życia zostawiając wszystko, co znali i kochali, z tobołkiem na plecach wyruszali w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w 2004 roku, kiedy wielu naszych...
Debiutancka powieść Agnieszki Bednarskiej „Emigracja uczuć” sprawiła, że mój weekend majowy rozpoczął się bardzo pozytywnie jeśli chodzi o nowe doświadczenia literackie. Powieść Agnieszki porusza tematykę emigracji. Autorka świetnie jest rozeznana w temacie, który opisuje ponieważ sama od 2005 roku mieszka wraz z rodziną w Wielkiej Brytanii.
Agnieszka Bednarska przedstawia czytelnikowi losy czterech rodzin, czterech przyjaciółek – Agaty, Ewy, Róży i Mirki. Mimo że są przyjaciółkami każda z nich jest kompletnie inna pod każdym względem.
Agata jest pracownicą banku, matką z dużym stażem – jej dzieci są już dorosłe. Wydawałoby się, że ma wszystko – jednak nie ma najważniejszego – męża przy sobie. Jej mąż Tomasz prowadzi podwójne życie za granicą. Agata kierowana samotnością i potrzebą bycia kochaną wdaje się w romans z kolegą z biura. Agata jednak pragnie by jej życie z mężem było takie jak dawniej. Postanawia wyjechać do niego…
Ewa samotnie wychowuje dwójkę córeczek ponieważ jej mąż wyjechał za granicę w celu zarobienia pieniędzy na rehabilitację jednej z nich. Kobieta z trudem znosi każdy samotny dzień wypełniony ciężką pracą. Kiedy jej mąż, Sebastian, wreszcie wraca okazuje się, że nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Czy ich związek będzie można odbudować na nowo po tak długiej rozłące?
Róża razem ze swoim mężem postanawiają, że dziecko będzie rozwiązaniem ich małżeńskich problemów. Jednak i tu pojawiają się schody, kiedy okazuje się, że Róża nie może zajść naturalnie w ciążę. Małżeństwo decyduje się na metodę in vitro, która niestety jest bardzo droga. Leszek wyjeżdża za granicę za pieniędzmi. Czy wyjazd Leszka zbliży ich do siebie? Czy Róży uda się zajść w ciążę i urodzić dziecko?
Mirka mieszka z mężem i małym synem Rafałem. Kiedy jeden z jej kochanków umiera na AIDS kobieta postanawia zmienić swoje postępowanie. Jednocześnie jej mąż traci pracę i za jej namową wyjeżdża za granicę. Czy Mirka zmieni swoje zwyczaje?
Problem emigracji jest niestety obecnie na czasie. Tu mąż wyjechał „za chlebem” tam żona za „lepszymi perspektywami pracy”, a córka „za lepszym życiem”, jednak nie zawsze szczęście się uśmiechnie. Akcja powieści jest ponadczasowa, sytuacje opisane w książce mogą przytrafić się każdemu z nas. Autorka zmusza czytelnika do przemyśleń wszystkich „za” i „przeciw” takiego wyjazdu emigracyjnego, a dzięki temu książka nabiera większej wartości. Język którym posługuje się autorka jest prosty w odbiorze. Bohaterowie, których kreuje są nieszablonowymi postaciami, którym czytelnik będzie kibicował na każdej kolejnej stronie powieści. Motywami przewodnimi w książce, oprócz emigracji, są: miłość, rodzina, przyjaźń i zdrada.
Co zachęciło mnie do przeczytania tej książki? Nie tylko bardzo zachęcający opis z okładki, ale również sama okładka. Wygląda wręcz na filmową i prezentuje się rewelacyjnie poprzez żywą kolorystykę i świetnie wkomponowane zdjęcia odrobinkę ukazuje motyw przewodni powieści.
„Emigracja uczuć” jest bardzo dobrą książką, więc mogę bez obaw powiedzieć, że debiut Agnieszki Bednarskiej okazał się sukcesem. Komu polecam tę powieść? Przede wszystkim paniom, zarówno tym, dla których poruszana w książce tematyka jest w jakiś sposób bliska, jak i tym, które szukają dobrej lektury.
Debiutancka powieść Agnieszki Bednarskiej „Emigracja uczuć” sprawiła, że mój weekend majowy rozpoczął się bardzo pozytywnie jeśli chodzi o nowe doświadczenia literackie. Powieść Agnieszki porusza tematykę emigracji. Autorka świetnie jest rozeznana w temacie, który opisuje ponieważ sama od 2005 roku mieszka wraz z rodziną w Wielkiej Brytanii.
"Emigracja uczuć" to debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Początkowo wydawało mi się, iż jest to takie typowe babskie czytadło. Nic bardziej mylnego! Ta powieść niesie ze sobą głęboki przekaz. Początkowo jest on niejasny-wtedy gdy poznajemy perypetie czterech przyjaciółek. Jednak wraz z rozwojem akcji- puenta staje się zrozumiała, a zakończenie książki utwierdza czytelnika w przekonaniu, że cała ta historia ma głębszy sens.
W "Emigracji uczuć" poznajemy losy czterech przyjaciółek- Agaty, Ewy, Mirki oraz Róży. Kobiety bardzo różnią się od siebie- nie tylko pod względem charakteru czy typu urody, ale także (co najważniejsze) każda z nich ma inne priorytety życiowe. Dla Ewy najważniejsze jest szczęście jej rodziny- ta kobieta sztywno trzyma się uczciwości. Aneta to- szczuplutka, ciągle dbająca o swój wygląd matka i żona. Z pozoru nie liczą się dla niej inni mężczyźni, jednak z czasem pozwala sobie na gorący romans. Mirka-seksowna uwodzicielka, która na skutek przeżyć z dzieciństwa nie wierzy w prawdziwą miłość, według niej wszystko sprowadza się tylko i wyłącznie do seksu. Jest cynicznie nastawiona do życia i związków z mężczyznami. Bardzo kocha swojego synka Rafałka- jest on dla niej najważniejsza osoba w jej życiu. Róża to pełna ciepła młoda kobieta, która boryka się z problemem niepłodności. Chęć posiadania dziecka okazuje się tak wielka, że wraz z mężem decydują się na zapłodnienie in-vitro. Pozornie różne cztery kobiety, które połączyła prawdziwa i wyjątkowa przyjaźń.
Książka autorstwa Agnieszki Bednarskiej to powieść, której głównym tematem jest emigracja zarobkowa Polaków. Autorka chciała nam pokazać ten problem, gdyż jest on bardzo powszechny w naszym kraju. Wiele rodzin decyduje się na ten ryzykowny krok, często pod wpływem braku innych możliwości na przetrwanie. Potrzebujemy nowego samochodu, większego mieszkania, pieniędzy na naukę dla dzieci czy na kosztowne leczenie i rehabilitację. Czasami brakuje funduszy na godne codzienne życie. Autorka w swojej powieść szczegółowo analizuje ten temat, starając się pokazać nam różne jego aspekty. Długie rozstanie może wzmocnić uczucie dwojga ludzi, lub wręcz odwrotnie- osłabiając je. Pojawiają się możliwości zdrady partnera- nie wszyscy jednak korzystają z "odzyskanej" w ten sposób wolności. Niektóre związki się rozpadają, bo ludzie zmieniają się pod wpływem długiej rozłąki i często po powrocie do domu partnerzy nie potrafią już razem żyć. Inne związki stają się mocniejsze i bardziej dojrzałe. Nie ma reguły, która mogłaby opisać ten problem. Jedno jest pewne- taki wyjazd, choć czasami będący jedyną możliwością, to ryzykowny krok a decyzja o nim jest ciężka do podjęcia. Trzeba dokładnie przemyśleć wszystkie "za" i "przeciw".
"Emigracja uczuć" to powieść niosąca ze sobą konkretne przesłanie. Jakie? Myślę, że każdy z Was powinien się tego dowiedzieć sam. Ja absolutnie nie zawiodłam się lekturą tej książki, ponieważ pozwoliła mi spojrzeć na problem z innej strony. Pozwoliła zrozumieć motywy jakimi kierują się ludzie, którzy podejmują ta trudną decyzję. "Emigracja uczuć" to nie jest "babskie czytadło". To powieść pełna ciepła, opowiadająca o kobiecej przyjaźni, miłości i zdradzie, o problemach życia codziennego, walce o własne dziecko i lepsze jutro. Gorąco polecam Wam lekturę tej książki- z pewnością się nie zawiedziecie. Na koniec dodam, że zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel.
"Emigracja uczuć" to debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Początkowo wydawało mi się, iż jest to takie typowe babskie czytadło. Nic bardziej mylnego! Ta powieść niesie ze sobą głęboki przekaz. Początkowo jest on niejasny-wtedy gdy poznajemy perypetie czterech przyjaciółek. Jednak wraz z rozwojem akcji- puenta staje się zrozumiała, a zakończenie książki utwierdza...
Przeczytałam z zainteresowaniem, ponieważ temat emigracji, rozłąki i wszystkiego co się z tym wiąże nie jest mi obcy. Lektura nie wniosła nic do mojego życia, ale była fajną rozrywką.
Ta opowieść rozpisana na dwa tomy, to obyczajowy obraz samotności, rozluźnienia więzi w związku na odległość, poczucia braku bliskości, gdy rozmowy telefoniczne przestają już wystarczać; rozczarowania i borykania się z problemami w pojedynkę po “dwóch stronach granicy”.
Jednak fabuła została trochę spłycona i uproszczona- skupienie przede wszystkim na uniesieniach bohaterek sprawiło, że zabrakło mi tu zwyczajnej przyziemności, co odebrało realność tej historii. A wszystko skojarzyło się się z serialem “Przyjaciółki”, gdzie dzieci wychowują się same, praca robi się sama, a przecież to tak nie działa. Bo życie to nie tylko picie wina z przyjaciółkami i omawianie aktualnych sercowych problemów.
No dobra, raz autorka zostawiła dziecko jednej z nich z dziadkami… a tak to chyba dzieci pałętają się gdzieś same na obrzeżach fabuły.
Ja dodałabym jedno-najtrudniejsze jest uczenie się bycia razem ‘na wciąż” od nowa.
Przeczytałam z zainteresowaniem, ponieważ temat emigracji, rozłąki i wszystkiego co się z tym wiąże nie jest mi obcy. Lektura nie wniosła nic do mojego życia, ale była fajną rozrywką.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa opowieść rozpisana na dwa tomy, to obyczajowy obraz samotności, rozluźnienia więzi w związku na odległość, poczucia braku bliskości, gdy rozmowy telefoniczne przestają już wystarczać;...
" [...] W chwili bolesnego uświadomienia sobie, że z drugą osobą łączą nas już tylko wspomnienia i kredyty, a czasami również dzieci, wówczas wiadomo, że związek jest w agonii. [...]"
Postanowiłam przeczytać debiut literacki jednej z moich ulubionych autorek Agnieszki Bednarskiej pod tytułem "Emigracja uczuć". Ta historia jest zupełnie inna od jej późniejszych dzieł. Jest inna, ale nie gorsza. Idealnie nadaje się dla rodzin, których jeden z jego członków wyjechał z kraju w celu zarobkowym, a reszta pozostaje w kraju swojego urodzenia. Do czego może dojść w takiej sytuacji?
Agnieszka Bednarska przedstawia nam cztery pary, które połączyła tęsknota. Kobiety z dziećmi pozostały w Polsce, a ich mężowie wyemigrowali. Do czego doszło między nimi? Czy cztery małżeństwa przetrwały?
Poznacie:
Ewkę i jej męża Sebastiana. Ten mężczyzna wraca po trzech latach emigracji. Musiał wyjechać, żeby móc opłacać rehabilitację dla ich wspólnej córki. Razem "wychowują" dwie urocze córeczki. Czy po trzech latach życia bez siebie będą potrafili wspólnie prowadzić gospodarstwo domowe? Obydwoje mają dużo za uszami. Warto poznać ich historię.
Agatę i Tomasza. Jej mąż wylatuje do Anglii. Jak potoczą się losy tych bohaterów? Czy obydwoje są siebie warci?
Mirkę i Macieja. Ktoś tutaj prowadzi podwójne życie. Czy zgadniecie kto? Mirka jest bardzo wyluzowaną i bardzo otwartą kobietą. Jakim mężem jest Maciej?
Różę i Leszka. Ich problemy mocno mnie zaniepokoiły. Bardzo chcieliby mieć dzieci, jednak endometrioza mocno im to utrudnia. Czy w końcu im się uda zajść w ciążę? Leki hormonalne są bardzo drogie. Co zrobi Leszek dla swojej ukochanej?
Jestem zadowolona, że mogłam poznać tę historię. Nie jest mi obca tęsknota za ukochanym, który wyjechał z kraju. Ciężko jest żyć w takim rozbiciu. Dlatego nieco po ponad roku dołączyłam z dziećmi do męża. Nie wyobrażałam sobie dalszego życia w rozłące.
Uważam, że małżeństwo powinno żyć razem w jednym kraju. Życie w dwóch krajach niestety nie niesie ze sobą nic dobrego. Każdy z partnerów zaczyna wtedy żyć własnym życiem, coraz bardziej oddalając się od siebie. I niestety dochodzi do rozluźnienia więzów i szukania pocieszenia w innych ramionach. Czy nasi bohaterowie dopuścili się zdrad małżeńskich? Czy ich małżeństwa przetrwały? Przekonacie się o tym podczas czytania tej książki.
Uważam, że autorka w idealny sposób przedstawiła losy rodzin rozbitych na dwa różne kraje. Mam nadzieję, że podobna historia jej się nie przytrafiła. Jak tak, to bardzo współczuję.
Jeżeli chcecie żyć rozbici na dwa kraje, to najpierw przeczytajcie "Emigrację uczuć", a potem zastanówcie się nad konsekwencjami waszego wyboru.
Znam przypadki małżeństw podzielonych na dwa kraje, które zakończyły się rozwodem i takie przypadki, które to przetrwały. W którym przypadku wy się znajdziecie? Moim zdaniem to jest czysta loteria.
My przetrwaliśmy, bo ja też wyjechałam. Kto wie, jakby to było, gdybym została w Polsce?
Zachęcam was do przeczytania tej książki. Zobaczcie, z jakimi problemami mierzą się nasi bohaterowie. Poznajcie ich wszystkie rozterki.
Ps.
Rodzice wychowujący wspólnie dzieci powinni się równo nimi zajmować, bez względu na to, czy tylko jedno z nich pracuje, czy nie. Wolne od pracy nie zwalnia ich z tego obowiązku. Dzieci potrzebują uwagi obydwojga rodziców.
Zakończenie daje do myślenia. Koniecznie muszę przeczytać drugą część tej historii. Jestem bardzo ciekawa losów Ewki, Róży, Mirki i Agaty.
Uważam "Emigrację uczuć" za bardzo udany debiut. Czytając jego, nie odczułam, że jest to pierwsza powieść Agnieszki Bednarskiej.
Brawo Aga! Pisz dalej! Czekam na kolejne Twoje historie.
" [...] W chwili bolesnego uświadomienia sobie, że z drugą osobą łączą nas już tylko wspomnienia i kredyty, a czasami również dzieci, wówczas wiadomo, że związek jest w agonii. [...]"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPostanowiłam przeczytać debiut literacki jednej z moich ulubionych autorek Agnieszki Bednarskiej pod tytułem "Emigracja uczuć". Ta historia jest zupełnie inna od jej późniejszych dzieł. Jest...
#Agnieszka Bednarska
#zalepszymżyciem
,,Za lepszym życiem", malo kto wie że właśnie tą ksiażką debutowala Agnieszka Bednarska.
Przyznam się że za pierwszym razem nie polubiłam tej książki. Wydawała mi się taka banalna i dość tendencyjana. Notka że są tam też przeżycia autorki też nie nawiele się zdała bo w sumie skupiałam się na tym którą postacią jest Agnieszka. Tak więc suma sumrum wymazałam ją z pamieci ...aż do pewnego dnia.....
Poleciłam książki A.Bednarskiej które są na empikgo mojej znajomej i o zgrozo ! Pisze ona do mnie ,, przesłuchałam i lubię to , nawet bardzo i nie wiem o co Ci chodzi" ...
Wywiązała się dyskusja ale ja miałam bardzo słabe argumenty, więc wkurzona założyłam słuchawki i przesłuchałam sobie książkę jeszcze raz.
Słuchałam i słuchałam i teraz wiem za co kocham Bednarską.
Już dawno nie czytałam tak pięknej książki o przyjaźni, o takiej prawdziwej przyjaźni, gdzie jak piją to wszystkie, gdzie śpiewają to tym samym głosem a jak ryczą to rzeka łez płynie.
Cztery przyjaciółki Mirka, Agata, Róża, i Ewa, cztery życia. Są inne a jednak łączy je niesamowita więź. Mogą na siebie liczyć, nie oceniają się , nie konkurują ze sobą ale zwyczajnie się wspierają.
Agata której mąż pracje w Anglii zakochuje się w koledze z pracy,, zaczyna łączyć ich płomienny romas, ale czy dziewczyna która jest matką i żoną opamięta się?
Mirka która przez trudne dzieciństwo nie potrafi nawiązać prawdziwej relacji z mężczyznami.
Ewa, która praktycznie sama zajmuje się dwiema córkami w tym jedną niepełnosprawną. Tęskniąc za dawnym życiem odkrywa że mąż jest uzależniony od gier komputerowych.
Róża , najmłodsza z przyjaciółek, pragnie zostać mamą. Niestety potrzebny jest zabieg invitro który jest bardzo drogi. Mąż Róży porzuca więc pracę i wyrusza do Norwegii by zarobić pieniądze. ....
Rozpacz, strata, szczęście, codzienne dylematy wylewają się z kartek tej książki.Sprawiają że che się więcej o więcej.
Przepraszam więc wszystkich a najbardziej Agnieszka Bednarska Ciebie że tak bez sensu oceniłam te książkę wcześniej.
Uważam że jest to dobra powieść i idealna na fajny babski film jako wyciskacz łez.
A obstawianie kto jest kim w tej książce w realu nie ma sensu bo to może być każda z nas.
#Agnieszka Bednarska
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#zalepszymżyciem
,,Za lepszym życiem", malo kto wie że właśnie tą ksiażką debutowala Agnieszka Bednarska.
Przyznam się że za pierwszym razem nie polubiłam tej książki. Wydawała mi się taka banalna i dość tendencyjana. Notka że są tam też przeżycia autorki też nie nawiele się zdała bo w sumie skupiałam się na tym którą postacią jest Agnieszka. Tak...
Ciekawa historia, dość wciągająca.
Słuchałam audiobooka - polecam lektorkę :)
Ciekawa historia, dość wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłuchałam audiobooka - polecam lektorkę :)
Realistyczny obraz problemów związanych z rozłąką w rodzinie. Rodzi się pytanie, czy było warto? A gdzieś w tle dźwięczy pytanie o możliwość bycia wiernym i uczciwym w małżeństwie. Polecam
Realistyczny obraz problemów związanych z rozłąką w rodzinie. Rodzi się pytanie, czy było warto? A gdzieś w tle dźwięczy pytanie o możliwość bycia wiernym i uczciwym w małżeństwie. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka podejmująca trudny temat emigracji. Przeczytała już kilka pozycji traktujących o tym temacie. Większość opisuje przeżycia, emigranckie środowiska - to bardzo ciekawe historie, ale zawsze brakowało mi takiego uczuciowego, kobiecego spojrzenia na sprawę emigracji. Bardzo mi się spodobała.
Świetna książka podejmująca trudny temat emigracji. Przeczytała już kilka pozycji traktujących o tym temacie. Większość opisuje przeżycia, emigranckie środowiska - to bardzo ciekawe historie, ale zawsze brakowało mi takiego uczuciowego, kobiecego spojrzenia na sprawę emigracji. Bardzo mi się spodobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pierwsza powieść Pani Agnieszki Bednarskiej jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Ciekawa pozycja, opisująca zmagania czterech przyjaciółek z problemami związanymi z emigracją partnerów. Znajdziemy w książce wiele sytuacji które dają wiele wzruszeń, uśmiechu, radości, smutku jak i tęsknoty.
Jest to pierwsza powieść Pani Agnieszki Bednarskiej jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Ciekawa pozycja, opisująca zmagania czterech przyjaciółek z problemami związanymi z emigracją partnerów. Znajdziemy w książce wiele sytuacji które dają wiele wzruszeń, uśmiechu, radości, smutku jak i tęsknoty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed chwilą skończyłam czytać tę książkę,przyjemnie się czyta,tą fajną,zabawną lekturę,ciężko było mi się oderwać.
Z przyjemnością przeczytałam,naprawdę warto było przeczytać.
Przed chwilą skończyłam czytać tę książkę,przyjemnie się czyta,tą fajną,zabawną lekturę,ciężko było mi się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ przyjemnością przeczytałam,naprawdę warto było przeczytać.
Czytając tę książkę pt. '' Emigracja uczuć'' autorstwa debiutującej pisarki Pani Agnieszki Bednarskiej wydaną z udziałem Wydawnictwa Replika można zaobserwować oraz przyjrzeć się z bliska, jak wygląda dotychczasowe codzienne życie czterem przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki.
Każda z występujących w powieści bohaterek ma swoje sekrety, plany, które chcą zrealizować, aby poczuć się spełnionymi.
Gdy obserwujemy, z bliska życie tych czterech przyjaciółek to możemy, z łatwością stwierdzić, że ich życie wcale nie jest kolorowe, jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka.
Radzenie sobie w trudnych sytuacjach nie należy do łatwych, gdyż wymaga dodatkowego sprawdzenia siebie w momencie, kiedy życie nie przedstawia się barwnie, ale czyni nasze bohaterki zagubionymi. Pragną być kochane, a jednocześnie szczęśliwe.
Pani Agnieszka Bednarska udowodniła, że nie ma rzeczy dla niej niemożliwej do realizacji, jeśli chodzi o obserwacje współczesnego spojrzenia realnie na rzeczywistość i jak ona się prezentuje w świetle, kiedy trzeba pokonać wiele dróg, by wystawić nawet, swoje uczucia na próbę czasu poświęcając nawet życie osobiste.
Dialogi skonstruowane były pomysłowo i dobrane do występujących w tej powieści bohaterów.
Książkę tę czytało mi się dobrze, gdyż miałam od samego początku do niej pozytywne nastawienie.
Emigracja jest ogólnie trudnym zagadaniem do podjęcia.
Uważam, że autorka wywiązała się, ze swojego zadania wzorowo podejmując go.
Czytelnicy sięgający po tę książkę odnajdą cząstkę siebie, a przy tym mogą łatwo dokonać oceny czy przeczytanie tej książki pomogło mu w sprawie, kiedy musi podjąć ważne decyzje dotyczące wyjazdu.
Polecam przeczytać tę książkę.
Czytając tę książkę pt. '' Emigracja uczuć'' autorstwa debiutującej pisarki Pani Agnieszki Bednarskiej wydaną z udziałem Wydawnictwa Replika można zaobserwować oraz przyjrzeć się z bliska, jak wygląda dotychczasowe codzienne życie czterem przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda z występujących w powieści bohaterek ma swoje sekrety, plany, które chcą zrealizować, aby...
Bardzo dobra książka, opowiadająca o życiu czterech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, ma swoje problemy, wszystkie są na innych etapach życia, lecz każda zmaga się z bólem rozstania z ukochaną osobą- mężowie już wyjechali za "chlebem" za granicę, lub planują to zrobić. Książka pokazuje jak niektóre rzekomo stałe uczucia mogą stać się ulotnymi... jak łatwo zamienić rodzinne życie na poszukiwanie nowych "przygód ", jak nigdy nie można być pewnym uczuć drugiej osoby. Bardzo wciągająca opowieść, idealna na wieczór lub dwa!
Bardzo dobra książka, opowiadająca o życiu czterech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, ma swoje problemy, wszystkie są na innych etapach życia, lecz każda zmaga się z bólem rozstania z ukochaną osobą- mężowie już wyjechali za "chlebem" za granicę, lub planują to zrobić. Książka pokazuje jak niektóre rzekomo stałe uczucia mogą stać się ulotnymi... jak łatwo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana sprawnie, opowiadane historie czterech zaprzyjaźnionych dziewczyn zaciekawiają i chce się je poznać. Rozluźnienie więzi w związku na odległość, zdrada, poczucie samotności, zagubienia. Życie niby razem, choć osobno. Wiecznie brakująca kasa, próby walki o rodzinę, chęć jej powiększenia. Różne życiowe zakręty. Było tu to wszystko, choć czasami trochę naciągane. I oceniłabym tę pozycję wyżej, gdyby nie zakończenie. Nie mogło być chyba gorszego.
Książka napisana sprawnie, opowiadane historie czterech zaprzyjaźnionych dziewczyn zaciekawiają i chce się je poznać. Rozluźnienie więzi w związku na odległość, zdrada, poczucie samotności, zagubienia. Życie niby razem, choć osobno. Wiecznie brakująca kasa, próby walki o rodzinę, chęć jej powiększenia. Różne życiowe zakręty. Było tu to wszystko, choć czasami trochę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza i na pewno nie ostatnia książka pani Agnieszki.
Cztery przyjaciółki ,Agata,Mirka,Róża i Ewa.
Świetnie skonstruowana opowieść ,gdzie przeplatają się wątki rodzinne tych czterech kobiet...Kobiet których mężowie za lepszym życiem wyemigrowali za granicę .Wszystko to takie prawdziwe i takie realne,bo czyż w życiu tak nie bywa? I to życie na tak zwane "dwa fronty",sama byłam tego kiedyś świadkiem.Żona wyjeżdżając z PL zapewniała męża że kocha i już tęskni ,a po przekroczeniu granicy,był telefon do kochanka "kochanie,już wracam",przykre ale prawdziwe.A końcówka książki rozwaliła mnie totalnie,i policzki były mokre od łez....
Z czystym serduchem POLECAM!!!
Pierwsza i na pewno nie ostatnia książka pani Agnieszki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCztery przyjaciółki ,Agata,Mirka,Róża i Ewa.
Świetnie skonstruowana opowieść ,gdzie przeplatają się wątki rodzinne tych czterech kobiet...Kobiet których mężowie za lepszym życiem wyemigrowali za granicę .Wszystko to takie prawdziwe i takie realne,bo czyż w życiu tak nie bywa? I to życie na tak zwane "dwa...
Lekka, przyzwoita książka o tym, jakie problemy czekają na pary, które decydują się na wyjazd jednej osoby za granicę do pracy.
Lekka, przyzwoita książka o tym, jakie problemy czekają na pary, które decydują się na wyjazd jednej osoby za granicę do pracy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytalam i nie zaluje, tylko z ocena bedzie trudniej.
.. lubie ksiazki z przeslaniem, ksiazki zmuszajace do myslenia do analizy swego dotychczasowego zycia, ksiazki ktore otwieraja oczy na cos nowego, cos ciekawego itd.
No wlasnie "Emigracja uczuc" zadnego z tych wyzej wymienionych nie spelnia. Ot historia 4 przyjaciolek, wzloty upadki..opisane troche tasmowo, o kazdej po trochu ale tak naprawde zadnych szczegolow, zadnych glebokich emocji.
Tak dla przykladu - Problematyka in vitro u Róży..Nie widze tu tych ogromnych emocji zwiazanych z pragnieniem posiadania dziecka.Wszystko w ksiazce jest tak banalnie uproszczone. Ot chcieli dziecko i maja. Czarne chmury probuje autorka przyciagnac sila ukazujac watek o ojciec Róży o jego religijnosci rownoznacznej tu z chwilowym odtraceniem wnuka. No ale juz nagli happy end ..juz dziadek trzyma wnuka i nie wypuszcza go z rąk ..Az mdli.
Kolejny przyklad to historia Agaty..Kobieta zostaje bez meza w Polsce z drastajacymi dzieciakami, a jej jedyne zajecie to dbanie o siebie, spotkania z kochankiem, spotkania z przyjaciolkami.. Jej praca w banku to tez jakby jej nie bylo, najwidoczniej bezstresowa))- kurcze, znam niejedna matke, ktora o 22 pada na twarz bo tak jest wykonczona zwyklymi obowiazkami domowymi i wychowaniem dzieci.
Chyba na dzis wystarczy)bo sie zdenerwowalam, haha
4 gwiazdki za to, ze moglam polezec na plazy nie nudzac sie.
Przeczytalam i nie zaluje, tylko z ocena bedzie trudniej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.. lubie ksiazki z przeslaniem, ksiazki zmuszajace do myslenia do analizy swego dotychczasowego zycia, ksiazki ktore otwieraja oczy na cos nowego, cos ciekawego itd.
No wlasnie "Emigracja uczuc" zadnego z tych wyzej wymienionych nie spelnia. Ot historia 4 przyjaciolek, wzloty upadki..opisane troche tasmowo, o...
tę książkę autorka powinna była zadedykować wszystkim tym którzy z zawiścią patrzą na sąsiadkę, koleżankę czy kogokolwiek innego kto się dobrze ubiera, jeździ porządnym autem a ma męża za granicą, bo tylko ta konkretna osoba wie jaką cenę trzeba zapłacić za długą rozłąkę..
nie żebym nie ufała mężowi ale ta książka utwierdziła mnie tylko z przekonaniu żeby nie puszczać go za granicę:) wolałabym nie mieć drogich ubrań i super fury niż się zastanawiać czy mężczyzna który wróci to nadal będzie mój mężczyzna..
Napisana lekkim językiem, co sprawiło że nie chciało się jej odkładać.. polecam serdecznie.
tę książkę autorka powinna była zadedykować wszystkim tym którzy z zawiścią patrzą na sąsiadkę, koleżankę czy kogokolwiek innego kto się dobrze ubiera, jeździ porządnym autem a ma męża za granicą, bo tylko ta konkretna osoba wie jaką cenę trzeba zapłacić za długą rozłąkę..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie żebym nie ufała mężowi ale ta książka utwierdziła mnie tylko z przekonaniu żeby nie puszczać go za...
Świetnie przedstawiona przyjaźń czterech kobiet, bardzo różnych, a jednak wspierających się w każdej życiowej sytuacji. Dylematy i problemy związane z emigracją też są w tej książce trafnie pokazane. Polecam!
Świetnie przedstawiona przyjaźń czterech kobiet, bardzo różnych, a jednak wspierających się w każdej życiowej sytuacji. Dylematy i problemy związane z emigracją też są w tej książce trafnie pokazane. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra! Wciągająca, prawdziwa. Polecam, bo naprawdę warto.
Bardzo dobra! Wciągająca, prawdziwa. Polecam, bo naprawdę warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGENIALNA! Zaskakujące zakończenie, Przeczytana jednym tchem w jeden dzień.
GENIALNA! Zaskakujące zakończenie, Przeczytana jednym tchem w jeden dzień.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie bardzo dobra. Szybko sie czyta i ta nieodparta ciekawość co będzi dalej, która nie pozwala odłożyć książki.
Dla mnie bardzo dobra. Szybko sie czyta i ta nieodparta ciekawość co będzi dalej, która nie pozwala odłożyć książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardo mi się podobała.Zapraszam do przeczytania.
Bardo mi się podobała.Zapraszam do przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na okładki tych książek nie bardzo miałam ochotę po nie sięgać. Jednak przełamałam się i moje zdumienie było przeogromne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to przecudowne książki i mogę być zła tylko sama na siebie za to, że tak długo zwlekałam z ich przeczytaniem. Aż żałuję, że jestem już po lekturze. Po cichu liczę na dalszy ciąg, bo moim zdaniem wiele spraw pozostało niewyjaśnionych. Książki czyta się jednym tchem. „Emigracja uczuć” to pierwszorzędnie opowiedziana historia czterech kobiet – przyjaciółek, których mężowie z różnych powodów wyjeżdżają za granicę żeby zarobić pieniądze. A dziewczyny zostają same ze swoimi obowiązkami w kraju. Takie życie dla nikogo nie jest łatwe.
Agata wikła się w romans w pracy, Ewa nie chce już być sama i ściąga męża do domu, Mirka prowadzi rozwiązłe i dość rozrywkowe życie, a Róża stara się o największy cud na świecie. Wszystkie cztery są ze sobą bardzo związane. Pomagają sobie we wszystkim, wspierają się nawzajem, często spotykają się na babskich wieczorach. Ale nic nie trwa wiecznie. Klan przyjaciółek się rozpada. Agata wraz z dziećmi, nie mogąc znieść rozłąki, wyjeżdża do męża, a Mirka po przeżyciu ogromnej tragedii po prostu znika. Druga część, czyli „Wszystko przed nami” jest kontynuacją „Emigracji uczuć”. Nadal traktuje o czterech wspaniałych kobietach. O nowym życiu Mirki i o poszukiwaniu jej przez przyjaciółki. O trudnym pożyciu z dawno niewidzianym mężem i radykalnej decyzji Ewy. O ciężkich wyborach Agaty. I o Róży, która osiąga to, czego chciała i to w dwójnasób. Powtórzę jeszcze raz: książki są po prostu rewelacyjne. Czyta się je jednym tchem, są momenty, że nie sposób odłożyć je na półkę. W sposób bardzo lekki i prosty poruszają bardzo trudne egzystencjalne tematy takie jak: in vitro, kalectwo, przekonania religijne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to powieści o przymusowej rozłące i tęsknocie za bliskimi. O tym, że człowiek potrafi poświęcić bardzo wiele by jego rodzina była szczęśliwa. Jednak nie zawsze wychodzi tak jakby się chciało. O uleganiu pokusom, o zdradzie i o tym jak ludzie zmieniają się diametralnie pod wpływem rozstania. O miłości i wielkiej przyjaźni, które góry potrafią przenosić. O wielkiej stracie i tak silnym bólu i rozpaczy, że to jest aż niewyobrażalne. Obie pozycje czytało mi się świetnie. Wywołały we mnie bardzo dużo silnych emocji. Od śmiechu poprzez złość aż do wielkiej rozpaczy. Były momenty, że musiałam odłożyć lekturę, by się trochę uspokoić. Złościłam się na bohaterki za ich wybory, a czasem zazdrościłam, że potrafią i maja odwagę takich, a nie innych wyborów dokonać. Bardzo polecam obie książki wszystkim bez wyjątku. Zabierajcie się do czytania, bo naprawdę warto. To bardzo udany debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Czytając opisy ze skrzydełek można by odnieść wrażenie, że książki te to jakieś tam czytadło pokroju harlequin. Och, jakże można się pomylić! Niejeden mężczyzna podbierze książkę żonie, zagłębi się z przyjemnością w lekturę i nie będzie chciał oddać.
Patrząc na okładki tych książek nie bardzo miałam ochotę po nie sięgać. Jednak przełamałam się i moje zdumienie było przeogromne. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” to przecudowne książki i mogę być zła tylko sama na siebie za to, że tak długo zwlekałam z ich przeczytaniem. Aż żałuję, że jestem już po lekturze. Po cichu liczę na dalszy ciąg, bo moim zdaniem wiele...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo zbierałam się do lektury tej książki. Czekała już od jakiegoś czasu na mojej półce, a ja ciągle pomijałam ją, kiedy wybierałam sobie kolejną książkę, która umiliłaby mi wieczór. Być może zwlekałam, gdyż obawiałam się tego, co zastanę wewnątrz. Nie do końca przepadam za powieściami obyczajowymi. Chętniej sięgam po mocniejszą literaturę. Moje obawy były jak najbardziej uzasadnione. Ileż to teraz książek obyczajowych dostępnych jest na rynku? Całe mnóstwo. Wybór naprawdę godnej przeczytania lektury jest zatem trudny. Najgorsze jest jednak to, że często czytając tego typu dzieła ma się wrażenie deja vu - gdzieś już o tym ktoś pisał, już to znam i nie mam ochoty na więcej. Do tego doszedł fakt, że nigdy dotąd nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Agnieszki Bednarskiej. Po prostu nie wiedziałam, czego mogę się tym razem spodziewać. Dlatego też pełna wewnętrznych rozterek, czy aby ponownie nie stracę tylko swojego czasu, sięgnęłam po książkę.
Początek lektury nie był zbyt obiecujący. Oto mamy paczkę czterech zgranych wieloletnich przyjaciółek, które pozostają ze sobą w bliskim kontakcie. Dzwonią do siebie, umawiają się na specjalne wieczorki, a wówczas opowiadają o swoich codziennych radościach oraz troskach. Zaczęłam podejrzewać, że los znów sobie ze mnie zakpił i ponownie podrzucił mi tandetne czytadło, które nic do mego życia nie wniesie, a jedynie bezlitośnie pożre cenne godziny mojego życia. Na całe szczęście im dalej zagłębiałam się w lekturę, tym ciekawsza mi się wydawała. Powoli poznawałam losy głównych bohaterek, utożsamiałam się z nimi, a później już na całego przeżywałam wszystko to, co spotkało je w życiu. A trzeba przyznać, że lekko nie mają. Każda z nich jest inna, ale łączy je jedno. Ich mężowie, chcąc zapewnić rodzinie lepsze warunki życia, bądź też spełnić największe marzenia, wyjeżdżają do pracy za granicę. Kobiety tymczasem pozostają same w domach, mając na głowie dzieci, własną pracę, czy też inne dręczące ich problemy. Każda z nich bezlitośnie odczuwa brak partnera, z którym w razie kłopotów nie może nawet porozmawiać, przytulić się do niego, ani poprosić o pomoc chociażby w wykonaniu codziennych obowiązków. Kontakt telefoniczny nigdy nie zastąpi obecności bliskiej ich sercu osoby tuż obok. Starają się jednak jakoś sobie z tym radzić. Mimo ogólnego zmęczenia i frustracji, zaciskają zęby i po prostu przeżywają dzień za dniem. Zdarza im się popełniać również błędy, a nawet czasem szukać pocieszenia w ramionach innych mężczyzn. Jednakże przez cały czas odliczają dni do powrotu ich ukochanych. Bywa jednak tak, iż u niektórych z nich okazuje się, że człowiek, za którego wyszły, nie jest już tą samą osobą. Odległość oraz brak bliskiego kontaktu przez dłuższy okres czasu niestety oddala od siebie małżonków. W ich życiu zamiast poprzedniej wielkiej miłości, pojawia się jedynie pustka, nieumiejętność nawiązania ponownego kontaktu, a w konsekwencji prawdziwe rodzinne kłopoty.
Autorka prosto i wyraźnie opisuje problemy rodzin, w których jedno z małżonków musiało wyemigrować z kraju za pieniądzem, aby móc utrzymać swoich bliskich. Z kart powieści jasno widać jej oburzenie na sytuację w naszym kraju, który nie potrafi zapewnić swoim obywatelom godnych warunków do życia. Mimo tego, iż tu jest ich dom, tu się urodzili, żyli, pracowali, płacili podatki, z których państwo mogło się utrzymywać i dalej funkcjonować, to sami w momencie, kiedy potrzebują pomocy, nie mogą na nią liczyć. Nikt nie wyciągnie do nich pomocnej dłoni. Zostają sami ze swoimi problemami, a nie mogąc liczyć na wsparcie ze strony państwa, szukają szczęścia na obczyźnie. Najgorsze jest jednak to, że konsekwencją tego jest wielokrotnie rozpad szczęśliwych dotąd związków oraz krzywda dzieci, które rosną pozbawione obecności rodzica w domu.
"Emigracja uczuć" Bednarska napisała na podstawie własnych doświadczeń oraz przeżyć innych kobiet, których mężowie wyjechali z kraju w poszukiwaniu lepszego jutra. Warto również wspomnieć w tym miejscu, iż książka ta jest literackim debiutem pisarki. Trzeba przyznać, iż nie poległa. Udało jej się napisać coś, co zmusza człowieka do refleksji i zastanowienia się nad własnym życiem. Książka przepełniona jest przeróżnymi emocjami. Czytelnik podczas lektury doświadczy zarówno tych szczęśliwych, jak i tych, które wzburzą mu ciśnienie, a nawet wycisną łzy z oczu. Nie sposób nie wczuć się w skórę głównych bohaterek. Jestem pewna, że nie jedna osoba odnajdzie w nich własne cechy oraz zauważy, że nie tylko ona boryka się z danymi problemami. Czytając o ich losach, będziecie na przemian się z nimi śmiać oraz płakać, kiedy będzie ku temu okazja. Poczujecie dogłębny smutek, żal, złość, ale również wielkie wzruszenie i radość. Książkę powinni przeczytać wszyscy ci, którzy zasiadają na wyższych szczeblach władzy. Być może wówczas otworzyliby oczy i zastanowili się, co można zmienić w naszym kraju, aby nie dochodziło do tego typu sytuacji. To prawdziwy skandal, aby ludzie zmuszeni byli wyjeżdżać poza granice własnego państwa, gdyż nie potrafi ono zapewnić człowiekowi podstawowych rzeczy, tego, co mu się należy. Warto sięgnąć po tę powieść. Polecam ją wszystkim tym, którzy nie są obojętni na ludzki los. Jestem pewna, że lektura tej książki uwrażliwi Was jeszcze bardziej i zmusi do głębokiej refleksji nad własnym życiem.
Moja ocena: 5/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/emigracja-uczuc-agnieszka-bednarska-recenzja-316/
Długo zbierałam się do lektury tej książki. Czekała już od jakiegoś czasu na mojej półce, a ja ciągle pomijałam ją, kiedy wybierałam sobie kolejną książkę, która umiliłaby mi wieczór. Być może zwlekałam, gdyż obawiałam się tego, co zastanę wewnątrz. Nie do końca przepadam za powieściami obyczajowymi. Chętniej sięgam po mocniejszą literaturę. Moje obawy były jak najbardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻyciowa i na czasie powieść i zmaganiach z samotnością i życiem na odległość. Dialogi bardzo dobre. Gorąco polecam.
Życiowa i na czasie powieść i zmaganiach z samotnością i życiem na odległość. Dialogi bardzo dobre. Gorąco polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBabska książka mojej żony, którą przeczytałem tylko dlatego, że nic innego do przeczytania mi w domu nie zostało. Bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że znam tę historię, wielu moich kumpli miało dylematy podobne do tych opisanych w tej książce, wiele znanych mi związków nie przetrwało rozstania spowodowanego wyjazdem za granicę. Spędziłem nad nią dwie noce, nikomu się do tego nie przyznając, ale to nie były noce stracone. Polecam, nie tylko kobietom.
Babska książka mojej żony, którą przeczytałem tylko dlatego, że nic innego do przeczytania mi w domu nie zostało. Bardzo się zdziwiłem, gdy okazało się, że znam tę historię, wielu moich kumpli miało dylematy podobne do tych opisanych w tej książce, wiele znanych mi związków nie przetrwało rozstania spowodowanego wyjazdem za granicę. Spędziłem nad nią dwie noce, nikomu się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozabawna, poruszająca i pouczająca
zabawna, poruszająca i pouczająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam zamiar sprzeciwić się logice i przeczytać "Emigrację...", mimo wcześniejszego przeczytania "Wszystko przed nami"! A co!
Ta druga książka wywołała w mojej głowie pokaz fajerwerków, więc jestem przekonana, że i ta nie będzie wcale gorsza! :)
__________________
Przeczytałam! Polecam.
Poruszająca do głębi, rozśmieszająca do łez, bliska realnemu życiu i problemom każdego z nas.
Mam zamiar sprzeciwić się logice i przeczytać "Emigrację...", mimo wcześniejszego przeczytania "Wszystko przed nami"! A co!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa druga książka wywołała w mojej głowie pokaz fajerwerków, więc jestem przekonana, że i ta nie będzie wcale gorsza! :)
__________________
Przeczytałam! Polecam.
Poruszająca do głębi, rozśmieszająca do łez, bliska realnemu życiu i problemom każdego z nas.
http://kasandra-85.blogspot.com/2012/11/emigracja-uczuc-i-wszystko-przed-nami.html
http://kasandra-85.blogspot.com/2012/11/emigracja-uczuc-i-wszystko-przed-nami.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ historii wiemy, że „wielka emigracja” miała miejsce w połowie XIX wieku, wtedy znaczna część polaków kupiła bilet w jedną stronę do Ameryki. Szukając pracy, pieniędzy i lepszego życia zostawiając wszystko, co znali i kochali, z tobołkiem na plecach wyruszali w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w 2004 roku, kiedy wielu naszych rodaków „odpłynęło” na nowej fali emigracji. Agnieszka Bednarska, po trochu opierając się na własnych doświadczeniach, a po trochu obserwując przeżycia innych kobiet, postanowiła napisać książkę, którą miałam przyjemność przeczytać. „Emigracja uczuć”, bo o niej mowa jest opisem doświadczeń czterech przyjaciółek: Agaty, Ewy, Róży i Mirki. Każda z nich zmaga się z problemami życia codziennego, co je łączy? Posłuchajcie…
Agata jest szczęśliwą mężatką, można powiedzieć, że jej relacja z mężem jest wręcz wzorcowa. Przez znajomych postrzegani są jak para idealnie dobrana i rzeczywiście tak było do czasu, gdy Tomek podjął pracę w Anglii. Samotność, która doskwiera Agacie pcha ją w ręce innego mężczyzny. Tomek też nie skąpi sobie wdzięków innej kobiety, czy mają szansę przetrwać?
Ewa przez wiele lat zmagała się z trudem życia w pojedynkę, mając niepełnosprawne dziecko, wraz z mężem podjęli decyzję o jego emigracji. On miał zarabiać na rehabilitację córki, a ona utrzymywać dom w Polsce. Jak się jednak okazało czas rozłąki zmienił ich oboje. Czy uporają się z nowymi problemami?
Mirkę ukształtowały problemy w jej rodzinnym domu. Już, jako mała dziewczynka straciła wiarę w mężczyzn. Jej związek z Maciejem scementował synek, mimo wielkiej miłości do dziecka, nie potrafi porzucić podwójnego życia, które prowadzi.
Róża ostatnia z przyjaciółek, ma jedno marzenie, chce mieć dziecko. Jak się okazuje w jej przypadku nie jest to takie proste. Mąż Leszek, aby spełnić marzenie żony o potomku wyjeżdża za granicę, aby zarobić na kosztowny zabieg. Czy starczy im wiary?
Po pierwszych kilku stronach nie sądziłam, że historia tych kobiet stanie się mi tak bliska, jak to miało miejsce podczas czytania. Początkowo czułam, że nie mogłabym się z nimi zaprzyjaźnić, w ich zachowaniu było coś, co mnie drażniło. Mimo wszystko czytałam dalej, i co? Moje obawy okazały się bezpodstawne, słuchając ich problemów, historii i zwierzeń, autentycznie przejęłam się ich losem. Autorka niewątpliwie potrafi grać na uczuciach: leciały mi łzy szczęścia, gdy dowiedziałam się o dziecku, a kończąc książkę zalałam się łzami rozpaczy. Nie myślcie jednak, że jest to melodramat, nic z tych rzeczy, były też fragmenty, podczas których płonęły mi rumieńce, tak było gorąco. Jeszcze innym razem śmiałam się do rozpuki. Ta książka jest mieszaniną emocji, dokładnie taką, jaką doświadczamy w życiu.
Cieszę się, że Pani Agnieszka zdecydowała się napisać tę książkę, ponieważ emocje, które mi towarzyszyły podczas jej czytania są nieporównywalne z niczym innym. Co więcej „Emigracja uczuć” każe się zatrzymać i zastanowić nad własnym życiem, racją z partnerem, z przyjaciółmi. Mam nadzieję, że tak udany debiut doda tylko skrzydeł autorce i niebawem będziemy mogli przeczytać inne jej książki.
Z historii wiemy, że „wielka emigracja” miała miejsce w połowie XIX wieku, wtedy znaczna część polaków kupiła bilet w jedną stronę do Ameryki. Szukając pracy, pieniędzy i lepszego życia zostawiając wszystko, co znali i kochali, z tobołkiem na plecach wyruszali w poszukiwaniu lepszych perspektyw. Z podobnym zjawiskiem mieliśmy do czynienia w 2004 roku, kiedy wielu naszych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDebiutancka powieść Agnieszki Bednarskiej „Emigracja uczuć” sprawiła, że mój weekend majowy rozpoczął się bardzo pozytywnie jeśli chodzi o nowe doświadczenia literackie. Powieść Agnieszki porusza tematykę emigracji. Autorka świetnie jest rozeznana w temacie, który opisuje ponieważ sama od 2005 roku mieszka wraz z rodziną w Wielkiej Brytanii.
Agnieszka Bednarska przedstawia czytelnikowi losy czterech rodzin, czterech przyjaciółek – Agaty, Ewy, Róży i Mirki. Mimo że są przyjaciółkami każda z nich jest kompletnie inna pod każdym względem.
Agata jest pracownicą banku, matką z dużym stażem – jej dzieci są już dorosłe. Wydawałoby się, że ma wszystko – jednak nie ma najważniejszego – męża przy sobie. Jej mąż Tomasz prowadzi podwójne życie za granicą. Agata kierowana samotnością i potrzebą bycia kochaną wdaje się w romans z kolegą z biura. Agata jednak pragnie by jej życie z mężem było takie jak dawniej. Postanawia wyjechać do niego…
Ewa samotnie wychowuje dwójkę córeczek ponieważ jej mąż wyjechał za granicę w celu zarobienia pieniędzy na rehabilitację jednej z nich. Kobieta z trudem znosi każdy samotny dzień wypełniony ciężką pracą. Kiedy jej mąż, Sebastian, wreszcie wraca okazuje się, że nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Czy ich związek będzie można odbudować na nowo po tak długiej rozłące?
Róża razem ze swoim mężem postanawiają, że dziecko będzie rozwiązaniem ich małżeńskich problemów. Jednak i tu pojawiają się schody, kiedy okazuje się, że Róża nie może zajść naturalnie w ciążę. Małżeństwo decyduje się na metodę in vitro, która niestety jest bardzo droga. Leszek wyjeżdża za granicę za pieniędzmi. Czy wyjazd Leszka zbliży ich do siebie? Czy Róży uda się zajść w ciążę i urodzić dziecko?
Mirka mieszka z mężem i małym synem Rafałem. Kiedy jeden z jej kochanków umiera na AIDS kobieta postanawia zmienić swoje postępowanie. Jednocześnie jej mąż traci pracę i za jej namową wyjeżdża za granicę. Czy Mirka zmieni swoje zwyczaje?
Problem emigracji jest niestety obecnie na czasie. Tu mąż wyjechał „za chlebem” tam żona za „lepszymi perspektywami pracy”, a córka „za lepszym życiem”, jednak nie zawsze szczęście się uśmiechnie. Akcja powieści jest ponadczasowa, sytuacje opisane w książce mogą przytrafić się każdemu z nas. Autorka zmusza czytelnika do przemyśleń wszystkich „za” i „przeciw” takiego wyjazdu emigracyjnego, a dzięki temu książka nabiera większej wartości. Język którym posługuje się autorka jest prosty w odbiorze. Bohaterowie, których kreuje są nieszablonowymi postaciami, którym czytelnik będzie kibicował na każdej kolejnej stronie powieści. Motywami przewodnimi w książce, oprócz emigracji, są: miłość, rodzina, przyjaźń i zdrada.
Co zachęciło mnie do przeczytania tej książki? Nie tylko bardzo zachęcający opis z okładki, ale również sama okładka. Wygląda wręcz na filmową i prezentuje się rewelacyjnie poprzez żywą kolorystykę i świetnie wkomponowane zdjęcia odrobinkę ukazuje motyw przewodni powieści.
„Emigracja uczuć” jest bardzo dobrą książką, więc mogę bez obaw powiedzieć, że debiut Agnieszki Bednarskiej okazał się sukcesem. Komu polecam tę powieść? Przede wszystkim paniom, zarówno tym, dla których poruszana w książce tematyka jest w jakiś sposób bliska, jak i tym, które szukają dobrej lektury.
Debiutancka powieść Agnieszki Bednarskiej „Emigracja uczuć” sprawiła, że mój weekend majowy rozpoczął się bardzo pozytywnie jeśli chodzi o nowe doświadczenia literackie. Powieść Agnieszki porusza tematykę emigracji. Autorka świetnie jest rozeznana w temacie, który opisuje ponieważ sama od 2005 roku mieszka wraz z rodziną w Wielkiej Brytanii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAgnieszka Bednarska przedstawia...
"Emigracja uczuć" to debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Początkowo wydawało mi się, iż jest to takie typowe babskie czytadło. Nic bardziej mylnego! Ta powieść niesie ze sobą głęboki przekaz. Początkowo jest on niejasny-wtedy gdy poznajemy perypetie czterech przyjaciółek. Jednak wraz z rozwojem akcji- puenta staje się zrozumiała, a zakończenie książki utwierdza czytelnika w przekonaniu, że cała ta historia ma głębszy sens.
W "Emigracji uczuć" poznajemy losy czterech przyjaciółek- Agaty, Ewy, Mirki oraz Róży. Kobiety bardzo różnią się od siebie- nie tylko pod względem charakteru czy typu urody, ale także (co najważniejsze) każda z nich ma inne priorytety życiowe. Dla Ewy najważniejsze jest szczęście jej rodziny- ta kobieta sztywno trzyma się uczciwości. Aneta to- szczuplutka, ciągle dbająca o swój wygląd matka i żona. Z pozoru nie liczą się dla niej inni mężczyźni, jednak z czasem pozwala sobie na gorący romans. Mirka-seksowna uwodzicielka, która na skutek przeżyć z dzieciństwa nie wierzy w prawdziwą miłość, według niej wszystko sprowadza się tylko i wyłącznie do seksu. Jest cynicznie nastawiona do życia i związków z mężczyznami. Bardzo kocha swojego synka Rafałka- jest on dla niej najważniejsza osoba w jej życiu. Róża to pełna ciepła młoda kobieta, która boryka się z problemem niepłodności. Chęć posiadania dziecka okazuje się tak wielka, że wraz z mężem decydują się na zapłodnienie in-vitro. Pozornie różne cztery kobiety, które połączyła prawdziwa i wyjątkowa przyjaźń.
Książka autorstwa Agnieszki Bednarskiej to powieść, której głównym tematem jest emigracja zarobkowa Polaków. Autorka chciała nam pokazać ten problem, gdyż jest on bardzo powszechny w naszym kraju. Wiele rodzin decyduje się na ten ryzykowny krok, często pod wpływem braku innych możliwości na przetrwanie. Potrzebujemy nowego samochodu, większego mieszkania, pieniędzy na naukę dla dzieci czy na kosztowne leczenie i rehabilitację. Czasami brakuje funduszy na godne codzienne życie. Autorka w swojej powieść szczegółowo analizuje ten temat, starając się pokazać nam różne jego aspekty. Długie rozstanie może wzmocnić uczucie dwojga ludzi, lub wręcz odwrotnie- osłabiając je. Pojawiają się możliwości zdrady partnera- nie wszyscy jednak korzystają z "odzyskanej" w ten sposób wolności. Niektóre związki się rozpadają, bo ludzie zmieniają się pod wpływem długiej rozłąki i często po powrocie do domu partnerzy nie potrafią już razem żyć. Inne związki stają się mocniejsze i bardziej dojrzałe. Nie ma reguły, która mogłaby opisać ten problem. Jedno jest pewne- taki wyjazd, choć czasami będący jedyną możliwością, to ryzykowny krok a decyzja o nim jest ciężka do podjęcia. Trzeba dokładnie przemyśleć wszystkie "za" i "przeciw".
"Emigracja uczuć" to powieść niosąca ze sobą konkretne przesłanie. Jakie? Myślę, że każdy z Was powinien się tego dowiedzieć sam. Ja absolutnie nie zawiodłam się lekturą tej książki, ponieważ pozwoliła mi spojrzeć na problem z innej strony. Pozwoliła zrozumieć motywy jakimi kierują się ludzie, którzy podejmują ta trudną decyzję. "Emigracja uczuć" to nie jest "babskie czytadło". To powieść pełna ciepła, opowiadająca o kobiecej przyjaźni, miłości i zdradzie, o problemach życia codziennego, walce o własne dziecko i lepsze jutro. Gorąco polecam Wam lekturę tej książki- z pewnością się nie zawiedziecie. Na koniec dodam, że zakończenie dosłownie wbiło mnie w fotel.
"Emigracja uczuć" to debiut literacki Agnieszki Bednarskiej. Początkowo wydawało mi się, iż jest to takie typowe babskie czytadło. Nic bardziej mylnego! Ta powieść niesie ze sobą głęboki przekaz. Początkowo jest on niejasny-wtedy gdy poznajemy perypetie czterech przyjaciółek. Jednak wraz z rozwojem akcji- puenta staje się zrozumiała, a zakończenie książki utwierdza...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to