Wróć na stronę książki

Oceny książki Następny do raju

Średnia ocen
7,5 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
183
103

Na półkach: ,

#Wyzwanie LC marzec 2023
Następny do raju – klasyk, świadek swoich czasów, kultowa książka pokolenia moich rodziców. Prosto i bez upiększeń przedawniona scena z życia wyrzutków społecznych, banitów, uciekających od swojej przeszłości i jej ciemnych stron. Czy jednak na pewno? – bohaterowie nie czują wyrzutów sumienia, nie roztkliwiają się nad swoim losem, nie oczekują odkupienia win, czy odpuszczenia grzechów. Harują ciężko, w trudnych warunkach, na zdezelowanym sprzęcie licząc na łut szczęścia że nie będą kolejnymi do zbierania ich szczątków z przepaści, a jedyne czego chcą, to lepszy sprzęt i nowe wozy.
Hłasko, bazując na własnym doświadczeniu pracy w bazie transportowe w Karkonoszach, gdzie trafił podobnie jak bohaterowie jego książki jako wyrzutek, pokazuje w naturalistyczny sposób walkę o przetrwanie, determinację ludzką i strategie przetrwania „w piekle” licząc na wyrwanie się z niego do raju (utożsamianego z miastem, z własną taksówką). Nie ma tu koloryzowania, umoralniania, jest brutalna rzeczywistość, szarych czasów lat 50-tych, żądze, popędy, cwaniactwo i gdzieś między tym - koleżeńska solidarność wobec wroga – politruka przysłanego do bazy.
Mam jednak wrażenie, że książka zestarzała się i zdezaktualizowała. Nie umiem odnaleźć w niej uniwersalnej historii przystającej do współczesnego świata i współczesnych problemów i rozterek wyrzutków - ludzi zepchniętych na margines w I połowie XXI wieku. Nie znajduje analogii dla wieńczącej książkę refleksji nad brakiem zrozumienia i poczuciem porzucenia, braku zrozumienia, ciężkiej doli robotników i ludzi pracy. To już na szczęście nie ta epoka i nie ten system, a zatem i nie te problemy. Trudno mi także wyobrazić sobie aż tak bardzo hermetyczne środowisko, z którego nie ma żadnej ucieczki.

#Wyzwanie LC marzec 2023
Następny do raju – klasyk, świadek swoich czasów, kultowa książka pokolenia moich rodziców. Prosto i bez upiększeń przedawniona scena z życia wyrzutków społecznych, banitów, uciekających od swojej przeszłości i jej ciemnych stron. Czy jednak na pewno? – bohaterowie nie czują wyrzutów sumienia, nie roztkliwiają się nad swoim losem, nie oczekują...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
308
182

Na półkach:

Towarzystwo takich ludzi to najgorszy rodzaj samotności.

Towarzystwo takich ludzi to najgorszy rodzaj samotności.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
377
314

Na półkach: , , ,

Wielokrotnie przeżywamy "pierwszy raz". Właśnie po raz pierwszy skończyłem słuchać audiobook w wykonaniu Andrzeja Seweryna z prozą Marka Hłaski. I wiem, że jednak wolę czytać niż słuchać. Ale jeśli wykonuje się monotonne i manualne prace, to taka form,a "czytania" jest do zaakceptowania.
To tyle o moich poglądach na temat nowych form czytelnictwa.
Sposób czytania Seweryna jest bardzo oszczędny w środki wyrazu. To dziwne, ze zawodowy aktor, przyzwyczajony do sceny, tak ascetycznie podchodzi do tekstu. I dla mnie to jest zaleta. Głos nie odbiera mi tekstu, raczej pozwala mieć przyjemność z kolejnych raz, akapitów, rozdziałów. Aktor nie zastępuje pisarza, nie tworzy nowego obrazu tekstu, a jedynie go prezentuje, udostępnia, przybliża. I to mi się podoba.
Sam tekst, dziś trochę "historyczny" (czasy stalinowskie), broni się jednak, bo oprócz otoczki ideologicznej (zresztą nie nadmiernie rozbudowanej) przynosi przede wszystkim opis relacji między skazanymi na siebie okolicznościami miejsca i pracy ludźmi, obcymi sobie, niechętnymi często, przypadkowo tu się znajdującymi. W dodatku bez szansy na zaprzyjaźnienie, bo przecież co chwila kolejny trafia do raju...
Ale ten raj to także cała otaczająca rzeczywistość - stare samochody, błoto, niebezpieczeństwo, wódka, karty, przeszłość, brak nadziei na przyszłość. I ten raj jest najstraszniejszy.
A jednak warto przeczytać powieść Hłaski. Lub posłuchać w znakomitym wydaniu Seweryna. Właśnie za ten głos dodatkowa gwiazdka.

Wielokrotnie przeżywamy "pierwszy raz". Właśnie po raz pierwszy skończyłem słuchać audiobook w wykonaniu Andrzeja Seweryna z prozą Marka Hłaski. I wiem, że jednak wolę czytać niż słuchać. Ale jeśli wykonuje się monotonne i manualne prace, to taka form,a "czytania" jest do zaakceptowania.
To tyle o moich poglądach na temat nowych form czytelnictwa.
Sposób czytania Seweryna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to