The Pillars of Creation

Okładka książki The Pillars of Creation autora Terry Goodkind, 9781423321712
Okładka książki The Pillars of Creation
Terry Goodkind Wydawnictwo: Brilliance Audio Cykl: Miecz Prawdy (tom 7) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
audiobook
Cykl:
Miecz Prawdy (tom 7)
Data wydania:
2008-05-13
Data 1. wydania:
2008-05-13
Język:
angielski
ISBN:
9781423321712
Długość:
22 godziny 19 minut
Lektor:
Jim Bond
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Pillars of Creation w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Pillars of Creation



książek na półce przeczytane 2092 napisanych opinii 759

Oceny książki The Pillars of Creation

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Pillars of Creation

avatar
150
126

Na półkach:

Jedna z dwóch najgorszych części miecza prawdy. Nie jest jakoś zła, przedstawia losy siostry oraz brata Richarda, sami główni bohaterowie występują tylko w samej końcówce, środek bardzo średni, ale końcówka nawet ok.

Jedna z dwóch najgorszych części miecza prawdy. Nie jest jakoś zła, przedstawia losy siostry oraz brata Richarda, sami główni bohaterowie występują tylko w samej końcówce, środek bardzo średni, ale końcówka nawet ok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
592
199

Na półkach: ,

Jennsen ucieka. Właściwie całe swoje życie wraz z matką przemieszcza z miejsca miejsce by ukryć się przed okrutnym Lordem Rahlem, który chce ją bestialsko zamordować. Po śmierci matki wyrusza z tajemniczym Sebastianem na spotkanie z przeznaczeniem. Dlaczego Lord Rahl pragnie jej śmierci? Czy Jennsen uda się ujść z życiem? Siódmy tom serii Miecz prawdy pokazuje nam historie innych niż do tej pory bohaterów. Mało tu Richarda czy Matki Spowiedniczki. Tym razem widzimy dalsze losy świata oczami kogoś, że tak ją nazwie pobocznego. Jennsen nie jest żołnierzem, generałem, jest zwykłą dziewczyną, która się boi i ucieka. Ta część mniej mi się podobała, ale ma swój urok i jest na swój sposób ciekawa. Nie polubiłam Oby, dłużyły mi się rozdziały z jego udziałem.

Jennsen ucieka. Właściwie całe swoje życie wraz z matką przemieszcza z miejsca miejsce by ukryć się przed okrutnym Lordem Rahlem, który chce ją bestialsko zamordować. Po śmierci matki wyrusza z tajemniczym Sebastianem na spotkanie z przeznaczeniem. Dlaczego Lord Rahl pragnie jej śmierci? Czy Jennsen uda się ujść z życiem? Siódmy tom serii Miecz prawdy pokazuje nam historie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
404
275

Na półkach:

Zdecydowanie najsłabsza część jak dotąd i to głównie dlatego, że nowa bohaterka, która grała główne skrzypce w tym tomie, była potwornie naiwna i łatwowierna i momentami wręcz porażała swoją głupotą.
Tak więc poczynania i rozważania takich bohaterów, potrafią popsuć totalnie przyjemność z czytania i tak właśnie tutaj się stało.
Sam zamysł autora był niezły, wprowadzając dwójkę nowych bohaterów, a jednocześnie odsuwając całą resztę na dużo dalszy plan, wprowadziło to potrzebny powiew świeżości dla serii. Gdyby nie to, że w końcówce pojawiają się protagoniści z poprzednich odsłon, to ta część powinna być traktowana jako dodatek do głównej serii i czytając te ostatnie ~kilkadziesiąt stron wystarczyłoby, aby odpuścić sobie całą resztę.
Tak więc książka trochę za długa, ze źle napisaną jedną z nowych głównych postaci.

Zdecydowanie najsłabsza część jak dotąd i to głównie dlatego, że nowa bohaterka, która grała główne skrzypce w tym tomie, była potwornie naiwna i łatwowierna i momentami wręcz porażała swoją głupotą.
Tak więc poczynania i rozważania takich bohaterów, potrafią popsuć totalnie przyjemność z czytania i tak właśnie tutaj się stało.
Sam zamysł autora był niezły, wprowadzając...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2735 użytkowników ma tytuł The Pillars of Creation na półkach głównych
  • 1 997
  • 723
  • 15
688 użytkowników ma tytuł The Pillars of Creation na półkach dodatkowych
  • 441
  • 94
  • 57
  • 40
  • 23
  • 18
  • 15

Inne książki autora

Terry Goodkind
Terry Goodkind
Amerykański pisarz fantasy, zdaniem krytyków jeden z najbardziej porywających twórców fantasy. Zyskał światową sławę cyklem fantasy „Miecz Prawdy”, wydanym w łącznym nakładzie ponad 25 milionów egzemplarzy (w Polsce – 230 tysięcy) i przełożonym na ponad 20 języków. Na podstawie cyklu zrealizowano pod nadzorem Sama Raimiego dwusezonowy serial. Na podstawie Pierwszego prawa magii powstał bardzo dobrze przyjęty serial Legend of the Seeker. Goodkind bierze udział w amatorskich i półprofesjonalnych wyścigach samochodowych. Goodkind urodził się w największym mieście stanu Nebraska, Omaha. W młodości uczęszczał do szkoły plastycznej. W 1983 przeprowadził się do domu w lesie. Wysoko ceni sobie swoją prywatność, dlatego nie wiadomo dokładnie gdzie mieszka, poza ogólną informacją, że w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Zadebiutował w 1994 roku książką "Pierwsze prawo magii". Jako debiutujący pisarz zainkasował za swoją książkę rekordową sumę 275 000$. Seria Miecz prawdy opowiada dzieje Richarda Cyphera znanego również, jako Richard Rahl; Kahlan Amnell oraz czarodzieja Zeddicusa Z'ul Zorandera. Richard wiedzie spokojne, proste życie leśnego przewodnika, do czasu, gdy jego ojciec George Cypher zostaje zamordowany w brutalny sposób. Od tego momentu jego świat zostaje wywrócony do góry nogami, a to tylko przedsmak tego co ma się wydarzyć. W miesiąc później podczas jednej ze swych wędrówek po lasach pomaga pewnej nieznajomej dziewczynie ściganej przez czterech mężczyzn. Prawo do ekranizacji serii Miecz prawdy zakupił Sam Raimi. Raimi początkowo planował produkcję pięcioczęściowego miniserialu jednak po rozmowach z autorem książki zdecydował o produkcji pełnego sezonu serialu. Serial zadebiutował w USA 1 listopada 2008 roku pod tytułem Legend of the Seeker. Pierwszy sezon liczył 22 odcinki. Drugi sezon miał swoją premierę 8 listopada 2009 i zakończył się 22 odcinkami 23 maja 2010.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Imię wiatru Patrick Rothfuss
Imię wiatru
Patrick Rothfuss
Pół żartem, pół serio. Jest tylko jedna rzecz gorsza od źle napisanej książki - książka napisana tak dobrze, że co jakiś czas musisz się zatrzymywać i zachwycać nad tym, jak wspaniale układają się słowa, jak wyjątkowym wyczuciem wykazał się autor, jak świetne rozwiązania wybrał. Tak nie można robić, to wytrąca z immersji. A teraz na poważnie. To książka, która nie śpieszy się. Płynie powoli, pozwala nam złapać oddech, odpocząć, wczuć się w szum wiatru. Nie wiemy, dokąd zmierzamy, ale po prostu ufamy, że to właściwy kierunek. Na pochwałę zasługuje niemalże wszystko. Rothfuss ma niezwykłą lekkość w tworzeniu pamiętnych postaci, zarówno na pierwszym, jak i na drugim, a często nawet na trzecim planie. To w sporej mierze zasługa dialogów, które brzmią swobodnie i naturalnie. Autor pokazał nam jedynie dość niewielki skrawek świata, ale za to zrobił to wiarygodnie i skrupulatnie. Wiemy tyle, ile potrzebujemy i ani grama więcej. To, rzecz jasna, w sporej mierze konsekwencja narracji pierwszoosobowej, którą pisana jest większość książki. To zaleta - pozwala nam zrozumieć i wczuć się w skórę głównego bohatera, Kvothe, który jest postacią ciekawą, rozbudowaną i niejednoznaczną. Jeśli do czegoś mogę się przyczepić, to tylko do końcówki, w której fabularnie Rothfuss zagrał parę złych nut i pewne wydarzenia wybrzmiały nieodpowiednio. Trochę wyglądało to, jakby autor miał problemy z zamknięciem powieści i poszedł na skróty. To jednak za mało, by zmienić mój odbiór tej książki.
Kanver - awatar Kanver
ocenił na106 dni temu
Nadzieja pokonanych Terry Goodkind
Nadzieja pokonanych
Terry Goodkind
Szósta część cyklu i szóste Prawo Magii. MOŻESZ SIĘ PODPORZĄDKOWAĆ TYLKO WŁADZY ROZUMU. Nic nie usprawiedliwia zła. Szczególnie ignorancja i głupota. Głupota bowiem jest najczęstszą przyczyną zła. Pomaga mu się rozprzestrzenić, nie stawiając w porę granic. Uwielbiam cały cykl właśnie za to. Za uniwersalną mądrość, którą ta historia jest wypełniona. Prawa Magii to nic innego jak ogóle prawa dotyczące dobra i zła. To jasne drogowskazy dla ludzi, którzy kierując się ich mądrością uniknęliby wielu kłopotów. W związku z tym, że mam zwyczaj czytać serie w rozłożeniu na miesiące, a nawet lata, powrót zawsze jest dla mnie podszyty nutką ekscytacji, ale też i pewnej obawy czy to będzie powrót równie udany, jak zapamiętane wrażenia z przeszłości. W przypadku tego autora i tej serii NIGDY nie mam obaw. Po prostu wiem, co dostanę i jestem pewna, że znów czeka mnie ogrom emocji i wrażeń. Tym razem oczywiście też tak było. Terry Goodkind dokonał rzeczy niezwykłej. Stworzył opowieść, która przyciąga mnie zawsze z taką samą mocą. Kreacja świata, postaci i fabuły idealnie wpasowuje się w mój odbiór rzeczywistości. Odnajduję tam niezmiennie analogie do prawdziwego życia, a postrzeganie dobra i zła jest całkowicie zgodne z moim. Idea Poszukiwacza Prawdy jest mi bardzo bliska, a postawa bezwzględności wobec wszelkich przejawów zła, co jest równoznaczne z negowaniem “nadstawiania drugiego policzka” bardzo do mnie trafia. Ten cykl ma moc. Moc prawdy. Duże emocje gwarantowane. Za każdym razem.
Kasiag - awatar Kasiag
ocenił na101 rok temu
Władca Pierścieni J.R.R. Tolkien
Władca Pierścieni
J.R.R. Tolkien
Ponieważ jestem ojcem moich córek, zachęcam je łamane zmuszam do zapoznawania się z moimi fenomenami kulturowymi, dzięki którym stałem się takim człowiekiem jakim się stałem (to jest doprawdy banał, wystarczy tysiąc razy zobaczyć bambi disneya i tysiąc razy gwiezdne wojny, i bumc, ja). Dziewczyny potrafią poprawnie wymienić wszystkich x-menów z co ważniejszych składów (na spin offy też przyjdzie pora),wiedzą który trans formers jest który, jak się nazywają żółwie ninja, i całkiem nieźle potrafią zidentyfikować dwadzieścia statków kosmicznych, od uss enterprise po tie interceptora. Lubię im sprzedawać te moje bzdury i patrzeć jak im się zapalają oczy, mogę wtedy trochę przeżyć jeszcze raz ten pierwszy raz, a przecież pierwszy raz tak naprawdę można przeżyć tylko jeden raz. Kupiłem niedawno taki niemożliwy zestaw planszowych gier fabularno- fantastycznych, jako pisklę tak właśnie wyobrażałem sobie ostateczny etap ewolucji wszechświata. Pomyślałem: sprzedam im Tolkiena. To się może wciągną i tym lepiej im wejdzie wcielanie się w druidki i zabójczynie, do czego być może nigdy nie dojdzie. No i zaczęliśmy czytać razem. Wróć. Najpierw przeszedłem ze trzy fora fantastyczne na których ludzie wyzywali się od najpodlejszych kłócą się, czy Łoziński czy Skibniewska. Mam kolosalny sentyment do Skibniewskiej, ale nie jestem głuchy na rozsądne słowa. Wziąłem Łozińskiego. Niech mnie Elendil bije! Jakie to jest naprawdę bez przesady niezaprzeczalnie wspaniałe. Jak to jest dobrze napisane. Jaki jęk się wydobył z gardeł kiedy w Morii, czy ktoś jeszcze nie wie co w morii? Może ktoś tu trafi przed lekturą, niech wie, że w Morii, och, jej, w tej morii. Więc jęk się wydobył spod kołdry. W Lothorien obydwie mendki zastygły w takim złocistym beztrwaniu, a może mi się tylko tak wydawało. Nad Anduiną przywarły do dna łodzi. Przejął je trupim chłodem upiór z kurhanów. Tylko, ten Boromir, tatko, wszystko jest w porządku z tym Boromirem? Nie wiem, córko, nie wiem. Zobaczy się gdzieś koło Amon Hel. Dziękuję moim córkom, jeżeli kiedykolwiek to przeczytają, ale pewnie nie, za to że sobie to przeżyłem jeszcze raz, a teraz wam o tym opowiadam w gospodzie "pod rozbrykanym kuckiem". A, tłumaczenie. No więc, Łazik jest dla mnie nadal dziwny, też dziwi maniera tłumaczenia niektórych nazwisk a niektórych nie, ja bym wszystko zostawił, z drugiej strony, ja bym tego w ogóle nie tłumaczył, bo to jest pięknie napisane. Ale , z całym szacunkiem dla moich pięknych wspomnień, tłumaczenie Łozińskiego jest bezapelacyjnie lepsze, a ile lepsze to się przekonałem jak kiedyś w aucie polecał audiobook w tłumaczeniu Skibniewskiej właśnie. No, podyskutowali, ale prawda jest z nami. A teraz zjeżdżam poczytać jak ten Frodo to jednak do tego mordoru lezie zamiast do minas tirith, kto to widział, co to będzie, że tego Sama ma chociaż, tyle dobrego.
iHS - awatar iHS
ocenił na1011 dni temu
Proroctwo: Dziecko Ziemi Elizabeth Haydon
Proroctwo: Dziecko Ziemi
Elizabeth Haydon
Drugi tom cyklu Symfonia wieków, opowiadającej o losach Bajarki Rapsodii, asasyna Achmeda i olbrzyma Grunthora. W tym tomie główna bohaterka odnajduje także swojego dawnego ukochanego. Rapsodia i Ashe wyruszają w niebezpieczną podróż, podczas której spotkają smoczycę Elynsynos i stają do walki o życie patriarchy Sepulvarty. W tym samym czasie Achmed i Grunthor, poszukują śladów znienawidzonego demona, zagłębiają tajniki górskiej siedziby bogów i swych nowych, niedawno odkrytych mocy... Podobało mi się że autorka opowiedziała więcej o koncepcji żywiołów stojącej za systemem magii. Każdy z czterech głównych bohaterów jest powiązany z jednym z pięciu elementów. Grunthor jest związany z ziemią, Achmed włada magią wibracyjną, która jest powiązana z wiatrem, Ashe dowodzi wodą, a Rapsodia z kolei, odkrywa w sobie moc panowania nad ogniem oraz eterem (piątym żywiołem wywodzącym się z gwiazd) i dzierżąc w dłoni płonący miecz Clarion, dowiaduje się o swoim posłannictwie: Iliachenva'ar -- Ostatnia Strażniczka i Obrończyni. Każdy z nich jest nosicielem jednego z żywiołów a razem, stanowią jedyną skuteczną broń przeciwko nieznającemu czasu Złu -- F'dorowi. Elizabeth Haydon, jak sama podkreśliła w jednym z wywiadów, nie pretenduje do miana wielkiej pisarki. Swoją twórczość określa bez żenady jako efekt uboczny postrzelonego umysłu. I muszę przyznać, że podoba mi się takie wariactwo.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki The Pillars of Creation

Więcej
Terry Goodkind Filary świata Zobacz więcej
Terry Goodkind Filary świata Zobacz więcej
Terry Goodkind Filary świata Zobacz więcej
Więcej