-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
„Osobliwości sycylijskie“ – weź udział w konkursie i wygraj bilety do kina!
„Osobliwości sycylijskie” to filmowa biografia Luigiego Pirandella, laureata Literackiej Nagrody Nobla, opowiadająca o momencie, w którym wybitny pisarz zmagał się z kryzysem twórczym. Specjalnie dla użytkowników Lubimyczytać przygotowaliśmy konkurs, w którym do wygrania jest aż 20 dwuosobowych wejściówek!
Materiały Aurora Films
Zanurz się w świecie jednego z najwybitniejszych dramaturgów XX wieku
Rok 1920. Wybitny włoski dramaturg Luigi Pirandello (Toni Servillo) wraca na rodzinną Sycylię, by wziąć udział w osiemdziesiątych urodzinach swojego mentora. Podróż powrotna niespodziewanie opóźnia się z uwagi na pogrzeb ukochanej niani bohatera. Pirandello nosi się z zamiarem napisania nowego utworu, ale boryka się z twórczym impasem. Przypadkiem trafia na Sebastiano i Onofrio, dwóch grabarzy, którzy prowadzą lokalną amatorską trupę teatralną, stanowiąc komediowy kontrapunkt dla poważnych tematów, jakim musi stawić czoła dramaturg. Pirandello jest wyraźnie zafascynowany tym, co widzi. Puszcza wodze fantazji, otwiera się na nowe pomysły, w efekcie czego stopniowo znajduje inspiracje dla swojego opus magnum, jakim okaże się dramat „Sześć postaci w poszukiwaniu autora”.
„Osobliwości sycylijskie” to fabularyzowana biografia Luigiego Pirandella w bardzo przystępny sposób pozwala się zanurzyć w świecie jednego z najwybitniejszych dramaturgów XX wieku. Ozdobą tej pełnej czułości, ciepłego humoru, ale i ironii opowieści o wychodzeniu z twórczego kryzysu jest znakomita rola laureata dwóch Europejskich Nagród Filmowych Toniego Servillo.
Recenzenci o filmie
Rzeczywistość i fikcja, dramat oraz komedia zgrabnie łączą się w filmie Andò. Tytułowa osobliwość naprawdę trafia w punkt!
Vittoria Scarpa, „Cineuropa”
Mimo że wciela się w Luigiego Pirandella, znakomity aktor Toni Servillo po raz kolejny gra samego siebie.
„Amalfistyle”
Elegancki i zabawny. To najlepszy film w dorobku Roberto Andò.
Mauro Donzelli, „Coming Soon”
Niezwykle udane połączenie kina i teatru.
Raffaella Mazzei, Spettacolo.eu
![]()

Weź udział w konkursie
Dla użytkowników Lubimyczytać mamy do rozdania aż 20 dwuosobowych kodów - wejściówek na film „Osobliwości sycylijskie" w dwóch miastach.
10 wejściówek do Kina Muza w Poznaniu, do wykorzystania w terminie 17-30 listopada i 10 wejściówek do Kinoteki w Warszawie, do wykorzystania w terminie 14-30 listopada. W odpowiedziach prosimy o umieszczenie nazwy miasta, w którym chcecie wybrać się na film (Poznań czy Warszawa).
Żeby wziąć udział w konkursie wystarczy, że pod tym artykułem umieścicie odpowiedź na pytanie konkursowe:
Wybitny włoski dramaturg Luigi Pirandello zmaga się z kryzysem twórczym. Przypadkowe spotkanie dwóch grabarzy, którzy prowadzą amatorską trupę teatralną sprawia, że dramaturg znajduje inspirację dla swojego największego dzieła czyli „Sześciu postaci w poszukiwaniu autora”. Czy i was dotknął kiedyś brak weny twórczej? Co robicie w takiej sytuacji?
Konkurs trwa od 9 do 13 listopada. Jego regulamin znajduje się pod tym linkiem.
Życzymy powodzenia!

Film „Osobliwości sycylijskie” już 17 listopada w kinach. Zapraszamy!
---
Artykuł sponsorowany, który powstał przy współpracy z dystrubutorem filmu
komentarze [25]
[Warszawa]
Aktualnie chyba tylko jedna aktywność w moim życiu wymaga ode mnie weny twórczej, mianowicie prowadzenie konta na Instagramie, na którym publikuję zdjęcia przedstawiające kompozycje z martwej natury. Jako że postawiłam sobie za cel wstawianie jednego postu dziennie, muszę robić fotografie na bieżąco. Zwykle organizuję sobie sesję w weekend, podczas której robię zdjęcia na cały następny tydzień. Włączam sobie muzykę i staram poruszyć wyobraźnię – nieraz pochłania mnie „flow” i fotografowanie idzie mi bardzo szybko, a efekty mnie zadowalają. Bywają jednak dni, gdy całkiem nie mam pomysłu, nie podobają mi się wyniki, a robienie zdjęć mnie męczy. Jako że jednak chcę wytrwać w swym postanowieniu, nie ustaję nigdy w wysiłkach – z weną czy bez, spędzam czas na artystycznej pracy. Gdybym poddała się brakowi weny, moje konto byłoby znacznie uboższe, a wręcz być może niedługo prowadzenie go w ogóle straciłoby dla mnie sens. Moją receptą na problemy z weną jest zatem systematyczność.
[Warszawa]
Aktualnie chyba tylko jedna aktywność w moim życiu wymaga ode mnie weny twórczej, mianowicie prowadzenie konta na Instagramie, na którym publikuję zdjęcia przedstawiające kompozycje z martwej natury. Jako że postawiłam sobie za cel wstawianie jednego postu dziennie, muszę robić fotografie na bieżąco. Zwykle organizuję sobie sesję w weekend, podczas której robię...
Warszawa
W dzisiejszym świecie sami blokujemy swoją wenę twórczą. Zbyt długo w telefonie, przed telewizorem, zamykamy swoją kreatywność i oddajemy jej energię technologii. I TAK-miewam brak weny twórczej, ale… rzadko. :)Ponieważ, w moim życiu bardzo ważna jest kreatywność, która pozwala mi oddychać. A weny szukam w każdym miejscu, czy to dobra książka, czy jesienny spacer. Uwielbiam również rozmowy z ludźmi, którzy mają odmienne zdanie niż ja. Ostatnio podczas jazdy autobusem, czytałam lekturę „pójdę sama” i wtedy właśnie znalazłam kolejny scenariusz do filmu (reżyserem nie jestem, ale kto wie, do czego moja wena mnie doprowadzi).
Także, otwarta głowa i wszystko może sprawić, że wizje i marzenia w naszej głowie staną się weną do pracy i spełniania naszych celi.
Warszawa
W dzisiejszym świecie sami blokujemy swoją wenę twórczą. Zbyt długo w telefonie, przed telewizorem, zamykamy swoją kreatywność i oddajemy jej energię technologii. I TAK-miewam brak weny twórczej, ale… rzadko. :)Ponieważ, w moim życiu bardzo ważna jest kreatywność, która pozwala mi oddychać. A weny szukam w każdym miejscu, czy to dobra książka, czy jesienny spacer....
Poznań 🐐
Gdy wena twórcza znika,
Dostaję na tym punkcie bzika.
Zaczynam po pokoju spacerować,
Próbując słowa szykować.
Uchylam najpierw okno,
Ale jeśli w pomieszczeniu jest zbyt wilgotno,
Postanawiam wyjść na dwór,
Zobaczyć czy w wyobraźni powstanie twór.
Jeśli dalej nic z tego nie ma,
Moja myśl daleko odbiega,
Wrócę na kanapę,
A obok kilka świeczek zapalę.
Dalej spróbuję się zrelaksować
I niczego w głowie nie żałować.
Otworzę dziennik ulubionych cytatów,
Szukając inspirujących tematów.
Włączę nastrojową, wolną muzykę,
Choć nie zagłębię się aż tak w elektronikę.
Zadzwonię do najlepszej przyjaciółki,
Wyciągnę rozterki jak biżuterię prosto ze szkatułki.
Wybiorę się na sztuki wystawę,
Bo może to pocieszy i rozwieje obawę.
Sprawdzę repertuar kinowy,
Film może obudzi ducha odnowy.
Poczytam fragmenty poezji,
Aby dodać sobie trochę finezji.
Lub zwyczajnie dam sobie kilka dni na wstrzymanie,
Przecież nic takiego się nie stanie.
Jeszcze zerknę jak w artykułach inni sobie radzą,
Otuchy mi dzięki temu dodadzą.
Może snem się pokieruję
i przez to zdecyduję.
Obudzę się z pomysłem,
A nuż będzie cudownym wymysłem.
Lub prostą wiadomością dla mnie:
Poczekaj bez stresu, coś drgnie!
Poznań 🐐
Gdy wena twórcza znika,
Dostaję na tym punkcie bzika.
Zaczynam po pokoju spacerować,
Próbując słowa szykować.
Uchylam najpierw okno,
Ale jeśli w pomieszczeniu jest zbyt wilgotno,
Postanawiam wyjść na dwór,
Zobaczyć czy w wyobraźni powstanie twór.
Jeśli dalej nic z tego nie ma,
Moja myśl daleko odbiega,
Wrócę na kanapę,
A obok kilka świeczek zapalę.
Dalej spróbuję...
Siedziałem przed ekranem komputera, wpatrując się w pustą przestrzeń cyfrowego płótna. Kursor migał, a ja czułem się jakby moja kreatywność została zamrożona. W takich chwilach, zazwyczaj szukam inspiracji w naturze, ale tego dnia deszcz zmusił mnie do pozostania w domu. Postanowiłem więc przeglądać stare projekty, aby przypomnieć sobie, skad czerpałem inspirację w przeszłości.
W pewnym momencie, przypadkowo otworzyłem folder z grafikami, które tworzyłem jako nastolatek. Były niedoskonałe, pełne eksperymentów i surowej pasji do odkrywania możliwości grafiki komputerowej. To przypomnienie, jak bardzo kochalem eksplorować i bawić się kolorami i formami, zbudziło we mnie nową energię. Włączyłem ulubioną muzykę, zaparzyłem mocną kawę i zacząłem tworzyć, tym razem pozwalając, aby to ciekawość i radość z eksperymentowania prowadziły mój pędzel cyfrowy.
To był dla mnie przypomnienie, że czasem trzeba wrócić do korzeni, aby odnaleźć zagubioną iskrę twórczą.
Siedziałem przed ekranem komputera, wpatrując się w pustą przestrzeń cyfrowego płótna. Kursor migał, a ja czułem się jakby moja kreatywność została zamrożona. W takich chwilach, zazwyczaj szukam inspiracji w naturze, ale tego dnia deszcz zmusił mnie do pozostania w domu. Postanowiłem więc przeglądać stare projekty, aby przypomnieć sobie, skad czerpałem inspirację w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Warszawa
Czasami czuję się tak, jakby mrok spowijał moje serce. To okropne uczucie, gdy każda próba przelania swoich myśli na papier jest zablokowana, a kreatywność umiera. Co robię?
Mam kilkasprawdzonych sposobów.
Po pierwsze, daję sobie pozwolenie na odpoczynek. Nie forsuję się, pozwalam sobie na chwilę wytchnienia. Przyglądam się otaczającemu mnie światu. Oglądam filmy, czytam różne gatunki książek, odwiedzam nowe miejsca. Szukam inspiracji.Po drugie rozmawiam z innymi ludźmi. Wymiana myśli, perspektyw i doświadczeń może przynieść świeże spojrzenie. Czasami potrzebna jest ta jedna „iskra”, jedno zdanie, które
sprowadza mnie na moją ścieżkę. I wena powraca.W trudniejszych chwilach po prostu akceptuję, że czasem każda artystyczna dusza przechodzi przez okresy stagnacji. Jestem dla siebie dobra i czekam na lepsze dni.
Wena zawsze wraca i sama upomina się o kolejną współpracę :)
Warszawa
Czasami czuję się tak, jakby mrok spowijał moje serce. To okropne uczucie, gdy każda próba przelania swoich myśli na papier jest zablokowana, a kreatywność umiera. Co robię?
Mam kilkasprawdzonych sposobów.
Po pierwsze, daję sobie pozwolenie na odpoczynek. Nie forsuję się, pozwalam sobie na chwilę wytchnienia. Przyglądam się otaczającemu mnie światu. Oglądam...
Warszawa
Myślę, że nie ma osoby, której dotknął nigdy brak weny twórczej. Brak pomysłów, zrezygnowanie, pustka w głowie to wszystko częste objawy tego stanu w przypadku mojej osoby. Niezawodnym lekarstwem na te dolegliwości jest u mnie wyjście ze swojej strefy komfortu. Jak wiemy pomysły nie biorą się z nikąd, a raczej są skutkiem nowych przeżyć i schematów myślowych. Jesli mój mózg ma zastój to próbuję go zmotywować do działania zapewniając nowe doznania. Nie muszą to być wymyślne zajęcia czy atrakcje a raczej proste przeżycia takie jak powrót z pracy pieszo zamiast autobusem, zjeść na obiad jakieś nowe danie, a może kupić sobie sweter w kolorze, którego nigdy wcześniej nie nosiłeś. Polecam!
Warszawa
Myślę, że nie ma osoby, której dotknął nigdy brak weny twórczej. Brak pomysłów, zrezygnowanie, pustka w głowie to wszystko częste objawy tego stanu w przypadku mojej osoby. Niezawodnym lekarstwem na te dolegliwości jest u mnie wyjście ze swojej strefy komfortu. Jak wiemy pomysły nie biorą się z nikąd, a raczej są skutkiem nowych przeżyć i schematów myślowych....
Warszawa
Brak weny pojawia się u mnie stosunkowo często (zdarzyło mi się nagrać na ten temat krótką etiudę filmową). Moja recepta na chwilową niepłodność twórczą jest prosta, a zarazem trudna do osiągnięcia. Większość ludzi często szuka wtedy pomocy "na siłę". Ja decyduję się na przyglądanie się rzeczywistości, w której zawsze można znaleźć niecodzienną historię (wyłączenie słuchawek w mieście pomaga :) ). Wsłuchanie się w otaczający nas świat, który nie jest przecież idealistycznym zwierciadłem tego, co chcielibyśmy w nim widzieć, pomaga. "Wypełnienie" się taką energią pozwala uwolnić wewnętrzne pokłady weny. Oczywiście taki stan może być także osiągnięty poprzez kompletne wyciszenie na spacerze lub bezpośredni kontakt z naturą. Umysł trzeba przecież wietrzyć, żeby na nowo zagospodarować jego pokłady :)
Warszawa
Brak weny pojawia się u mnie stosunkowo często (zdarzyło mi się nagrać na ten temat krótką etiudę filmową). Moja recepta na chwilową niepłodność twórczą jest prosta, a zarazem trudna do osiągnięcia. Większość ludzi często szuka wtedy pomocy "na siłę". Ja decyduję się na przyglądanie się rzeczywistości, w której zawsze można znaleźć niecodzienną historię (wyłączenie...
[Warszawa] Nie jestem ani pisarką ani artystką, ale jak każdego dopada mnie czasem brak weny do pracy czy brak weny twórczej w życiu. To co można wg mnie zrobić w takiej sytuacji to:
1. Pozbyć się rzeczy, które nas rozpraszają
2. Określić cel - co chcemy stworzyć, po co, dla kogo, jak nas to rozwinie
3. Notować swoje myśli i pomysły
4. Zapisywać to co nas inspiruje
5. Znaleźć odpowiednią muzykę i warunki do pracy twórczej, kreatywnej
6. Zadawać sobie konkretne pytania - co mnie interesuje, co chce pogłębiać, jakie będzie tego wartość dla innych, czy coś takiego już powstało wcześniej? czy to jest innowacyjne?
Można spróbować też medytacji jako źródła kreatywności :) U mnie akurat nie podziałało :)
[Warszawa] Nie jestem ani pisarką ani artystką, ale jak każdego dopada mnie czasem brak weny do pracy czy brak weny twórczej w życiu. To co można wg mnie zrobić w takiej sytuacji to:
1. Pozbyć się rzeczy, które nas rozpraszają
2. Określić cel - co chcemy stworzyć, po co, dla kogo, jak nas to rozwinie
3. Notować swoje myśli i pomysły
4. Zapisywać to co nas inspiruje
5....
Brak weny twórczej zdarza się w moim życiu po dłuższym czasie rutyny, wtedy zasiadam do komputera i włączam inspirujące podcasty na Youtube moich ulubionych mówców i satysfakcja gwarantowana. Np wiele wywiadów z ludźmi z różnych sfer życia pokazuje jak ludzie żyją na co dzień i co robią w chwili zwątpienia, sukcesu czy wypalenia zawodowego i jak cieszą się życiem. Ostatnią moją inspiracją do działania był podcast z psychologiem Adamem Grand-em, który opowiadał między innymi jak zabiera się do pisania książek i kiedy człowiek się najszybciej uczy. W podcaście wymieniono także książki motywacyjne i psychologiczne warte przeczytania. I tak to u mnie działa zazwyczaj jak nie mam weny, to oglądam coś inspirującego i działam . Ale nie zawsze tak jest czasem idę też na spacer lub ćwiczę albo czytam książki, idę do kina , na stand-up -a lub spotykam się z rodziną i znajomymi i wena wraca szybko. Praca też mnie inspiruje bo wymieniam się doświadczeniami z innymi i jak nie mam weny, to inni w pracy mnie inspirują. Podsumowując sezonowe braki weny twórczej są u mnie neutralizowane przez różne czynniki zewnętrzne i wyście do kina w Warszawie dałaby mi kolejną okazję do przemyśleń.
Brak weny twórczej zdarza się w moim życiu po dłuższym czasie rutyny, wtedy zasiadam do komputera i włączam inspirujące podcasty na Youtube moich ulubionych mówców i satysfakcja gwarantowana. Np wiele wywiadów z ludźmi z różnych sfer życia pokazuje jak ludzie żyją na co dzień i co robią w chwili zwątpienia, sukcesu czy wypalenia zawodowego i jak cieszą się życiem. Ostatnią...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejFantastyczna scenografia i praca kamerą. Klimat, nastrój, kostiumy - zachwycające. Fabuła nieco mniej.
Fantastyczna scenografia i praca kamerą. Klimat, nastrój, kostiumy - zachwycające. Fabuła nieco mniej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kiedy dotykał mnie brak weny twórczej (przy pisaniu artykułów czy postów na blogi) wykorzystywałam kilka strategii:
- pisanie mimo braku pomysłów - oderwane fragmenty zdania, jakieś słowa, które miałam w głowie; wracałam do tego kolejnego dnia lub jeszcze następnego, przerabiałam, dopisywałam, wyrzucałam i wtedy szło;
- tzw. randka artystyczna - zgodnie z zaleceniami Julii Cameron zawartymi w jej kultowej książce
Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę[bookLink]4718316|Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę[/bookLink]
warto czasem pójść na jakaś wystawę, popatrzeć na obraz, obejrzeć film czy spektakl teatralny w ramach inspiracji; to właśnie czasem robię;
- rozmowa z kimś, bardzo często z obcą osobą na przystanku, w kolejce do kasy czy w innym publicznym miejscu;
- spacer i pozwolenie sobie na błądzenie myślami;
- uporządkowanie chaosu dookoła mnie, zwłaszcza na biurku,
- czytanie fragmentów książek,
- przeglądanie luźnych karteluszek z moimi notatkami,
- patrzenie przez okno na ludzi i krajobraz,
- podróż, choćby do sąsiedniej miejscowości,
- błądzenie po słabo znanych fragmentach miasta w którym mieszkam,
- rozmowa z dzieckiem, najlepiej 3-6 letnim lub starszym - bardzo inspirująca rzecz :)
Kino Muza, Poznań.
Kiedy dotykał mnie brak weny twórczej (przy pisaniu artykułów czy postów na blogi) wykorzystywałam kilka strategii:
- pisanie mimo braku pomysłów - oderwane fragmenty zdania, jakieś słowa, które miałam w głowie; wracałam do tego kolejnego dnia lub jeszcze następnego, przerabiałam, dopisywałam, wyrzucałam i wtedy szło;
- tzw. randka artystyczna - zgodnie z zaleceniami Julii...
Och tak, brak weny często jest ze mną, czasami trwa przez kilka dni, a czasami odczuwam go tylko z rana. Wtedy planuję, skupiam się na jednej rzeczy na raz, mam swój system gratyfikacji, a wsparcia szukam też w komitywie twórczej. Rowerowe przejażdżki w lesie lub inna aktywność fizyczna także ładuje mi baterie, pozwalając złapać dystans i nowe pomysły.
Miasto: Poznań
Och tak, brak weny często jest ze mną, czasami trwa przez kilka dni, a czasami odczuwam go tylko z rana. Wtedy planuję, skupiam się na jednej rzeczy na raz, mam swój system gratyfikacji, a wsparcia szukam też w komitywie twórczej. Rowerowe przejażdżki w lesie lub inna aktywność fizyczna także ładuje mi baterie, pozwalając złapać dystans i nowe pomysły.
Miasto: Poznań
Dawno, dawno temu, gdy pisałem pracę dyplomową, miałem liczne chwile, gdy brak weny twórczej był zauważalny. Mój sposób był następujący – odrywałem się od pracy i robiłem rzeczy całkowicie inne typu: pranie, sprzątanie, wyjście na spacer. Chodziło o „otwarcie się na nowe”. Często taki „odskok”, przynosił rezultat. Dzisiaj też to stosuje i pomaga. Uważam, że każdy musi odnaleźć zwój sposób na „wenę”. Mój opisałem.
[Co do miasta, to wybieram Warszawę]
MIRECZEK
Dawno, dawno temu, gdy pisałem pracę dyplomową, miałem liczne chwile, gdy brak weny twórczej był zauważalny. Mój sposób był następujący – odrywałem się od pracy i robiłem rzeczy całkowicie inne typu: pranie, sprzątanie, wyjście na spacer. Chodziło o „otwarcie się na nowe”. Często taki „odskok”, przynosił rezultat. Dzisiaj też to stosuje i pomaga. Uważam, że każdy musi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Cóż, kryzys twórczy, jak sama nazwa wskazuje pojawia się u... twórcy. A zatem, czy producent dżemów i powideł jest twórcą? Rzemieślnikiem, to na pewno. Wirtuozem smaku, jeśli dżemy uwodzą aromatem i kuszą nieoczywistymi połączeniami owoców - również. Lecz, czy twórcą jest? Czy może wahać się jaki owoc najlepiej połączyć z truskawką i będzie to wątpliwość artysty? Czy, gdy zastanawia się nad sensem wekowania kolejnych słoików, jeśli te z poprzedniego roku jeszcze zawalają piwniczne półki, powinien czuć się twórcą w kryzysie? Przecież zaduma jak najbardziej słuszna. I rozterki realistyczne. Lecz czy już o tąpnięcie w rozumieniu egzystencjonalnym zahaczają? Sama nie wiem...
twórca (?) warszawski
Cóż, kryzys twórczy, jak sama nazwa wskazuje pojawia się u... twórcy. A zatem, czy producent dżemów i powideł jest twórcą? Rzemieślnikiem, to na pewno. Wirtuozem smaku, jeśli dżemy uwodzą aromatem i kuszą nieoczywistymi połączeniami owoców - również. Lecz, czy twórcą jest? Czy może wahać się jaki owoc najlepiej połączyć z truskawką i będzie to wątpliwość artysty? Czy, gdy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKażdy, kto coś tworzy czy to na piśmie czy maluje czy rysuje ma taki moment, że jest blokada. Jest brak weny. Moja metoda to przeczekać. Są dni lepsze i gorsze i czasami lepiej odpuścić i samo to przyjdzie. Zrelaksować się i nie robić sobie presji, że coś muszę. To ma być przyjemność i zabawa z tworzenia nowych rzeczy. Jak mawiał S. Holmes ta sprawa wymaga dumania i dwóch fajek...
Każdy, kto coś tworzy czy to na piśmie czy maluje czy rysuje ma taki moment, że jest blokada. Jest brak weny. Moja metoda to przeczekać. Są dni lepsze i gorsze i czasami lepiej odpuścić i samo to przyjdzie. Zrelaksować się i nie robić sobie presji, że coś muszę. To ma być przyjemność i zabawa z tworzenia nowych rzeczy. Jak mawiał S. Holmes ta sprawa wymaga dumania i dwóch...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa wtedy idę pod prysznic i funduję sobie taką dłuższą dwu godzinną toaletę z maską na twarz i moczeniem stóp w roztworze soli, po czym czuję się bardzo czysto oraz błogo i już mogę działać twórczo, bo znowu się chce wszystkiego i tak człowiek z energią uśmiecha się do siebie i po prostu działa. Wybieram Warszawę.
Ja wtedy idę pod prysznic i funduję sobie taką dłuższą dwu godzinną toaletę z maską na twarz i moczeniem stóp w roztworze soli, po czym czuję się bardzo czysto oraz błogo i już mogę działać twórczo, bo znowu się chce wszystkiego i tak człowiek z energią uśmiecha się do siebie i po prostu działa. Wybieram Warszawę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Brak weny twórczej czy też blokada przed tworzeniem na pewnym etapie spotyka każdego - nie da się przecież nieprzerwanie tworzyć coś, z czego zadowolony będzie nie tylko odbiorca, ale także sam twórca.
I mnie spotyka brak weny twórczej, czasem w najgorszych momentach, czyli na przykład kiedy jestem w połowie tworzenia i tracę zapał. Co mi pomaga? Najczęściej gorąca herbata i słuchanie melodii, pozbawionych słów, aby mnie nie rozpraszały. Jeśli i to nie wystarcza, szukam inspiracji na zewnątrz - wyjście na spacer, obserwowanie ludzkich zachowań, ich emocji, wsłuchiwanie się w brzmienie ich głosów. Każdy zewnętrzny bodziec działa na moją wyobraźnię, pobudza ją do pracy. Mogę zamknąć oczy, wyobrazić sobie scenę, emocje, zachowania bohaterów, mogę nawiązać do życia codziennego, do czegoś, czego byłam świadkiem. W moich historiach zostawiam ślad po tym życiu codziennym, jakąś cząstkę wspomnienia, które w tych pracach będą żyć wiecznie. To mnie uspokaja i rozluźnia, i właśnie tak radzę sobie z brakiem weny twórczej.
Poznanianka :)
Brak weny twórczej czy też blokada przed tworzeniem na pewnym etapie spotyka każdego - nie da się przecież nieprzerwanie tworzyć coś, z czego zadowolony będzie nie tylko odbiorca, ale także sam twórca.
I mnie spotyka brak weny twórczej, czasem w najgorszych momentach, czyli na przykład kiedy jestem w połowie tworzenia i tracę zapał. Co mi pomaga? Najczęściej gorąca herbata...
Na brak weny dla mnie najlepsza jest nuda, wtedy oczyszczam umysł i staram się na spokojnie zmierzyć z danym tematem. Czasami pomaga też sprzątanie albo spacer, najlepsze są czynności, które mogą wykonywać automatycznie. Dobrze też z kimś się spotkać i przegadać dany temat. Świeże spojrzenie kogoś z boku pomaga zmienić mi perspektywę i inaczej podejść do tematu. Najlepiej też rozpisać sobie harmonogram i jeśli nie jestem w stanie czegoś napisać od początku, to zaczynam od środka i potem wracam do pierwszej strony.
Na brak weny dla mnie najlepsza jest nuda, wtedy oczyszczam umysł i staram się na spokojnie zmierzyć z danym tematem. Czasami pomaga też sprzątanie albo spacer, najlepsze są czynności, które mogą wykonywać automatycznie. Dobrze też z kimś się spotkać i przegadać dany temat. Świeże spojrzenie kogoś z boku pomaga zmienić mi perspektywę i inaczej podejść do tematu. Najlepiej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Brak weny twórczej - oto ambaras!
Poradzić z nim sobie nie umiem tak zaraz...
Trafia się często i niespodziewanie,
Nagle znienacka dostrzegam jego działanie.
I choćbym na uszach wtedy stanęła,
Nic bym tym samym nie osiągnęła...
Jedyny sposób to przeczekanie
Aż wena sama aktywna się stanie.
Czasami się zdarzy coś stymulującego,
Momentalnie twórczość rozwijającego,
Co kryzys twórczy pokonać pozwoli
I natchnienie samo wróci powoli...
Najlepiej zawsze pomaga dobre się wyspanie,
By myśleć twórczo i mądrze być w stanie.
Jeśli redakcja doceni me staranie
I wizyta w kinie realna się stanie,
Chętnie w Kinotece, a więc w Warszawie
Na seans filmowy z radością się stawię.
Brak weny twórczej - oto ambaras!
Poradzić z nim sobie nie umiem tak zaraz...
Trafia się często i niespodziewanie,
Nagle znienacka dostrzegam jego działanie.
I choćbym na uszach wtedy stanęła,
Nic bym tym samym nie osiągnęła...
Jedyny sposób to przeczekanie
Aż wena sama aktywna się stanie.
Czasami się zdarzy coś stymulującego,
Momentalnie twórczość rozwijającego,
...
Słabo trochę, że tylko dwa miasta. Ja nie lubię Katowic, ale tam też mógłby być.
Słabo trochę, że tylko dwa miasta. Ja nie lubię Katowic, ale tam też mógłby być.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Chyba nie ma osoby, której nie spotyka! U mnie to najczęściej sytuacja, gdy muszę napisać artykuł na konkretny termin, pisanie pod presją to dla mnie coś najgorszego. Pomaga przewrotnie robienie notatek znacznie wcześniej, później są jak znalazł, ubieram te przemyślenia "na bieżąco" w ładne słowa, dodaję coś, co przyszło do głowy już "po fakcie"
Muza Poznań
Chyba nie ma osoby, której nie spotyka! U mnie to najczęściej sytuacja, gdy muszę napisać artykuł na konkretny termin, pisanie pod presją to dla mnie coś najgorszego. Pomaga przewrotnie robienie notatek znacznie wcześniej, później są jak znalazł, ubieram te przemyślenia "na bieżąco" w ładne słowa, dodaję coś, co przyszło do głowy już "po fakcie"
Muza Poznań
Każdego to spotyka. Na brak weny pomaga mi kilka rzeczy. Najprostsza, odpoczynek i rozpoczęcie od nowa co najmniej następnego dnia. Na siłę nic nie wyjdzie. Zawsze muszę mieć ciszę, spokój i znane miejsce do nowej twórczości. Nie potrafię w zupełnie obcym miejscu zacząć tworzyć, co nie znaczy, że nie czerpię z tych miejsc inspiracji przedtem. Wena zawsze przychodzi przypadkowo: pod prysznicem, na mieście w trakcie przemieszczania się z miejsca na miejsce, na spacerze, po rozmowie z innymi ludźmi. Na tym polega jej kapryśność i nieuchwytność. Zawsze przychodzi nieoczekiwanie, nieproszona. W czymkolwiek. Nie zna konkretnego czasu, ani miejsca. Jest transcendentna. Ulotna. Trzeba na nią cierpliwie poczekać.
Bilety Poznań.
Każdego to spotyka. Na brak weny pomaga mi kilka rzeczy. Najprostsza, odpoczynek i rozpoczęcie od nowa co najmniej następnego dnia. Na siłę nic nie wyjdzie. Zawsze muszę mieć ciszę, spokój i znane miejsce do nowej twórczości. Nie potrafię w zupełnie obcym miejscu zacząć tworzyć, co nie znaczy, że nie czerpię z tych miejsc inspiracji przedtem. Wena zawsze przychodzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejSam piszę .Zawodowo.Kryzysy bywały a najlepsze na nie to czytać innych oraz wracać do swojej poezji.Inspirować się filmami oraz muzyką.Życiem po prostu.Drobnymi sytuacjami.Codziennymi epizodami.
Sam piszę .Zawodowo.Kryzysy bywały a najlepsze na nie to czytać innych oraz wracać do swojej poezji.Inspirować się filmami oraz muzyką.Życiem po prostu.Drobnymi sytuacjami.Codziennymi epizodami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, weny nie mam i nie wiem co napisać mądrego w tym konkursie 😂 aby moje zgłoszenie zostało wybrane na seans do Warszawy. Mam nadzieję że wena przyjdzie zanim konkurs się skończy. Zawsze gdy nie mam pomysłu na coś do napisania to moją muzą jest dziewczyna ale tu akurat jej nie mam więc nic nie napiszę by dostać Pultitzera czy Nobla🤣🤣🤣🤣 pozdrawiam.
Tak, weny nie mam i nie wiem co napisać mądrego w tym konkursie 😂 aby moje zgłoszenie zostało wybrane na seans do Warszawy. Mam nadzieję że wena przyjdzie zanim konkurs się skończy. Zawsze gdy nie mam pomysłu na coś do napisania to moją muzą jest dziewczyna ale tu akurat jej nie mam więc nic nie napiszę by dostać Pultitzera czy Nobla🤣🤣🤣🤣 pozdrawiam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLuigi Pirandello[bookLink]173379|Luigi Pirandello[/bookLink]
Luigi Pirandello[bookLink]173379|Luigi Pirandello[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam

