-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać406 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Weź udział w konkursie i wygraj egzemplarz książki „I kissed Shara Wheeler“!
Materiały wydawnictwa
Pełna przygód, romantyczna opowieść, w której pocałunek to nie koniec, lecz dopiero początek…
Minęły cztery lata, odkąd Chloe Green i jej mamy przeniosły się ze słonecznej Kalifornii do Alabamy. Cztery lata spędzone w chrześcijańskiej szkole średniej Willowgrove, podczas których Chloe walczyła jak lwica, by dostąpić zaszczytu wygłoszenia mowy pożegnalnej w dniu zakończenia liceum. W osiągnięciu celu mogła jej przeszkodzić tylko jedna osoba - Shara Wheeler, doskonała uczennica, królowa balu, córeczka dyrektora… Słowem: chodzący ideał.
Mogła, bo minęło dwanaście godzin, odkąd Shara Wheeler pocałowała swoją rywalkę i rozpłynęła się w powietrzu.
Zdezorientowana Chloe odkrywa, że nie tylko ona otrzymała od Shary taki niespodziewany prezent. Przed tajemniczym zniknięciem księżniczka Willowgrove pocałowała również dwie inne osoby - Smitha Parkera, jej licealnego ukochanego, a także Rory'ego Herona, lokalnego bad boya i jednocześnie swojego sąsiada. Troje nastolatków nie ma ze sobą nic wspólnego, a przynajmniej nie miało do momentu, gdy Shara rzuciła im wszystkim wyzwanie, pozostawiając liściki, które muszą rozszyfrować. Razem. Chloe, Smith i Rory rozpoczynają więc grę w podchody - szaloną przygodę, po której nic już nie będzie takie samo.
O "I Kissed Shara Wheeler" w można opowiadać długo, ale by do niej zachęcić, wystarczy jedno zdanie: ta powieść rozbawi was do łez i poruszy wasze serca, a oderwiecie się od niej dopiero wtedy, gdy przewrócicie ostatnią stronę.
[…] obie poświęciły każdy dzień licealnej kariery na osiągnięcie tego samego celu – ukończenie szkoły z najlepszym wynikiem. Chloe tylko na jednym zależy bardziej niż na tytule – a tym czymś jest satysfakcja, że Shara Wheeler obejdzie się smakiem. Bo przecież ma wszystko inne.
Osoba autorska
Casey McQuiston czytelnicy z całego świata znają dzięki powieściom „Red, White & Royal Blue” (2019) oraz „One Last Stop” (2021). Definiuje się jako biseksualna osoba niebinarna, używająca wszystkich zaimków. Ma ADHD i chętnie pokazuje, jak wpływa to na jej proces twórczy. Z zapałem piecze ciasta i pisze książki o mądrych ludziach, którzy zakochują się nie w tym, w kim trzeba. Urodzone i wychowane w południowej Luizjanie, obecnie mieszka w Nowym Jorku z Pepper, pudlicą na etacie osobistej asystentki.

Weź udział w konkursie i wygraj książkę „I kissed Shara Wheeler”
Specjalnie dla użytkowników lubimyczytać.pl przygotowaliśmy konkurs. Do wygrania jest 5 egzemplarzy książki „I kissed Shara Wheeler”. Aby móc otrzymać jeden z nich, wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
Chloe zostaje pocałowana. I to przez swoją największą rywalkę, która znika bez śladu. Aby rozwiązać tę zagadkę Chloe musi współpracować z dwójką chłopaków, którzy również zostali pocałowani przez idealną Sharę Wheleer skrywającą tajemnicę. Przeżyliście kiedyś idealny pocałunek? A może macie wyobrażenie jak powinna wglądać ta romantyczna chwila?
Napisz odpowiedź i umieść ją w komentarzu pod artykułem.
Konkurs trwa od 8 listopada do 14 listopada.
Powodzenia!
Przeczytaj fragment książki „I kissed Shara Wheeler”:
I kissed Shara Wheeler
Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.
Książka „I kissed Shara Wheeler” jest dostpna w sprzedaży.
Artykuł sponsorowany
komentarze [37]
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
JoaSia
DawcaMocyWNocy
ObscureVi
Selma25
Paulina777
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
JoaSia
DawcaMocyWNocy
ObscureVi
Selma25
Paulina777
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Nie da się tak naprawdę określić, kiedy nastąpi idealny moment na pocałunek. Jeśli spotkamy odpowiednią osobę, którą darzymy, uczuciem to ona powinna nas zaskoczyć romantycznym pełnym miłości i ciepła gorącym pocałunkiem. Pozostają wówczas miłe wspomnienia niezależnie od czasu trwania pierwszego wyjątkowego pocałunku.
Nie da się tak naprawdę określić, kiedy nastąpi idealny moment na pocałunek. Jeśli spotkamy odpowiednią osobę, którą darzymy, uczuciem to ona powinna nas zaskoczyć romantycznym pełnym miłości i ciepła gorącym pocałunkiem. Pozostają wówczas miłe wspomnienia niezależnie od czasu trwania pierwszego wyjątkowego pocałunku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIdealny pocałunek to dla mnie taki, w którym zawarte są prawdziwe emocje. A w tej kategorii najważniejszy był dla mnie pocałunek z moim obecnym partnerem tuż po długiej, trudnej awanturze. Nie pamiętam już nawet, o co się kłóciliśmy, ale doskonale pamiętam moment pogodzenia i miłość zawartą w tym pocałunku. Namiętność, która mówiła nie tylko "podobasz mi się" czy "kocham cię", ale "przepraszam, żałuję, nie mogę cię stracić".
Idealny pocałunek to dla mnie taki, w którym zawarte są prawdziwe emocje. A w tej kategorii najważniejszy był dla mnie pocałunek z moim obecnym partnerem tuż po długiej, trudnej awanturze. Nie pamiętam już nawet, o co się kłóciliśmy, ale doskonale pamiętam moment pogodzenia i miłość zawartą w tym pocałunku. Namiętność, która mówiła nie tylko "podobasz mi się" czy "kocham...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Idealny pocałunek przydarzył mi się w 2013 roku i "trwa" do dziś. Do końca swoich dni będę pamiętać pierwszy pocałunek, wtedy jeszcze z kolegą. Wakacje, ciepły wieczór i miejscowość - odludzie, w której jedyną "atrakcją" był sklep spożywczy. Pocałunek z jego inicjatywy był nieśmiały, ale sprawił, że zakochałam się na maksa.
Dlaczego był idealny? Podczas tego pocałunku nie liczyło się nic tylko tu i teraz. Od tej chwili wiedziałam, że zostanie moim mężem i całkiem niedawno to się udało :)
Ta chwila zmieniła całe dalsze moje życie. Aktualnie nie wyobrażam sobie życia bez mojego męża i tych wspaniałych pocałunków, którymi codziennie mnie obdarza.
Z pewnością mogę przyznać, ze mój idealny pocałunek był taki jak sobie wyobrażałam.
Idealny pocałunek przydarzył mi się w 2013 roku i "trwa" do dziś. Do końca swoich dni będę pamiętać pierwszy pocałunek, wtedy jeszcze z kolegą. Wakacje, ciepły wieczór i miejscowość - odludzie, w której jedyną "atrakcją" był sklep spożywczy. Pocałunek z jego inicjatywy był nieśmiały, ale sprawił, że zakochałam się na maksa.
Dlaczego był idealny? Podczas tego pocałunku nie...
Opowiem Wam swoją historię. Miałam chłopaka. Byliśmy razem pół roku.Wyjechałam na weekend do siostry do innego miasta. Ona namówiła mnie na wyjście na imprezę urodzinową swojej przyjaciółki. Niechętnie, ale poszłam. Impreza była szalona, karnawałowa, przebierana, w większości byli to studenci związani z teatrem. Poznałam na niej Piotra - on, tak jak i ja, znalazł się tam przypadkowo i nie bardzo pasował do tego kolorowego towarzystwa. Zamknęliśmy się w opustoszałym pomieszczeniu i przegadaliśmy pół nocy - o marzeniach, pasjach, podróżach, filmach, zwierzętach, ludziach, muzyce. O książkach. Okazało się, że mamy tę samą ulubioną lekturę - Sto lat samotności. Po kilku godzinach atmosfera między nami była tak niezwykła, jakbyśmy byli pokrewnymi duszami. Zrobiło się pociągająco, gorąco, zalotnie. Z każdą minutą iskrzyło bardziej. Wpatrzona w jego piękne, duże, zmysłowe usta, już nie słyszałam co mówi, bo szumiało mi w głowie z pożądania… Gdy dotknął opuszkami palców moich warg przeszedł mnie dreszcz. Potem, patrząc mi w oczy, zbliżył swoje usta do moich. A potem świat zawirował, a wokół wybuchły fajerwerki. Z taką namiętnością, tak miękkimi ustami, jeszcze nikt nigdy mnie nie całował. Przepadłam… Gdy następnego dnia wróciłam do domu powiedziałam mojemu chłopakowi, że musimy się rozstać, bo poznałam miłość swojego życia. Stwierdził, że chyba oszalałam - nie było mnie raptem dwa dni. No, oszalałam. Ale to było bardzo szczęśliwe szaleństwo. Ten wieczór zdarzył się 24 lata temu, a te cudowne usta każdego dnia całują mnie na dzień dobry i dobranoc.
Opowiem Wam swoją historię. Miałam chłopaka. Byliśmy razem pół roku.Wyjechałam na weekend do siostry do innego miasta. Ona namówiła mnie na wyjście na imprezę urodzinową swojej przyjaciółki. Niechętnie, ale poszłam. Impreza była szalona, karnawałowa, przebierana, w większości byli to studenci związani z teatrem. Poznałam na niej Piotra - on, tak jak i ja, znalazł się tam...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMój idealny pocałunek wraca do mnie codziennie. Rano, gdy jestem jeszcze zaspana. Po pracy, gdy jestem zmęczona. W momentach, gdy jestem bezsilna sprawia, że czuję iż mam wsparcie. W chwilach radości pozwala celebrować uśmiech. Każdy buziak od mojego męża jest idealny - ofiarowany przez mężczyznę, którego kocham i który wybrał mnie na towarzyszkę życia.
Mój idealny pocałunek wraca do mnie codziennie. Rano, gdy jestem jeszcze zaspana. Po pracy, gdy jestem zmęczona. W momentach, gdy jestem bezsilna sprawia, że czuję iż mam wsparcie. W chwilach radości pozwala celebrować uśmiech. Każdy buziak od mojego męża jest idealny - ofiarowany przez mężczyznę, którego kocham i który wybrał mnie na towarzyszkę życia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWychodziliśmy ostatni ze studia, gdzie oboje trenujemy taniec klasyczny. On od dawna mi się podobał, ale zawsze starannie to ukrywałam i tego wieczoru nic nie miało się zmienić. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się aż doszliśmy na przystanek autobusowy. Autobusy, jak to autobusy – lubią się spóźniać, a że stanęliśmy za drzewem z daleka od innych ludzi zachowaliśmy odrobinę prywatności. Pamiętam, że spytał mnie czy mam czas się spotkać w weekend i już miałam mu odpowiedzieć, kiedy poczułam jego dłoń na moich policzkach i zobaczyłam jego usta zbliżające się do moich. NIE teraz. NIE w ten sposób. NIE tak to sobie zaplanowałam. To NIE może być TA idealna chwila, o której latami marzyłam. I wtedy poczułam jego wargi. TAK, to była TA idealna chwila, TEN wspaniały moment, który zmienił wszystko, który doprowadził do tego, ze opisuję go teraz leżąc na kanapie w objęciach mojego męża.
Wychodziliśmy ostatni ze studia, gdzie oboje trenujemy taniec klasyczny. On od dawna mi się podobał, ale zawsze starannie to ukrywałam i tego wieczoru nic nie miało się zmienić. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się aż doszliśmy na przystanek autobusowy. Autobusy, jak to autobusy – lubią się spóźniać, a że stanęliśmy za drzewem z daleka od innych ludzi zachowaliśmy odrobinę...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Idealny pocałunek....
Tomek był moim wymarzonym facetem. Od lat po cichu się w nim kochałam i korzystałam z każdej możliwości zamienienia z nim kilku zdań, spotkania, poczucia jego zapachu. Tego dnia w naszej gminie było organizowane nocne kino... W programie komedia, thriller i coś romantycznego. Wybrałam się razem ze znajomymi, a na miejscu spotkaliśmy Tomka... Traf chciał, że miał miejscówkę obok mnie. W blasku rozgwieżdżonego nieba, akompaniamencie filmu i pięknej muzyki skomponowanej do niego poczęstowałam wszystkich upieczonymi bułkami z jagodami. Tomek również chętnie się skusił i to właśnie one nas do siebie zbliżyły. Pytając czy chce kolejną bułeczkę Tomek wytarł z mojej twarzy jagody, które ubrudzily okolice moich ust. I nagle, zupełnie niespodziewanie mnie pocałował. Rozgwieżdżone niebo zdawało się oświetlając nasze twarze, a chwila trwała i trwała... To był nasz idealny pocałunek...
Idealny pocałunek....
Tomek był moim wymarzonym facetem. Od lat po cichu się w nim kochałam i korzystałam z każdej możliwości zamienienia z nim kilku zdań, spotkania, poczucia jego zapachu. Tego dnia w naszej gminie było organizowane nocne kino... W programie komedia, thriller i coś romantycznego. Wybrałam się razem ze znajomymi, a na miejscu spotkaliśmy Tomka... Traf...
Coraz częściej zastanawiała się, kim dla siebie są. Raz widziała w jego oczach zachwyt i miłość, łapała spojrzenia, w których jest pożądanie, innym razem traktował ją jak koleżankę, niemal kumpla.
Teraz patrzył na nią wzrokiem, od którego przechodzi człowieka dreszcz.
– Słońce świeci ci pięknie przez włosy – powiedział patrząc na nią uważnie. – Daj, zrobię ci zdjęcie – powiedział cicho.
Wyjął jej z ręki aparat. Nie chciała, żeby przestał na nią patrzeć. Było coś niezwykłego w tym spojrzeniu. Może to słońce, które przeświecało jej włosy, dodawało blasku jego oczom? Spojrzał na aparat i zrobiło jej się przykro, że oderwał od niej wzrok. Usłyszała trzask migawki.
Później nie umiała wytłumaczyć, jak to się stało. Musnął dłonią jej policzek, jakby odgarniał wchodzące na twarz włosy. A później ją pocałował. To znaczy chyba on, bo nie była pewna, czy nie zrobiła tego pierwsza. Tak bardzo tego chciała. Najpierw całowali się lekko, delikatnie, jakby sprawdzając, czy tego chcą. Później całowali się już mocniej, namiętniej.
– Tak bardzo... – szepnęła, gdy ją przytulił. Urwała, bo nie wiedziała, jak powiedzieć to wszystko, co czuje, żeby nie powiedzieć zbyt dużo i żeby ta chwila trwała taka, jaka jest.
– Co bardzo? – spytał nie puszczając jej z objęć.
– Wszystko bardzo.
Uśmiechnął się. Czuła. Bo wciąż jej nie puszczał, jakby i on chciał zatrzymać tę właśnie chwilę.
– Ja też – powiedział tylko.
Zamknęła oczy. Uznała, że nie chce się teraz zastanawiać nad tym „ja też”.
Coraz częściej zastanawiała się, kim dla siebie są. Raz widziała w jego oczach zachwyt i miłość, łapała spojrzenia, w których jest pożądanie, innym razem traktował ją jak koleżankę, niemal kumpla.
Teraz patrzył na nią wzrokiem, od którego przechodzi człowieka dreszcz.
– Słońce świeci ci pięknie przez włosy – powiedział patrząc na nią uważnie. – Daj, zrobię ci zdjęcie –...
Moje wyobrażenie idealnego pocałunku… Kiedy po wielu trudach i przeciwnościach w końcu jesteś bezpieczna. Czujesz tak wielką ulgę i szczęście, że zaczynasz się histerycznie śmiać. Obok jest ta jedna osoba która przez cały czas była przy tobie. Twój śmiech jest tak zaraźliwi, że też zaczyna się śmiać. Śmiejecie się tak mocno, że musicie się nawzajem trzymać żeby nie upaść. Patrzysz na twarz tej osoby i przestajesz się śmiać. Patrzysz na ich uśmiech i myślisz dlaczego wcześniej nie zauważyłaś jak piękny to uśmiech. Ta osoba przestaje się śmiać i patrzy ci w oczy. Nie wiesz kiedy wasze usta się zbliżają do siebie. Pocałunek który dzielicie nie jest romantyczny ale jest pełen nadziei i szczęścia. Nie liczy się miejsce, nie liczy się to jak wyglądacie. To co się liczy to, że żyjecie i wszystko będzie dobrze.
Moje wyobrażenie idealnego pocałunku… Kiedy po wielu trudach i przeciwnościach w końcu jesteś bezpieczna. Czujesz tak wielką ulgę i szczęście, że zaczynasz się histerycznie śmiać. Obok jest ta jedna osoba która przez cały czas była przy tobie. Twój śmiech jest tak zaraźliwi, że też zaczyna się śmiać. Śmiejecie się tak mocno, że musicie się nawzajem trzymać żeby nie upaść....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejIdealny czy tez nie idealny, najważniejsze żeby pochodził od ważnej dla nas osoby i kogoś kto nas kocha. To jest najważniejsze, a wszystko inne przyjdzie samo. Wydaje mi się jednak, ze te "idealne" pocałunki to tak na prawdę te - na które czekaliśmy tak długo i te których od dawna pragnęliśmy. To są, te "pierwsze" pocałunki, które w naszej głowie trwają godzinami. Myślę, ze idealizujemy pocałunki jeszcze długo, przed samym zdarzeniem. Jeśli darzymy te osobę uczuciem to będziemy patrzeć na wszystko przez różowe okulary. Uczucia nadają wszystkiemu znaczenie.
Idealny czy tez nie idealny, najważniejsze żeby pochodził od ważnej dla nas osoby i kogoś kto nas kocha. To jest najważniejsze, a wszystko inne przyjdzie samo. Wydaje mi się jednak, ze te "idealne" pocałunki to tak na prawdę te - na które czekaliśmy tak długo i te których od dawna pragnęliśmy. To są, te "pierwsze" pocałunki, które w naszej głowie trwają godzinami. Myślę, ze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejOd pocałunku bliskość się zaczyna, wcześniej są spojrzenia, słowa, gesty, przypadkowe dotknięcia, które budują napięcie, aż dochodzi do zbliżenia, z początku nieśmiałego i delikatnego niczym muśniecie skrzydeł motyla na wargach. Podczas zetknięcia warg można zapomnieć o otaczającym świecie, ludziach, którzy są gdzieś w pobliżu, troskach i obawach, które jeszcze chwilę temu zaprzątały myśli. Nieznacznie przyspieszone oddechy i smak drugiego człowieka, w którym można się rozsmakować, wywołuje wiele ekscytacji, podniecenia oraz radości. Czuła i delikatna bliskość, która stopniowo rozwija się, narasta, prowadząc do większej namiętności, drżenia, uczucia, które kiełkuje w obojgu. Pocałunek staje się bardziej głęboki, a oddechy przyspieszone, bliskość drugiej osoby jest bardzo realna i namacalna, a uczestnictwo w tym tańcu warg, języka i śliny sprawia niezwykłą rozkosz. To właśnie taki pocałunek kojarzy mi się z ideałem.
Od pocałunku bliskość się zaczyna, wcześniej są spojrzenia, słowa, gesty, przypadkowe dotknięcia, które budują napięcie, aż dochodzi do zbliżenia, z początku nieśmiałego i delikatnego niczym muśniecie skrzydeł motyla na wargach. Podczas zetknięcia warg można zapomnieć o otaczającym świecie, ludziach, którzy są gdzieś w pobliżu, troskach i obawach, które jeszcze chwilę temu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Niestety nie spotkałam jeszcze osoby z którą mogłabym się pocałować, o związku nie mówiąc. Nie przeszkadza mi to jednak w wyobrażaniu sobie uczucia, jakim jest miłość czy też zauroczenie. Dla mnie idealny pocałunek ( oczywiście z osobą, która by odwzajemniała moje uczucia ) to taki niewymuszony, spontaniczny, podczas którego czujemy się szczęśliwi, kochani. Sceneria jest mi w miarę obojętna, chociaż pocałunkiem na szczycie klifu, o wschodzie słońca bym nie pogardziła.
Pozdrawiam wszystkich biorących udział w konkursie, niech los wam sprzyja!
Niestety nie spotkałam jeszcze osoby z którą mogłabym się pocałować, o związku nie mówiąc. Nie przeszkadza mi to jednak w wyobrażaniu sobie uczucia, jakim jest miłość czy też zauroczenie. Dla mnie idealny pocałunek ( oczywiście z osobą, która by odwzajemniała moje uczucia ) to taki niewymuszony, spontaniczny, podczas którego czujemy się szczęśliwi, kochani. Sceneria jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPocałunki to takie małe ale jakże przyjemne gesty, którymi możemy każdego dnia obdarowywać te jedyną osobę. Tej romantycznej chwili warto dodać trochę spontaniczności i wzajemnej zachłanności. Zaś co do scenerii to zdecydowanie preferuję codzienność. Wtedy te pocałunki na powitanie i pożegnanie są najprawdziwszym potwierdzeniem jak ogromne uczucia istnieją pomiędzy dwójką osób.
Pocałunki to takie małe ale jakże przyjemne gesty, którymi możemy każdego dnia obdarowywać te jedyną osobę. Tej romantycznej chwili warto dodać trochę spontaniczności i wzajemnej zachłanności. Zaś co do scenerii to zdecydowanie preferuję codzienność. Wtedy te pocałunki na powitanie i pożegnanie są najprawdziwszym potwierdzeniem jak ogromne uczucia istnieją pomiędzy dwójką...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWyobrażam sobie, że taki idealny pocałunek powinien być czymś, co pojawia się naturalnie i spontanicznie. Nie jest specjalnie planowany ani wymuszony jakimiś działaniami, okolicznościami czy prezentami. Nie musi odbywać się przy świadkach ani jako przypieczętowanie ważnego dla związku momentu. Mógłby pojawić się na przykład w domowym zaciszu, jesiennym wieczorem, gdy obie osoby siedzą zawinięte we wspólny koc i oglądają kolejny odcinek ulubionego serialu. Kakao albo herbata właśnie się skończyły, ale ich słodki smak wciąż utrzymuje się na językach. I właśnie wtedy nadchodzi jego chwila. Zaczyna się spokojnie, łagodnie, delikatnie. Nie brakuje mu jednak czułości i namiętności, ani obietnicy, że może stać się czymś więcej niż zwykłą pieszczotą warg, że może pojawiać się częściej, powracać każdego dnia i przypominać o łączącym dwoje ludzi uczuciu.
Wyobrażam sobie, że taki idealny pocałunek powinien być czymś, co pojawia się naturalnie i spontanicznie. Nie jest specjalnie planowany ani wymuszony jakimiś działaniami, okolicznościami czy prezentami. Nie musi odbywać się przy świadkach ani jako przypieczętowanie ważnego dla związku momentu. Mógłby pojawić się na przykład w domowym zaciszu, jesiennym wieczorem, gdy obie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Każdy ma swój ideał, dla każdego ważne jest co innego. Idealny pocałunek to taki, który wspominamy czasem nawet po latach, pierwszy bądź ostatni... Czasem tylko jeden jedyny a czasem wciąż przed nami.
Nie lubię się całować. Jako młoda, zakochana, pocałunek był czymś ważnym, decydował czasem o związku. Teraz, przed 40, wystarczająco dobrze znam stan uzębienia mego męża by sobie je darować. W wyjątkowych chwilach, które potem mąż dłużej wspomina ode mnie.
Każdy ma swój ideał, dla każdego ważne jest co innego. Idealny pocałunek to taki, który wspominamy czasem nawet po latach, pierwszy bądź ostatni... Czasem tylko jeden jedyny a czasem wciąż przed nami.
Nie lubię się całować. Jako młoda, zakochana, pocałunek był czymś ważnym, decydował czasem o związku. Teraz, przed 40, wystarczająco dobrze znam stan uzębienia mego męża by...
Pulsująca krew w rytm basu, nagrzane ciało od kilkugodzinnego tańczenia. Parna sierpniowa noc. Ty i Ja pośród tysięcy ludzi. Usta słone od potu. Magia momentu ,morze miłości, ulatująca chwila jak brokat z powiek. Najpiękniejsza nieprzespana noc, najpiękniejszy pocałunek. Pełen emocji i dreszczy na skórze przesiąkniętych muzyką.
Pulsująca krew w rytm basu, nagrzane ciało od kilkugodzinnego tańczenia. Parna sierpniowa noc. Ty i Ja pośród tysięcy ludzi. Usta słone od potu. Magia momentu ,morze miłości, ulatująca chwila jak brokat z powiek. Najpiękniejsza nieprzespana noc, najpiękniejszy pocałunek. Pełen emocji i dreszczy na skórze przesiąkniętych muzyką.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIdealny pocałunek- nieważne gdzie, ważne z kim.... chwila, w której dwoje ludzi przestaje myśleć o czymkolwiek innym, liczy się ta chwila. Bezkresna głębia uczuć- szczęście, spełnienie, rozkosz, cudowne uczucie przeznaczone tylko dla nich.
Idealny pocałunek- nieważne gdzie, ważne z kim.... chwila, w której dwoje ludzi przestaje myśleć o czymkolwiek innym, liczy się ta chwila. Bezkresna głębia uczuć- szczęście, spełnienie, rozkosz, cudowne uczucie przeznaczone tylko dla nich.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNawet najbardziej idealny pocałunek nie będzie idealny, bez tej drugiej osoby, na której widok szybciej bije nam serce! 😍
Nawet najbardziej idealny pocałunek nie będzie idealny, bez tej drugiej osoby, na której widok szybciej bije nam serce! 😍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCały czas czekam na swój pierwszy pocałunek, a co za tym idzie ten idealny nadal mam przed sobą. Nie zmienia to faktu, że czasami przyłapuję się na myśleniu o tym, jak może wyglądać. Gdzieś w głębi serca pojawia się wtedy lekki niepokój, który nasila się, gdy w głowie pojawia się jedno pytanie: "Skąd będziesz wiedziała, że był idealny, skoro nigdy się nie całowałaś?". Jednak za każdym razem uśmiecham się na samą myśl i uświadamiam sobie, że podczas tego momentu najważniejsza będzie ta druga osoba i uczucia, jakie we mnie wywołuje. Jestem pewna, że do pocałunku mogłoby dojść w najbardziej absurdalnej sytuacji, w kompletnie nieodpowiednim miejscu, ale gdybym poczuła motyle w brzuchu, a serce krzyczałoby, że jest to ta jedyna osoba, uznałabym ten pocałunek za idealny i nie zmieniłabym zdania nawet, gdybym przypłaciła to złamanym sercem.
Cały czas czekam na swój pierwszy pocałunek, a co za tym idzie ten idealny nadal mam przed sobą. Nie zmienia to faktu, że czasami przyłapuję się na myśleniu o tym, jak może wyglądać. Gdzieś w głębi serca pojawia się wtedy lekki niepokój, który nasila się, gdy w głowie pojawia się jedno pytanie: "Skąd będziesz wiedziała, że był idealny, skoro nigdy się nie całowałaś?"....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWiadomo, że najbardziej w pamięć zapadają nam czynności, które wykonujemy pierwszy raz. Mój pierwszy pocałunek był dla mnie magicznym wydarzeniem, romantyczny, sensualny, wyczekiwany i wreszcie spełniony. Sam fakt tego, że do niego doszło był takim wydarzeniem, że niewiele z niego pamiętam aczkolwiek finalnie chyba był dość kiepski bo dziewczyna z którą się całowałem jest teraz w szczęśliwym związku z kobietą^^
Wiadomo, że najbardziej w pamięć zapadają nam czynności, które wykonujemy pierwszy raz. Mój pierwszy pocałunek był dla mnie magicznym wydarzeniem, romantyczny, sensualny, wyczekiwany i wreszcie spełniony. Sam fakt tego, że do niego doszło był takim wydarzeniem, że niewiele z niego pamiętam aczkolwiek finalnie chyba był dość kiepski bo dziewczyna z którą się całowałem jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNigdy się nie całowałam, a ponieważ jestem aseksualna nie mam też zamiaru nigdy tego robić. Ale jestem trochę ciekawa jakie to uczucie, więc czasami sobie to wyobrażam. Ktoś mógłby pocałować mnie z zaskoczenia lub sama mogłabym o to poprosić będąc pijana, co mogłoby być romantyczne, ale jestem pewna, że moje ciało automatycznie zareagowałoby na takie naruszenie przestrzeni osobistej, poprzez odepchnięcie próbującej mnie pocałować osoby. Ale jeśliby się udało to chciałabym żeby to był zwykły całus, zdecydowanie bez języczka.
Nigdy się nie całowałam, a ponieważ jestem aseksualna nie mam też zamiaru nigdy tego robić. Ale jestem trochę ciekawa jakie to uczucie, więc czasami sobie to wyobrażam. Ktoś mógłby pocałować mnie z zaskoczenia lub sama mogłabym o to poprosić będąc pijana, co mogłoby być romantyczne, ale jestem pewna, że moje ciało automatycznie zareagowałoby na takie naruszenie przestrzeni...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBył pewien chłopak do którego czułam niezlą mięte i pewnego pięknego wieczoru gdy szliśmy z zgrają znajomych pociągnał mnie za sobą i zboczył z trasy, przyciągnał do siebie i pocałował. To był zaskakujący pocałunek ale chyba najlepszy. Tak mnie oniemiało że o mało mu nie dałam w włosy lizaka którego akurat trzymałam w rękach. Co prawda nic z tego potem nie wyszło i dzień jak codzień ale to chyba był najlepszy pocałunek jaki przeżyłam. Później byłam mega zakochana to każdy pocałunek wydawał mi się najlepszy. Chyba nie musi być mega romantycznie by pocałunek był dobry, wystarczy bardzo bardzo mocne uczucie.
Był pewien chłopak do którego czułam niezlą mięte i pewnego pięknego wieczoru gdy szliśmy z zgrają znajomych pociągnał mnie za sobą i zboczył z trasy, przyciągnał do siebie i pocałował. To był zaskakujący pocałunek ale chyba najlepszy. Tak mnie oniemiało że o mało mu nie dałam w włosy lizaka którego akurat trzymałam w rękach. Co prawda nic z tego potem nie wyszło i dzień...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDla mnie idealny pocałunek, to taki, który wynika z miłości, pełen żaru, namiętności, zafascynowania drugim człowiekiem. A takie pocaunki otrzymuję od swojego męża i ten najważniejszy też pochodził od niego. Gdy mnie pierwszy raz całował, wiedziałam, że to ten najważniejszy mężczyzna w życiu, ten wyśniony, wymarzony i dlatego nasze pocałunki były, są i mam nadzieję będą czymś, co dodatkowo scala związek i przypieczętowuje miłość, wzajemny szacunek, troskę i przywiązanie.
Dla mnie idealny pocałunek, to taki, który wynika z miłości, pełen żaru, namiętności, zafascynowania drugim człowiekiem. A takie pocaunki otrzymuję od swojego męża i ten najważniejszy też pochodził od niego. Gdy mnie pierwszy raz całował, wiedziałam, że to ten najważniejszy mężczyzna w życiu, ten wyśniony, wymarzony i dlatego nasze pocałunki były, są i mam nadzieję będą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
- Chcę cię odprowadzic po same drzwi - powiedziałem i poszedłem za nią przez futrtkę i po schodkach na ganek.
Stanęła przed drzwiami i usiłowała trafić kluczem w zamek. Pociągnałem ją za ramię, aż się odwróciła. I wtedy ją pocałowałem prosto w usta. Smakowała malinowo. Długo trwaliśmy w tym uścisku.
Potem się odwróciła i wreszcie trafiła kluczem w zamek.
- Cześć! - rzuciła i znalazła się po drugiej stronie drzwi.
A ja odwróciłem się na pięcie i powlokłem do domu z lekka podskakując rozemocjonowany, zupełnie jak jakiś pięciolatek.
- Chcę cię odprowadzic po same drzwi - powiedziałem i poszedłem za nią przez futrtkę i po schodkach na ganek.
Stanęła przed drzwiami i usiłowała trafić kluczem w zamek. Pociągnałem ją za ramię, aż się odwróciła. I wtedy ją pocałowałem prosto w usta. Smakowała malinowo. Długo trwaliśmy w tym uścisku.
Potem się odwróciła i wreszcie trafiła kluczem w zamek.
- Cześć! -...
Nie chciałam wychodzić za mąż. Wyszłam bo byłam w ciąży. Męczyłam się w małżeństwie gdyż nie kochałam swego męża. Ale chciałam być zakochana, poczuć te motyle w brzuchu. I zakochałam się w młodszym do siebie chłopaku. On we mnie też. Kwestią czasu było, że staniemy się kochankami. Nie miałam co do tego żadnych wątpliwości.
Któregoś dnia mąż pojechał na oglądanie meczu piłki nożnej do swoich rodziców. Ja zostałam w domu. Była piękna pogoda więc wybrałam się na spacer podczas którego spotkałam tego chłopaka. Po spacerze odprowadził mnie pod drzwi mieszkania i... pocałował. Spodziewanie! Idąc po schodach do góry, wiedziałam że to zrobi. Miałam nadzieję, że to zrobi.
To był pocałunek pachnący zdradą. Oszałamiający, cudowny, delikatny, namiętny. Zakręciło mi się w głowie. Gdy się do niego dodało jeszcze piękne słowa, którymi mnie wtedy obdarzył, to już w ogóle znalazłam się w niebie.
Nie miałam najmniejszych wyrzutów sumienia w stosunku do męża. W końcu się rozwiedliśmy. A pocałunek pielęgnuję w myślach do dziś. Szkoda, że wspomnienia takich chwil to nie zdjęcia, które można wywołać i powiesić w ramce na ścianie.
Nie chciałam wychodzić za mąż. Wyszłam bo byłam w ciąży. Męczyłam się w małżeństwie gdyż nie kochałam swego męża. Ale chciałam być zakochana, poczuć te motyle w brzuchu. I zakochałam się w młodszym do siebie chłopaku. On we mnie też. Kwestią czasu było, że staniemy się kochankami. Nie miałam co do tego żadnych wątpliwości.
Któregoś dnia mąż pojechał na oglądanie meczu...
Myślę, że idealny pocałunek to taki, który przynosi ukojenie i daje poczucie, że jest się kochanym. Po ciężkim dniu pracy, kiedy nie ma się już siły, kiedy każda błahostka potrafi wyprowadzić z równowagi, nie ma nic lepszego niż pocałunek tej jedynej osoby, który przynosi pocieszenie i zalewa nas falą ulgi. Pocałunek, który sprawia, że mamy wrażenie, że znowu możemy oddychać z ulgą. Myślę, że właśnie tak wygląda ta idealna chwila, chociaż cały dzień niekoniecznie musi taki być.
Myślę, że idealny pocałunek to taki, który przynosi ukojenie i daje poczucie, że jest się kochanym. Po ciężkim dniu pracy, kiedy nie ma się już siły, kiedy każda błahostka potrafi wyprowadzić z równowagi, nie ma nic lepszego niż pocałunek tej jedynej osoby, który przynosi pocieszenie i zalewa nas falą ulgi. Pocałunek, który sprawia, że mamy wrażenie, że znowu możemy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNamiętny pocałunek powinien być dla mnie z zamkniętymi oczami, przy zachodzie słońca, nad Morzem Śródziemnym, z powiewiem morskiej bryzy. I głucha cisza sprzyjałaby romantycznej chwili. Dodatkowo zapach wanilii mógłby unosić się w powietrzu, aby pocałunek miał posmak słodki .
Namiętny pocałunek powinien być dla mnie z zamkniętymi oczami, przy zachodzie słońca, nad Morzem Śródziemnym, z powiewiem morskiej bryzy. I głucha cisza sprzyjałaby romantycznej chwili. Dodatkowo zapach wanilii mógłby unosić się w powietrzu, aby pocałunek miał posmak słodki .
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIdealny pocałunek to taki, który jest przesiąknięty prawdziwym, szczerym uczuciem. Nie bez powodu mówi się, że "nieważne jak ważne z kim", ponieważ jeśli z obu stron bije prawdziwość i miłość to otoczka nie ma znaczenia. Jeśli osoby nie oszukują siebie, niczego nie udają to pocałunek sam w sobie będzie idealny i magiczny.
Idealny pocałunek to taki, który jest przesiąknięty prawdziwym, szczerym uczuciem. Nie bez powodu mówi się, że "nieważne jak ważne z kim", ponieważ jeśli z obu stron bije prawdziwość i miłość to otoczka nie ma znaczenia. Jeśli osoby nie oszukują siebie, niczego nie udają to pocałunek sam w sobie będzie idealny i magiczny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
.png)