„Saga rodu Wingfeatherów”, czyli przygoda na niejeden wieczór
Co zrobić, kiedy wszystkie części „Opowieści z Narnii” zostały już przeczytane, a głód nadal pozostał? Zdecydowanie sięgnąć po „Sagę rodu Wingfeatherów” Andrew Petersona. Ta czteroczęściowa seria fantasy to wyśmienita pozycja dla młodzieży, i nie tylko, która z pewnością wciągnie czytelnika w swój wyjątkowy, tajemniczy świat.
Niebezpieczeństwa. Przygody. Zaginione klejnoty.
I przerażające, zębate krowy z krainy Skree.
Andrew Peterson w pierwszym tomie „Sagi rodu Wingfeatherów”, powiesci „Nad brzegiem morza ciemności” opowiada niesamowicie wciągającą historię dla czytelników w każdym wieku. Trójka rodzeństwa, Janner, Tink i Leeli, oraz ich wierny pies, Nugget, uciekają przed podłymi Fangami z ziemi Dang, którzy poszukują zaginionych klejnotów Anniery. Oryginalne postacie i ich zadziwiający świat – od brzegów Morza Ciemności, przez przerażający las Glipwood i jeszcze dalej – stanowią tło wydarzeń dla ich bohaterskich przygód, w których pojawią się także:
oryginalne pieśni i zwariowane wierszyki,
dziadek, były pirat,
zębate krowy i prawdziwe, morskie smoki,
wycieczki do dworu Anklejelly i drzewnego domku Peeta Skarpeciarza,
wciągające legendy i fascynujące przesłania mądrości,
jedyny w swoim rodzaju przepis na pieczeń z larwami,
autentyczne, ręcznie rysowane mapy.
Równoległy świat, inna epoka
Andrew Peterson zabiera nas w fascynującą podróż do świata Aerwiar. Zgodnie z wymogami gatunku przenosi nas do rzeczywistości niby-średniowiecznej, pozbawionej dzisiejszej technologii, za to pełnej niebezpiecznych przygód i fantastycznych stworzeń. Niebywale bujna wyobraźnia Petersona wprowadza nas w świat niezwykłych zwierząt (nublorożca i kolcerników naprawdę można się przestraszyć), oryginalnych potraw (może placeśnika z ziemniadorem?) czy miejsc (unikać lasu Glipwood – nie pytać dlaczego – niebezpieczeństwo znajdzie Cię samo…).

Groźne wyzwania
Jednak największe niebezpieczeństwo czyha ze strony Fangów – groźnych, człekokształtnych jaszczurów, inteligentnych stworzeń o przewrotnej naturze, których zbrojny najazd burzy spokojne życie mieszkańców Skree. Ich wódz, Gnag, poszukuje zaginionych Klejnotów Anniery – i nie cofnie się przed niczym, by je odnaleźć. Dla Gnaga i jego armii świat nie ma granic, a cel uświęca wszelkie środki. Czemu jednak wysyła oddziały do cichego, nadmorskiego Glipwood?

Bohaterowie – dosłownie i w przenośni
Wśród tych okoliczności poznajemy z pozoru zwyczajną rodzinę Igibych. Trójka rodzeństwa – dwunastoletni Janner, jego młodszy brat Kalmar i siostra Leeli – mieszka w Glipwood z matką Nią i dziadkiem Podem, byłym piratem. Dzieci próbują prowadzić normalne życie w świecie, który dawno przestał być normalny. Długo wyczekiwane przez rodzinę Igibych doroczne Święto Smoków zamienia się w wielkie zagrożenie ze strony Fangów i uruchamia lawinę niebezpiecznych wydarzeń, które doprowadzą bohaterów do odkrycia prawdy o nich samych. Ile tajemnic może skrywać ich pozornie spokojne miasteczko?

Żegnaj, wolny czasie…
„Saga rodu Wingfeatherów” to wyśmienita pozycja dla fanów gatunku. Gwarantuje znakomitą rozrywkę na wiele wieczorów. Bogate przygody Igibych w Krainie Skree wymykają się utartym schematom fabularnych rozwiązań i podnoszą poprzeczkę czytelniczych wymagań na nowy, wyższy poziom. Świetnie i z konsekwencją zaprojektowana rzeczywistość, wyraziste postaci, zaskakujące stworzenia (ach, te jeżokłapy…) i wciągająca fabuła rozwiążą na długo problem wolnego czasu czy bezsenności.
Andrew Peterson to ceniony muzyk i autor tekstów oraz autor wielokrotnie nagradzanej „Sagi rodu Wingfeatherów”. Jest także założycielem The Rabbit Room, organizacji, która wspiera lokalną społeczność poprzez organizowanie zajęć z pisania opowiadań, sztuki i muzyki. Mieszka w Nashville, USA, wraz z żoną Jamie i trójką dzieci.
Książka „Nad brzegiem morza ciemności”, czyli pierwszy tom „Sagi rodu Wingfeatherów” jest już dostępna w sprzedaży.
Artykuł sponsorowany
komentarze [1]
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam