Mistrz sztuki śmierci
Profesor Michael Tsokos jest światowej sławy ekspertem medycyny sądowej, specjalizującym się w nadzwyczajnych przypadkach. Oprócz licznych osiągnięć na polu zawodowym ceniony jest również jako autor bestsellerów literatury faktu. Po sukcesie napisanych wspólnie z Sebastianem Fitzkiem „Odciętych” postanowił wydać samodzielną powieść.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po otworzeniu książki, to sposób prezentacji tekstu. Forma i styl przypominają mi pisane na maszynie raporty policyjne. Relacje z zaistniałych wydarzeń są zwięzłe, ale nie są to tylko suche fakty, a rozdziały przedstawione z perspektywy sprawcy dodają powieści ostrzejszego smaczku. W powieść zostało wplecionych wiele wątków pobocznych. Tak więc głównemu bohaterowi przyjdzie się zmierzyć nie tylko z seryjnymi mordercami, ale także m.in. z wyrzutami sumienia podsycanymi jeszcze przez zgorzkniałą siostrę. Również na jego przykładzie można się przekonać jakie efekty może przynieść zabawa w detektywa amatora.
Autor opisuje czynności wykonywane podczas obdukcji jakby to było mycie zębów. Z jednej strony jest to zrozumiałe, w końcu w tym fachu należy zachować odpowiedni dystans, ale też i trochę przerażające, że jest to w ogóle konieczne. Z tego powodu lekarze sądowi są często nierozumiani przez otoczenie. Fascynację tym zawodem ludzie uważają za co najmniej dziwaczną, a nawet gorszącą. Lekarze sądowi stanowią zupełnie odrębną społeczność, w której rywalizacja na tle zawodowym jest pomieszana ze wzajemnym szacunkiem i wsparciem.
Tsokos zabawił się również w karykaturzystę i w zależności od narodowości przypisał swoim bohaterom określone cechy. I tak Niemcy są poukładani i zorganizowani aż do przesady, Włosi są gadatliwi i pełni pasji, Francuzi są niepoprawnymi romantykami a obywatele Wysp Brytyjskich są flegmatyczni i zamknięci w sobie. Na to międzynarodowe towarzystwo składają się liczne indywidua, które w mniejszym lub większym stopniu przyczyniają się do rozwoju fabuły.
Przed Tsokosem zmarli nie mają tajemnic. To samo tyczy się jego książkowego alter ego – doktora Freda Abla. W „Smaku śmierci” fikcja została przemieszana z faktami, jednak sam autor zapewnia, że opowiedziana tu historia jest w większości autentyczna.
Im więcej czytam, tym mniej rzeczy jest w stanie mnie zaskoczyć, dlatego już po przeczytaniu opisu i prologu zalęgło się w mojej głowie podejrzenie co do tożsamości mordercy. Jak się później okazało było ono całkowicie błędne, co szczerze mnie ucieszyło. Wrażenie jakie pozostawił po sobie „Smak śmierci” jest bardzo pozytywne (choć autor nie ustrzegł się drobnych błędów) i z pewnością sięgnę po następny tom z doktorem Ablem w roli głównej.
Natalia Neisser
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.