Poza zasięgiem wzroku

landrynkowa landrynkowa
09.10.2024
Okładka książki Znikąd pomocy Yrsa Sigurðardóttir
Średnia ocen:
7,2 / 10
293 ocen
Czytelnicy: 641 Opinie: 62

Od czasu jak w 2007 roku przeczytałam pierwszą wydaną w Polsce książkę Yrsy Sigurdardóttir, stałam się miłośniczką jej twórczości, niecierpliwie oczekującą kolejnej powieści w jej wykonaniu. Autorka uchodzi za islandzką mistrzynię thrillera i uważam, że nie ma w tym przesady. Mimo że dwie jej poprzednie powieści z cyklu „Freyja i Huldar” mniej mi się podobały, to rozumiem, że pisarz też człowiek i czasem coś ma prawo mu się nie udać, więc nie będę taka czepialska.

Thrillerem „Znikąd pomocy”, który jest wprowadzeniem do nowego cyklu, Yrsa udowadnia, że miano królowej gatunku słusznie jej się należy.

Niedaleko Rejkiawiku, na odludnej farmie Hvarf nad islandzkim fiordem, doszło do makabrycznego zabójstwa. Ktoś wymordował całą rodzinę oraz ich pomoc domową. Wezwani na miejsce zdarzenia policjant Týr i patolog sądowa Iðunn podejmują niezbędne czynności śledcze. W trakcie dochodzenia nie tylko wychodzą na jaw rodzinne tajemnice, ale też pojawia się mnóstwo sprzecznych informacji o samych małżonkach. Jedni uważają, że była to kochająca się, normalna rodzina, zwyczajni, dobrzy ludzie, inni twierdzą, że ich życie dalece odbiegało od sielanki. Jak było naprawdę, dlaczego nieprzyzwoicie bogaci ludzie osiedlili się na farmie, której nazwa oznacza „poza zasięgiem wzroku”, i czemu w krótkim czasie trzykrotnie zmienili pomoc domową? Również Týr będzie musiał zmierzyć się z własnymi traumami, bowiem zbrodnia popełniona na farmie przypadkowo doprowadzi go na trop nieznanych mu dotąd faktów z jego przeszłości.

Akcja powieści toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych. O bieżących czynnościach dochodzeniowych śledztwa dowiadujemy się z perspektywy policjantów prowadzących sprawę, spośród których na pierwszy plan wybijają się młodzi śledczy – Týr i ciemnoskóra Karólína. To przede wszystkim oni mozolnie składają puzzle mające dać im obraz makabrycznej zbrodni. Ich dochodzenie i odkrywanie poszczególnych elementów dramatu pokrywa się z akcją dziejącą się wcześniej. Oczami pomocy domowej – Sóldís – śledzimy wydarzenia, które doprowadziły do zabicia rodziny. Oba te wątki łączą się w miejscu ujawnienia sprawcy, przynosząc zaskakujące rozwiązanie zagadki.

„(…) nie było takiej siły, która by ją zmusiła do pozostania tutaj choćby minutę dłużej, niż musiała. Coś niepokojącego działo się na tej farmie i coś przerażającego miało się tutaj niebawem wydarzyć. Czuła to”.

„Znikąd pomocy” to niepokojąca powieść w nurcie domestic noir, idealnie wpisująca się w klimat dalekiej północy. Mroczna i chłodna jak sama Islandia. Niespieszne tempo przedstawianych wydarzeń i stonowane emocje doskonale korespondują z dramatyczną fabułą zbudowaną wokół bestialskiego mordu, którego motywy przyprawiają o dreszcze. Osadzenie akcji w zimowej scenerii, na kompletnym pustkowiu, tylko podkręca atmosferę grozy. Wszędobylska biel, burze śnieżne, szybko zapadający zmrok i dziwne odgłosy starego domu pobudzają wyobraźnię i wzmacniają doznania. Scena z końmi, które „poruszały się niemrawo, jakby były osłabione z wyczerpania albo z głodu”, a potem nagle zatrzymały się zbite w ciasną gromadę i wlepiły wzrok w małą Gígję, przyprawiła mnie o gęsią skórkę. Dodam, że autorka stworzyła wspaniałą kreację tej dziecięcej bohaterki, którą polubiłam od pierwszej chwili. Gígja jest bystra, empatyczna i po dziecięcemu szczera. Wyraża swoje myśli wprost, często wprowadzając dorosłych w zakłopotanie. Jej niezwykła jak na dziecko przenikliwość pozwala jej widzieć niuanse, które umykają większości dzieci w jej wieku, a dorośli obawiają się nawet o nich pomyśleć.

W „Znikąd pomocy” część kryminalna wyjaśniła się całkowicie, ale ponieważ jest to pierwszy tom cyklu, to wątki osobiste dotyczące głównych bohaterów dopiero zaczęły się rozwijać, dlatego niecierpliwie będę czekać na kolejną powieść, bo bardzo chcę poznać całą historię Týra. Wydaje się, że patolożka Iðunn także skrywa jakiś mroczny sekret, więc autorka ma duże pole do popisu.

Powieści Yrsy niezmiennie przyciągają mnie swoim mrokiem, poczuciem czającego się zagrożenia, drobiazgowością w przedstawianiu fabuły, różnorodnością bohaterów, z których wielu ma aspołeczne cechy, społeczno-obyczajowym tłem Islandii i nietuzinkowym zakończeniem. Nie zawiodłam się i tym razem. „Znikąd pomocy” z pewnością zadowoli wielbicieli twórczości autorki, a tych, którzy jeszcze nie poznali jej książek, być może skłoni do sięgnięcia po kolejne tytuły. Ja serdecznie polecam.

Agnieszka Poll

Kup w ulubionej księgarni

i
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja