Znać lub nie znać Jezusa

Okładka książki Znać lub nie znać Jezusa
Grzegorz Ryś Wydawnictwo: Wydawnictwo M religia
119 str. 1 godz. 59 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Liczba stron:
119
Czas czytania
1 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380435384
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Znać lub nie znać Jezusa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Znać lub nie znać Jezusa

Średnia ocen
7,0 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1573
1560

Na półkach: , ,

Jakie proste jest chrześcijaństwo kiedy się o nim czyta i jak trudno jest być chrześcijaninem jeśli chce się nim być. Nie można nim być nie znając Jezusa. Bp Ryś w swojej książeczce Go przybliża. Przybliża poprzez owoce jakie wydaje relacja z nim. Pisze prosto ale niezwykle głęboka. Pisze o tym jak ważna jest osobista relacja z Bogiem i jak wiele może to zmienić w moim życiu. Pisze by opowiedzieć o prawdzie, a nie tylko zatrzymywać się na opiniach; by prawdę poznać i zadomowić się w niej. Wtedy prawda będzie prowadziła ku wolności. Przytoczę może jedną myśl z tej książki: o finansach. Bp Ryś pisze, że pieniądz nie ma władzy nade mną kiedy go nie mam albo potrafię kontrolować, ale dopiero wtedy kiedy mając go (mało lub dużo) mam świadomość, że należy nie tylko do mnie i potrafię wyjąć z kieszeni (czy z konta) i podzielić się z tymi co nie mają.

Jakie proste jest chrześcijaństwo kiedy się o nim czyta i jak trudno jest być chrześcijaninem jeśli chce się nim być. Nie można nim być nie znając Jezusa. Bp Ryś w swojej książeczce Go przybliża. Przybliża poprzez owoce jakie wydaje relacja z nim. Pisze prosto ale niezwykle głęboka. Pisze o tym jak ważna jest osobista relacja z Bogiem i jak wiele może to zmienić w moim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

72 użytkowników ma tytuł Znać lub nie znać Jezusa na półkach głównych
  • 52
  • 19
  • 1
23 użytkowników ma tytuł Znać lub nie znać Jezusa na półkach dodatkowych
  • 11
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Znać lub nie znać Jezusa

Inne książki autora

Grzegorz Ryś
Grzegorz Ryś
Grzegorz Ryś (ur. 9 lutego 1964 w Krakowie) – polski duchowny rzymskokatolicki, historyk Kościoła, kardynał oraz arcybiskup metropolita krakowski. Święcenia kapłańskie przyjął 22 maja 1988 roku z rąk kardynała Franciszka Macharskiego. Studiował historię Kościoła na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (obecnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II), gdzie następnie podjął pracę naukową i dydaktyczną. Specjalizuje się w historii średniowiecza oraz dziejach duchowości chrześcijańskiej. W latach 2007-2011 pełnił funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, odgrywając istotną rolę w formacji przyszłych duchownych. W 2011 roku papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej; sakrę biskupią przyjął 28 września tego samego roku. W 2017 roku papież Franciszek powołał go na urząd arcybiskupa metropolity łódzkiego, który sprawował przez kilka lat. W latach 2020-2021 pełnił dodatkowo funkcję administratora apostolskiego diecezji kaliskiej. W 2023 roku został kreowany kardynałem. W 2025 roku został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spowiedź. Instrukcja obsługi Adam Szustak OP
Spowiedź. Instrukcja obsługi
Adam Szustak OP
Ojciec nie w formie! Czym jest spowiedź? Skąd się wzięła? Co nam daje? Dlaczego jest potrzebna? Nie prościej po prostu powiedzieć na spowiedzi powszechnej, co się dzieje złego w naszym życiu? Po co opowiadać obcemu księdzu? A co będzie, jeśli on to potem wykorzysta, aby nas szantażować? Dlaczego potem na kazaniu słyszę swoje grzechy? Po co mi to? Nie lepiej odpuścić i spowiadać się raz w roku, skoro tak jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego? Nie wezmą mnie za dewotkę, jeśli robię to co tydzień? Co to są pierwsze piątki i skąd się wzięły? Nie interesuje Was to? Ta książka jest nieco gorsza od poprzednich części. Może przesyt, a może temat trudny, ale zdecydowanie gorzej się czyta. Istnieją święci, którzy oddali życie za tajemnice spowiedzi. Jak jednak to pogodzić z kapłanami, którzy są niegodni do posługi? Ojciec próbuje na to odpowiedzieć, ale jego tok rozumowania nie porywa. Mam wrażenie, że trochę zamiata pod dywan, a to jednak zupełnie nie pasuje mi do jego osobowości... To my sami decydujemy, jaki ludźmi chcemy być, a w tym wszystkim po środku znajdują się słowa. Wypowiedziane grzechy kreują rzeczywistość. To w umyśle rozstrzyga się w jakim kierunku zmierzamy. Są falą, która porywa wszystko. To wszystko dzieje się w naszej głowie. Skoro tak, to jak można nie grzeszyć? Przecież to naturalna kolej rzeczy... Od czego zacząć taką pracę nad sobą? Jak wygrać walkę we własnym umyśle? To tutaj wygrywamy lub przegrywamy walkę o nasze życie. Z czego składa się spowiedź? Dlaczego warto wypełniać wszystkie pięć warunków? Dlaczego spowiedź w trakcie Mszy Świętej to niekoniecznie dobry pomysł? Co z osobami, które nie wypełnią pokuty? Czy wszystkie grzechy może odpuścić jeden ksiądz? A może istnieją takie, które powinien odpuścić papież lub biskup? Jakie to grzechy? Co z łaską Bożą? Czy są grzechy, których nie da się wybaczyć? Recenzja w formie pytań, gdyż książka bazuje właśnie na tych pytaniach. Taka przemiana dzięki tej książce jest możliwa. Może kogoś zachęci do spowiedzi, ale takiej prawdziwej...
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 1 rok temu
Nie musisz być doskonały. Chrześcijański sposób na perfekcjonizm Dariusz Piórkowski SJ
Nie musisz być doskonały. Chrześcijański sposób na perfekcjonizm
Dariusz Piórkowski SJ
Przeczytałam ponownie po 2 latach. Dalej uważam za dobrą lekturę i pomocną --- Kilka cytatów "Chrześcijanie w większości mają takie doświadczenie: Chrześcijaństwo jest furą przykazań do zachowania, ciężkim wozem, który trzeba ciągnąć. No niby pomaga mi w tym Bóg, ale ja czuję, że ta pomoc jest słaba, że ona mi moich problemów życiowych nie rozwiązuje. Ona mnie z grzechów na dalszą metę nie wyprowadza. Na nowo w nie wpadam" - o. Alfred Cholewiński sj Z kolei Richard Rohr OFM nieco humorystycznie ilustruje tę zredukowaną formę chrześcijaństwa obrazem wozu stawianego przed koniem. Nie trzeba chyba wyjaśniać, kogo ucieleśnia tutaj koń. Wóz, który sam w sobie nie ma żadnej energii napędowej, uzurpuje sobie władzę, jaka nigdy nie została mu udzielona. W moralizmie zamieniamy się miejscami z koniem i albo przysparzamy sobie niepotrzebnych mąk, albo wcześniej czy później stajemy w miejscu rozkładając ręce, krzyczymy do nieba: "Basta. Nie zrobię już ani kroku do przodu". "Człowiek nie potrafi o własnych siłach naśladować i przeżywać miłości Chrystusa. Staje się zdolny do takiej miłości jedynie mocą udzielonego mu daru." Veritatis Splendor, JP2 2. Pycha z wdziękiem i czułością pielęgnuje w nas naturalną potrzebę niezależności. Wyśrubowuje poczucie sprawiedliwości, którą odmierzamy na wadze. Człowiek dotknięty tą chorobą, "woli raczej zasłużoną karę niż niezasłużoną dobroć". 3.Św. Teresa z Lisieux nie kreuje się na cierpiętnicę, któraz rezygnacją poddaje się nieuniknionej słabości. Nie ulega filozofii, która głosi, że im więcej bólu i cierpienia, tym bliżej Boga. Przeciwnie, odkrywanie słabości prowadzi ja do pogodnej i, jak sama pisze, "zuchwałej ufności" wobec Jezusa, którego uważa za swojego jedynego przyjaciela. Tę postawę należy oczywiście odróżnić od zuchwałej pewności, że niczego już nie musimy robić, bo Bóg i tak nas kocha i nam przebaczy. Trzymając się dzielnie pokornej ufności, Teresa sraje się w Kościele szczególną apostołką słabości. Zaświadcza, że przed Bogiem nie musimy udawać silnych, niezłomnych i nierdzewnych. W jednych ze swoich listów wyznaje swojej siostrze Celinie: " Chcielibyśmy nie upadać nigdy? - Co to szkodzi, Jezu drogi, jeżeli upadam co chwila, widzę wtedy słabość moją, a to dla mnie wielki zysk. Ty, Jezu, widzisz wówcza, jak słaba jestem, i nic nie potrafię uczynić, a wtedy tym skłonniejszy jesteś, by nieść mnie w swoich ramionach". 4. Gdy stajemy przed Bogiem, wydaje nam się, że nie możemy się pokazywać z pustymi rękami. W postawie kontemplacyjnej chodzi jednak głównie o to, aby być obecnym. Zawsze zdumiewało mnie to, jak łatwo przechodzimy do porządku dziennego nad tym, że w ogóle istniejemy. Bycie w najmniejszym stopniu nie zależy od naszych wyników i dobrych uczynków. Ono już jest. Jeśli odczuwamy presję, że Bóg ciągle czegoś od nas oczekuje, to najprawdopodobniej jeszcze nie odkryliśmy, że dzięki Niemu istniejemy. PRzecież to w "Nim poruszamy się, żyjemy i jesteśmy" (Dz 17, 28) jak napisze św. Paweł. 5.Gdybyśmy tylko każdego dnia przez minutę rozważali pierwsze zdanie z Katechizmu Kościoła Katolickiego, mielibyśmy więcej pokoju w sercu: " Bóg, w samym sobie nieskończenie doskonały i szczęśliwy, zamysłem czystej dobroci, w sposób całkowicie wolny stworzył człowieka, by uczynić go uczestnikiem swego szczęśliwego życia". 6. Boksujemy się z pytaniem, gdzie leży granica między tym, co Bógnam daje, a tym, co sami wypracowujemy. Jeśli potrafimy coraz więcej, wydaje nam się, że nikomu nie pozostajemy nic dłużni. Kard. Albert Vanhoy SJ pisze, że "być wdzięcznym to uznać rzeczywistość", przyjąć, że nie my jesteśmy autorami. Objąć rzeczywistość z miłością to przestać walczyćz tym, że ciągle czegoś nie mamy lub nie ma, a powinno być. Perfekcjoniści nie potrafią ucałować rzeczywistości takiej, jaka ona jest, czasem trochę piegowata, czasem pomarszczona. Powód? Bez przerwy młócą chwast i nie żyją pełnią teraźniejszości. Analizują, co im nie wyszło w przeszłości,i boją się o to, co im nie wyjdzie w przyszłości. 7. Odwiecznym wrogiem perfekcjonizmu jest cierpliwość.Święty Tomasz pisze, że cierpliwość to specjalna cnota umożliwiająca poradzenie sobie z większymi przeszkodami na drodze do osiągnięcia dobra. Jest córką męstwa. Męstwo najbardziej przejawai się w zetknięciu z niebezpieczeństwem śmierci, przeciwdziała lękowi i woli ucieczki, rezygnacji z jakiegoś dobra pod wpłwem obawy śmierci. Cierpliwość to cnota, która ma nam pomóc właściwie obejść sięz wszelkiego rodzaju chwastami, które wyrastają na roli życia. Największą z tych przeszkód jest smutek, żałosny podarunek zła. "Nie jest cierpliwym ten, kto niedostrzega zła, lecz ten, kto nie pozwala, by zło wciągnęło go wsmutek" - pisze św. Tomasz z Akwiny. Nie chodzi o to, by przymknąć oczy na zło, ale żeby nie pozwolićsię na nim skupić. Smutek to reakcja człowieka na obecność zła. Jeśli ciągle jestem smutny, rejestruję tylko zło. O to właśnie chodzi diabłu, by w ogóle nie dostrzegać pszenicy dojrzewającej, lecz chwast. Wtedy człowiek już jest zgubiony. Nie będzie się rozwijał. Wtedy bezsensowność świata i cierpienie wysuwają się na czoło i pochłaniają człowieka.
Karo - awatar Karo
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Sekretne życie aniołów Aleksander Bańka
Sekretne życie aniołów
Aleksander Bańka
„…Innymi słowy, kiedy Bóg stwarzał aniołów, robił to z myślą o nas. Duchowa przestrzeń ich życia to rzeczywistość, w której także i my mamy się poruszać…” Kiedy jest sielsko i anielsko? Życie to wiele nieprzewidzianych wydarzeń, wzlotów i upadków. Tym razem z czytelniczym zacięciem przeczytałam książkę, która daje taki spokój i poprawia nastrój. Aniele Mój … ten jest tuż obok. Czy jesteś gotów na niebiańską podróż? No to zaczynamy! Każdy Anioł jest inny i niesie dobrą nowinę, lub przesłanie prawdziwego szczęścia. To towarzysz trudnej codzienności i małych radości. Ochrania i umacnia, szczególnie - Anioł Stróż albo ten Anioł, który zwiastował Maryi. Ten pokazuje Nam sens wiary. Sama nazwa „anioł” wywodzi się od greckiego słowa angelos. Anioł to stabilność i gwarancja bezpieczeństwa. Kiedy próbujemy ocalić nasz dobrostan? Co się wtedy z nami dzieje? Sposób patrzenia na zagadnienie nie ogranicza i nie krępuje. Dla anioła dystans np. nie jest żadną przeszkodą. Anioł zawsze na Nas czeka i nie robi sobie wolnego. To jest moim zdaniem najfajniejsze. Aniołowie są istotami czysto duchowymi, nie posiadają ciała fizycznego, choć w Biblii mogą przyjmować postać, by komunikować się z ludźmi. Kim są Serafini i Cherubini? Kiedy dostrzegamy, że coś jest dobre, a nawet lepsze – mimowolnie się uśmiechamy. Człowiek myśli, analizuje, dedukuje, ale momentami zwyczajnie się boi, kiedy w powietrzu unosi się niepewność o jutro. To chyba taki symbol naszych czasów – niepewność. Literatura, sztuka i muzyka. Każda z nich ma coś wyjątkowego. Putto czyli popularny w sztuce renesansu i baroku motyw dekoracyjny przedstawiający pulchnego, nagiego małego chłopca, często uskrzydlonego. Anioł nie myśli się. Nie zmienia decyzji. Aniołów znajdziemy na kartach Pisma Świętego. W Księdze Rodzaju, w Apokalipsie. Z kolei w Dziejach Apostolskich anioł ratuje Piotra z więzienia. Anioł ocala też na pustyni niewolnicę Hagar. Aniołowie, to temat interesujący, coś co pociąga – tematyka prawdziwa. Kościół i jego nauczanie są dynamiczne. Biblia, to słowo stałe. To od Nas zależy, co wyniesiemy z jej tekstu. Padają ważne słowa: „…Tym, który jako pierwszy przywita nas po śmierci, będzie nasz Anioł Stróż…”. Anioł to taki przewodnik i stróż. Ludzie nawet dzisiaj czują się samotni. Gabriel znaczy „Bóg jest mocny”. Maryja jest Królową Aniołów. Rafael „Bóg leczy, Bóg uzdrawia”, a archanioł Michał „Któż jak Bóg”. Nie zapominajmy o problemie Aniołów upadłych. To też zwodzenie pokusami na wolności. Każda interpretacja jest indywidualna. Czytamy „...Widzą świat zupełnie inaczej. A zatem jest przy nas istota, która funkcjonuje w sposób niezależny od materii...”. Na koniec moich rozważań nawiążę do twórczości Zbigniewa Herberta i słów, które pokazują zarówno odwagę człowieka i anioła: „…bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rozrachunku jedynie to się liczy…”. Gorąco polecam Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo: RTCK – Rób to co kochasz Wydanie I Oprawa: miękka Liczba stron: 164 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej, domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na 10 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Znać lub nie znać Jezusa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Znać lub nie znać Jezusa