Zima w bikini

Okładka książki Zima w bikini
Lena Oskarsson Wydawnictwo: Czarna Owca Seria: Czarna seria kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Czarna seria
Data wydania:
2014-11-05
Data 1. wyd. pol.:
2014-11-05
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375548730
Tłumacz:
Zygfryd Radzki
Średnia ocen

                5,3 5,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zima w bikini w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zima w bikini



książek na półce przeczytane 5942 napisanych opinii 1295

Oceny książki Zima w bikini

Średnia ocen
5,3 / 10
137 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
205
49

Na półkach:

Przeczytałam szybko, wciągnęła mnie. Ale... zakończenie było jakieś takie bez pomysłu, nudne po prostu. Główna bohaterka - nie dająca się lubić i totalnie niemądra. Dałam jej dobrą ocenę, ale właściwie jest pośrednią między dobrą a przeciętną. Trochę strata czasu.

Przeczytałam szybko, wciągnęła mnie. Ale... zakończenie było jakieś takie bez pomysłu, nudne po prostu. Główna bohaterka - nie dająca się lubić i totalnie niemądra. Dałam jej dobrą ocenę, ale właściwie jest pośrednią między dobrą a przeciętną. Trochę strata czasu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

483 użytkowników ma tytuł Zima w bikini na półkach głównych
  • 262
  • 221
68 użytkowników ma tytuł Zima w bikini na półkach dodatkowych
  • 39
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Zima w bikini

Inne książki autora

Lena Oskarsson
Lena Oskarsson
Lena Oskarsson to pseudonim artystyczny uznanej szwedzkiej psycholożki specjalizującej się w terapii par. Urodziła się w Sztokholmie. Od kilku lat pracuje jako międzynarodowa konsultantka policyjna przy ściganiu sprawców niewyjaśnionych morderstw. Prawdopodobnie życiorys oficjalnie podawany jest mistyfikacją. Przypuszcza się, że to polska autorka/autor.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Człowiek mroku Unni Lindell
Człowiek mroku
Unni Lindell
Z balkonu mieszkania na szóstym pietrze wypada 57-letnia kobieta w średnim wieku.Czy to wypadek, czy samobójstwo, ktoś dostrzega cień mężczyzny w czapce za jej plecami.Następnie po jakimś czasie znika w niewyjaśnionych okolicznościach młoda dziewczyna Lili Aniela Rudek sprzątaczka zatrudniona na lato do sprzątania przy kempingu w Moss.Dziewczynę nękało i gnębiono nocami takie złe przeczucie, że jest przez kogoś śledzona.Za jej oknem domku przesuwał się i przechodził tajemniczy cień tego samego mężczyzny.Czy to nie jest czasami przypadek, że właściciel owego kempingu zamieszkuje ten sam blok, co zabita tam starsza kobieta. Cato Isaksen razem z nową jego pracownicą grupy śledczej Marian Dahle podejmuje się prowadzenia sprawy zabójstwa tej kobiety, a Marian Dahle to osoba bardzo impulsywna, empatyczna nie darzy sympatią policjanta Cata Isaksena i nie koniecznie ona uznaje regułę drogi służbowej. Mimo nieporozumień między nimi co wynikają z tego, muszą oni ustąpić i rozwiązać zagadkę kryminalną odnaleźć zabójcę, żeby nikomu nic już nie zrobił i nie zabijał. Po "Miodowej Pułapce", który był bardzo świetnym kryminałem, Unni Lindell zaskoczyła mnie swym genialnym skandynawskim kryminałem,wciągająca historia, trzymająca w doskonałym napięciu..szybko akcja rosła,z każdą stroną czytanej książki, zaskakująca, niezła fabuła..znakomity policjant Cato Isaksen, zaś Marian Dahle to taka wredna, denerwująca idiotka jak mi działała na nerwy, irytująca baba, stale kłóciła się Catem o coś drażniła mnie.Książka wzbudzała we mnie emocje, powodowała mnóstwo strachu, przerażenia. Trochę trudna, zagmatwana zagadka do rozwiązania,z zapartym tchem czytałam ten kryminał. "Człowiek Mroku" to świetny,zdecydowanie mocny kryminał z Czarnej Serii..Lindell i tym razem spisała się rewelacyjnie jest znakomitą norweską pisarką, dla której poświęcił super chwile i zagwarantowała mi moc zagadek, dała mi olbrzymią satysfakcję podczas czytania nie rozczarowała mnie książka przeczytałam ją z zainteresowaniem.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na 8 9 lat temu
Bestia Anders Roslund
Bestia
Anders Roslund Börge Hellström
Początek całej historii przykuwa uwagę czytelnika, jest jednym z tych, przy których wstrzymuje się na chwilę oddech, w oczekiwaniu tego, co będzie dalej. Dwie dziewczynki wracające do domu i on – nieznajomy próbujący wciągnąć je w rozmowę. Wydaje się całkiem miły i niegroźny. Czapka z daszkiem, młody wygląd, przyjemny uśmiech. I chce tylko wiedzieć co trenują, a później pokazać im nową hale, która na pewno im się spodoba. Chwilę później zostanie już tylko strach, ból i perwersyjna żądza, którą mężczyzna skieruje ku małym dziewczynkom. Dla niego są dziwkami, które zasłużyły na wszystko, co im zrobił. Brutalność wydarzeń odkryta kilka dni później, stanie się dramatycznym piętnem odciśniętym na zawsze na zwyczajnym szwedzkim miasteczku i jego mieszkańcach. W tym miejscu autorzy pokazali jak za pomocą zdań, często krótkich i mocno sugestywnych, buduje się napięcie i niepokojący klimat powieści. S prawca niemal od razu został ujawniony. Bernta Lunda złapano i skazano za popełnioną zbrodnie. Mamy całą paletę innych postaci. Fredrik Steffansson, trwający w braku natchnienia pisarz, wychowujący swoją pięcioletnią córkę i zmagający się z demonami przeszłości; Lennart Oscarsson sprawujący pieczę nad oddziałem dla więźniów skazanych za przestępstwa seksualne, rozdarty pomiędzy miłością do żony, a uczuciem do kolegi z pracy; Ewert Grens, zgorzkniały i zmęczony życiem policjant, który jednak poza swoją pracą nie ma właściwie nic. Przez karty książki przewija się wielu bohaterów i przyznaję, że każdy jest najczęściej nieszczęśliwy i z problemami osobistymi....niestety,pedofil ucieka z wiezienia i dalej zabija... Po kolejnej odrażającej zbrodni, tym razem na 5-letniej Marie, Bernt Lund po raz kolejny ucieka bezradnej policji, a sprawy w swoje ręce (dosłownie) bierze ojciec zamordowanej dziewczynki – Fredrik Steffansson. Mężczyzna zabija Bestię i tu dochodzimy do głównego problemu, z którym starają się w powieści zmierzyć autorzy – do kwestii winy i wyroku. Na scenę wkracza Lars Agestam – młody prokurator marzący o wielkiej karierze w wykonywanym zawodzie, to właśnie on będzie domagał się dla Steffanssona najwyższej z możliwych kar. Wbrew pozorom, rola naciskanych przez opinię publiczną (uważającą ojca zmarłej dziewczynki za bohatera) prokuratora oraz sędziów wcale nie jest łatwa, a sam problem bardziej złożony. Powiedzmy sobie szczerze – gdyby (odpukać) to co spotkało głównego bohatera powieści, przydarzyło się nam/Wam, śmiem twierdzić, że zdecydowana większość poparłaby morderstwo, którego dopuścił się pogrążony w żałobie człowiek. Ja też jestem ZA, jednak osobną kwestią jest ocena takiego czynu przez wymiar sprawiedliwości. Co by nie mówić – człowiek z zimną krwią zabił drugiego człowieka (dodam, że zrobił to, mimo iż mógł powiadomić o obecności Lunda, funkcjonariuszy znajdujących się kilkanaście metrów dalej), tak więc z jednej strony można go zrozumieć i usprawiedliwić, z drugiej zaś, idąc tokiem rozumowania prokuratora – kto dał temu pierwszemu prawo do bycia katem i sądem w jednej osobie? Czy łagodny wyrok (lub jego brak)nie doprowadzi do sytuacji, w której każdy Szwed będzie mógł wyjść na ulicę i zabić kogoś, kogo oskarża o pedofilię, nie licząc się z konsekwencjami? Bestia to lektura nie bez wad, ma jednak swoje przesłanie i nie da się przejść obok niej obojętnie, dlatego też wszystkim tym, którzy maja ciut grubszą skórę i są gotowi na emocje, jakie może wywołać książka, której tematem przewodnim jest pedofilia, mogę powieść dwójki Szwedów polecić; daje do myślenia.
Malgorzata Zelazna - awatar Malgorzata Zelazna
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Kołysanka na śmierć Carin Gerhardsen
Kołysanka na śmierć
Carin Gerhardsen
W połowie lektury uświadomiłam sobie, że to już koniec opowieści z Hammarby. A dla kogoś, kto zżył się z bohaterami tak jak ja, nadchodzi przykra konieczność pogodzenia się z faktami. Z końcem opowieści można było się zatem spodziewać doprowadzenia do rozstrzygnięcia wątków osobistych kilkorga policjantów z grupy dochodzeniowej Sjöberga. Jednak to, iż jeden z kolegów zostanie uwikłany w prowadzoną sprawę kryminalną już tak oczywiste nie mogło być. Być może to tylko moje złudzenie, że tutaj najpełniej i tak po ludzku - z wadami i lękami - zostają pokazani współpracownicy Sjoberga. Być może sprawia to fakt, iż nie jeden z nich poczuje smak winy. I tak jak poprzednio znów możemy przyglądać się sprawie mając różne punkty odniesienia, jakie czynią bohaterowie składający przebieg zdarzeń w całość. Zresztą będzie się to odbywać, jak do tej pory, na dwóch poziomach - prywatnym i zawodowym. A ponieważ to już trzecie spotkanie, to autorka pozwoliła sobie szerzej zająć się postacią Conny'ego Sjöberga i wyjaśnić traumatyczne przeżycia jego rodziny oraz to, co jest podstawą uporczywie pojawiających się co jakiś czas snów. Zresztą tak sprytnie poukładała wydarzenia z planu prywatnego, że odpowiadają tematycznie wydarzeniom śledczym. Nagle teraźniejszość i przeszłość składa się na jedno pasmo zdarzeń. A wszelkie nawiązania do przeszłości budują obraz dzisiejszych zdarzeń, w ciąg których zostają wplecione jeszcze losy mało popularnego w komisariacie - Einara Erikssona. Dopiero teraz dowiadujemy się skąd w Erikssonie tyle skrytości, tej specyficznej dla niego niechęci ni to do kolegów, ni to do wydawanych rozkazów. W toku prowadzonego śledztwa przedstawienie ze szczegółami jego sylwetki, powoduje zmianę spojrzenia kolegów oraz czytającego na tego nieuprzejmego człowieka. Można śmiało powiedzieć, iż Einar staje się bohaterem tej części na równi z komisarzem, gdzie oboje podążając drogami przeszłości dochodzą do wyzwolenia się od tajemnic. Tym razem nie tylko finał znajdzie śledztwo, ale również pewien etap ich życia. Każda z części trylogii odnosi się do zbrodni dokonanych na młodszych bądź starszych dzieciach, co naprawdę działa na wyobraźnię i powoduje, iż wzbiera w czytelniku gniew wymierzony bezpośrednio w sprawcę. To uczucie może być na tyle silne, iż początkowo, samo okrucieństwo czynu, przysłania nam taktyczne podejście sprawcy. Śmierć dzieci zawsze wywołuje silne emocje. Bez względu czy jest to śmierć zamierzona, czy przypadkowa, trudno o wybaczenie takiej winy, jak i trudno o pokonanie w sobie odruchu zemsty. Tutaj te czynniki są mocno wyeksponowane i płynnie poprowadzone na różnych poziomach na przykładzie kilku postaci. Również i tym razem, poprzez akcję i nakreślenie okrutnej zbrodni, Carin Gerhardsen zaprezentowała mroczną stronę ludzkich poczynań, kondycji psychicznej oraz braku akceptacji dla zdarzeń z przeszłości, gdzie krzywda bierze górę nad życiem poszkodowanych, by zatruć ich jadem i podsycać chęć zemsty. Sięgamy w przeszłość, by zgłębić tajemnice naszego istnienia. Sięgamy w przeszłość, by wyjaśnić tajemnicę zbrodni. Sięgamy w przeszłość, poddajemy się próbie rozgrzeszenia, by wyzwolić się od win. "Kołysanka na śmierć" daje nam klucz do rozwiązania, być może niejednej przeszkody, jaka zalega na naszej drodze. Na pewno pobudza do refleksji nad własną przeszłością, skrywanymi niechęciami, poczuciem nieukojonego żalu, winy albo brakiem zgody na przebaczenie. Autorka z dużą wprawą skupia się w swoich książkach na wyjaśnieniu postępowania ofiar oraz sprawców. Przez co czasami można odnieść wrażenie, że ważniejsze od tkania samej intrygi kryminalnej są czynniki bazujące na emocjach, które ostatecznie doprowadzają morderców do eksplozji. Takie podejście na pewno nie odbiera lekturze niczego, przez co mogłoby się poczuć znużenie bądź narzekać na nieefektywnie poprowadzoną fabułę. Zresztą, jak w rasowym kryminale, tak i w przypadku "Kołysanki na śmierć" śledztwo jest prowadzone metodyczne, ale przy znacznie większym nacisku na podłoże psychologiczne. Trzeba przyznać, że Carin ma prawdziwy dar wyciągania na światło dzienne - z każdego! - cech negatywnych. Jakby chciała ostrzec przed ewentualnością, że nawet z pozoru dobry człowiek, taki, który wydaje się, że by nie mógłby wyrządzić krzywdy, jest jak najbardziej zdolny - w sprzyjających warunkach - do okrutnych czynów. Umiejętność manipulacji, zacierania śladów i sprawiania korzystnego wrażenia nie jest obce również stróżom prawa. Dlatego z taką ciekawością obserwujemy zdarzenia, w jakie uwikłani są policjanci prywatnie. Na początku, jeszcze w pierwszej części mogło się wydawać, iż są to wątki planu pobocznego, ale później już łatwo było dostrzec ten balans, który zyskują wydarzenia kryminalne dzięki zaprezentowanym zdarzeniom z życia Petry Westman, Jensa Sandéna czy Einara Erikssona. Poszerzenie fabuły właśnie o te elementy, którym również nadano nutę sensacyjności, by móc obserwować bohaterów na różnych poziomach, daje akcji więcej dynamizmu oraz pozwala odbierać policjantów, jako tak samo zagubionych, popełniających błędy obywateli, jak cała reszta społeczeństwa.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na 7 7 lat temu
Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz Ninni Schulman
Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz
Ninni Schulman
Jesień w malowniczych zakątkach Szwecji może kojarzyć się z spokojem, polowaniami na łosie oraz wędkarstwem. Jest to również idealne miejsce do tego aby popełnić morderstwo. Jakby tego było mało, można również dokonać porwania, a na deser stworzyć zagadkę, w której podejrzaną stanie się szefowa lokalnego posterunku policji. Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz jest dziełem pisarki Ninny Schulman, dającej czytelnikom kryminał pełen wartkiej akcji oraz sprawy, mogącej uchodzić za typową… gdyby nie kilka niepasujących do całości okruszków. Cała akcja książki trwa tydzień, w czasie którego w małej spokojnej miejscowości dzieje się więcej niż przez cały okres jej istnienia. Par Sanner, jest lokalnym biznesmenem i jak większość mieszkańców, również myśliwym. Wiedzie spokojne życie wraz z swą nastoletnią córką Alvą i żona Bodil, która czuje się mocno zaniedbana przez męża, spędzającego całe dnie w pracy, toteż znajduje sobie kochanka. Pewnego październikowego ranka, Par z córką wybierają się na polowanie, wraz z grupą przyjaciół z koła myśliwskiego. W jej skład wchodzi między innymi szefowa lokalnego posterunku policji oraz mąż lokalnej dziennikarki Magdaleny Hansson. Niedługo potem, kiedy wszyscy myśliwi i naganiacze rozpoczęli łowy, dochodzi do tragedii. Par ginie od strzału w głowę z bliskiej odległości, a jego córka znika. Zdarzenie wygląda z początku na wypadek, jednak wiele elementów układanki zdaje się do siebie nie pasować. Kiedy rusza śledztwo, Hansson pisząc artykuł o całym zajściu trafia na ślad, który umknął policji, i rusza jego tropem. Szybko okazuje się, że tajemnica śmierci Para jest o wiele bardziej złożona niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. To co najbardziej podoba mi się w powieści Schulman to wielowątkowość, która jednocześnie nie sprawia, że gubimy się w wydarzeniach czy postaciach. Wszystko mamy ładnie podane na tacy, podzielone i serwowane w odpowiednich dawkach. To sprawia, że główna bohaterka w osobie Magdaleny Hansson, mimo grania pierwszych skrzypiec nie zdominowała całej powieści. Nie mamy tutaj wrażenie, że przy masie postaci, raptem kilka jest ważnych a reszta robi za tło. Nie. W tej historii każdy ma swoją role i pozostawia okruszek będący większą częścią całej łamigłówki. Co do koneksji niektórych osób szybko idzie domyślić się na czym one polegają, jednak kluczowe dla śledztwa sprawy wynikają dość późno, co sprawia, że mamy w książce kilka ciekawych zwrotów akcji, a to rzutuje na jej finał. Cieszy też bardzo duże tempo jakie narzuciła pisarka. Dzięki temu czytelnik się nie nudzi tylko ma wrażenie, że czyta wręcz powieść sensacyjną. Jednak książka twardo trzyma się swego gatunku pozostając do końca rasowym kryminałem, z pozoru oklepanym schematem morderstwa. I właśnie tutaj tkwi urok tej powieści. Mamy do czynienia z klasyczną sprawą, rodem z seriali, a mimo to ciężko nam znaleźć dowody lub poszlaki, zaś kiedy to czynimy, najczęściej na następnej stronie uczynią to również bohaterowie tego koszmaru. Finał zaskakuje, choć nie tak bardzo jakby się mogło z początku wydawać, mimo to jest porządnie opracowany i daje pełną dozę satysfakcji. A przecież o to w kryminałach chodzi, aby prosta sprawa stała się skomplikowaną łamigłówką z logicznym zakończeniem. Odpowiedz, jeśli mnie słyszysz to porządny kawała rzemieślniczej pracy. Nie jest to co prawda Chemia śmierci, ale niewiele jej do tego dzieła brakuje. Mamy ciekawą sprawę morderstwa i zaginięcia, wiele brudów które wypływają w toku śledztwa, a do tego interesującą postać dziennikarki oraz szefowej policji, które charakteryzuje jedna, wspólna cecha – intelekt. Książkę szczerze polecam osobom lubiącym kryminały, nie tylko te skandynawskie, ale głównie klasyczne, gdzie każda błahostka może mieć duże znaczenie.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Zima w bikini

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zima w bikini