rozwiń zwiń

Zatopiony świat

Okładka książki Zatopiony świat autorstwa Tom Huddleston
Tom Huddleston Wydawnictwo: Wilga Cykl: Zatopiony świat/FloodWorld (tom 1) fantasy, science fiction
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Zatopiony świat/FloodWorld (tom 1)
Tytuł oryginału:
FloodWorld
Data wydania:
2020-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-26
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328071186
Tłumacz:
Elżbieta Janota
Kara i Joe zarabiają na życie, zajmując się wyławianiem z zatopionego miasta cennych dla kolekcjonerów przedmiotów. Życie dwójki przyjaciół wywraca się do góry nogami, gdy przypadkowo wchodzą w posiadanie tajemniczej mapy.

W pościg za nimi ruszają nie tylko gangsterzy, ale też przedstawiciele władz i Wodniacy – wyposażeni w nowoczesny sprzęt piraci, uważani przez władze za terrorystów. Kara i Joe muszą zdecydować, komu mogą zaufać, zanim ruiny podwodnego miasta na zawsze znikną w morskich odmętach…
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zatopiony świat w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zatopiony świat



840 840

Oceny książki Zatopiony świat

Średnia ocen
6,7 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
819
790

Na półkach: , ,

Książkę dostałam do recenzji zaraz po tym jak dowiedziałam się, że jest premiera drugiego tomu, więc nadgoniłam i tak oto piszę kochani o mieście, które jak sam tytuł wskazuje jest zatopione. Gdzieś oglądałam film w podobnej tematyce, ale na chwilę obecną nie mogę przypomnieć sobie tytułu.
Książka według mnie napisana jest w sposób zrozumiały, co dla młodego czytelnika nie powinno być problematyczne. Obłędna jest sceneria, bo mamy Świat zalany wodą i żeby przetrwać trzeba nurkować w głąb oceanu i zdobywać wszystko to, co może przydać się do sprzedania albo wykorzystania dla własnych potrzeb. Oczywiście w takich warunkach powstają wspólnoty, które z „Byciem uczciwym” nie mają nic wspólnego.
Joe i Kara to nasi głowni bohaterowie, którzy pracują znajdując w czeluściach wodnych różnych rzeczy/przedmiotów wskazanych przez klienta
Czytasz i czujesz to, co bohaterowie aktualnie, przeżywają. Musimy wczuć się w klimat, jaki jest opisany w książce. Praca wykonywana przez dzieci nikogo nie dziwi, ale co jak nasi bohaterowie wplątani będą przez przypadek w coś, czego sami dla siebie nie chcieli? Jak mogą sobie pomoc? Kim są Wodniacy i co maja wspólnego z terrorystami? Do jakiego miejsca może zaprowadzić ich tajemnicza mapa, którą znaleźli nurkując po kolejne zdobycze? Jak ważna jest przyjaźń to już sami wiecie. Musicie też wiedzieć, że książka przypomina mi czasy jak Berlin był podzielony murem na stronę lepszą i gorszą. Tak samo jest tutaj tylko mamy miasto Londyn. Więcej nie opiszę, bo za dużo byście wiedzieli.
Jak pojawia się coś, czego sami nie potrafimy rozszyfrować, to zło nie śpi i zaczyna dociekać, że coś w postaci naszej znalezionej mapy może być bardzo cenne, więc nasi młodzi przyjaciele w pewnym momencie nie wiedzą, komu ufać, a komu nie.
Mnóstwo ciekawych sytuacji, bohaterów. Książka, którą możecie spokojnie przeczytać w jeden, dwa dni, bo wiadomo obowiązki domowe są również bardzo ważne. Przyznam się, że w najgorszych koszmarach nie chciałabym widzieć siebie w takim Świecie, w jakim przyszło żyć naszym bohaterom.

Książkę dostałam do recenzji zaraz po tym jak dowiedziałam się, że jest premiera drugiego tomu, więc nadgoniłam i tak oto piszę kochani o mieście, które jak sam tytuł wskazuje jest zatopione. Gdzieś oglądałam film w podobnej tematyce, ale na chwilę obecną nie mogę przypomnieć sobie tytułu.
Książka według mnie napisana jest w sposób zrozumiały, co dla młodego czytelnika nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

134 użytkowników ma tytuł Zatopiony świat na półkach głównych
  • 70
  • 62
  • 2
31 użytkowników ma tytuł Zatopiony świat na półkach dodatkowych
  • 21
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zefiryna i księga uroków Sasza Hady
Zefiryna i księga uroków
Sasza Hady
Uległam, pokusie poznania co skrywa nadany tajemniczo brzmiący tytuł książce należący do gatunku literackiego powieść pt. ''Zefiryna i księga uroków'' nieznanej mi do tej pory twórczości autorstwa Pani Sasza Hady. Pierwszą uwagę podczas analizy początkowej książki skupiłam na rozdziałach, a szczególnie zamieszczone w nich opisy treści. Nigdy nie miałam okazji spotkać księżniczki, do której należy Siedem Księstw, a na dodatek nie rozumiałam występujących u niej nietaktownych zachowań, co było ich przyczyną? Za to lubiłam u niej wyjątkową czujność, komunikatywność, nieprzewidywalność, dobrą relację z bratem bliźniakiem Narretesem, który stara się być nie tylko sympatycznym, ma poczucie humoru, które dodaje mu atrakcyjności. Wzbudza on, co prawda u mnie zaufanie, ale czy jednak wystarczy, aby zachować dobre książęce maniery, czy kieruje nim jeszcze niedojrzałość młodzieńcza, czy wczesna żądza królestw stanowiło to dla mnie zagadkę. Podobne miałam odczucia, co do prawdziwych zamiarów przyjaciółki Zefiryny – Linnei, bo nie mogłam jej rozszyfrować i związanych z nią intencji, czy cieszy się z wizyty Zefiryny, czy ona tak naprawdę kochała swoją siostrę, a może tylko udawała, że ją kocha, czy znała sekrety rodzinne, dlaczego nie zawsze była szczera, a może nie dostrzegała tego, co było widoczne dla tych, co od razu to widzą lub dobrze udają, kto jest naprawdę kim, a kto niej jest. Podoba mi się to, że opis przebiegu co poniektórych zdarzeń może wpłynąć tutaj wyjątkowo na wyobraźnie młodego czytelnika. Na uznanie zasługuje wątek z małą księżniczką Marią, jej mamą oraz w jaki sposób księżna Duszka, macocha Linnei traktowała swoich podwładnych, gdyż odsłania to prawdziwy obraz tego, jak wygląda praca w księstwie niezależnie od pełnionej w nim funkcji. Zaskoczeniem negatywnym największym było dla mnie opisanie mało występujących wątków miłosnych. Brakowało mi w nich czegoś, co przyciągnie w wyjątkowy wir odsłonięcia większego płonącego uczucia ze strony księżniczki Zefiryny i gwardzisty Scharfa. Nie podobają mi się w tej książce bohaterowie grający na zwłokę i na czas udający przyjaciół i mający od samego początku nie zawsze dobre intencje. Książki tej, co prawda nie czyta się szybko. Za to jest w niej coś takiego, że da, się wykryć może nie od razu kto działa dobrze, a kto źle. Czy prawda o małej księżniczce Marii odsłoni, dlaczego księżna Zefiryna czerpała tytułowe uroki, czy odczuwała, że ma któryś z uroków, komu zależy na władzy, a komu na mocach o tym warto, się przekonać czytając powieść ''Zefiryna i księga uroków'' autorstwa Pani Sasza Hady?
Anna - awatar Anna
oceniła na 7 5 miesięcy temu
Magik i złodziejka Anniina Mikama
Magik i złodziejka
Anniina Mikama
Mam do tej książki mieszane odczucia. Sam pomysł na nią, postacie głównych bohaterów są mega ciekawe i oryginalne, a zakończenie w ogóle jest świetne, ale... Mina często okropnie mnie irytowała swoim zachowaniem XD Działała często bardzo pochopnie i tylko ogromnym szczęściem coś jej się akurat udawało. Poza tym to, jak czasem się odzywała do Toma, gdy się wkurzyła... no niemiło ;w; Muszę też przyznać, że dawno się tak nie nudziłam podczas czytania, jak od pewnego momentu aż do połowy tej książki. Miałam wrażenie, jakby cały czas powielały się kwestie, że Mina dobrze się czuje w nowym domu, Tom pracuje w warsztacie, Matylda ogarnia obowiązki, a profesor ciągle się wkurza - i tak przez kilka rozdziałów w kółko. Jakby to jeszcze coś pokazywało, rozwijało postacie... Napisanie tego wszystkiego raz by wystarczyło w zupełności. A wracając do postaci profesora - denerwował mnie niebotycznie z tym czepianiem się Miny, a jego późniejsze tłumaczenie, że niby był przekonany, że zabierze mu Toma, jest kiepskie, bo on zmienia do niej podejście, gdy dowiaduje się o jej przeszłości. Także nadal mogłaby "ukraść mu Toma" - w tej materii nic się nie zmieniło. Ach, no i uważam, że dodawanie wielu starszych lub wziętych z innego języka słów może być intrygujące, tyle, że wypadałoby użyć ich w jasnym kontekście, aby czytelnik na pewno zrozumiał, co oznaczają - albo dać jakiś przypis, ewentualnie słowniczek na końcu - tego mi brakowało. Najmocniejszą stroną tej książki moim zdaniem jest temat automatów, szczególnie Cynowego Żołnierzyka i jego pierwowzoru ofc. To był niezły plot-twist, w każdym razie daje do myślenia, jeśli chodzi o pojęcie człowieczeństwa ^_^ Wymienione wcześniej aspekty, na które sobie ponarzekałam, nie odwiodą mnie od sięgnięcia po kontynuację - jestem ciekawa, co tam się może wydarzyć i chyba przeżyję zachowania Miny, które zostały jedynym stałym minusem XD Po cichu liczę, że główna bohaterka zmieni się na lepsze, bo nie jest najgorszą postacią, jaką spotkałam ;P
zlepek_egzystencji - awatar zlepek_egzystencji
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Wybierz mnie! Beth Garrod
Wybierz mnie!
Beth Garrod
Każdy obawia się swojego pierwszego pocałunku, marzy, aby był idealny. Tytuł tej recenzji mocno mnie rozbawił, a są to słowa klucze z tej książki. Naprawdę oryginalne, prawda? Nasza bohaterka Meg nie miała szczęścia. Podczas próby jej pierwszego pocałunku dochodzi do wypadku, a jej podobizny są publikowane w mediach społecznościowych jako przestroga... Dziewczyna uważa, że jest przeklęta i nigdy nie zazna pocałunku. Niespodziewanie jej tata otrzymuje intratną propozycję zawodową, co skutkuje świetną propozycją na wakacje. Ma pracować przy filmie, a zabiera ze sobą całą rodzinę. Pomimo irytującej siostry, ze wsparciem najlepszej przyjaciółki, co może się nie udać? Warto walczyć o swoje marzenia i... Rozkochać w sobie innych kandydatów do przeżycia pierwszego pocałunku! To niewątpliwie lekka lektura, idealna na spokojne, romantyczne wakacje. Przyjemnie i szybko się ją czyta. Zawiera w sobie zabawne dialogi, które oddają myślenie współczesnych nastolatków. Bardzo przypomina klimatem "Do wszystkich chłopców, których kochałam" i "Kissing Both", więc spodoba się miłośniczkom romansów dla nastolatków. Zapewne na książkach autorki powstanie jakiś film, bo jest na nie zapotrzebowanie, więc zanim to nastąpi, warto przeczytać tę książkę! To autorka "Wielkiego Przypału" i "Jeszcze Większego Przypału". W książce pojawia się sporo neologizmów, ale i zabawne sceny, choćby jak ta z cebulą: - Naprawdę jesteś cebulą. - Nie planowałam mówić tego na głos. Spojrzał na mnie podejrzliwie. - Czym? -Jego ciemnobrązowe oczy były zawsze wymowne. Jego usta wręcz przeciwnie. Pokręciłam głową. - Nic... tak tylko... nic. - Od czego miałam zacząć? Wszystkie wątpliwości i komentarze narratorki mogą nieco razić doświadczonego czytelnika, ale dla odbiorców - nastolatków i nastolatek w wieku 14 plus, są one naturalną koleją rzeczy. Sami posługują się takim językiem i sami żyją w świecie wirtualnym. Myślę, że ta książka może ich na chwilę od niego oderwać i pokazać, że zwykła lektura też może być ciekawa. Jakże cudownie jest mieć znów naście lat, nie mieć problemów z pieniędzmi, a tylko z rówieśnikami, a w dodatku zakochać się po raz pierwszy w scenerii pięknej przyrody. W końcu to w tym wieku zdanie rówieśników jest bardzo ważne. Tutaj nauczymy się, jak poradzić sobie z hejterami. Nie warto się nimi przejmować! Mam ważne zdanie i mam do tego prawo. Nie muszę się podobać innym, ale mam prawo do szacunku. Skupiam się zatem na ludziach, którzy są dla mnie ważni. Happy end wzrusza, ale daje też odwagę do bycia sobą. Polecam dla rozrywki, ale i odpoczynku
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 7 1 rok temu
Ostatnia Sztuka Tadeusa Voldta Tomasz Marchewka
Ostatnia Sztuka Tadeusa Voldta
Tomasz Marchewka
Kolejny top "Miasta szulerów" okazał się dla autora literackim krokiem we właściwą stronę. Postacie są barwniejsze, akcja lepiej zarysowana i bardziej wartka, pomysł fajnie zaczerpnięty prosto z "Va banque", ale... O tym "ale" to zaraz, bo najpierw ocena TL;DR: to powinno być 7,5, czyli coś pomiędzy książką bardzo dobrą, a czymś jeszcze lepszym. Więc co z tym "ale"? Otóż ale mam takie, że wydaje mi się, że jest to powieść, która powieścią prawie nie jest. Książka ma 326 stronic pełnych tekstu, ale jeśli chodzi o warstwę fabularną to historia jest banalnie prosta. Jest słynny kasiarz, który wychodzi z mamra zrobić ostatni, wielki skok. Jest dwójka młokosów przypadkowo wrzucona w tryby wielkiego miasta. No i jest też sama sztuka. Sztuka, której - niestety - poświęcono zbyt mało miejsca. W filmach, gdzie napad na bank/kasyno/skarbiec stanowi główną oś historii, filmowy montaż wykonania sztuki często jest tym najsmaczniejszym kąskiem w całym dziele. Tutaj? Nie. Tutaj realizacja planu zajmuje ok. 20-30 stronic z 320, a prosi się o to, żeby było drugie tyle. Żeby było bardziej błyskotliwie, żeby wydarzyło się coś nieprzewidzianego, a fakap został z gracją rozpracowany i odwrócony na korzyść załogi włamywaczy. Tak nie jest. Zamiast tego mamy dwustustronicowy rozbieg i napad na bank, który idzie praktycznie idealnie z planem przez jest... nudny. Ostatecznie okazuje się, że ta sztuka jest tylko tłem dla rozgrywek osobistych poszczególnych postaci i nie tego się spodziewałem. Inna kwestia, która obniża ocenę powieści w moim mniemaniu udanej jest ilość ekspozycji. Sporo tutaj dygresji, czasami średnio udanych i wybijających z toku narracji. Widać, że autor stworzył sobie w głowie złożony świat, pełny zależności, dramatów i legend, ale nie zawsze to fajnie gra. Niektórych rzeczy wcale nie musimy wiedzieć, inne można by lżej wpleść w narrację, a nie zrzucać na czytelnika "info-bombę". Dwa, trzy takie dłuższe wtręty można zdzierżyć, ale kiedy taki pojawia się co rozdział albo dwa, zaczyna nużyć. I ostatnia sprawa - gdyby nie ten nadmiar ekspozycji właśnie, ta książka nie byłaby pełnoprawną powieścią, a materiałem na dłuższe opowiadanie lub najwyżej nowelkę. I to, mam wrażenie, miejscami trochę czuć. Są dłużyzny, są te dygresje, są rozwlekłe opisy. Miejscami zaś zabrakło odrobiny dodatkowych, nieprzewidzianych wydarzeń. Mimo tych minusów, mimo wszystko polecam, bo czyta się fajnie.
Thilus - awatar Thilus
ocenił na 7 1 rok temu
Gildia Zabójców Małgorzata Stefanik
Gildia Zabójców
Małgorzata Stefanik
Gildia Zabójców to książka, która zdecydowanie nieźle namieszała mi w głowie, jeśli chodzi o ocenienie jej. Na początku bardzo ciężko było mi wejść w historię, ale to bardziej wina tego, że nie czytałam w ostatnim czasie żadnej książki, której akcja dzieje się we współczesności. Nagle z majestatycznych zamków, smoków, strasznych potworów czy też klimatycznych XIX-wiecznych miast przenoszę się do Krakowa XXI wieku. Spory przeskok nie? Co do akcji… Hm, no tu coś mi nie grało. Kocham książki, w których ciagle coś się dzieje. Tutaj na rozwój konkretnych wydarzeń trzeba trochę poczekać. Książka rozkręca się baaardzo powoli, ale dzięki temu możemy bliżej poznać główną bohaterkę i to co „siedzi” w jej głowie. No ale dla mnie to jednak było zdecydowanie za wolno. Jeśli chodzi o bohaterów to bardzo polubiłam Alyssę i to jakie zmiany zachodzą w jej zachowaniu przez całą książkę. Kitsune wydaje się być dobrym ziomkiem i fajnie się o nim czytało. Za to Oliwier? To ten typ bohatera, który cały czas denerwuje, ale bez niego nie byłoby dramy. A co do koreańskiego boysbandu, który w zabawnie losowy sposób pojawia się w życiu Alyssy… Jest to dosyć specyficzny element jak na motyw przewodni książki, którym są płatni zabójcy, ale poprowadzone było to w całkiem fajny sposób. Ogólnie książka mi się podobała, a po drugi tom pewnie sięgnę jakoś niedługo. Coś czuję, że to w nim rozkręci się prawdziwa akcja, a to tutaj to było tylko wprowadzenie do naprawdę zakręconej i być może dobrej historii.
MomentForBook - awatar MomentForBook
ocenił na 6 3 lata temu
Niebieski las Grzegorz Bobin
Niebieski las
Grzegorz Bobin
Debiuty w literaturze fantasy bywają wyzwaniem - zarówno dla autora, jak i czytelnika. Grzegorz Bobin w swojej powieści „Niebieski Las” rzuca nas w sam środek konfliktu, który w swojej strukturze przypomina klasyczne dzieła gatunku sprzed kilku dekad, jednocześnie nie szczędząc odbiorcy brutalności właściwej współczesnemu dark fantasy. Oś fabularna kręci się wokół bezwzględnego maga Therona, którego ambicja nie zna granic. Jego celem jest monopol na magię - dosłownie i w przenośni. Antagonista poluje na osoby obdarzone mocą, by ją im odebrać, co staje się motorem napędowym tragicznych wydarzeń dotykających m.in. Meriel i jej dzieci: Odgera oraz Falle. Równolegle poznajemy królestwo Inis pod rządami Endalonii, krainę słynącą z hodowli koni, która jako jedna z niewielu stawia opór tyranii. Największym atutem książki jest bez wątpienia koncepcja świata. Tytułowy Niebieski Las, motywy druidyczne oraz unikalna flora i fauna (jak choćby relacja młodego chłopca z wilkiem) budują intrygujący, baśniowy, a zarazem duszny klimat. Autorowi udało się stworzyć miejsce, które chciałoby się zwiedzić, mimo czyhającego w nim mroku. Książka jest krótka i niezwykle intensywna. Autor nie marnuje czasu na zbędne wypełniacze, co sprawia, że przez historię wręcz się „płynie”. Połączenie sielankowości Inis z brutalnością działań Therona tworzy ciekawy kontrast. Opisy przyrody i magicznych artefaktów są plastyczne i sugestywne. Brak jednego, wyraźnego protagonisty to ryzykowny, ale interesujący zabieg. Pozwala on spojrzeć na konflikt z wielu perspektyw. Psychologia postaci to największy mankament pozycji. Bohaterowie bywają traktowani przedmiotowo - służą przesuwaniu akcji do przodu, ale brakuje im głębi emocjonalnej i wewnętrznych monologów. Trudno o empatię wobec postaci, których motywacje pozostają w sferze szkicowych deklaracji, a nie pogłębionego rysu psychologicznego. Niektóre czyny postaci (szczególnie młodego Odgera) wykraczają poza granice prawdopodobieństwa, nawet w ramach konwencji fantasy, co może wybijać z lektury. Dialogi momentami brzmią nienaturalnie, a styl bywa suchy, przypominając bardziej raport z pola bitwy niż literacką opowieść. Warsztat Bobina opiera się na oszczędności słowa i konkretnych komunikatach, co przy wysokiej fragmentacji tekstu ułatwia szybką konsumpcję treści, ale jednocześnie naraża strukturę powieści na brak narracyjnej spójności. Widać tu wyraźną inspirację klasyką - od Tolkiena po Sapkowskiego - jednak autor stara się zachować własny głos, szczególnie w fragmentach dotyczących zielarstwa i magii natury. „Niebieski Las” to lektura, która wywołuje we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony podziwiam wyobraźnię autora i odwagę w kreowaniu brutalnych scen startowych, które od razu budują wysokie napięcie. Z drugiej strony, czuję niedosyt wynikający z „papierowości” bohaterów. To książka idealna na jeden wieczór dla kogoś, kto szuka szybkiej przygody w ciekawym świecie, ale może rozczarować czytelnika szukającego głębokich przeżyć psychologicznych.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na 7 4 miesiące temu

Cytaty z książki Zatopiony świat

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zatopiony świat