Wojenne kłamstwa

Okładka książki Wojenne kłamstwa
Louis Begley Wydawnictwo: Da Capo Seria: Klasyka współczesna [Da Capo] literatura dziecięca
191 str. 3 godz. 11 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Klasyka współczesna [Da Capo]
Tytuł oryginału:
Wartime Lies
Data wydania:
1995-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
191
Czas czytania
3 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
8371570007
Tłumacz:
Ewa Kulik-Bielińska
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wojenne kłamstwa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wojenne kłamstwa

Średnia ocen
6,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1333
1333

Na półkach: , ,

Akcja toczy się w czasach II Wojny Światowej... Poznajemy obraz ówczesnej rzeczywistości widzianej oczyma kilkunastoletniego chłopca, który jest narratorem tej historii...

Maciek jest Żydem ukrywającym się wraz ze swoją ciotką... W obliczu otaczających ich okrucieństw chłopiec musi bardzo szybko dorosnąć... Książka ta jest pełna emocji, gdyż opowiada nie tylko o konflikcie zbrojnym i wszystkim tym, co się z nim wiąże, lecz także o przyjaźni i próbach prowadzenia możliwie jak najbardziej normalnego życia w ekstremalnych warunkach...

Polecam!

Akcja toczy się w czasach II Wojny Światowej... Poznajemy obraz ówczesnej rzeczywistości widzianej oczyma kilkunastoletniego chłopca, który jest narratorem tej historii...

Maciek jest Żydem ukrywającym się wraz ze swoją ciotką... W obliczu otaczających ich okrucieństw chłopiec musi bardzo szybko dorosnąć... Książka ta jest pełna emocji, gdyż opowiada nie tylko o konflikcie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

110 użytkowników ma tytuł Wojenne kłamstwa na półkach głównych
  • 62
  • 48
29 użytkowników ma tytuł Wojenne kłamstwa na półkach dodatkowych
  • 18
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wojenne kłamstwa

Inne książki autora

Louis Begley
Louis Begley
Begley urodził się w Polsce jako jedyne dziecko lekarza. Był żydem, ale wraz z rodziną używał sfałszowanych dokumentów tożsamości- udawali polskich katolików. Wyemigrował do USA gdzie miesza do dziś. Jest członkiem Amerykańskiego Towarzystwa Filozoficznego oraz Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury. Uniwersytet w Heidelbergu przyznał mu w 2008 roku stopień D. Phil., Honoris causa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siódmy krzyż Anna Seghers
Siódmy krzyż
Anna Seghers
„Trzeci głos, tak straszliwie blisko- przecież mogą mi zaraz nastąpić na głowę- pomyślał Georg – był głosem Meissnera, który nocą przychodził do baraku, wywoływał ich pojedynczo, a jego Georga, ostatnio wywoływał przez dwiema nocami. (…) Drugi napad strachu był jak pięść ściskająca serce, żeby nie żyć teraz człowiekiem, żeby zapuścić korzenie jak drzewo, stać się pniem wierzbowym między pniami, okryć się korą i wypuścić gałęzie zamiast ramion”. Anna Seghers, Siódmy krzyż, Przekł. M. Wołczacka i J. Marecka, Czytelnik, Warszawa 1984,s. 26. Dedykacja Umarłym i żywym antyfaszystom Niemiec książkę tę poświęcam Anna Seghers Dedykacja towarzysząca powieści nie pozostawia żadnych niedomówień, brzmi jasno i dobitnie, podobnie jak historia ucieczki Georga, jednego z siedmiu więźniów obozu koncentracyjnego w Westhofen. Dowództwo obozu, w osobie komendanta, poprzysięga karę w ciągu tygodnia (mają stać pod krzyżami i być torturowani). Pod sześcioma z nich znajdują się schwytani uciekinierzy. Co z tytułowym „siódmym krzyżem”? Sugestywna narracja A. Seghers czyni z Czytelnika również więźnia – uciekiniera, pragnącego za wszelką cenę przeżyć. który wobec nieludzkich systemów, chce zniwelować swe człowieczeństwo i przemienić się w nieruchome drzewo, na podobieństwo bohatera. Żaden ze stanów emocjonalnych takich, jak: niepokój, strach, lęk, obawa, przerażenie nie zostanie mu oszczędzone, podobnie, jak i pozostałym więźniom. Niemcy - u zarania faszystowskich idei, w ujęciu A. Seghers - to początek rozbudowanej machiny obozowej, której doświadczyła Europa XX w. Powieść A. Seghers – powinna znaleźć się na liście lektur XXI w. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Anemony Elżbieta Wojnarowska
Anemony
Elżbieta Wojnarowska
Główną bohaterkę Nataszę Borzęcką poznajemy w momencie, gdy zostaje pochwalona przez swojego szefa za zrobiony projekt. Jest kierownikiem zespołu, w którym jest lubiana i szanowana. Wydaje się, że jest to spełnioną i szczęśliwą kobietą sukcesu w wieku 36lat. Ma męża Teodora, córkę Misię i syna Nikiego. Dostaje nagle telefon od swojego lekarza i okazuje się, że życie Nataszy nie jest wcale takie piękne i usłane różami. Lekarz informuje ją o nawrocie choroby nowotworowej i o tym, że zostało jej już niewiele czasu. Syn Niki, rok wcześniej popełnił samobójstwo. A mąż Teodor nigdy jej nie kochał. Jak się później okazuje to właśnie on jest odpowiedzialny za to, że Natasza zrezygnowała z tańca z kariery piosenkarki, aktorki teatralnej a jej sukces malarski został bezczelnie zniszczony. Doprowadził do tego z zazdrości, bo to on miał być gwiazdą, a ona posłuszną i potulną żoną. Miała się cieszyć, że mimo braku atrakcyjności dla Todora on zdecydował się z nią ożenić. Zrobił jej przysługę. Do tego wszystkiego dochodzi ciężkie i dramatyczne dzieciństwo małej Nataszy, która w wieku 5lat straciła matkę, a ojca nie znała. No i jeszcze telegram o śmierci Wiktora… Każda kolejna strona dołuje jeszcze bardziej, aż strach przekręcać kolejną kartkę. Natasza to postać bardzo doświadczona przez los. Nawet za bardzo. Mimo to do ostatniej chwili trzyma się za nią kciuki, żeby jednak się jej udało. Ciekawe jest również to, że książka ta ma trzech narratorów: Nataszę, Teodora i Adama. Dzięki temu jesteśmy w stanie spojrzeć na jeden wątek z kilku stron. Mimo narracji Teodora nie byłam w stanie go polubić, nawet troszkę. Książkę jak najbardziej polecam, ale ostrzegam jest smutna, bardzo smutna.
Paulina - awatar Paulina
oceniła na 6 12 lat temu
Instynkt pięknej Inez Carlos Fuentes
Instynkt pięknej Inez
Carlos Fuentes
Przeczytałem gdzieś kiedyś recenzję powieści Carlosa Fuentesa „Instynkt pięknej Inez”, której autor rozpływał się w zachwycie nad „muzycznym językiem” powieści, nad „sugestywnymi odpowiednikami muzycznych fraz” (cokolwiek miałoby to znaczyć). Czytałem tę powieść uważnie, trochę, przyznaję „na siłę” (dalej wyjaśnię, dlaczego) i jeśli zachwycać się frazą, to jednocześnie nad umiejętnościami i talentem tłumaczki, pani Zofii Wasitowej, bo przecież nie po hiszpańsku czytamy tę książkę… Pozwoliłem sobie na ten kąśliwy nieco wstąp, ponieważ często bywa, że onieśmieleni nazwiskiem (a Carlos Fuentes to wielkie nazwisko iberoamerykańskiej prozy) przypisujemy utworom autora atrybuty, które trudno dostrzec w samych dziełach, chwalimy za coś, czego nie rozumiemy i słabości powieści jesteśmy skłonni maskować udawanym intelektualiozowaniem. A ja uważam, że Fuentes poległ na tej powieści, nie udźwignął problemu konstrukcji, nie rozwiązał problemu narracji w dwóch czasach, że generalnie – rozważania nad czasem i przemijaniem (tym jest w rzeczywistości „Instynkt pięknej Inez”) go przygniotły. To, że Bułhakowowi udało się w „Mistrzu i Małgorzacie” mistrzowsko tę kwestię poprowadzić, nie znaczy, że potrafi to każdy pisarz, nawet wielki. Dwie równoległe historie miłosne, jedna dzieje się współcześnie, na przełomie XXX i XXI wieku, droga – w prehistorii, na zaraniu ludzkości, traktowane w powieści łącznie mają symbolizować, oznaczać wieczną spiralę tworzenia piękna z chaosu, niekończący się ciąg dziejów życia człowieka, miłości i śmierci. Wszystko okej. Tyle tylko, że pisarz nie zapanował, jak mi się wydaje, nad materiałem i myślami, i dał ponieść się żywiołowi tworzenia, ulegając chaosowi. Naturalnie, piękno i bogactwo języka Fuantesa w tłumaczeniu Z.Wasitowej uwiedzie nas. Ale w tej plątaninie pięknych zdań i scen, nieporządku myśli i pod niepewnie chwiejącą się konstrukcją powieści – łatwo się zgubić, a trudno przez tę prozę podróżować komfortowo.
Jacek Jarosz - awatar Jacek Jarosz
ocenił na 6 4 lata temu
Potępienie Paganiniego Anatolij Winogradow
Potępienie Paganiniego
Anatolij Winogradow
Postanowiłam odkurzyć biblioteczkę moich rodziców i przeczytać ,, Potępienie Paganiniego" - Anatola Winogradowa napisaną w 1936 roku. Mam trzecie wydanie tej książki z 1962 roku. Lubię czytać biografię znanych osób, szczególnie artystów. Nicolo Paganini genialny skrzypek, urodzony 27 października 1782 roku w Genui w biednej rodzinie. Ojciec hazardzista i alkoholik. Odkrył on, że jego syn Nicolo ma niezwykły talent muzyczny i postanowił na tym zarabiać. No i zaczęła się gehenna w życiu małego chłopca. Niespełna czteroletnie dziecko musiało ćwiczyć nawet po czternaście godzin, aż jakiś fragment utworu zostanie doprowadzony do perfekcji, najczęściej Nicolobotrzymywał marne jedzenie po ćwiczeniach. Zaczęła się też katorżnicza wędrówka ojca z synem na koncerty, na których mały Paganini zarabiał, a ojciec przegrywał lub przepijał te pieniądze. Podobnie ojciec Mozarta wykorzystywał talent swego syna, aby pokazując jego kunszt gry na przeróżnych koncertach, zarabiać na własnym dziecku. No, ale wróćmy do Paganiniego. To znęcanie się ojca nad swoim utalentowanym synem doprowadziło do kresu wytrzymałości Nicole i w końcu udało mu się uciec w wieku czternastu lat z domu. I tak zaczęła się wielka kariera muzyczna tego genialnego artysty. Jego życie nie było wcale łatwe. Przypada ono na okres dominacji Austrii w Italii oraz Wielkiej Rewolucji Francuskiej w 1789 roku. Francuzi mają coraz większe wpływy polityczne na Italię. Zakon Jezuitów walczy natomiast o władzę i bogactwo. Tę walkę prowadzi oczywiście elita, czyli przywódcy zakonu. Zakonnicy, którzy są szarymi braćmi nie mają o tym pojęcia. Walka Jezuitów o dobra, które zgromadził Paganini za swe koncerty, aby zapewnić utrzymanie swemu synowi Achillinowi, a także ,, alimenty" jego matce, trwa przez całe życie artysty. Czy zakon pozbawi tę rodzinę środków do życia - odpowiedź w książce. Paganini nazywany diabłem przez księży, bo według nich, nie jest możliwe, żeby normalny człowiek tak grał, a jego gra ,, zniewoliła" tak wielką publiczność. Paganini zmaga się z wieloma strasznymi oszczerstwami na temat jego życia, rzucanych przez mniej utalentowanych kolegów muzyków no i kościół. Paganini jeździ mimo wielu przeszkód ze swoimi koncertami. W owym czasie na Półwyspie Apenińskim znajduje się co najmniej dwadzieścia państw. Austriacy wprowadzają bardzo skomplikowany system paszportowy, co też utrudnia podróże Paganini emu. Autor nie mógł opisać życia Paganiniego bez wątków historycznych, ponieważ mają one wielkie znaczenie dla życia artysty. Są tu też polskie akcenty: polski muzyk Lipiński gra z Paganinim w Warszawie. Przecinają się też drogi Szopena, jak głoszą niektórzy: ,,obdarowanego szatańskim talentem obecnego stulecia", z Paganinim "opętanego przez ducha dzisiejszego stulecia", który oddał duszę diabłu. Ot dzisiaj powiedzielibyśmy spotyka ich druzgocący hejt. Paganini, członek tzw. karbonariuszy, jak się domyśla kler, jest ciągle inwigilowany, hejtowany, a nawet podtruwany. Jakie było życie tego geniusza skrzypiec możemy przeczytać w tej książce. Moim zdaniem warto po nią sięgnąć.
Barbara Stanio - awatar Barbara Stanio
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Ballada o Januszku Sławomir Łubiński
Ballada o Januszku
Sławomir Łubiński
Po obejrzeniu (trzy razy) genialnego serialu, z pewną obawą sięgnęłam po książkę, na podstawie której on powstał, ale szybko zrozumiałam, że niepotrzebnie, gdyż okazała się ona równie genialna jak jej ekranizacja. Aczkolwiek niektóre wątki w serialu bardziej rozbudowano, natomiast książka skupia się głównie nad emocjami wynikającymi z toksycznej relacji matka-syn i została poprowadzona w narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu mamy okazję poznać odczucia, emocje, spostrzeżenia bezpośrednio od głównej bohaterki czyli Gieni Smoliwąs. Zadałam sobie pytanie o to kiedy pojawiły się pierwsze symptomy tego, iż z syna Gieni - Januszka wyrośnie bezduszny kryminalista i przypomniałam sobie dzień, w którym przystąpił do I komunii, a po uroczystościach w kościele, gdy lunął deszcz i jego ubranko komunijne zafarbowało go na czarno, odezwał się do matki w następujący sposób: "Coś ty mi za szmatę kupiła, garkotłuku jeden, to ty mamusia moja jesteś?". A dalej było już tylko gorzej. Śledzimy losy wdowy, kobiety udręczonej nie tylko ciężką pracą, ale przede wszystkim coraz bardziej bezczelnymi wybrykami syna. Z jednej strony zaskakuje pozytywnie mądrość , zaradność, roztropność tej prostej kobiety, mocno doświadczonej przez życie, a z drugiej szlag człowieka trafia gdy broni syna i jest w stosunku do niego bezkrytyczna, daje sobą pomiatać. Jej naiwność w poprawę zachowania Januszka bije po oczach. Chwilami miałam ochotę potrząsnąć tą kobietą i krzyknąć aby przejrzała na oczy i się opamiętała, bo taka bezkrytyczna miłość do zwykłego bandyty, który nie szanował matki, skończy się dla niej tragicznie. Obserwowanie ciężkiego losu Gieni, jej zmagania o to aby utrzymać siebie i syna, przez co haruje jak wół nie tylko w kuchni ale również sprżątając domy różnych ludzi, sprawiało, że serce krwawiło mi wielokrotnie. Niemal czułam tę jej udrękę. A gdy jeszcze do tego dochodzi choroba nóg (zapewne z przepracowania) i zaczyna coraz bardziej podupadać na zdrowiu, mając pomoc jedynie od obcych ludzi, to już całkowicie przelewa czarę goryczy. I te jej wycieczki przez całą Polskę do syna, osadzonego w różnych zakładach resocjalizacyjnych, gdy w jawny spób nią pogardza, szydzi z niej wołając pieniędzy, to już dla normalnego człowieka o wiele za dużo. Nie wspominając już o libacjach alkoholowych, jakie urządzał w domu, kradzieży jej pieniędzy, rękoczynach, do których dochodziło , gdy była już mocno schorowana. Szkoda, że wątek dotyczący pobytu Gieni w sanatorium, który w serialu mocno rozbudowano tutaj pojawił się właściwie marginalnie. A był to jeden z moich ulubionych wątków, który pokazał, że Gienia dostała wreszcie szansę od losu aby zmienić coś w swoim życiu na lepsze, ale ponownie z tej szansy nie skorzystała, bo ważniejszy okazał się synalek - bandyta. Zarówno serial jak i książka przeczołgał mnie emocjonalnie. Autor doskonale przekazał emocje tej kobiety, całą gorycz jej istnienia, gdzie każdy dzień to harówka od rana do nocy, żadnych przyjemności, brak perspektyw na polepszenie losu, do czego niestety, trochę sama się przyczyniła, swoją pobłażliwością w stosunku do syna. Po oczach "biła" też jej dołująca samotność. I bardzo wymowna scena, gdy siedzi sama przy wigilijnym stole, wspominając nieżyjących członków rodziny i nachodzi ją taka refleksja: "Wszystko przemija, tylko pamięć pozostaje". Prosta kobieta, proste życie, prosty język, ale zarówno emocje, jak i toksyczna relacja matka-syn uchwycone po mistrzowsku. Książka genialna, ale jeżeli ktoś jest wrażliwy na ludzką krzywdę, to podczas czytania będzie mocno cierpiał, bo nie da się przejść wobec tego wszystkiego obojętnie. Polecam, bo to literatura na najwyższym poziomie.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 10 8 miesięcy temu

Cytaty z książki Wojenne kłamstwa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wojenne kłamstwa