Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy

Okładka książki Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy
R.L. Stine Wydawnictwo: Świat Książki Cykl: Gęsia skórka (tom 1-2) kryminał, sensacja, thriller
189 str. 3 godz. 9 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Gęsia skórka (tom 1-2)
Tytuł oryginału:
Welcome to Dead House, Stay Out of the Basement
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Data 1. wydania:
1992-01-01
Liczba stron:
189
Czas czytania
3 godz. 9 min.
Język:
polski
ISBN:
8372272336
Tłumacz:
Joanna Kopel, Przemysław Znaniecki
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy



książek na półce przeczytane 2847 napisanych opinii 879

Oceny książki Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy

Średnia ocen
6,5 / 10
139 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
239
168

Na półkach:

Akurat te 2 opowieści (pamiętam z dzieciństwa) były najlepsze a szczególnie "Nie wchodźcie do piwnicy". Wywarła ta właśnie opowieść taki wpływ, że do tej pory pamiętam ogólny jej zarys (a czytałem ponad 20 lat temu!)
Kto wreszcie przetłumaczy całą Gęsią Skórkę? W Rosji, Francji czy Niemczech już dawno to zrobiono. Przeczytałem kilka pozycji po angielsku Gęsiej Skórki i ogólnie sądzę, że autor ma wyobraźnie i zakończenia są zawsze zaskakujące (w mniejszym bądź większym stopniu). Wypadało więc by chyba samemu przetłumaczyć choć te, które nie były wydane w Polsce lub chociaż te, które nie były sfilmowane w serialu. Poszukuję chętnych bo sam się wziąłem i na razie przetłumaczyłem prawie całą "Why I'm Afraid of Bees" (Dlaczego boję się pszczół). Fajnie byłoby skomponować taką ekipę jak na ruskim trakerze, którzy przetłumaczyli wszystkie powieści Stine'a. Planuję przetłumaczyć jeszcze : Monster Blood II, III i IV, The Horror at Camp Jellyjam, Egg Monsters from Mars, The Beast from the East, Ghost Camp, Legend of the Lost Legend, Beware, the Snowman, How I Learned to Fly, Chicken Chicken, The Curse of Camp Cold Lake, I Live in Your Basement. A jeszcze są serie : Goosebumps 2000, Tales to Give You Goosebumps czy Give Yourself Goosebumps...

Akurat te 2 opowieści (pamiętam z dzieciństwa) były najlepsze a szczególnie "Nie wchodźcie do piwnicy". Wywarła ta właśnie opowieść taki wpływ, że do tej pory pamiętam ogólny jej zarys (a czytałem ponad 20 lat temu!)
Kto wreszcie przetłumaczy całą Gęsią Skórkę? W Rosji, Francji czy Niemczech już dawno to zrobiono. Przeczytałem kilka pozycji po angielsku Gęsiej Skórki i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

330 użytkowników ma tytuł Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy na półkach głównych
  • 229
  • 98
  • 3
71 użytkowników ma tytuł Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy na półkach dodatkowych
  • 46
  • 6
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy

Inne książki autora

R.L. Stine
R.L. Stine
R.L. Stine (właść. Robert Lawrence Stine) - amerykański autor, który opublikował ponad 350 książek (głównie horrorów dla dzieci i młodzieży), wydanych w przeszło 30 językach, a sprzedanych na świecie w łącznym nakładzie blisko 400 milionów egzemplarzy. R.L. Stine urodził się 8 października 1943 roku w Columbus, stolicy stanu Ohio. Pochodzi z bardzo biednej rodziny i w dzieciństwie czuł z tego powodu wstyd. Wolał wówczas siedzieć w cieniu i obserwować. Wśród swoich ulubionych lektur tamtego okresu wymienia szczególnie takie serie książek oraz komiksów jak "Nancy Drew - dziewczyna detektyw", "Bracia Hardy", "Opowieści z krypty", czy kultowy już i bardzo popularny magazyn "Mad". W wieku dziewięciu lat znalazł na strychu starą maszynę do pisania i to odkrycie zmieniło jego życie. Zaniósł ją do swojego pokoju, by całymi godzinami pisać potem wymyślone przez siebie historie. Jak wyznał w kilku wywiadach, jego matka wielokrotnie błagała go, aby wyszedł na zewnątrz pobawić się z kolegami, ale on zawsze odpowiadał, że tam jest zbyt nudno. W 1965 roku ukończył Uniwersytet Stanu Ohio. W college'u przez trzy lata redagował humorystyczną gazetkę szkolną "The Sundial". Po studiach udał się do Nowego Jorku, by właśnie tam zostać pełnoetatowym pisarzem. Zdobył etat w wydawnictwie Scholastic (jednym z największych amerykańskich wydawnictw skupiających się na publikacji literatury dziecięcej i młodzieżowej), gdzie tworzył głównie do szkolnych czasopism. Potem zaczął wydawać żartobliwe książki dla dzieci, stworzył także "Bananas" - pełen humoru magazyn, który redagował przez kolejne dziesięć lat. W tamtym czasie publikował pod pseudonimem Jovial Bob Stine i jedynym, czego wówczas pragnął, to wciąż umieć rozśmieszać. Pewnego dnia jadł jednak lunch z jednym z dyrektorów Scholastic, odpowiedzialnym za treść wydawanych przez ich wydawnictwo książek. Ten skarżył się, że ciągle musi o to walczyć z autorami młodzieżowych horrorów. Zaproponował, czy właśnie on, Bob, nie mógłby czegoś takiego napisać. Bob się zgodził i w 1986 roku opublikował swój pierwszy horror dla nastolatków, zatytułowany "Blind Date", który błyskawicznie stał się bestsellerem. Bob poszedł za ciosem i napisał kolejne tego typu powieści, m.in. "The Babysitter", "Beach House", "Hit and Run" oraz "The Girlfriend". Jak często wspomina w wywiadach, gdy one również okazały się bardzo popularne, powiedział sobie wtedy: "Zapomnij o śmiesznych historyjkach. Dzieciaki lubią się bać!". W 1989 roku wydał powieść "The New Girl", rozpoczynając tym samym serię pt. "Ulica strachu" (oryg. Fear Street), która z miesiąca na miesiąc sprzedawała się coraz lepiej i jak do tej pory jest jedną z najbardziej popularnych serii książek young adults na świecie. Liczy ponad 100 tytułów, z czego w Polsce wydano w latach 90. ledwie 14. W 1992 roku stworzył swoją najpopularniejszą serię książek zatytułowaną "Gęsia skórka" (oryg. Goosebumps) - serię horrorów dla dzieci, pełną potworów, duchów oraz innych straszydeł. W jednym z wywiadów stwierdził, że według niego tajemnicą sukcesu tych książek jest to, iż historie w nich opowiedziane są przedstawione właśnie z punktu widzenia dzieci. Prócz tego nikt w nich nie umiera, nie ma broni ani przekleństw, a więc rodzice pozwalają czytać je swoim dzieciom. W latach 1992-1997 Bob opublikował 62 książki w oryginalnej serii. Razem ze spin-offami "Gęsia skórka" liczy ponad 230 tytułów (w Polsce opublikowano tylko 10 pierwszych historii wydanych w 5 tomach, a także tom 38. wydany samodzielnie). Ukazując się w 32 językach, seria rozeszła się w łącznej liczbie przeszło 350 milionów egzemplarzy, co czyni ją drugą (zaraz po "Harrym Potterze") najlepiej sprzedającą się serią książek na świecie. Sam autor zdradził, że jego ulubione historie z tej serii to "The Haunted Mask" (#11 – w Polsce nie wydana) i wszystkie te, w których występuje Slappy – żywa i złowroga lalka brzuchomówcy. W latach 1995-1998 wyprodukowano serial o tej samej nazwie, liczący 74 odcinki. Przez trzy lata zajmował on pierwsze miejsce na liście najchętniej oglądanych seriali dla dzieci. W Polsce serial premierowo emitowany był na nieistniejącym już kanale Fox Kids. Na podstawie serii nakręcono również dwa pełnometrażowe filmy, w których w rolę samego R.L. Stine'a wcielił się Jack Black, zaś sam Bob odegrał w nich role cameo. Prócz wyżej wymienionych serii, Bob stworzył jeszcze: "Mostly Ghostly" (na jej podstawie nakręcono trzy filmy dostępne również po polsku), "Rotten School", "The Nightmare Room", "The Nightmare Room Thrillogy", "Hark", "Dangerous Girls". Ponadto wydał wiele antologii i powieści standalones oraz kilka powieści graficznych. Bob napisał także kilka książek dla dorosłych, w tym „Superstitious” (pol. wyd. Przesądny – 1997 r.), „The Sitter”, „Eye Candy” (na jej podstawie powstał w 2015 roku 10-odcinkowy serial o tym samym tytule, dostępny również po polsku, w którym główną rolę zagrała Victoria Justice) i „Red Rain”. Bob mieszka obecnie w Nowym Jorku z żoną Jane, z którą ożenił się w 1969 roku. Mają jednego syna – Matthew (ur. 1980). W 2014 roku przyszedł na świat ich wnuk – Dylan Stine.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dom żywych trupów J.R. Black
Dom żywych trupów
J.R. Black
Książka Dom żywych trupów jest kolejną częścią cyklu Krąg ciemności, po którą sięgnąłem z ciekawości i sentymentu do takich młodzieżowych powieści grozy. Ciekawy byłem jak wypadnie i czy nadal może postraszyć choć trochę. Dlatego postanowiłem sprawdzić i przekonać się samemu w czasie czytania. Książka Dom żywych trupów jest opowieścią o rodzinie wprowadzającej się do domu wraz z dziećmi między innymi Josh i Kate, którzy zostają wciągnięci w wyjaśnienie toczących się przerażających wydarzeń związanych z domem. Autor po raz kolejny zabiera nas w podróż, gdzie wszystko może zdarzyć się i oczywiście tym razem tak stało się. Dwójka bohaterów spotyka na swojej drodze po przeprowadzce postacie niczym z koszmarów przypominające coś pomiędzy żywymi trupami, a zjawami mającymi własne tajemnice. Zmuszeni do pomocy muszą spieszyć się, bo mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie. Fabuła jest ciekawa i nie brakuje w niej niepokojących momentów przyprawiających o dreszczyk. Małe miasteczko ze swoją mroczną historią, starymi cmentarzami i tajemnicami idealnie wpasuje się w powieść grozy z prawdziwego zdarzenia. Nastoletni bohaterowie uwikłani w poszukiwania i odkrywanie sekretów z przeszłości wkraczają do świata pomiędzy naszym i mroku, gdzie wszystko może zdarzyć się. Takim sposobem dostajemy opowieść o przeprowadzce do starego domostwa niczym z jakiegoś filmu grozy i już początek zapowiada się interesująco przedstawiając nam nie tylko historie rodzinny, ale również niepokojące zdarzenie z jakim muszą sobie poradzić Josh i Kate. Później robi się również ciekawie i mrocznie za sprawą klimatu jaki wywołuje dreszczyk w czasie czytania. Oczywiście pojawienie się żywych trupów tylko zaognia sprawę w najmniej oczekiwanych momentach, ale nie przypominają tych znanych nam z popkultury, czyli krwiożerczych i atakujących zombie. Bardziej im bliżej do duchów, a nawet zjaw ze swoimi celami i straszeniem. Jednak nie przeszkodziło mi nieraz poczuć dreszczyku w czasie czytania jak pojawiają się. Bohaterowie zostają uwikłani w mroczną i niebezpieczną przygodę z żywymi trupami lub zjawami jak zwał usiłując odkryć tajemnicę. Małe miasteczko z mieszkańcami znającymi się ze sobą zawsze jest świetnym pomysłem na horror. Jak dołożymy do tego sekrety jakie skrywa i odkrycia historyczne bohaterów wraz z ich poszukiwaniami dostajemy dobrą powieść grozy dla młodszych lub młodzieży. Autor postarał się również o tło obyczajowe związane z relacjami rodzinnymi między rodzicami i resztą rodzeństwa. Problemami szkolnymi, między sobą i rówieśnikami jakie pojawiają się w czasie czytania. Jednak najbardziej skupił się na Joshu i Kate mających do czynienia ze zjawami i ich przerażającymi przygodami w jakich uczestniczą. Dlatego fabuła wciągnęła mnie i nie pozwoliła oderwać się od czytania do samego końca. Książka Dom żywych trupów posiada bardzo dobrze wykreowanych bohaterów pod względem psychologicznym. Mających własne problemy, wpadających jak główne postacie w kłopoty i czasami zostają zmuszeni do dokonania wyborów. Jednak zarysowanie zachowania, cech charakteru i podejmowanych decyzji przyczynia się do polubienia i poczucia sympatii do wielu z występujących bohaterów. Na pewno do nich nie należy wiedźma Abigail i Eli wywołujących ciarki swoim zachowaniem. Kiedy pojawiają się przynoszą dreszczyk strachu ze sobą. Dwójka głównych bohaterów Kate i Josh są różni, lecz połączeni sprawą starają się pomóc sobie i wywiązać się z zobowiązań do jakich zostali zmuszeni. Ciekawie nakreśleni ze swoimi wadami i zaletami stają się osobami za jakich trzymałem kciuki kibicując im w czasie trudnych momentów. Sympatyczni i do polubienia od razu. Oprócz nich spotykamy rodziców i rodzeństwo również dobrze zarysowanych, ciekawych i mających swoje zachowanie. Na koniec pozostawiam Mercy najpierw wywołującą dreszczyk, a później okazującą się sympatyczną dziewczynką. Na dalszym planie pojawiają się na chwilę lub na dłuższy moment postacie, które maja do odegrania rolę przewidzianą przez autora w wydarzeniach. Nie dostałem papierowych postaci jak oczekiwałem, ale większość posiada głębie i można było nimi zainteresować się. Relacje między bohaterami są zabarwione nieraz czarnym humorem, powagą, docinkami, przekomarzaniem i strasznymi momentami. Dlatego czytało mi się tak fantastycznie od początku. Dialogi dobrze napisane, z lekkością, z dozą humoru, momentami poważne i wywołujące dreszczyk w czasie czytania. Książka Dom żywych trupów zalicza się do powieści grozy skierowanych do młodego czytelnika, młodzieży, a nawet ktoś starszy może bawić się przy niej dobrze w czasie czytania. Autor wykorzystując znane rekwizyty jak nawiedzony dom, błąkające się zjawy przypominające nieco żywe trupy, tajemnice historyczne i odkrywanie sekretów małego miasteczka stworzył wciągającą opowieść z nastoletnimi bohaterami. Oczywiście jak na motyw z żywymi trupami nie uświadczymy tutaj makabry, ale właśnie zamiast klasycznego wizerunku zombie mamy do czynienia złagodzonym obrazem zjaw przypominających swoim wyglądem żywe trupy. Jednocześnie pojawienie się w nieoczekiwanych momentach potrafią w takich sytuacjach wzbudzić dreszczyk w czasie czytania. Umiejscowienie w starym domy pełnym sekretów, w małej miejscowości i sekretów jakie skrywają przyniosło stworzenie mrocznego klimatu i czasami atmosfery niepokoju jaką często spotykamy w tym przypadku. Może posiada jakieś drobne potknięcia, lecz dla niektórych takie przedstawienie żywych trupów może być wadą przypominających zjawy lub duchy zamiast krwiożerczych potworów. Jednak pamiętając do kogo jest skierowana książka nie można dziwić się takiego potraktowania tematu i mi nie przeszkadzało w niczym w czasie czytania takie wykorzystanie przez autora obrazu żywych trupów. Sympatyczni bohaterowie dopełniali całości i przerażające przygody wciągnęły mnie od samego początku. Nawet jedna ze scen z początku była chyba nawiązaniem do jednej z moich ulubionych książek Kinga. Takie odniosłem wrażenie i po przeczytaniu jej przyszła mi ona na myśl. Zakończenie bardzo dobre, nieco zaskakujące zwrotami akcji, dobrze rozłożone przez autora i nie za szybko podane. Dlatego finał mimo wszystko wypada ciekawie, mrocznie, nawet zagęszcza się atmosfera niepokoju w pewnym momencie i samo wyjaśnienie przypadło mi do gustu. Książka Dom żywych trupów okazał się przyjemną, nieco straszną i klimatyczna powieścią grozy dla młodego czytelnika. Akcja w niej toczy się szybko do przodu i nie zwalnia do samego końca, ale nie przeszkadza w tworzeniu niepokoju w czasie czytania. Połączenie grozy z tłem obyczajowym, historią miasteczka i tajemnicami sprawdziło się idealnie w tym przypadku wciągając w fabułę od początku. Wydarzenia zostały szybko poprowadzone i nie można się nudzić przy niej. Nie brakowało nieraz zaskakujących zwrotów akcji w czasie czytania i przerażających przygód bohaterów chcących pomóc. Wszystko to sprawiło, że bawiłem się przy niej bardzo dobrze i przyjemnie spędziłem czas. Kolejna pozycja z cyklu okazała się również ciekawa, ale posiadająca klimat grozy i pojawienie się zjaw wzbudzało poczucie niepokoju. Dlatego spodobała mi się i jeszcze nieraz kiedyś do niej wrócę. Książka Dom żywych trupów jest pozycją ciekawą i lubię cykl Krąg ciemności za takie opowieści z pogranicza thrillera, grozy lub z dreszczykiem jakie dostałem zawsze sięgając po niego. Nie zawiodłem się i otrzymałem wszystko na co liczyłem. Na pewno chętnie sięgnę po inne pozycje z cyklu jak będę miał okazje do przeczytania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Zemsta ducha Tom B. Stone
Zemsta ducha
Tom B. Stone
Kolejną książką z cyklu Szkoły przy cmentarzu po jaką sięgnąłem była Zemsta ducha, która po krotce jest kontynuacją Ducha na deskorolce. Jednak dziejąca się z daleka od szkoły, gdzie przerażające zdarzenia są na porządku dziennym. Miałem nadzieje na następną powieść grozy dla młodego czytelnika przy jakiej będę bawić się dobrze i będzie posiadać atmosferę niepokoju w czasie czytania. Książka Zemsta ducha rozpoczyna się od tajemniczej przesyłki i wyjazdu Deskarza na ferie do wujka mieszkającego w odludnym miejscu na wyspie. Autor nie umieszcza swojej akcji w szkole przy cmentarzu, ale na Wyspie Kości pełnej piasku i odosobnienia. Jednak nawet tutaj nikt nie może być bezpieczny od wpływu nadprzyrodzonych wydarzeń w jakie wplątuje się Deskarz. W następnej części przygód bohatera dostajemy bardziej lekka powiastkę z dreszczykiem niż poprzednio grozy. Wyprawa na wyspę i spokojne ferie dla wszystkich okazują się tylko z pozoru dla MacGrawa odpoczynkiem od wszystkiego. Mimo nie dziejącej się w szkole akcji duch jej jest obecny w wydarzeniach jakie pomału następują i zagęszczającego się klimatu niepokoju. Z pozoru mniejsze zbiegi okolicznościowe i zwroty nieraz akcji wywołują wrażenie zbliżania się czegoś niesamowitego i przerażającego od samego początku czytania. Morskie krajobrazy, zwyczajny odpoczynek i tajemnice wyspy pomału wychodzące na światło dzienne. Wszystko sprawia, ze czyta się szybko i przyjemnie od samego początku. Jednak nie brakowało pomału wkradającej się atmosfery niepokoju za sprawą przedziwnych zdarzeń i odkryć głównego bohatera. Klimatyczna fabuła z dreszczykiem dopełnia całości obrazu i wciąga od razu. Autor pokusił się o kontynuacje Ducha na deskorolce, do którego aluzje i nawiązania w lekki sposób znajdziemy. Książka skierowana została do młodego czytelnika i czuć to w czasie czytania. Jednocześnie nawet starszy lubiący opowieści z dreszczykiem powinien dobrze bawić się przy niej. Lekka i przyjemna powiastka grozy z ciekawą historią podszytą niepokojącymi zdarzeniami jakie nasilają się coraz bardziej wraz z rozwojem wydarzeń. Dlatego miło spędziłem z nią czas i ciekawie. Bohaterowie zostali dobrze nakreśleni i zarysowani przez autora. Nie wypadają jednowymiarowo, ale dają się polubić i nawet można poczuć nić sympatii do niektórych z nich. Mają określone cechy charakteru i zachowania. Na dalszym planie czasami pojawiające się na moment postacie mogły by być troszkę lepiej zarysowani niż dostałem. Taki mały niuans nie wpływający za wiele na czerpanie radości z czytania książki. Pamiętając do tego do jakiej docelowej grupy jest skierowana Zemsta ducha. Zakończenie jakie dostałem nie zaskoczyło mnie za mocno, ale również nie tego oczekiwałem. Finał był dobrze poprowadzony, troszkę za szybko w moim mniemaniu, ale starcie Deskarza z przeciwnikiem dobrze opisane i ciekawe. Przynoszący lekki dreszczyk podczas wydarzeń i czytania co spodobało mi się. Książka Zemsta ducha jest drugą częścią Ducha na deskorolce, która była naprawdę porządnym horrorem dla młodego czytelnika. W przypadku tej pozycji dostałem lekką powiastkę z dreszczykiem posiadającą swój klimat i atmosferę niepokoju w pewnych momentach. Może troszkę przewidywalną pod koniec, ale bawiłem się przy niej na tyle dobrze, ze spędziłem z nią miło czas i przyjemnie. Z dala od szkoły kolejny raz zdarza się coś dziwnego w życiu tym razem Deskarza. Książki z cyklu Szkoły przy cmentarzu są propozycją dla młodego czytelnika w kwestii opowieści z dreszczykiem i grozy, po które lubię sięgać nadal. Napisane z lekkością, w przyjemny sposób, stawiają na klimat i atmosferę niepokoju w czasie czytania jaki pojawia się zawsze. Autor stworzył kolejny raz historie dotyczącej jednego z uczniów z miejsca, gdzie wszystko jest możliwe. Straszne wydarzenia dziejące się w Szkole przy cmentarzu lub poza nią dotyczy uczniów przeżywających wiele niesamowitych przygód. Kontynuacja przygód Deskarza była miłą, niepokojącą i wciągającą przygodą z dreszczykiem w czasie czytania. Zemsta ducha jest pozycją lekka, łatwą i przyjemną dla każdego miłośnika takich historii opowiadanych przy ognisku. Fajnie czyta się i szybko, ale nie pozbawiona została klimatu i wciągającej fabuły. Pomimo wszystko jestem zadowolony z tego co dostałem i miło spędziłem czas czytając. Nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z cyklem Szkoły przy cmentarzu, po które książki zapewne niedługo sięgnę jak będzie kolejna okazja do tego i przeczytam.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 2 lata temu
Mój nauczyciel jest wampirem Jerry Piasecki
Mój nauczyciel jest wampirem
Jerry Piasecki
Książka Mój nauczyciel jest wampirem jest propozycją dla młodych czytelników, którzy chcą przeczytać lekką i napisaną z humorem opowieścią o tajemniczym nauczycielu skrywającym pewien sekret. Z powieścią spotkałem się dość dawno i postanowiłem odświeżyć, gdy przypadkiem wpadła w moje ręce ponownie. Ciekawy byłem nieco jak wypadnie ponownie i jakie wrażenie zrobi przy kolejnym czytaniu. Mój nauczyciel jest wampirem jest niewielką książeczką wydaną w ramach bestsellerów dla młodych czytelników, której akcja została osadzona w szkole i w miasteczku, gdzie pojawienie się nowego nauczyciela mającego przedziwne upodobania wzbudzając ciekawość uczniów. Od początku zostałem wciągnięty w wir wydarzeń i przyjemnie czyta się. Przygody bohaterów na każdej stronie zostały przedstawione ciekawie i śledztwo odkrywające mroczną stronę nauczyciela prowadzone przez dzieci wciągnęły mnie. Autor w przystępny i zarazem prosty sposób ukazuje poszczególne wydarzenia. Pomysł na opowieść o wampirze uczącym dzieciaki był świetny i potraktowany tutaj z przymrużeniem oka. Mrocznie nie jest od samego początku i wszystko podane w taki sposób, że dzieci lub nawet ktoś starszy nie przestraszy się ani na chwilę. Nie można jednak zapominać, że książka skierowana jest bardziej do dzieci i czuć to w czasie czytania. Historia poprowadzona została dobrze, ale prosto i nie mamy wielu zwrotów akcji. Polubiłem większość bohaterów książki jacy pojawiają się na jej kartach i poczułem nić sympatii do nich. Kibicowałem im w czasie trudnych i niebezpiecznych sytuacji w jakich znaleźli się. Pomimo tego postacie mogły mieć bardziej pogłębione sylwetki, ale nawet w tym przypadku wypadły dobrze. Zakończenie pozostaje otwarte, wypadło dobrze i chętnie sięgnę po kontynuacje. Książka Mój nauczyciel jest wampirem wydana na fali literatury dziecięcej i młodzieżowej przez wydawnictwo okazało się prostą opowieścią osadzoną w szkolnej rzeczywistości, którą czyta się przyjemnie i szybko. Pomimo prostoty i pewnej przewidywalności opowieść wypadła dobrze i miło spędziłem z nią czas. Przygody bohaterów i odkrywanie tajemnic nauczyciela wciąga i nie pozwala się oderwać. Autor posługuje się lekkim, przystępnym i przyjemnym stylem zabarwionym humorem. Stworzył ciekawą opowieść dla dzieci, którą czyta się dobrze. Dlatego nie nudziłem się wcale i akcja poprowadzona została żwawo do przodu. Mój nauczyciel jest wampirem jest lekką propozycją na jeden wieczór do spędzenia z nim czas, po którym nie można oczekiwać wiele. Ciekawy pomysł i lekkość w wykonaniu sprawia, że czyta się błyskawicznie. Moje drugie spotkanie z książką mogę uznać za udane mimo poczucia do kogo jest zaadresowana. Mój nauczyciel jest wampirem okazał się lekką propozycją z przyjemną historią, łatwą i z pewną dawką humoru oraz potraktowania opowieści o wampirach z przymrużeniem oka. Chętnie sięgnę po kolejny tom pod tytułem Laura na deser będącą kontynuacją Mój nauczyciel jest wampirem.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 6 2 lata temu
Mroczny labirynt Krzysztof Petek
Mroczny labirynt
Krzysztof Petek
Mroczny Labirynt to książka reportera Krzysztofa Petka. Głównymi bohaterami książki jest Jajco(Jacek), Pchełka, Pucek i Marta. Na początku bez żadnego większego wyjaśnienia, pojawia się Jajco, który śledzi przestępców. Chowa się w prostokątnej wieży bramnej, widząc tylko zarys postaci i słysząc poszczególne słowa. Niestety osobnicy spostrzegają się, że są obserwowani. Jajco z trudem uchodzi z życiem i pokiereszowany wraca do przyjaciół. Następnie po krótkiej wizycie w domu, chłopak namawia resztę przyjaciół i znów kierują się w stronę zamku. Wtedy rozpoczyna się ich walka o życie. Dzieci przyłapują bandytów na gorącym uczynku, ale dają się zauważyć. Przestępcy zrobią wszystko, aby bohaterowie już nigdy nie byli w stanie o tym nikomu powiedzieć. Rozpoczyna się gorączkowa bitwa o przetrwanie, w której szanse dzieci są zdecydowanie mniejsze. Powieść Krzysztofa Petka trzyma w napięciu, z racji tego, że zawiera ona tylko jeden wątek główny, a przez większość czasu tej stosunkowo krótkiej książeczki, przebieg wydarzeń ma miejsce w średniowiecznym zamku znajdującym się w Szymbarku Warmińskim. Czas akcji jest bardzo krótki, autor opisuje tylko kilka dni. Brak zbędnych rozszerzeń powoduje, że w książce zamieszczone są wyłącznie najważniejsze elementy. Pełno w niej dramatycznych zwrotów akcji, zagrożone jest nawet życie bohaterów. Krzysztof Petek nie szczędzi nam nawet odrobinę krwawszych wydarzeń, przez co może zyskać podziw czytelników, gdyż coraz więcej książek na półkach młodzieżowych jest w stu procentach dopasowane do odbiorcy, brak w nich kontrowersji. Niestety irytujące jest słownictwo jakim posługują się bohaterowie, szczególnie w momencie, gdy chcą one uniknąć przekleństw. ,,Kurza twarz”, ,,koguci pysk”, czy ,,gumowy młotek” to tylko niektóre przykłady. Sądzę, że w takich sprawach nie powinno iść się na kompromisy i albo w książce pojawiają się przekleństwa w naturalnej postaci, albo zupełnie znikają z powieści, w zależności od tego do jakiej grupy wiekowej przeznaczona jest książka. W tym przypadku powyższe słowa, powodują jedynie pobłażliwy uśmiech, sprawiając, że książka staje się mniej poważna. Na początku rozdziałów zawarty jest krótki plan ramowy, w którym zawarte są przyszłe wydarzenia w książce. Szkoda, że taki zabieg sprawia, że nasze napięcie odrobinę spada, gdyż nie trzeba być bardzo inteligentnym, aby domyślić się dalszego przebiegu wydarzeń. Pomimo tych niekorzystnych faktów książka wypada w pozytywnym świetle i nic nie stoi na przeszkodzie, abyś i Ty drogi czytelniku, po nią sięgnął. Recenzja pochodzi ze strony ksiazkadoplecaka.pl
Marcin Szkodziński - awatar Marcin Szkodziński
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Witamy w Domu Śmierci. Nie wchodźcie do piwnicy