rozwiń zwiń

Wielka liczba

Okładka książki Wielka liczba
Wisława Szymborska Wydawnictwo: Znak poezja
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-10
Data 1. wyd. pol.:
1976-01-01
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324062249
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wielka liczba w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wielka liczba

Średnia ocen
8,0 / 10
178 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
670
670

Na półkach: ,

Świetny tomik, który zawiera w sobie jedne z ważniejszych wierszy autorki. Mamy tu kilka wierszy opierających się o politykę, ale nie zabraknie także tych poświęconych metafizyce, a właściwie pytaniu, czy metafizyką należy się zajmować. Są tu poruszane kwestie sumienia, wrażliwości, przypadku... to bardzo dobre wiersze.

Świetny tomik, który zawiera w sobie jedne z ważniejszych wierszy autorki. Mamy tu kilka wierszy opierających się o politykę, ale nie zabraknie także tych poświęconych metafizyce, a właściwie pytaniu, czy metafizyką należy się zajmować. Są tu poruszane kwestie sumienia, wrażliwości, przypadku... to bardzo dobre wiersze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

361 użytkowników ma tytuł Wielka liczba na półkach głównych
  • 255
  • 106
95 użytkowników ma tytuł Wielka liczba na półkach dodatkowych
  • 46
  • 19
  • 7
  • 6
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Wisława Szymborska
Wisława Szymborska
Polska poetka, eseistka, krytyczka, tłumaczka, felietonistka; laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1996), członek założyciel Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989), członkini Polskiej Akademii Umiejętności (1995), dama Orderu Orła Białego. Maria Wisława Anna Szymborska urodziła się na Prowencie, czyli folwarku położonym na południe od zamku w Kórniku, nad Jeziorem Kórnickim w Poznańskiem. Była drugą córką Wincentego Szymborskiego, prawicowego polityka, byłego wiceprezydenta Rzeczypospolitej Zakopiańskiej oraz zarządcy dóbr hrabiego Władysława Zamoyskiego, i Anny Marii z domu Rottermund. Po śmierci hrabiego w 1924, rodzina Szymborskich zamieszkała w Toruniu, a od 1929 w Krakowie przy ul. Radziwiłłowskiej. Od roku 1943 zaczęła pracować jako urzędniczka na kolei, by uniknąć wywiezienia na roboty do Rzeszy. W tym też czasie po raz pierwszy wykonała ilustracje do książki i zaczęła pisywać opowiadania oraz z rzadka – wiersze. Od 1945 brała udział w życiu literackim Krakowa, do 1946 należała do grupy literackiej „Inaczej”. W tym samym roku podjęła studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, by następnie przenieść się na socjologię. Studiów jednak nie ukończyła ze względu na trudną sytuację materialną. W kwietniu 1948 wyszła za mąż za poetę Adama Włodka, z którym zwiodła się w 1954. Od października 1967 była związana z pisarzem Kornelem Filipowiczem aż do jego śmierci w 1990 (nie łączył ich jednak nigdy związek małżeński ani wspólne mieszkanie). Pierwsze wiersze opublikowała w krakowskim „Dzienniku Polskim”, następnie w „Walce” i „Pokoleniu”. W tych czasach Wisława Szymborska była związana ze środowiskiem akceptującym socjalistyczną rzeczywistość. W latach 1947–1948 była sekretarzem dwutygodnika oświatowego „Świetlica Krakowska” i – między innymi – zajmowała się ilustracjami do książek. W 1949 roku pierwszy tomik wierszy Szymborskiej pt. Wiersze (według innych źródeł Szycie sztandarów) nie został dopuszczony do druku. Cenzura PRL stwierdziła iż „nie spełniał wymagań socjalistycznych”. Jej debiutem książkowym był wydany w roku 1952 tomik wierszy pt. Dlatego żyjemy. Szymborska została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Była także członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W latach 1953–1981 była członkiem redakcji „Życia Literackiego”, gdzie od 1968 roku prowadziła stałą rubrykę „Lektury nadobowiązkowe”, które zostały później opublikowane także w formie książkowej. W latach 1981–1983 wchodziła w skład zespołu redakcyjnego krakowskiego miesięcznika „NaGłos”. Kiedy w latach 80. rozwiązane zostało krakowskie „Pismo”, swoje „Lektury nieobowiązkowe” publikowała we wrocławskim miesięczniku „Odra”, w którym m.in. w 1991 opublikowała wiersz „Kot w pustym mieszkaniu”, napisany po śmierci swojego partnera Kornela Filipowicza. Szymborska była nierozerwalnie związana z Krakowem i wielokrotnie podkreślała swoje przywiązanie do tego miasta. Orędownikiem poezji Szymborskiej w Niemczech jest Karl Dedecius, tłumacz literatury polskiej. W twórczości Wisławy Szymborskiej ważne miejsce zajmują także limeryki, z tego względu zasiadała ona w Loży Limeryków, której prezesem jest jej sekretarz Michał Rusinek. Wisława Szymborska uznawana jest również za twórczynię i propagatorkę takich żartobliwych gatunków literackich, jak lepieje, moskaliki, odwódki i altruiki. Należy do najczęściej tłumaczonych polskich autorów. Jej książki zostały przetłumaczone na 42 języki. Otrzymała wiele nagród, z których najważniejszą była Nagroda Nobla w 1996 roku. Komitet Noblowski w uzasadnieniu przyznania poetce nagrody napisał: „za poezję, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości”
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chirurgiczna precyzja Stanisław Barańczak
Chirurgiczna precyzja
Stanisław Barańczak
Przedmiotem opisu w poezji Barańczaka jest, jak zwykle świat: zwyczajny, banalny i osobiście doświadczony. Najważniejsze jest to, co zostało zobaczone lub usłyszane. Nawet pojęcia ogólne i abstrakcyjne, jak czas, historia, piękno oraz dusza ubierane są w tym zbiorku w konkrety. W wierszach tego tomu ogromną rolę odgrywa opisowość, a nawet narracja, poeta używa dużo, dużo, bardzo dużo słów, mnoży dygresje, nakłada je na siebie wieloma warstwami. Jako bystry obserwator i humorysta często wskakuje w rolę interpretatora rzeczywistości. Wiersze stają się małymi esejami, nierzadko polemicznymi nawiązującymi do innych dzieł literackich czy muzycznych. Ta wielosłowność staje się niemal prozą ubraną w formę vilanelli (vilanella to wymagający szczególnej precyzji wiersz składający się z sześciu strof, w którym wersy pierwszy i ostatni pierwszej zwrotki w następnych powracają w rozmaitych wariacjach). Z pewnością istotny jest tu wiersz zatytułowany "Z okna na którymś piętrze ta aria Mozarta", będący wstępem do całego tomu. Dobiegająca z jakiegoś okna melodia Mozarta staje się symbolem nieśmiertelności piękna w świecie podlegającym terrorowi historii i polityki ("A w tej samej chwili / waliły się i z gruzów wstawały mocarstwa"). Tak jakby Mozart miał ocalać świat, może miał mu przydawać sensu, a na pewno wyrywać go z banału zwyczajności. Świat jest równocześnie banalny, pospolity, brzydki i wspaniały, godzien zachwytu. Może jest to sprzeczność, ale zarazem to przecież nieodłączna cecha świata. Dlatego w poezji Barańczaka, kunszt formy zderzony jest ze zwyczajnością kolokwialnego języka i z prozaicznością obserwacji zwyczajnej rzeczywistości. Na uwagę i wielkie brawa zasługuje zabawny tekst "Problem nadawcy" nawiązujący do "Zemsty" A. Fredry, w którym podmiotem lirycznym staje się Dyndalski komentujący na swój sposób komiczną scenę pisania listu dyktowanego mu przez Cześnika. Podoba mi się także pomysł zastosowany w tekście "Dialog duszy i ciała" oraz bardzo specyficzny humor zaprezentowany w utworze - instrukcji zatytułowanym "Tekst do wygrawerowania na nierdzewnej bransoletce noszonej stałe na przegubie na wypadek nagłego zaniku pamięci". Ten utwór jest ironiczny, dosadny i z chirurgiczną precyzją opisujący rzeczywistość, mógłby mieć tytuł: "Instrukcja obsługi świata dla idealistów". Przyznam jednak, że tęsknię do dawnego Barańczaka, oszczędnie dobierającego słowa, do poety jakiego znam z czasów, gdy pisał utwory takie jak np."Czyste ręce". I aż kusi mnie, aby zacytować tu mój ulubiony fragment z "Biografiołów", gdzie można znaleźć „Podstawowe utwory W. Szekspira, przystępnym sposobem streszczone i dla celów mnemotechnicznych w formę wierszowaną przyodziane”. Tam Barańczak wybornie operuje ascetyczną formą, jest arcymistrzem minimaksu (minimum słów, maksimum znaczeń) i prezentuje humor, który rzuca na kolana. Żeby nie być gołosłowną przytoczę moje ulubione streszczenie "Romea i Julii" ;) 🔰"Rody Werony: wraży raban. Młodzi: hormony. Starzy: szlaban. Mnich: lekarstwem zielarstwo? Finał: trup grubą warstwą." Właśnie odrobiny takiej wersji twórczości Barańczaka brakuje mi w zbiorze "Chirurgiczna precyzja" 😉 P -49
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Poezje Leopold Staff
Poezje
Leopold Staff
Leopold Staff to poeta, który jako jeden z nielicznych zwrócił moją uwagę podczas omawiania jego utworów na języku polskim w liceum. Ten wybór wierszy z roku 1986 jest drugim, jaki miałem przyjemność przeczytać. Jeśli chodzi o to konkretne wydanie opatrzone wstępem Bohdana Zadury, za wielki plus uważam przyjęcie zasady chronologii. Lekkim minusem jest brak przypisów wyjaśniających trudne nawiązania, słowa czy makaronizmy. Ciekawie czyta się utwory Staffa od tych najstarszych do najnowszych. Można zauważyć przede wszystkim ewolucję, jaka zachodziła w jego twórczości. Im wiersz młodszy, tym zazwyczaj prostszy i krótszy. Interesująca jest także ewolucja tematyki. Staff to poeta, który był (i pewnie dalej jest) wzorem dla wierszopisarzy z różnych epok - począwszy od Młodej Polski, po międzywojnie, literaturę okresu wojny i okupacji aż po współczesność. Potrafił odnaleźć się w każdych ramach i konwencjach. Chociaż może wypada napisać, że to on sam je tworzył? Jak to zazwyczaj bywa ze zbiorami poezji, niektóre wiersze podobały mi się bardziej, inne mniej. W kilku tomikach raziła mnie dominacja tematyki religijnej. O ile na początku było to całkiem interesujące, o tyle w pewnym momencie Staff stał się po prostu powtarzalny i nudny. Nie zmienia to faktu, że doceniam inspiracje franciszkanizmem oraz najprostszą, a co za tym idzie tą najpiękniejszą, formą religii (chrześcijaństwa) rozumianą jako miłość do przyrody, "braci najmniejszych" i szacunek do drugiego człowieka. Nie zważając na motywacje Staffa, ta tematyka jest raczej bliska każdemu człowiekowi, bez względu na jego osobiste przekonania i wiarę (lub jej brak). Po przeczytaniu "Poezji" od początku do końca z czystej ciekawości wróciłem do pierwszego wiersza w zbiorze. Następnie przeczytałem ostatni. Zachęcam Was, żebyście też tak zrobili, jeśli jakiś zbiorek utworów Staffa trafi w Wasze ręce. To tworzy niezwykły paradoks - jak jeden człowiek mógł napisać dwa tak różne wiersze!? To chyba jest najpiękniejsze u Staffa. To poeta będący świetnym przykładem nabywania nowych doświadczeń przez człowieka, a w wyniku tego ewolucji jego poglądów, przekonań czy wierzeń.
snaky_reads - awatar snaky_reads
ocenił na 6 2 lata temu
Pocałunki Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Pocałunki
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
[...] PORTRET Usta twoje: ocean różowy. Spojrzenie: fala wzburzona. A twoje szerokie ramiona: Pas ratunkowy.. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Ten poetycki tomik został wydany w 1926 roku i zawiera w przeważającej mierze czterowersowe miniatury liryczne, które stanowią jedno z czołowych osiągnięć literatury 20-lecia międzywojennego. Autorka w cudowny i oszczędny w słowach sposób przedstawia refleksje o życiu, codzienności oraz dość osobiste przemyślenia o miłości, uczuciach. Niebanalnie sentencjonalne. Część utworów w gorzkiej tonacji, jednak na przykład w utworze "Miłości", finalnie kobieta jako podmiot liryczny, pomimo zranienia odejściem miłości, to jednak analizując na chłodno swój stan z godnością wychodzi z zaistniałej sytuacji, stając się silniejszą przez to doświadczenie. Dawno nie czytałam tak przepięknej poezji. Rzadkość w dzisiejszych czasach tak wysublimowana, wysmakowana powściągliwość, a jednak wyrażająca ogrom emocji w kilku 𝗦𝗞𝗥𝗭𝗬𝗗𝗟𝗔𝗧𝗬𝗖𝗛 𝗦Ł𝗢𝗪𝗔𝗖𝗛💗 𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ! 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! 𝗣𝗿𝘇𝘆 𝗼𝗸𝗮𝘇𝗷𝗶 𝗱𝗼 𝘄𝘆𝘀ł𝘂𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗷𝗲𝗱𝗲𝗻 𝘇 𝘂𝘁𝘄𝗼𝗿𝗼́𝘄 𝘄 𝘄𝗲𝗿𝘀𝗷𝗶 𝗺𝘂𝘇𝘆𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 : https://youtu.be/KNdzBye2rOQ?si=ArKhWS3L1EW--CJN Teksty z tomu były wykonywane jako piosenki, m.in. przez Ewę Demarczyk na płycie Ewa Demarczyk śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego. A teraz Sanah oraz Kasia Nosowska
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 9 1 rok temu
Wiersze zebrane Stanisław Barańczak
Wiersze zebrane
Stanisław Barańczak
„Hemofilia” Czesławowi Miłoszowi „Szpital w Okresie Błędów sklecony z pustaków w ramach akcji „dogonić i przegonić Zachód”, był pustakiem- gigantem, który padł na plecy powalony ceglicą (rodzaj apopleksji) i czekał teraz na ostatnie namaszczenie cementem chmur- by inną ostatnią rzecz, tchnienie, wydały nozdrza jego samogłosek (pustak ma tę parę otworów zawsze) albo USTA ziejące jeszcze bardziej symetrycznie w słowie PUSTAK. W tych szkolnych latach miałem jedno w głowie: nie chemię, ani Boże broń, trygonometrię, nauki, jak twierdziłem zbędne mi kompletnie, lecz słowa, ich kontury, konszachty, koneksje - chyba że, oczywiście, myślałem o seksie, (…)". s. 491. Stanisław Barańczak, „Wiersze zebrane”, Wyd. A.5, Kraków 2007. W zbiorze, jak napisze wydawca R. Krynicki, znajdziemy wszystkie wiersze poety zawarte w książkach poetyckich, od „Korekty twarzy” przez „Jednym tchem”, „Atlantydę” do „Podróży zimowej” i „Chirurgicznej precyzji”. Z nowych wierszy zamieszczono „Hemofilię” (fragm. powyżej), wiersz dedykowany Czesławowi Miłoszowi. W Aneksie zaś „Parę przypuszczeń na temat poezji współczesnej” i tekst „Tablica Macando”. Czytelnik ma się nad czym pochylić, ponad 500 stron wyjątkowej poezji, niełatwej, wymagającej, poezji zmuszającej do spojrzenia na siebie, drugiego człowieka i świat z bliższej i dalszej perspektywy. Perspektywy poety, którego zdjęcie widnieje na okładce w towarzystwie uczepionych u ramion gołębi (zdjęcie wykonała, jak przeczytamy na okładce, Anna J. Barańczak). Wielość skrzydeł (widocznych i symbolicznych) - to dla poety- skala poetyckiego kunsztu. Jak przeczytamy w „Paru przypuszczeniach na temat poezji współczesnej”: „poezja tym różni się od innych sposobów użycia słowa, że w tych samych rozmiarach tekstu potrafi zmieścić więcej znaczeń. (...)Wiersz, strofa, linijka jest kompresorem, który sprasowuje treść,wycieka woda, zostaje wielowarstwowa cegiełka sensu”. (s. 508,) Myśl na miarę poety, a samochodowe skojarzenia na miarę męskiej pasji. Poezja Barańczaka zostaje i zmusza, zostaje i towarzyszy, zostaje i ... Poezja Barańczaka- klasa sama w sobie. Skala Nobla. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Najpiękniejsze wiersze i piosenki Agnieszka Osiecka
Najpiękniejsze wiersze i piosenki
Agnieszka Osiecka
A. Osiecka „Lubię” „Anglików Bardzo długie włosy Czytelnie publiczne na prowincji Dwudziestolecie międzywojenne Etymologię Filmy Felliniego Gadać do utraty tchu Hotele i mieszkanie w hotelu Idealistów i idealistki Jawność(…)” s.636. Agnieszka Osiecka, Najpiękniejsze wiersze i piosenki, Prószyński i S- ka Media, Warszawa 2016. Plus dla Wydawnictwa za niezwykły zbiór poezji, liczący…665 stron. Warto też sięgnąć po opracowanie: Magdaleny Nosal, Katalog rękopisów Biblioteki Narodowej. T.25: Archiwum Agnieszki Osieckiej, Warszawa 2017. Agnieszka Osiecka, znana nie tylko jako autorka bardzo popularnych tekstów piosenek takich, jak: „W dziką jabłoń cię zaklęłam”, „Widzisz mała”, „Zielono mi”… to znakomita poetka (tekst spod jej pióra - to błysk poetyckiej swobody myśli, fraz, strof…) Lekkość, precyzja i jasność przekazu - zachwyca. Sięgasz po tekst Osieckiej i wydaje ci się, że pisanie wierszy to banalnie, proste zajęcie. Tak piszą tylko najwięksi poeci, należy do nich Agnieszka Osiecka. Poetka nie byłaby sobą, gdyby nie dodała do „LUBIĘ” przeczenia „NIE”. Partykuła uwielbiana (okazuje się ) nie tylko przez dzieci… „Nie lubię” Ascezy Banałów Cedzenia słów przez zęby Dyskusji o sztuce, gospodarce, kulturze Epatowania Fanatyków Godzić się z koniecznością Haków Iść wcześnie spać Jeść na stojąco Klawych ludzi Lasu jesienią Łapania za słowo (…) s. 644. Lubię… Nie lubię … (w układzie alfabetycznym) w zbiorze wierszy Osieckiej, czyli dwie filiżanki kawy w jesienny wieczór. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Wielka liczba

Więcej
Wisława Szymborska Wielka liczba Zobacz więcej
Wisława Szymborska Wielka liczba Zobacz więcej
Wisława Szymborska Wielka liczba Zobacz więcej
Więcej