rozwiń zwiń

Wielka księga robali

Okładka książki Wielka księga robali
Yuval Zommer Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal, Wilga popularnonaukowa dziecięca
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
popularnonaukowa dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Big Book of Bugs
Data wydania:
2017-05-31
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-31
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328043664
Tłumacz:
Michał Brodacki
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wielka księga robali w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wielka księga robali



książek na półce przeczytane 1374 napisanych opinii 746

Oceny książki Wielka księga robali

Średnia ocen
7,5 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
138
85

Na półkach: , ,

Korzystając, więc z ciągłego zainteresowania robaczkami przemycam Synkowi wiedzę przy okazji czytania tego co lubi. Książka, którą pokazywałam także w naszym robaczkowym zestawieniu, czyli "Wielka księga robali" od Yuval'a Zommer'a od @wydawnictwo_wilga jest z pewnością warta uwagi!

Znajdziemy w niej nie tylko przepiękne ilustracje, ale i ogrom wiedzy. Przeczytamy w niej między innymi o mrówkach, motylach, ślimakach, pszczołach czy dżdżownicach. Oprócz tego przeczytamy także jakie są różnice między bezkręgowcami, dlaczego ogrodnicy kochają biedronki, dlaczego muchy latają wokół naszego jedzenia, jak cykają koniki polne, jak nartnik chodzi po wodzie. Dowiemy się, które robaczki są pomocne, jak my możemy im pomóc i co tak właściwie robią w naszych domach?

W naszym wypadku nie dość, że cieszy moje oko to idealnie trafiło w ostatnie zainteresowania L. Oczywiście najczęściej przeglądamy strony o motylach, które są na topie i o pszczółkach, które wzbudzają coraz większe zainteresowanie, bo przylatują na moje kwiaty na balkonie.

Korzystając, więc z ciągłego zainteresowania robaczkami przemycam Synkowi wiedzę przy okazji czytania tego co lubi. Książka, którą pokazywałam także w naszym robaczkowym zestawieniu, czyli "Wielka księga robali" od Yuval'a Zommer'a od @wydawnictwo_wilga jest z pewnością warta uwagi!

Znajdziemy w niej nie tylko przepiękne ilustracje, ale i ogrom wiedzy. Przeczytamy w niej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

169 użytkowników ma tytuł Wielka księga robali na półkach głównych
  • 87
  • 79
  • 3
37 użytkowników ma tytuł Wielka księga robali na półkach dodatkowych
  • 15
  • 10
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wszystkie przygody Żabka i Ropucha Arnold Lobel
Wszystkie przygody Żabka i Ropucha
Arnold Lobel
Prześliczna gruba książka dla dzieci w twardej oprawie, wydanie kolekcjonerskie . Wszystkie opowiadania z czterech zbiorków Żabek i Ropuch: ,, Przyjaźń’’, ,,Razem’’, ,,Przez cały rok’’, ,, Dzień po dniu’’ zostały umieszczone w jednym tomie. Książka zarówno dla maluchów jak i dla przedszkolaków. Starsze dzieci też zainteresuje. Duża czcionka nie sprawi trudności tym, co zaczynają przygodę z czytaniem. Ilustracje w stylu vintage w kolorach ziemi podkreślają przekaz ekologiczny i zachwycą każdego zarówno małego jak i dużego. Jest to wybitna książka o prawdziwej ponadczasowej przyjaźni w tłumaczeniu Wojciecha Manna. Doborowa para: zielona żaba i ropucha ,należące do płazów bezogonowych, w przyjaźni bez końca. Krótkie proste opowiadania. Każdemu z nich przyświeca inne przesłanie. My zaś skupmy się na codziennym życiu dwóch przyjaciół , którzy odwiedzają się każdego dnia, spędzają razem czas, wspierają się , okazują wzajemną empatię, udzielają sobie pomocy. Razem przeżywają różne przygody czy to podczas niejednej kąpieli w stawie – tej zamierzonej czy przypadkowej, czy w nieustraszonej wycieczce w góry, związanej z ucieczką przed lawiną skalną, podczas puszczania latawca, wielkiego zjazdu sankami w zimie. Wiele czynności wykonują razem i cieszą się z tego. Ogromną przyjemność mają opowiadając sobie wzajemnie bajki, opowiadania o duchach ; podziwiając piękno przyrody, wschody i zachody słońca; pielęgnując ogródki przydomowe; idąc razem na lody – koniecznie czekoladowe; piekąc i spożywając ciasteczka w swoim towarzystwie. Nawet wyłowione z wody, utopione mokre kanapki, spożywane na drugie śniadanie smakują im tylko dlatego, że mogą je jeść nie w samotności. Zawsze wysłuchują jeden drugiego i starają się zaradzić wszelkim troskom i kłopotom, tak jak umieją najlepiej. Żabek jest wesoły, otwarty na nowe wyzwania, a Ropuch bardziej refleksyjny i melancholiczny , podchodzący do życia z rezerwą. Przez to doskonale się uzupełniają. Zawsze wolą przepraszać jeden drugiego , za to czego nawet nie zrobili, niż , żeby ich przyjaźń się zachwiała. Doskonale wychodzi im wspólne długotrwałe milczenie, czy cierpliwe czekanie na coś , co ma się wydarzyć. A to już świadczy bardzo, bardzo wiele. Cieplutka, chwytająca za serce, rozczulająca książka. Piękna niezwykła, przyjaźń. I takiej właśnie PRZYJAŹNI życzę wszystkim z portalu Lubimy czytać. Ps. Jak znajdziecie w lesie małą zieloną żabkę, to nie ruszajcie jej . Być może czeka na nią ropuszy przyjaciel i bardzo się martwi.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 2 lata temu
Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków Paweł Pawlak
Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków
Paweł Pawlak Ewa Kozyra-Pawlak
Prześliczna seria atlasów zwierzęcych państwa Ewy i Pawła Pawlaków. Pierwsze popularnonaukowe książeczki dla najmłodszych wydane na grubych kartonowych stronach. Po arcypięknym atlasie motyli doczekaliśmy się atlasu ptaków. Prawdziwe cudo. Posiada konstrukcję podobną jak kiedyś w szkole robiło się samodzielnie zielniki. Na start mamy tu ponad 20 gatunków ptaków, między innymi takie jak szpak, kopciuszek, sikora, słowik rdzawy, sroka, wilga, dzięcioł zielony i inne. Każdy ptaszek poparty jest bogatym opisem, akwarelową ilustracją, zdjęciem ,odręcznie wykonanym kolażem ze skrawków materiału, gałganków, sznurków, patyczków itp., rysunkami dziecięcymi Hani Cisło. Melanże z materiałów plastycznych są wielowymiarowe. Ma się istną ochotę dotknąć i pogłaskać te ptaszki .Sprawiają wrażenie żywych. Atlas zawiera mnóstwo ciekawostek o skrzydlatych przyjaciołach np. ,że kopciuszek najchętniej zasiedla ruiny, szpak jest bardzo hałaśliwy, największym przysmakiem dla dzięcioła zielonego są mrówki i wydaje on odgłosy, jakby cały czas się śmiał. Sójka odżywia się podobnie jak dzik żołędziami, połyka je w całości, rozmacza i wypluwa ,po to, by zjeść je po raz drugi. Możemy nauczyć się też odróżniać wróbla od mazurka. To tylko kilka przykładów. Reszty dowiecie się studiując ten niezwykły atlas. Jest jedyny w swoim rodzaju. Gwarantuję, że drugiego takiego atlasu ptaków nie spotkacie nigdzie. Zachęcam żeby z dziećmi założyć zeszyt obserwacji ptaków i robić codzienne zapiski. Może podpatrzycie ,które gatunki odwiedzają wasze karmniki, co lubią najbardziej konsumować albo kiedy przylecą pierwsze bociany z ciepłych krajów w tym roku. Wszystko zależy od waszej kreatywności i inwencji dzieciaków. Aparaty albo smartfony w dłoń do zdjęć, farbki, kredki, brulion i odrobina zapału. Moje maluchy aż się palą do takich rzeczy i nie jest to słomiany ogień. Przypuszczam, że nie tylko one jedyne tak myślą.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Idziemy na niedźwiedzia Michael Rosen
Idziemy na niedźwiedzia
Michael Rosen Helen Oxenbury
Prześliczna książeczka ,klasyka literatury angielskiej była nie lada wezwaniem dla polskiego tłumacza. Niby niepozorna z wyglądu, a zawiera bogatą treść i można nie tylko ją czytać, ale się z nią bawić. Głównymi bohaterami jest czwórka rodzeństwa z tatą włącznie i oczywiście pies rasy karelski na niedźwiedzie. Otóż cała piątka postanowiła udać się na wyprawę na brunatnego misia. Podśpiewują sobie przy wdzięcznym maszerowaniu tak: ,,Idziemy na niedźwiedzia. Złapiemy wielkiego niedźwiedzia. Jest taki piękny dzień! Nie boimy się''. I w tym momencie wprowadzam ze swoimi dziećmi zabawę, kto wymyśli najlepszą melodię do tej piosenki. Druga zabawa to :śpiewamy piosenkę w takt muzyki do innych znanych melodii. Radość gwarantowana. A co dalej z treścią? Wędruje sobie rodzinka dalej na wycieczkę w góry. Mijają poszczególne geograficzno-przyrodnicze przeszkody jak np. szuwary i wysoką trawę, rzeczkę, a raczej potoczek, błotnistą zawalidrogę, las. A w górach, jak to bywa w tym klimacie występuje i nagła śnieżyca i z kolei wichura. Do opisu poszczególnych barier i utrudnień całej wyprawy autor wprowadził słowa dźwiękonaśladowcze jak np. wysoka trawa szumi szszu , szszu; przejście przez rzekę wydaje odgłos plusk, plask; a błoto ciapu, ciap! itd... Sami zapoznacie się z tymi brzmieniami ,czytając lekturę. I tu wprowadzamy z dziećmi zabawę na dworze lub w mieszkaniu, zachęcając je do wydawania tych poszczególnych odgłosów i naśladowania określonych kroków odnośnie do sytuacji chodzenia w danym obszarze. Tak jak robili to naprawdę nasi bohaterowie w opowiadaniu. Powiem, że moje dzieciaki świetnie się bawiły przy tym. A co z naszą rodzinką? Oczywiście wspina się dalej i coraz wyżej w góry. Aż... No właśnie. Napotykają grotę , a w niej niestety prawdziwego wielkiego niedźwiedzia. Tu już zaczynają się nie przelewki. I co dalej się stało? Wychodzą bez szwanku? Czy są w stanie się schować przed niebezpieczeństwem? Koniecznie przeczytajcie. Fantastyczne zakończenie. A cała książeczka ,,wyciąga ręce'' z cudownymi ilustracjami czarno-białymi jak i kolorowymi. Książka jest cudowna. Cała rodzina ją pokochała.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
W tej bajce nie ma smoka Lou Carter
W tej bajce nie ma smoka
Lou Carter Deborah Allwright
Klasyczna literatura dziecięca postacią wilka stoi. To on pożera babcię, zaczaja się na Czerwonego Kapturka i siedem, niewinnych koźlątek oraz niszczy domki świnkom. Jest podły i okrutny z natury, dlatego zawsze postrzegany jest jako ten zły, który wszystko niszczy i wszystkich, przede wszystkim małych czytelników, straszy. Wielu odbiorców literatury twierdzi, że bez niego bajki i baśnie byłyby mniej drastyczne i bardziej przystępne, że gdyby ta negatywna postać nie stwarzała bezustannego poczucia grozy, prezentowany w książkach dla dzieci świat byłby piękniejszy. Czy na pewno? Lou Carter postanowił to sprawdzić i wraz z ilustratorką Deborah Allwright zaprezentował światu historię, w której Duży Zły Wilk obraża się na inne postaci bajkowe i postanawia zrezygnować z występowania w baśniach. Wszystko z powodu przemęczenia wynikłego z występowania w dwóch historiach jednocześnie. Nadmiar obowiązków sprawia, że Wilk jest wykończony i zawsze spóźniony, a inni bohaterowie poirytowani i wiecznie niezadowoleni. To mogło skończyć się tylko w jeden sposób: wielką awanturą w wyniku której negatywny bohater opowieści o Czerwonym Kapturku i Trzech Małych Świnkach rezygnuje ze swej posady. Brzmi ciekawie? Jest jeszcze lepiej! Historia zadziwia, urzeka i pokazuje, że nie każdego da się zastąpić. Bez Dużego Złego Wilka oba baśniowe światy ogarnia chaos, nad którym nie jest w stanie zapanować nawet Smok! Klimat opowieści dodatkowo uatrakcyjnia jej forma graficzna: twarda, lśniąca okładka, bardzo dobra jakość papieru, różne rozmiary i położenia tekstu oraz cieszące oko niezwykle barwne ilustracje. To jedna z lepszych książek dla dzieci, jakie dane mi było czytać… i oglądać. Polecam, nie tylko ze względu na wynikający z tej historii morał.
palalela - awatar palalela
oceniła na 9 3 lata temu
Mój wieloryb Benji Davies
Mój wieloryb
Benji Davies
Wzruszająca książeczka Benji Daviesa, zdobywcy zasłużonej nagrody Oskar’s First Book Prize 2014, bogato ilustrowana dedykowana jest potrzebie dziecięcej przyjaźni. Głównym bohaterem jest mały chłopiec o imieniu Noi. Mieszka on tylko z tatą w domku nad brzegiem morza. Tata jest rybakiem na kutrze. Codziennie o świcie wypływa daleko w morze, a chłopiec zostaje sam z sześcioma kotami w domu. Tata zawsze wraca po zmroku. Po jednej ze sztormowych nocy, Noi idzie na plażę z wózeczkiem, podbierakiem i innymi sprzętami sprawdzić jakie skarby wyrzuciło morze. Może to będzie bursztyn, butelka z listem, stary but, nie wiadomo. Noi jednak z daleka widzi ,że zupełnie inną tajemnicę skrywa plaża. Biegnie do zarysowującego się z daleka ciemnego kształtu. Oczom nie wierzy. Morze wyrzuciło małego wieloryba. Noi przybiega w samą porę w ostatniej chwili, waleń już jest ledwo żywy bez wody. Chłopiec bierze wiaderko i polewa ssaka dziesiątki razy, aby odżył trochę. Następnie z trudem spycha go na wózek i ciągnie do domu. Na miejscu w chatce, zabiera go do łazienki i wpuszcza do wanny. Chce by gość poczuł się jak u siebie. Opowiada mu historie z życia wyspy, zapoznaje ze swoimi kotkami. Nawet nastawia gramofon z płytą ,,Muzyka na wodzie’’ sesja terapeutyczna oraz ,,Dźwięki morza’’ skomponowane przez George Frideric Handel's w 1717 roku. Pięknie zajmuje się swoim nowym przyjacielem, że zapomina o swojej samotności. Co będzie dalej? Czy tata po powrocie szybko odnajdzie nowego lokatora? Czy bardzo się rozzłości? I jak skończy się ta wielorybia przygoda? Dowiecie się wszystkiego ,czytając lekturę i studiując cudowne marynistyczne obrazki . A dodatkowa gratka dla kociarzy i dzieciaków to poszukiwanie sześciu kotków o różnej maści na wszystkich stronach książki. Zabawa przednia, wcale nie tak łatwo je odszukać. Wszystkich chętnych, którym spodoba się ta książeczka zapraszam do drugiej części ,,Powrót wieloryba’’.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Wielka księga robali

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wielka księga robali