W drogę, Trzykrotki!

Okładka książki W drogę, Trzykrotki! autorstwa Katarzyna Kielecka
Katarzyna Kielecka Wydawnictwo: Szara Godzina Cykl: Trzykrotki (tom 2) literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Trzykrotki (tom 2)
Data wydania:
2024-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-17
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367813488
Trzykrotki, czyli Kamilla, Aleksandra i Katarzyna, cieszą się na kolejne wspólne wakacje.

Ich plany krzyżują rodzinne komplikacje oraz scheda po średniowiecznej królowej Elżbiecie Bośniaczce ukryta w murach chorwackiego zamku nieopodal Zadaru.

Przyjaciółki po licznych perypetiach wyruszają wreszcie w drogę szlakiem najpiękniejszych jaskiń Europy w towarzystwie humorzastej kobiety i małego, rezolutnego chłopca. Jednak nad ich głowami wisi fatum, które sprawia, że wyprawa staje się pełną niespodzianek przygodą...

"W drogę, Trzykrotki!" to druga powieść Katarzyny Kieleckiej o trzech przyjaciółkach, które mimo sześćdziesiątki na karku nie tracą wigoru i wciąż mają duży apetyt na życie. Autorka przenosi czytelników w piękne zakątki Europy, serwuje sporą dawkę humoru doprawioną dreszczykiem emocji i pokazuje, że najcenniejsze w życiu są miłość i przyjaźń.

Edycja książki z dużym, wygodnym drukiem.
Średnia ocen
7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W drogę, Trzykrotki! w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

W drogę, Trzykrotki!



1390 959

Oceny książki W drogę, Trzykrotki!

Średnia ocen
7,1 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
416
110

Na półkach: ,

Muszę przyznać, że z każdą książką coraz bardziej podoba mi się styl Pani Katarzyny. Jej bohaterowie są na wskroś prawdziwi. Wielokrotnie pomyślałam w czasie czytania: "No cały mój mąż!" "Ooo, jak ja to doskonale znam". I takie książki bardzo sobie cenię. Ludzkie. Z bohaterami, którzy są tacy jak my.

***
Nasze Trzykrotki znowu wybierają się w podróż kamperem. Mieli towarzyszyć im mężczyźni, ale się wymiksowali i zamiast tego towarzyszy im wnuczek Kasiastej i synowa Kamy. No cóż mogę powiedzieć, znowu doskonale je rozumiem, bo ostatnio podróżowałam z 3 latkiem po Europie i lekko nie było. 🙈
Wracając do dziewczyn, ich plany zwiedzania jaskiń ulegają drobnej modyfikacji. Aż w końcu, trafiają do Chorwacji, gdzie poszukują zaginionych partnerów. Byłam bardzo zaskoczona tym zakończeniem, które z obyczajówki przemieniła się w sensacyjno-kryminalną historię i muszę przyznać, że dobrze się przy niej bawiłam. Chociaż momentami pojawiła się myśl: "dobra, trochę to nieprawpodobne" lub "to zbyt duży zbieg okoliczności", to nie obniża to mojej oceny.

Dostałam od tej książki to, czego oczekiwałam: relaksu, uśmiechu na twarzy, spotkania z lubianymi bohaterami.

Jestem w pełni usatysfakcjonowana.

Muszę przyznać, że z każdą książką coraz bardziej podoba mi się styl Pani Katarzyny. Jej bohaterowie są na wskroś prawdziwi. Wielokrotnie pomyślałam w czasie czytania: "No cały mój mąż!" "Ooo, jak ja to doskonale znam". I takie książki bardzo sobie cenię. Ludzkie. Z bohaterami, którzy są tacy jak my.

***
Nasze Trzykrotki znowu wybierają się w podróż kamperem. Mieli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

185 użytkowników ma tytuł W drogę, Trzykrotki! na półkach głównych
  • 120
  • 63
  • 2
35 użytkowników ma tytuł W drogę, Trzykrotki! na półkach dodatkowych
  • 9
  • 8
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Katarzyna Kielecka
Katarzyna Kielecka
Autorka publikacji dla dzieci oraz powieści obyczajowych. Nie stroni od trudnych psychologicznie i społecznie tematów, dostarcza okazji do wzruszeń, bilansując je lekkością pióra i poczuciem humoru. Niekiedy wplata w swoje historie wątki sensacyjne lub kryminalne. Od lat pisywała drobne formy literackie dla najmłodszych czytelników (wiersze, opowiadania, teksty piosenek, scenariusze przedstawień teatralnych). Pierwsza powieść spod jej pióra - "Sedno życia" - ukazała się w 2019 roku. Prywatnie Katarzyna Kielecka to mama dwójki dorastających muzyków, mieszkanka Łodzi i pracownik banku. Uwielbia rodzinne podróże z namiotem i plecakiem, zwłaszcza w otoczeniu górskich krajobrazów. W książkach często zabiera bohaterów w swoje ukochane miejsca lub w takie, o których wciąż jeszcze marzy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy W drogę, Trzykrotki! przeczytali również

Morderstwo z malinką na deser Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Marzy się wam kryminał ale nie macie ochoty wczytywać się w brutalne opisy przestępstwa? Tak? Zatem mam coś idealnego. Jest to komedia kryminalna Moniki B. Janowskiej „Morderstwo z malinką na deser”. Sylwana, Legniczanka i główna bohaterka, dostaje od znajomych zaproszenie. Zaproszenie na pogrzeb ich małżeństwa. Jest to o tyle zaskakujące, że ktoś w ogóle wpadł na taki pomysł aby w ten sposób celebrować jego zakończenie a dodatkowo, ze wspomnianym małżeństwem nie miała styczności nawet na ich ślubie. Zatem po co teraz zapraszają ją na tę dziwną imprezę? No nic, nasza bohaterka odpowiada, że się zjawi bo dość już miała pechowych chwil w ostatnim czasie. Córka sprzedała jej dom i zwiała. Mąż, też już były doprowadził ich ogrodniczą firmę do ruiny i prawie również miał ochotę zwiać z resztą pieniędzy czyszcząc konto. Tyle rewelacji, że zdrowego mogą wpędzić do psychiatryka. Jednak Monika nie pozwala załamać się Sylwanie i wygania ją do zamku pod Dreznem na ten pogrzeb. Tam dziewczyna też nie ma łatwo. Postanawia „ulotnić” się pod osłoną nocy ale w międzyczasie podsłuchuje dziwną rozmowę byłej już prawie małżonki z jej przyjaciółką. Nie ma czasu na roztrząsanie zasłyszanych newsów, bo zwiewa. A w drodze na pociąg do Drezna, przeżywa wiele przygód. Z sił jednak nie opada. Twarda sztuka! Autorka pisze potocznie używanym językiem, za to z humorystycznym ”przytupem”, bez górnolotnych uniesień dlatego ma się wrażenie jakby te wszystkie przygody były z udziałem naszej psiapsi. Co rusz umieszcza znane nam mniej lub bardziej (lub wcale) powiedzonka, co powoduje kolejny bardziej swojski klimat. Fabuła pomaga nam się rozluźnić i nie powoduje spięcia jak przy klasycznym kryminale ale mamy dosyć często napięte mięśnie brzucha od chichotu. No i co z tą maliną na deser? Czytajcie a się dowiecie:)
mag-tur - awatar mag-tur
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Lato o smaku miłości Edyta Świętek
Lato o smaku miłości
Edyta Świętek
„Ile razy trzeba się zakochać, aby wybrać właściwie?” Na to pytanie próbuje odpowiedzieć autorka książki „Lato o smaku miłości”. To jest moja pierwsza obyczajówka w życiu i nie zrozumcie mnie źle, ale zdecydowanie wolę pozostać w klimacie kryminałów/thrillerów psychologicznych. Historia jest naprawdę bardzo ciekawa, jednakże bardziej wolę rozwiązywać zagadki. Wiktoria miała wyjść za mąż za Marcela, ale tego nie zrobiła. W ostatniej chwili uciekła sprzed ołtarza pozostawiając narzeczonego i gości w niemałym szoku. Na decyzję kobiety niebagatelnie miała wpływ wiadomość od byłego chłopaka Sebastiana, który na kilka godzin przed jej ślubem prosi o wybaczenie. Aby uporządkować swoje życie na nowo Wiktoria przeprowadza się do rodzinnego domu w Lubomierzu, gdzie właśnie mieszka jej były. Tylko istnieje mały problem, albowiem Sebastian ma żonę i dziecko w drodze. Jak to się skończy? Musicie przekonać się sami. Mam mieszane uczucia co do Wiktorii. Myślałam, że jest bardziej rozważna. Dobrze zrobiła nie wychodząc za mężczyznę, którego nie kochała, ale żeby od razu zapomnieć o bólu jaki sprawiła jej młodzieńcza miłość i rzucić się na Sebastiana bez zastanowienia? Chyba tak działa miłość… Sebastian zaś od razu wzbudził we mnie negatywne emocje. Jest człowiekiem bez skrupułów, którego można łatwo przekupić, liczą się dla niego tylko i wyłącznie pieniądze i własne korzyści. Żeby nie było, że wszystkich krytykuje. Są osoby, które skradły moje serce. Jest to przede wszystkim babcia głównej bohaterki, która nie omieszka żartować oraz dawny kolega z dzieciństwa Adrian, który jest prawdziwym dżentelmenem o szczerym sercu. Próżno takiego gdziekolwiek szukać. Akcja opowieści toczy się Lubomierzu, w mieście, gdzie nakręcono słynny film „Sami swoi”. Świętek nieraz o tym wspomina, nadając nawet jedno z tych znanych nazwisk jednemu z bohaterów. Również często nawiązuje do wojennej przeszłości miasta i braku przywiązania wielu mieszkańców do tych terenów. Dodatkowo w książce często znajdują się przepisy regionalnej kuchni, co uważam co wielki plus. Dzięki temu czytelnicy z innych terenów Polski mogą poznać charakterystyczne potrawy Dolnego Śląska. „Lato o smaku miłości” jest to lekka książka na letnie wieczory, w której historia rozwija się powoli i bez fajerwerków. Opowiadanie jest dość krótkie, jednakże miałam wrażenie, że kilka razy jednakowe przemyślenia były opisane przez kilka bohaterów, co trochę irytowało. Dodatkowo treść sama w sobie nie jest zbytnio nowatorka, bo na pewno widziałam gdzieś film o bardzo podobnej fabule. Książkę polecam przede wszystkim fanom Janusza Radka, gdyż bardzo często powielają się jego utwory .
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na 6 2 miesiące temu
Babskie lato Katarzyna Targosz
Babskie lato
Katarzyna Targosz
Katarzyna Targosz w swojej powieści „Babskie lato” udowadnia, że literatura obyczajowa może być czymś znacznie więcej niż tylko lekką lekturą do poduszki. To soczysta, tętniąca życiem i przesycona zapachem dojrzałych owoców historia o tym, że na nowy początek nigdy nie jest za późno, a prawdziwa siła tkwi w kobiecej solidarności. Moja ocena to mocne 8/10 – za autentyczność, niezwykły klimat i odwagę w portretowaniu bohaterek, które nie boją się popełniać błędów. Główna bohaterka, stojąca na życiowym zakręcie, decyduje się na radykalny krok: opuszcza miasto i przenosi się na wieś, do starego domu, który staje się nie tylko azylem, ale i polem bitwy z własnymi ograniczeniami. Tytułowe „babskie lato” to nie tylko pora roku, ale metafora stanu ducha – czasu zbierania plonów, refleksji i łagodnego przechodzenia w nowy etap życia. Targosz z niezwykłą precyzją kreśli proces oswajania nowej rzeczywistości: od walki z cieknącym dachem, po trudną naukę zaufania sąsiadom. Największym atutem powieści jest galeria postaci kobiecych. Autorka stworzyła portrety kobiet z krwi i kości, z których każda niesie swój własny bagaż doświadczeń, zawodów miłosnych i niespełnionych ambicji. Relacje między nimi są skomplikowane, pełne tarć, ale ostatecznie oparte na głębokim wsparciu. To właśnie te interakcje stanowią serce książki. Targosz pokazuje, że „babska” energia potrafi przenosić góry, a wspólne parzenie ziół czy rozmowy przy winie na ganku mają terapeutyczną moc, której nie zastąpi żadna poradnikowa wiedza. Styl autorki jest niezwykle plastyczny. Opisy przyrody, zmieniającego się światła i wiejskich rytuałów są tak sugestywne, że czytelnik niemal fizycznie przenosi się do ogrodu bohaterki. To proza sensoryczna, która angażuje zmysły i pozwala zwolnić tempo, dostosowując rytm serca do rytmu natury. „Babskie lato” to książka, która wyróżnia się na tle współczesnej polskiej prozy obyczajowej kilkoma kluczowymi elementami: Brak infantylizmu: Autorka unika tanich chwytów i przesłodzonych rozwiązań. Problemy bohaterek są realne, a ich emocje – od złości po rezygnację – zostały opisane z dużą dozą psychologicznej prawdy. Humor i dystans: Mimo trudnych tematów, w książce nie brakuje błyskotliwego dowcipu i autoironii, co nadaje całości niezbędnej lekkości. Warstwa eteryczna: Wprowadzenie wątków związanych z ludową medycyną, ziołolecznictwem i intuicją dodaje powieści unikalnego, nieco magicznego charakteru, nie odbierając jej przy tym wiarygodności. Podsumowując, powieść Katarzyny Targosz to literacki balsam dla duszy. To opowieść o odzyskiwaniu sprawczości i o tym, że dom to nie tylko mury, ale przede wszystkim ludzie i poczucie wewnętrznego spokoju. To lektura, która inspiruje do zmian i przypomina, że każda kobieta ma w sobie siłę, by napisać swój scenariusz od nowa, niezależnie od tego, co mówi metryka czy otoczenie. Idealna książka na momenty, gdy potrzebujemy przypomnienia, że życie – tak jak lato – może być piękne nawet wtedy, gdy powoli chyli się ku jesieni. Gorąco polecam każdemu, kto szuka w literaturze mądrego ukojenia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 29 dni temu
Nawłoć jeszcze nie kwitnie Agnieszka Kulig
Nawłoć jeszcze nie kwitnie
Agnieszka Kulig
Alina po śmierci ukochanego męża postanowiła diametralnie zmienić swoje życie. Sprzedała dom w stolicy, i przeprowadziła się na Podlaską wieś. Nie wszyscy potrafili to zaakceptować, ale ona nie miała zamiaru z niczego rezygnować. Czuła w swojej podświadomości, że była to słusznie podjęta decyzja. Ból po stracie i tęsknota niszczy ją od środka, może w nowym miejscu, w końcu odzyska utraconą radość z życia. Uczyni to powoli, krok po kroku. O mamuniu, ależ to była cudowna historia. Ja już po przeczytaniu krótkiego opisu wiedziałam, że trafi prosto w moje czytelnicze serce. Jak przystało na fankę małomiasteczkowych, wiejskich klimatów nie mogłam postąpić inaczej, jak tylko szybko rozpocząć lekturę. No i przepadłam moi drodzy. Jak ja bym chciała wziąć przykład z głównej bohaterki i zamieszkać gdzieś z dala od miejskiego zgiełku w przytulnym domku z ogrodem. Zresztą kto by nie chciał? Oczywiście coś takiego ma swoje za i przeciw. Wady szczególnie są widoczne zimą, gdy śnieg i mróz potrafi mocno dokuczyć. Jak wiemy w małych społecznościach, każdy się z każdym zna. Czasami możemy zostać obgadani, stanowimy nowy temat do plotek, jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Alina w nowym miejscu czuła się bardzo dobrze. W każdej sytuacji mogła liczyć na pomoc i wsparcie nie tylko w postaci świeżych jajek od wolnych kurek i warzyw prosto z ogrodu. W tej kwestii wiódł prym pewien tajemniczy, bardzo przystojny Łukasz, który nieoczekiwanie pojawił się na jej drodze. Alina po śmierci męża unikała bliższego kontaktu z innymi mężczyznami. Nie miała takiej potrzeby, a przede wszystkim nie była na to gotowa. W głębi serca czuła, że to jeszcze nie ten czas, nie ten moment. Po prostu według niej na nowy związek było za wcześnie. Ciągle przed oczami widziała twarz Krzysztofa, byli małżeństwem przez dwadzieścia lat zanim zdarzył się ten przeklęty wypadek, który przekreślił, zniszczył to, co do tej pory zdołali wspólnie zbudować. I teraz, tak jakby nigdy nic ma pokochać kogoś innego? Żałoba niesie ze sobą olbrzymi ból, tęsknotę, smutek. Żeby ją przezwyciężyć potrzebny jest czas. Inni potrzebują go mniej, drudzy więcej. Sami musimy poczuć, że ta chwila właśnie nadeszła, i wrócić do normalnego życia. Antonina, miejscowa szeptucha, którą Alina miała okazję poznać chciała dobrze. Może robiła to w zbyt nachalny sposób, i nie brała pod uwagę, że dla kogoś może to być krępujące, lub zwyczajnie nie chce tego robić. Z drugiej strony czasami potrzebny jest taki ktoś, żeby w końcu otworzył nam oczy, bo zbyt długie tkwienie w marazmie też nie jest dobre dla naszej psychiki. Agnieszka Kulig stworzyła coś naprawdę wyjątkowego. Jestem ciekawa czy autorka ma tego świadomość? Ta opowieść jest niczym kompres na duchowe bolączki, otula jak miękki kocyk, pokrzepia i daje nadzieję. Sielskie klimaty zostały tutaj genialnie przedstawione. Czytając rozpływałam się w tych wszystkich opisach. Z każdej strony wydobywał się zapach traw, ziół, leśnych aromatów ściółki i igliwia. Z przyjemnością wsłuchiwałam się w ptasie trele, koncerty koników polnych. W wyobraźni mogłam skosztować jagód prosto z krzaka i malin otulonych promieniami słońca. Przytulałam się do drzew, moczyłam stopy w rzece. Razem z innymi kobietami wzięłam udział w spotkaniu z okazji Nocy Kupały, odwiedziłam wiejski festyn. Dzięki zwierzakom to książka ma jeszcze większy urok. Po prostu rewelacja. Wszystko to zostało napisane lekkim, pięknym językiem. Uważam, że tego typu książki powinny być przepisywane na receptę. Takie historie są nam w dzisiejszych czasach bardzo potrzebne, żeby móc odpocząć, zapomnieć o kłopotach, przemieść się w miejsce, w którym poczujemy się dobrze. Gdzie ciszę zakłócają jedynie krople deszczu uderzając o parapet.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 8 3 miesiące temu
Lucyna. Zerwana nić Anna Stryjewska
Lucyna. Zerwana nić
Anna Stryjewska
Lata 70-te i 80-te minionego wieku, dwa światy - trudna, siermiężna rzeczywistość PRL-u i zachodni świat, oszałamiający dobrobytem, wolnością swobodą, kolorami i ludźmi, którym na pozór niczego nie brakuje. Lucyna Terkowska już jako czternastolatka stała się obiektem zainteresowania starszego od niej o trzy lata Juliana Majewskiego, on również spodobał się dziewczynie; z biegiem czasu połączyło ich głębokie uczucie, oboje planowali wspólną przyszłość. Po powrocie Julka z wojska wzięli ślub, zostali rodzicami, jednak niefortunny wypadek zmusił Majewskiego do wyjazdu do Berlina Zachodniego, gdzie miał zarobić na przyszłe, dostatnie życie. Kiedy do Lucyny dociera wiadomość, że Julek trafił do więzienia, postanawia pojechać na Zachód ratować ukochanego. W uzyskaniu fałszywych dokumentów i przekroczeniu zachodniej granicy pomaga jej, zakochany w niej od lat, wspólny przyjaciel małżonków - Wojtek Nawrocki. Kiedy po wielu trudach wreszcie udaje im się dotrzeć do celu, okazuje się, że Julian mieszka z inną kobietą i nie wyjaśnia niczego żonie, nie zamierza też do niej wrócić. Zrozpaczona, wściekła, zdesperowana i zdradzona Lucyna całkowicie oddaje się opiece Wojtka, który otacza ją i jej córeczkę opieką. Wkrótce proponuje wspólny wyjazd do Stanów Zjednoczonych, by rozpocząć nowe życie. Brak legalnych dokumentów mocno utrudnia ten plan, ale dla Wojtka nie ma rzeczy niemożliwych; niebawem zdobywa, tylko w sobie wiadomy sposób, fałszywe papiery i wkrótce on, Lucyna i mała Kinga przedostają się do Londynu, Kanady, a stamtąd przez zieloną granicę do Detroit i Chicago. Jednak to amerykańskie życie nie staje się wymarzonym życiem Lucyny, choć wszystko jest bardziej dostępne niż w rodzinnym kraju, ale ona wciąż sercem i myślami wraca do męża, tęskniąc za nim, próbując go zrozumieć. Tęskni też za rodzinnym krajem, za matką, rodzeństwem. Zmienia się też sam Wojtek, który robi się zazdrosny, zaborczy, przestaje kontrolować swoje emocje. Lucyna musi podjąć decyzję co dalej robić ze swoim życiem ... Nie może jednak wiele zdziałać, nie mając dokumentów, które Wojtek schował przed nią. Jak sobie poradzi, kto ją wesprze, kto pomoże wydostać się z toksycznego związku ... Przyznam szczerze, że jakkolwiek bardzo cenię sobie powieści Anny Stryjewskiej, to "Lucyna" nie porwała mnie w jakiś szczególny sposób wyjątkowością fabuły, nie przekonali mnie też do siebie zbytnio jej bahaterowie, którzy wydali mi się wyjątkowo mało odpowiedzialni, zbyt naiwni w swoich działaniach, jacyś wyjątkowo zdesperowani w pogoni za lepszym życiem, marzeniami. Mimo to uważm, że książki Anny Stryjewskiej zawsze mają coś w sobie, jakiś sens, przesłanie, które zmuszają do refleksji czy przemyśleń. A więc i w tej powieści czytelnik znajdzie jakieś plusy.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na 7 9 dni temu

Cytaty z książki W drogę, Trzykrotki!

Więcej

Podsumowując: nie ma sensu kłócić się z losem o drobiazgi. Lepiej zbierać siły, na wypadek gdyby na serio chciał nam dokopać.

Podsumowując: nie ma sensu kłócić się z losem o drobiazgi. Lepiej zbierać siły, na wypadek gdyby na serio chciał nam dokopać.

Katarzyna Kielecka W drogę, Trzykrotki! Zobacz więcej

Pokój to luksus i przywilej, al na co dzień w ogóle się nad tym nie zastanawiamy, jakb był czymś oczywistym i danym na zawsze.

Pokój to luksus i przywilej, al na co dzień w ogóle się nad tym nie zastanawiamy, jakb był czymś oczywistym i danym na zawsze.

Katarzyna Kielecka W drogę, Trzykrotki! Zobacz więcej

Sushi bez ryby jest jak przystojny impotent. Niby można się skusić, ale po co?

Sushi bez ryby jest jak przystojny impotent. Niby można się skusić, ale po co?

Katarzyna Kielecka W drogę, Trzykrotki! Zobacz więcej
Więcej