Venus

Okładka książki Venus autorstwa Kornelia Nevada
Kornelia Nevada Wydawnictwo: Editio Red literatura obyczajowa, romans
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-28
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328919990
Początek tej historii zależny jest od tego, z czyich ust ją usłyszycie. Ja opowiem wam o kobiecie zbyt silnej, by udało się ją złamać, i mężczyźnie zbyt podłym, by nie spróbować. Strzeżcie się, urodziwe księżniczki, nie każda bowiem Bestia powstaje z klątwy.

Kendall Holland jest nieprzewidywalna jak rozgrywka pokera. Zresztą jest mistrzynią w tej grze. Ta kobieta została stworzona do ryzyka, hazardu i mydlenia oczu słodkimi kłamstwami. Gdy pewnego dnia postanawia rzucić wyzwanie samemu Diabłu, robi to w sposób wyjątkowo bezczelny, pewna, że sobie poradzi.

Tylko czy można wygrać z kimś, kto ma ręce po łokcie splamione krwią? Krwią, która wsiąknęła w skórę głębiej niż tusz tatuaży…

Mistrzyni hazardu vs najbogatszy mężczyzna w Las Vegas – gra o najwyższą stawkę!

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Venus w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Venus

Średnia ocen
7,5 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
239
225

Na półkach:

𝐕𝐞𝐧𝐮𝐬 – 𝐊𝐨𝐫𝐧𝐞𝐥𝐢𝐚 𝐍𝐞𝐯𝐚𝐝𝐚

[współpraca reklamowa @editio.red]

𝐐: 𝐔𝐦𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞̨?

⚠️ recenzja może zawierać spojlery ⚠️

„– 𝑍𝑒𝑚𝑠𝑡𝑎 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑝𝑟𝑎𝑔𝑛𝑖𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑖 𝑠ł𝑎𝑏𝑦𝑐ℎ.
– 𝐵𝑜𝑖𝑠𝑧 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑠𝑤𝑜𝑖𝑐ℎ 𝑠ł𝑎𝑏𝑜𝑠́𝑐𝑖?
– 𝐴 𝑡𝑦, 𝑛𝑜 𝑡𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑙𝑢𝑏𝑖? 𝐵𝑜𝑖𝑠𝑧 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑚𝑛𝑖𝑒? 𝐵𝑜, 𝑗𝑎𝑘 𝑚𝑛𝑖𝑒𝑚𝑎𝑚, 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑗𝑒𝑑𝑛𝑎̨ 𝑧 𝑡𝑤𝑜𝑖𝑐ℎ.”

𝐕𝐞𝐧𝐮𝐬 to jedna z tych historii, którą chciałam przeczytać na Wattpadzie, lecz nie zdążyłam. Dlatego również byłam niezwykle podekscytowana, gdy zobaczyłam, że wyszła wersja papierowa. Miałam dość 𝐰𝐲𝐬𝐨𝐤𝐢𝐞 𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐢𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚, przez co delikatnie się rozczarowałam, ale nie oznacza to, że źle się bawiłam. Naprawdę całkiem przyjemnie poznawało mi się tę historię, choć 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐚ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐭𝐫𝐨𝐜𝐡𝐞̨ 𝐢𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨. Nie jestem fanką perspektywy trzecioosobowej, a jednak tutaj zbytnio mi ona nie przeszkadzała. Dodam nawet, że przez pierwsze trzy rozdziały nawet jej nie zauważałam. Natomiast, jeśli chodzi o tempo rozwijania się fabuły, przez to, że ta 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐝ł𝐮𝐳̇𝐲ł𝐚, mimo swojej dość małej ilości stron, tempo wydawało mi się być całkiem dobre. Muszę jednak przyznać, że pewna rzecz nie przypadła mi zbytnio do gustu, a były to 𝐦𝐢𝐧𝐢 𝐬𝐩𝐨𝐢𝐥𝐞𝐫𝐲 𝐝𝐨𝐭𝐲𝐜𝐳𝐚̨𝐜𝐞 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐲. Dla przykładu: moment z kamerą w gabinecie. Wolałabym, aby ta informacja została mi zdradzona przy wymianie zdań między głównymi bohaterami, a nie wcześniej. Kolejną rzeczą, która nie przypadła mi do gustu były 𝐧𝐚𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐝𝐨 𝐫𝐞𝐥𝐢𝐠𝐢𝐢, 𝐤𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐨ł𝐚, 𝐦𝐨𝐝𝐥𝐢𝐭𝐰𝐲, ale to tylko i wyłącznie dlatego, bo jestem niewierząca i nie lubię takich tematów. 🫣

𝐊𝐞𝐧𝐝𝐚𝐥𝐥 – 𝑏𝑒𝑧𝑐𝑧𝑒𝑙𝑛𝑎 𝑖 𝑧𝑗𝑎𝑤𝑖𝑠𝑘𝑜𝑤𝑎. Miałam z nią relację 𝐡𝐚𝐭𝐞-𝐥𝐨𝐯𝐞. Przez pierwszą połowę książki bardzo ją lubiłam, jej odzywki wywoływały 𝐮𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐜𝐡 𝐧𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐰𝐚𝐫𝐳𝐲 i dobrze się bawiłam w jej towarzystwie. Z czasem przestałam rozumieć jej zachowanie i w niektórych momentach delikatnie mnie irytowała, choć dalej uważałam ją za 𝐬𝐢𝐥𝐧𝐚̨ 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐞̨. Pokazała to w wielu momentach, a w szczególności na końcu książki. Natomiast w pewnym momencie zrobiło mi się jej 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐳̇𝐚𝐥 i strasznie współczułam jej sytuacji, w której się znalazła. 𝑯𝒂𝒓𝒗𝒆𝒓𝒔 𝒋𝒂̨ 𝒛ł𝒂𝒎𝒂ł. 💔

𝐍𝐚𝐭𝐡𝐚𝐧𝐢𝐞𝐥 – 𝑡𝑎𝑗𝑒𝑚𝑛𝑖𝑐𝑧𝑦 𝑖 𝑛𝑖𝑒𝑏𝑒𝑧𝑝𝑖𝑒𝑐𝑧𝑛𝑦. Przez połowę książki byłam dość 𝐳𝐚𝐢𝐧𝐭𝐫𝐲𝐠𝐨𝐰𝐚𝐧𝐚 jego postacią, lecz z każdym kolejnym rozdziałem moja 𝐧𝐢𝐞𝐧𝐚𝐰𝐢𝐬́𝐜́ do niego rosła. To jeden z największych 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐚𝐧𝐭𝐨́𝐰, o jakim czytałam. Naprawdę obawiałam się, co zrobi głównej bohaterce. Nie będę wam za dużo zdradzać, ale 𝐬𝐩𝐞ł𝐧𝐢ł 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐦𝐨́𝐣 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐫𝐳𝐨𝐧𝐲 𝐬𝐜𝐞𝐧𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐳. 😌

𝐍𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐜𝐳𝐮ł𝐚𝐦 𝐜𝐡𝐞𝐦𝐢𝐢 między głównymi bohaterami, co myślę, że z biegiem czasu okazało się plusem tej historii. Może moja podświadomość chciała mi przekazać, że między tą dwójką 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐨 𝐛𝐲𝐜́ 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐞𝐣 𝐠ł𝐞̨𝐛𝐬𝐳𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢. Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam, co mnie czeka, więc muszę wyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Sądziłam, że to zwykły romans z interesującą fabułą, a Kornelia zaskoczyła mnie 𝐛𝐫𝐮𝐭𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ i bohaterem, od którego 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐮𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐜́, jak najdalej się tylko da. 💀

Muszę pochwalić autorkę za 𝐝𝐨𝐬𝐤𝐨𝐧𝐚ł𝐚̨ 𝐮𝐦𝐢𝐞𝐣𝐞̨𝐭𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 zarówno bohaterami, jak i czytelnikiem. Myślałam, że wszystko wiem, a jednak udało się mnie zaskoczyć. Uważam, że ta książka jest 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐥𝐥𝐞𝐫𝐜𝐨𝐚𝐬𝐭𝐞𝐫𝐞𝐦. Bawiłam się całkiem dobrze, choć wiem, że ta lektura 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐩𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢 𝐰 𝐩𝐚𝐦𝐢𝐞̨𝐜́. 🤍

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3

𝐕𝐞𝐧𝐮𝐬 – 𝐊𝐨𝐫𝐧𝐞𝐥𝐢𝐚 𝐍𝐞𝐯𝐚𝐝𝐚

[współpraca reklamowa @editio.red]

𝐐: 𝐔𝐦𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐫𝐳𝐞𝐜 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐩𝐮𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞̨?

⚠️ recenzja może zawierać spojlery ⚠️

„– 𝑍𝑒𝑚𝑠𝑡𝑎 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑝𝑟𝑎𝑔𝑛𝑖𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑖 𝑠ł𝑎𝑏𝑦𝑐ℎ.
– 𝐵𝑜𝑖𝑠𝑧 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑠𝑤𝑜𝑖𝑐ℎ 𝑠ł𝑎𝑏𝑜𝑠́𝑐𝑖?
– 𝐴 𝑡𝑦, 𝑛𝑜 𝑡𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑙𝑢𝑏𝑖? 𝐵𝑜𝑖𝑠𝑧 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑚𝑛𝑖𝑒? 𝐵𝑜, 𝑗𝑎𝑘 𝑚𝑛𝑖𝑒𝑚𝑎𝑚, 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑗𝑒𝑑𝑛𝑎̨ 𝑧 𝑡𝑤𝑜𝑖𝑐ℎ.”

𝐕𝐞𝐧𝐮𝐬 to jedna z tych historii, którą chciałam przeczytać na Wattpadzie, lecz nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Venus na półkach głównych
  • 37
  • 36
11 użytkowników ma tytuł Venus na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Venus

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O krok bliżej światła  FortunateEm
O krok bliżej światła
FortunateEm
Drugi tom dylogii “Addiction”, czyli “O krok bliżej światła”, to historia, która od początku wciąga w ciężki, duszny klimat pełen emocji, napięcia i relacji balansujących gdzieś na granicy rozsądku. To bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej części, więc od razu wracamy do świata Vedii i Reigana oraz ich skomplikowanej, momentami wręcz destrukcyjnej relacji. Największą siłą tej części jest zdecydowanie pogłębienie psychologii bohaterów. Poznajemy ich przeszłość, traumy i krzywdy, które w dużej mierze tłumaczą ich decyzje oraz zachowania. Nie sprawia to, że wszystkie ich wybory nagle stają się dobre albo łatwe do zaakceptowania, ale pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego są tacy, jacy są. To ludzie mocno poturbowani przez życie, którzy próbują jakoś funkcjonować, nawet jeśli często robią to w najgorszy możliwy sposób. Relacja Vedii i Scara to klasyczny przykład przyciągania i odpychania. Nie potrafią bez siebie żyć, ale jednocześnie będąc razem ciągle się ranią. Ich więź jest pełna sprzeczności, bólu, potrzeby bliskości i strachu przed nią. Momentami wygląda to wręcz jak uzależnienie od drugiej osoby. Widać też wyraźnie, że oboje mają ogromne problemy z emocjami i zaufaniem, przez co ich związek daleki jest od zdrowego modelu. Gdyby to była prawdziwa historia, terapia zdecydowanie nie byłaby tam złym pomysłem. Na plus działa to, że w tej części pojawia się więcej szczerych rozmów między bohaterami. Tego trochę brakowało wcześniej, a tutaj dodaje to autentyczności i sprawia, że ich relacja wydaje się bardziej wiarygodna. Widać też pewien rozwój postaci. Nie jest to nagła cudowna przemiana, tylko raczej powolny proces z wieloma potknięciami po drodze, co wypada całkiem realistycznie. Klimat książki jest mroczny, napięty i momentami wręcz niepokojący. Całość dzieje się w atmosferze ciągłego zagrożenia i emocjonalnego chaosu, co dobrze współgra z charakterami bohaterów. Historia potrafi być intensywna, dramatyczna i momentami przytłaczająca, ale jednocześnie styl autorki pozostaje dość lekki i przystępny. Język nie jest szczególnie skomplikowany, dzięki czemu książkę czyta się szybko, nawet jeśli tematyka bywa ciężka. Czasami dialogi czy zachowania postaci mogą wydawać się trochę przesadzone albo lekko żenujące, ale paradoksalnie dodaje to historii pewnego specyficznego uroku. Trzeba też jasno powiedzieć, że to książka zdecydowanie dla dorosłych czytelników. Pojawiają się tu sceny seksualne, destrukcyjne zachowania, motywy uzależnień oraz trudne tematy związane z psychiką bohaterów. Relację Vedii i Scara zdecydowanie lepiej traktować jako element fabuły niż wzór czegokolwiek. To bardziej historia o dwóch zagubionych ludziach niż romantyczna wizja miłości. Jednocześnie nie jest to książka, którą czyta się dla głębokich filozoficznych przemyśleń. To raczej historia nastawiona na emocje i rozrywkę, choć porusza poważniejsze tematy. Najbardziej działa tu napięcie między bohaterami, ich charakterami i ciągłymi konfliktami. To właśnie to sprawia, że chce się przewracać kolejne strony. Na tle pierwszego tomu ta część wypada bardziej intensywnie i dojrzale. Jest więcej wyjaśnień, więcej emocji i więcej konsekwencji wcześniejszych wydarzeń. Historia robi się bardziej dynamiczna i dramatyczna, ale to właśnie ten chaos nadaje jej charakteru. Mimo że relacja głównych bohaterów jest toksyczna, trudno im nie kibicować. Może właśnie dlatego, że nie są idealni, tylko pełni wad i błędów. To nie jest historia o perfekcyjnych ludziach, tylko o takich, którzy próbują się poskładać, nawet jeśli robią to bardzo nieporadnie. Podsumowując – “O krok bliżej światła” to mroczny, emocjonalny i intensywny dark romance, który może nie jest absolutnym topem gatunku, ale ma duży potencjał i potrafi wciągnąć. To dobra propozycja dla osób, które lubią trudne relacje, skomplikowanych bohaterów i historie, w których emocje są ważniejsze niż idealne zakończenia. Cała dylogia “Addiction” to solidna rozrywka, która potrafi zaangażować i dostarczyć sporo wrażeń, o ile czytelnik wie, na co się pisze. Gdyby to była relacja prawdziwych ludzi, dałbym im 3/10 i numer do terapeuty. Jako książce? 7/10. [współpraca recenzencka BeYa & Fortunate Em]
Zapisane_We_Mgle - awatar Zapisane_We_Mgle
ocenił na 7 28 dni temu
Till the Last Breath Karolina Zielińska
Till the Last Breath
Karolina Zielińska
„Till the Last Breath” to historia, która zabiera czytelnika w głąb skutej lodem Alaski — miejsca dzikiego, nieprzystępnego, a zarazem fascynującego. W tym mroźnym krajobrazie rozgrywa się opowieść o przetrwaniu, traumie i zakazanej bliskości, która wymyka się prostym definicjom. To książka, w której chłód otoczenia odbija się w emocjach bohaterów, a cisza śnieżnej pustki staje się tłem dla najbardziej skrajnych ludzkich doświadczeń. Lucille i Thoren to postacie, które spotykają się w okolicznościach dalekich od codzienności. Oboje niosą ze sobą przeszłość pełną bólu, nieufności i sekretów, a ich relacja — rodząca się na granicy potrzeby bezpieczeństwa i lęku — ma w sobie coś niepokojąco magnetycznego. Autorka nie romantyzuje ich więzi, raczej pokazuje ją jako zderzenie dwóch światów, w których każdy gest ma znaczenie, a emocje często przybierają formę cichej walki o przetrwanie. Narracja prowadzona jest z dużą dbałością o atmosferę i detale. Opisy natury są gęste, niemal filmowe — czuć mróz, słyszy się skrzypienie śniegu pod stopami. Alaska staje się symbolem samotności i wewnętrznego zamrożenia, które bohaterowie próbują stopniowo przełamać. Autorka porusza przy tym tematy trudne: przemoc, utratę, poczucie winy i potrzebę przebaczenia. To właśnie one budują emocjonalny ciężar tej historii, czyniąc ją bardziej opowieścią o granicach człowieczeństwa niż klasycznym romansem. „Till the Last Breath” balansuje na styku gatunków — łączy elementy dark romance, thrillera psychologicznego i dramatu obyczajowego. Tempo fabuły zmienia się: momenty intensywne przeplatają się z chwilami ciszy, w których liczy się przede wszystkim introspekcja i emocje postaci. Warto docenić także sposób, w jaki autorka kreśli sylwetki bohaterów — są pełni sprzeczności, co sprawia, że ich decyzje trudno jednoznacznie ocenić. To nie jest książka lekka ani oczywista. Z pewnością poruszy tych, którzy cenią historie z pogranicza światła i mroku, gdzie moralność bywa nieostra, a uczucia nie mieszczą się w prostych kategoriach dobra i zła. Dla kogo jest ta książka? „Till the Last Breath” polecam osobom, które lubią emocjonalne, mroczne fabuły z dobrze zarysowanym tłem i skomplikowanymi bohaterami. To propozycja dla czytelników poszukujących historii intensywnych, niosących w sobie niepokój i refleksję. Jeśli cenicie książki, po których trudno od razu wrócić do codzienności — ta pozycja może okazać się właśnie taka.
Z_miłości_do_booków - awatar Z_miłości_do_booków
ocenił na 8 5 miesięcy temu
The Darkside Of Death Wiktoria Nowak
The Darkside Of Death
Wiktoria Nowak
,, The darkside of death" pierwszy tom dylogii Darkside autorstwa Wiktorii Nowak. Pierwszy raz spotkałam się z piórem autorki. Byłam bardzo ciekawa tej historii bo opis wydawał się bardzo ciekawy. Czy jestem zadowolona z lektury ? Muszę przyznać że tak i to nawet bardzo. Główną bohaterką tej powieści jest Emily Rose. Młoda kobieta, która przeżyła horror. Mieszkając w Las Vegas poznała chłopaka, który był bardzo złym człowiekiem. Była nim zaślepiona i angażowała się w relacje z prawdziwym diabłem. Osobą bez zahamowań, zdolną do wszystkiego. Dla niego największą satysfakcją jest ludzki strach i ból, który własnoręcznie zadaje. Emily była świadkiem jednej ze zbrodni jakich się dopuścił i wtedy coś w niej pękło. Uznała, że zasługuje na poniesienie kary za swoje czyny i wydała go organom ścigania. On jej tego nie wybaczy. Wróci i zemści się. Kobieta nie zna dnia ani godziny, kiedy on wróci do jej życia i staną ze sobą oko w oko. Po traumatycznych przeżyciach pragnąc odciąć się od przeszłości wyjechała do San Francisco. Rozpoczęła wymarzone studia i stara się odzyskać równowagę. Minęły dwa długie lata.. Zmieniła się, zaczęła cieszyć się życiem. Otworzyła się na nowe znajomości. Uwierzyła, że będzie szczęśliwa. I wtedy jej koszmar powrócił, niespodziewanie i z wielkim przytupem. Czasem Diaz wrócił. Chce odegrać się na byłej dziewczynie za to, że go wydała. Ufał jej a ona posłała go za kraty. Ale czy naprawdę będzie wobec niej bezwzględny ? Czy naprawdę nie cofnie się przed niczym ? ,, The darkside of death " to mroczny i brutalny dark romance. Mnóstwo tutaj zwrotów akcji, nieprzewidywalnych ruchów, napięcie rośnie z każdą stroną. Z pewnością nie ma tutaj czasu na nudę. Atmosfera zbudowana przez autorkę jest naprawdę napięta. Czuć ten ciężki, niebezpieczny klimat. Nie da się przewidzieć co będzie dalej. Dużo tutaj brutalnych scen, mocnych uczuć. Nie brakuje także tajemnic, które mogą zmienić wszystko. Nie mogę się doczekać kontynuacji bo po takim zakończeniu aż skręca żeby jak najszybciej dostać następną część. Książkę czyta się bardzo lekko a pióro Wiktorii jest bardzo przyjemne w odbiorze. Jeśli lubicie mocne historię to bardzo polecam sięgnąć po ten tytuł. Zaznaczam, że jest to propozycja zdecydowanie dla osób pełnoletnich.
love_books_marti - awatar love_books_marti
ocenił na 10 3 miesiące temu
Pod maską kłamstw Kinga Litkowiec
Pod maską kłamstw
Kinga Litkowiec
Harley Clark to młoda ambitna kobieta, która po studiach przeprowadziła się z Nowego Yorku do Chicago. Chciała znaleźć pracę i zrobić karierę. Gdy jednak jej marzenia się nie spełniły i zdesperowana miała znaleźć jaką kolwiek prace, los się do niej uśmiechnął. Dawny znajomy polecił ją na idealne dla niej stanowisko. Jest jeden problem musi wrócić do Nowego Yorku. Z którego uciekła za sprawą mężczyzny, który złamał jej serce. Nie planowała nigdy już tam wracać, lecz po namowie przyjaciółki zgodziła się podjąć ryzyko. Bo przecież miasto jest tak duże, że napewno nie wpadnie na swojego byłego. Ale czy napewno ? Już pierwszego wieczoru ma pecha. Wpada właśnie na Eliota,podczas miłej pogawędki w barze z przystojnymi mężczyzną w garniturze. Jak potoczą się losy Hayley ? Czy były chłopak pozwoli jej normalnie żyć, po powrocie? Kim jest tajemniczy mężczyzn z baru? Tego dowiecie się sięgając po książkę, którą ja gorąco polecam 😉 Pewnie większość z was zna książki Kingi. Ja już miałam styczność z jej książkami wiele lat temu. Podoba mi się jej styl i pomysłowość. Bardzo lubię motyw romansu biurowego. Więc chciałam sprawdzić jak z nim poradziła sobie autorka. Wiecie co wyszło świetnie. Nie dość że zabawnie, to jeszcze tajemniczo. Wiele razy czytając się uśmiechałam. To był naprawdę przyjemny czas. Wydawałoby się, że to taki lekki romans dla rozluźnienia i tak oczywiście było. Choć końcówka książki przyspieszyła i nabrała bardziej niebezpieczny charakter. Hayley musi podjąć trudne decyzję do pojęcia. Ogólnie rzecz biorąc książka bardzo mi się podobała. Polecam ❤️
Czytam_Dla_Relaksu - awatar Czytam_Dla_Relaksu
ocenił na 8 2 dni temu
Ślepnąc od gwiazd Pola Hibner
Ślepnąc od gwiazd
Pola Hibner
O powieści Poli Hibner słyszałam naprawdę niewiele, choć jej okładka zdążyła przewinąć mi się przed oczami kilka razy na Instagramie. Przyznaję, że na początku jakoś nie poczułam do niej żadnego przyciągania — ot, kolejna powieść YA, która będzie miała w sobie zapewne dużo romansu i dramatów. No i właściwie miałam rację, choć tego, jak wciągnę się w tę pozycję, nie przewidziałam. Rosette ma wszystko, czego tylko dusza może zapragnąć. Piękny dom, bogatych rodziców, którzy zapewniają jej wszystko, o czym tylko by mogla zamarzyć, najlepszą przyjaciółkę od serca, a dodatkowo właśnie rozpoczyna studia na swoim wymarzonym uniwersytecie. Czy może być lepiej? No cóż. Nikt nie wie, jak duży ciężar emocjonalny musi dźwigać każdego dnia. Jedyne, czego teraz pragnie to odzyskać pełną kontrolą nad swoim życiem — już bez strachu i ciągłego zerkania za siebie. Jest również On we własnej osobie. To właśnie On pokaże jej, jak wielkie kłamstwa otaczały ją przez całe życie, a za prawdę przyjdzie jej zapłacić najwyższą cenę... Pierwsze strony powieści nie były dla mnie może najbardziej wciągające. Musiałam wejść głębiej w tę historię, by nie tylko bliżej poznać bohaterów, ale i by po prostu poczuć chociaż większą ciekawość w stosunku do ich postaci i tego, co aktualnie przeżywają. No, a tutaj muszę przyznać, że autorka sprytnie tego dokonała, ponieważ nawet nie wiem, w którym momencie poczułam się wciągnięta w tę książkę i kończyłam ją pod biurkiem w pracy (winna, przyznaję się). Główna bohaterka nie do końca wzbudziła moją sympatię. Z jednej strony Rosette jest postacią, z którą mogłabym się nawet utożsamić — wiedzie raczej dobre życie, w którym nie trzeba martwić się o większe problemy, właśnie dostała się na studia i to ze swoją własną przyjaciółką. W tym wszystkim Rosie jest raczej pozytywna, ale mimo tego, bywały chwile, kiedy odczuwałam irytację w związku z jej zachowaniem czy też decyzjami. Tak więc nie do końca mogę powiedzieć o tej bohaterce, że zyskała moją sympatię i uznanie, chociaż było do tego blisko. Fabuła powieści skupia się przede wszystkim na głównej bohaterce oraz jej rozterkach życiowych i sercowych, choć po upływie pewnej części książki zaczęło się wkradać tutaj także o wiele więcej dramatu, a nawet i wątków sensacyjnych (co może wzbudzać w niektórych pewnego rodzaju zagubienie, jednak mnie przypadło do gustu). Nie zabrakło tutaj również zwrotów akcji, które w pewnym stopniu wydawały mi się dość... mało prawdopodobne. Były zaskakujące, to prawda, jednak nie czułam, że w aż takiej skali wydarzyłyby się w rzeczywistości. Pola Hibner ma dobre pióro, jednak czuć, że jest to debiut literacki. Oczywiście, nie ujmuje to w żaden sposób książce, która i tak ostatecznie okazała się interesująca i faktycznie angażująca. Wierzę jednak, że z każdą kolejną powieścią pióro autorki jeszcze bardziej się rozwinie i będzie tylko lepiej. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, to mam jeden, ale myślę, że spory zarzut w stosunku do tej książki. Główni bohaterowie właśnie rozpoczynają studia i faktycznie przez pierwsze strony mamy opisy sal, samego kampusu czy też innych studentów. W trakcie samej historii gdzieś to wszystko się rozmywa w gąszczu licznych imprez, pijaństwa i innych sytuacji, a same studia tak jakby nagle... wyparowują. Może nie oczekiwałam tutaj niewiadomej ilości scen związanej z uczelnią, ale sama w pewnym momencie zapomniałam, że czytam tak naprawdę o studentach. Myślę, że można było odrobinę inaczej to ograć, a przede wszystkim wpleść więcej wątków typowo studenckich dla uzupełnienia fabuły. Ostatecznie uważam, że jest to dobra książka, która z pewnością sprawdzi się idealnie na cieplejszy wieczór jako relaks po całym dniu. Zdecydowanie sprawdzi się dla tych, którzy bardzo lubią powieści YA, historie romantyczne podkręcone licznymi zwrotami akcji, a także powieści typowo młodzieżowe. Jeżeli jednak nie do końca czujecie się w takiej tematyce, to ta książka może Was niestety rozczarować.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na 6 8 dni temu
Aquarius Karolina Niwczyk
Aquarius
Karolina Niwczyk
"Najczęściej przybierał postać przystojnego młodzieńca i uwodził młode dziewczyny, ku zgrozie ich ojców i mężów. Bogu niech będą dzięki, że wraz z postawieniem kościoła i odprawieniem egzorcyzmów udało się wodnika przepędzić". Pola Walczak, dziewczyna, która przyczyniła się do rozstania pary influencerów, traci pracę, a na nią samą wylewa się fala hejtu. Znika na jakiś czas z internetu, odcinając się od dotychczasowego życia, tym samym, postanawia odnowić kontakty z rodziną i zaszywa się na wsi w malowniczej Dolinie Baryczy. Jej rodzina - babcia, ciotka oraz kuzynki - przyjmują Polę z otwartymi ramionami. Dziewczyna liczyła, że jej pobyt w Zapłociu będzie wiązał się z relaksem i odpoczynkiem. Nic bardziej mylnego. Wieś skrywa mroczną tajemnicę, a osobami zamieszanymi w to są bliscy Poli, w tym partner jej kuzynki - Jeremi. Z reguły nie czytam książek, których akcja rozgrywa się w Polsce, ponieważ na starcie jestem zniechęcona. Ogromny błąd! Zaczynając "Aquariusa" miałam problem z polskimi imionami, miejscem akcji, ale im dalej szłam w tę historię, tym mniej mi to przeszkadzało. Miejsce akcji, bohaterowie, fabuła - wszystko zostało perfekcyjnie stworzone, dokładnie zaplanowane. Widać, że autorka miała bardzo konkretny plan na tę historię i we wspaniały sposób przeniosła ją na papier. "Aquarius" jest książką z gatunku romantasy, co prawda, na początku nie jest to widoczne, ale im dalej kartkujemy, tym świat przedstawiony bardziej nas pochłania. Jestem ogromną fanką tego w jaki sposób autorka stworzyła to uniwersum. Cała historia opiera się na mitologii słowiańskiej - Noc Kupały, obrzędy, tradycje, demony, stworzenia, legendy. Było to dla mnie pierwsze bliższe spotkanie z tą mitologią. Mam wrażenie, że często słyszy się o mitologii greckiej, rzymskiej, ale rzadko kiedy mamy do czynienia z naszą ojczystą. Doskonale pasuje tutaj jedno ze stwierdzeń - "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Ten tytuł zachęcił mnie do dalszego eksplorowania słowiańskich wierzeń. Kolejna rzecz, o której zawsze wspominam w recenzjach - postacie. Zwracam ogromną uwagę na wyjątkowość bohaterów i przykuwam uwagę do tego, czy są pełni - mają swój własny styl wypowiadania się, unikalne cechy. Czy są puści - brak konkretnego, szczególnego zachowania, zero cech wyróżniających danego bohatera. Uważam ten aspekt za niezwykle istotny, ponieważ pomaga on we wczuciu się w historię, poczucie jej oraz uosobienie się z danym bohaterem, bądź bohaterami. Osobą, która mnie najbardziej urzekła, był syn sołtysa - Karol. To ten typ tej zabawnej postaci. Nie jest to charakter pierwszoplanowy, ale mocno da się odczuć jego obecność, gdy się pojawia, poprzez charakterstyczny styl bycia, pewność siebie, żarty, momentami głupie zachowanie. Było to moje pierwsze spotkanie z piórem Karoliny Niwczyk, ale jestem pewna, że w przyszłości na pewno sięgnę po więcej jej książek i już teraz nie mogę się doczekać na kontynuację "Aquariusa". Podsumowując, jeżeli jesteście fanami niecodziennego, wyjątkowego romantasy, to "Aquarius" jest dla Was tytułem idealnym, w którym znajdziecie mitologię słowiańską, polskie obrzędy, akcja, która toczy się w małej wsi, nietuzinkowych bohaterów i wiele, wiele więcej! [WSPÓŁPRACA RECENZENCKA]
Tincarte - awatar Tincarte
ocenił na 10 3 miesiące temu
O krok od przepaści  FortunateEm
O krok od przepaści
FortunateEm
„— ᴛᴀ ᴡɪᴇʟᴋᴀ, ᴍɪᴛʏᴄᴢɴᴀ ᴍɪᴌᴏść ᴍɪęᴅᴢʏ ᴅᴡᴏᴊɢɪᴇᴍ ʟᴜᴅᴢɪ ᴛᴏ ᴍʀᴢᴏɴᴋᴀ. ᴏᴡꜱᴢᴇᴍ, ɪꜱᴛɴɪᴇᴊᴇ ꜱᴛᴀɴ, ᴡ ᴋᴛóʀʏᴍ ᴍóᴢɢ ꜱɪę ᴡʏᴌąᴄᴢᴀ ɪ ʟᴜᴅᴢɪᴏᴍ ꜱɪę ᴡʏᴅᴀᴊᴇ, żᴇ ꜱɪę ᴋᴏᴄʜᴀᴊą. ᴀʟᴇ ᴛᴏ ᴘꜱᴇᴜᴅᴏᴜᴄᴢᴜᴄɪᴇ ꜱᴢʏʙᴋᴏ ᴢᴅʏᴄʜᴀ. ʙᴏ ᴢᴀᴡꜱᴢᴇ, ᴄʜᴏćʙʏ ᴄᴢᴌᴏᴡɪᴇᴋ ɴɪᴇ ᴡɪᴀᴅᴏᴍᴏ ᴊᴀᴋ ꜱɪę ꜱᴛᴀʀᴀᴌ, ᴘᴏᴊᴀᴡɪ ꜱɪę ᴋᴛᴏś, ᴋᴛᴏ ᴏᴋᴀżᴇ ꜱɪę ʟᴇᴘꜱᴢʏ. ʟᴜᴅᴢɪᴇ ᴘʀᴢʏᴄʜᴏᴅᴢą ɪ ᴏᴅᴄʜᴏᴅᴢą. ꜱą ᴄʜᴡɪʟóᴡᴋᴀᴍɪ, ᴡ ᴋᴛóʀᴇᴊ ɴɪᴇ ᴡᴀʀᴛᴏ ɪɴᴡᴇꜱᴛᴏᴡᴀć ᴇᴍᴏᴄᴊɪ. ꜱɪᴇʙɪᴇ.” 🖤Moja ocena: 8,5/10 🖤Nie ma co ukrywać, że znam i bardzo lubię książki pisane przez FortunateEm. Podoba mi się, jak potrafi lawirować między słodkimi, spokojnymi książkami, po te, które mają w sobie coś mroczniejszego. 🖤„Addiction. O krok od przepaści” to książka, do której tak naprawdę miałam dwa podejścia. I to nie tak, że jest ona zła, po prostu sam początek trochę mi się dłużył, a też, kiedy ją zaczęłam, nie czułam, że to jest jej czas. Gdy sięgnęłam po nią drugi raz, to popłynęłam. Przeczytałam ją w szybkim tempie, nie wiedząc, kiedy praktycznie zbliżyłam się do końca. 🖤Vedia po przeprowadzce do Miami miała nie pakować się w kłopoty, ale ona chyba lubi je przyciągać. Spotyka Reigana, który przyciąga ją do siebie jak magnes i zdecydowanie jest jednym wielkim kłopotem. Tajemniczy, niebezpieczny, a i też najlepszej opinii nie ma. Przyjaciele Vedii ostrzegają ją przed nim i każą trzymać się z daleka, ale przecież zakazany owoc smakuje najlepiej czyż nie? Vedia jest pewną siebie postacią, zna swoją wartość i jest świadoma, że podoba się mężczyznom. Do tego jest dość bezpośrednia, kocha seks i nie wstydzi się głośno o tym mówić. 🖤Reigan ma zatargi z nielegalnym światem, jest owiany tajemnicą, o czym wspomniałam już wcześniej, a i on sam nie jest zbyt chętny do mówienia o sobie. Nie wiadomo co siedzi mu w głowie, raz wydaje się w porządku, by później zrobić rzeczy, przez które na miejscu Vedii dałabym sobie z nim spokój. 🖤Ta dwójka to doskonali partnerzy w zbrodni, są jak woda i ogień. Potrafią się kłócić, ale i tak na swój dziwaczny sposób ufają sobie. Vedia ma przeszłość, od której uciekła, ale jak dobrze wiadomo prędzej czy później ona dopada. Stara się nie zbyt głęboko wchodzić w relacje z Reiganem, lecz przez ich układ zaczyna powoli angażować się w tę relację. 🖤Autorka na samym początku ostrzega, że książka może być burzliwa, pełna niedopowiedzeń i niekiedy pozbawiona sensu, ale tak naprawdę potrzebowałam takiej książki. Cała ta chaotyczność, temperamentna znajomość sprawiała, że chociaż początek mi się dłużył, tak później robiło się coraz ciekawiej i czułam tę nutkę adrenaliny. Bawiłam się dobrze na niej, a i nawet potrafiła mnie rozbawić, szczególnie w momencie, kiedy Vedia i Reigan rzucali do siebie tekstami na podryw. Przede wszystkim książka przywołała wspomnienia. Miałam okazje czytać historię Vedii i Reigana na wattpadzie, a teraz jedną z powstałych wersji mogę trzymać na półce. Końcówka książki sprawiła, że byłam w małym szoku, ale też poczułam zdenerwowanie, tym co tam się wydarzyło, przez co zdecydowanie nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi tom.
ksiazkoholiczkaaa_ - awatar ksiazkoholiczkaaa_
ocenił na 8 4 miesiące temu
We Don’t Want to be Saved Oliwia Jura
We Don’t Want to be Saved
Oliwia Jura
Tegoroczna najważniejsza recenzja jaką mogłam napisać. ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴘᴀᴛʀᴏɴᴀᴄᴋᴀ. Na samym wstępie pragnę podziękować Oliwce za wszystko. Jesteś naprawdę niezwykłą osobą. Kocham Cię i dziękuję za wszystko. Historia Ruby i Nathana stała się dla mnie niemalże nieodłączną częścią życia. Nie ma dnia bym o nich nie myślała i jestem Ci ogromnie wdzięczna za możliwość bycia częścią ich historii. Jest to dla mnie niezwykle ważne. Nie jestem w stanie wyrazić swojej wdzięczności wystarczająco, dlatego po prostu Dziękuję. ── .✦ Istnieją książki, które podczas czytania nie znaczą dla nas nic. Nie wnoszą nic do naszego życia, stają się niepotrzebnym elementem pamięci. Takie jak te wymazujemy jakby nigdy nic. Nie są ważne, niepotrzebne dla nas. Są też takie, które podczas całej tej przygody jak i długo po ich zakończeniu pozostają z tobą. I wtedy to już coś znacznie więcej niż tylko książka. Nawet nie opiszesz tego słowami. One zostają z tobą. Nie wymazujesz jej. Wracasz do niej myślami 24/7. Dniami, tygodniami, miesiącami. Żyjesz wspomnieniami, oddychasz nimi i zasypiasz mając obrazy przed oczami. Scenerie ich historii jak filmu. Nie zgadniecie, którą jest dla mnie ᴡᴅᴡᴛʙs. 𐔌՞ ܸ.ˬ.ܸ՞𐦯 𐔌՞ ܸ.ˬ.ܸ՞𐦯 Ruby jest naprawdę cudowną osobą. Wrażliwą, niepewną i bardzo skrzywdzoną. Chciałabym móc ją przytulić i zapewnić, że nic złego już jej się nie stanie. Nie zasługiwała na to wszystko co ją spotkało i do tego w tak młodym wieku. Strasznie bolała mnie każda jej krzywda i nie zliczę ile razy wyłam (ale nie do księżyca). Najsmutniejsze jest to, że kiedy uwolniła się od jednego tyrana nieświadomie weszła w paszczę kolejnego. Równie brutalnego. Ale ten był bardziej zamaskowany, więc nie było to wiadome od samego początku. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest ona jedną z dwóch najbardziej skrzywdzonych postaci. Nathan podobnie jak Ruby został skrzywdzony już jako dziecko. I te blizny z nim zostały. Wychowywał się z nimi, hodował je w sobie. Dorastał z poczuciem winy za coś na co nie miał w żadnym wypadku wpływu. Moje słoneczko samookaleczało się z myślą, że jest odpowiedzialny za tamto zdarzenie. Czy może coś bardziej boleć? Chyba nie. Serce mi pęka, gdy myślę przez co przechodził każdego dnia. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jaki ból znosił. Niewidzialny ciężar na barkach, który dociskał go do ziemi. Gdybym mogła zabrałabym od niego cały ból. Najbardziej zabolała mnie scena, gdy po kłótni z Ruby, w której oboje powiedzieli za dużo, pojechał do Sary. Znowu to sobie robił. Krzywdził się by odpokutować słowa, które wypowiedział. ✮⋆˙ ✮⋆˙ “ʟɪᴄᴢʏʟᴇᴍ, ᴢ̇ᴇ ᴏʙᴇᴄɴᴏśᴄ́ sᴀʀʏ sᴘᴏᴡᴜᴊᴇ, ᴢ̇ᴇ ᴛᴏ ᴏʙʀᴢʏᴅʟɪᴡᴇ ᴜᴄᴢᴜᴄɪᴇ ᴘᴏᴡʀᴏ́ᴄɪ. ᴘᴏᴛʀᴢᴇʙᴏᴡᴀʟᴇᴍ ᴘᴏᴄᴢᴜᴄ́ ᴄᴏś ɢᴏʀsᴢᴇɢᴏ ɴɪᴢ̇ ᴘʟᴏᴍɪᴇɴ́ ᴢᴀᴘᴀʟɴɪᴄᴢᴋɪ.“ ✮⋆˙ ✮⋆˙ “ʀᴏʙɪsᴢ ᴛᴏ, ᴘᴏɴɪᴇᴡᴀᴢ̇ ᴘᴏᴡɪᴇᴅᴢɪᴀʟᴇś ᴏ ᴋɪʟᴋᴀ sʟᴏ́ᴡ ᴢᴀ ᴅᴜᴢ̇ᴏ. ᴏɴᴀ ᴘʀᴢᴇᴢ ᴄɪᴇʙɪᴇ ᴄɪᴇʀᴘɪ.“ ✮⋆˙ ✮⋆˙ Ich relacja była niezwykła choć rozpoczęła się niezbyt przyjemnie. Wierzę, że Nate od pierwszego wejrzenia wiedział, że nie jest ona zwykłą złodziejką. Może widział to w jej oczach? To, że jest równie mocno skrzywdzona co on sam. Jednak odpychał te myśli od siebie, była ona „intruzem” w jego domu, pokoju i życiu. Dopiero któregoś styczniowego wieczoru relacja Ruby i Nathana wskoczyła na poważniejsze tory. Przez to jedno zdarzenie obiecał sobie, że poświęci wszystko — włączanie ze sobą — aby była bezpieczna. I najcudowniejsze jest to, że naprawdę się starał. Robił wszystko, aby w tym całym bagnie w którym się znalazła choć przez chwilę poczuła się dobrze. Nawet lubię znajomych Nathana. Melanie, Tony, Noah. Choć zabolało mnie kiedy wyganiali Ruby po dowiedzeniu się prawdy. Rozumiem jednak, że nie chceli ryzykować dla zupełnie obcej osoby. Za to jest wiele osób, których nie cierpię, ale cztery wyróżniają się najbardziej. ⠀ ⠀ ⠀ ⠀ ⠀ ⠀ Nienawidzę ojca Ruby. Zniszczył jej dzieciństwo swoim uzależnieniem od alkoholu. Zabrał jej możliwość szczęśliwego dorastana i nastawił przeciwko matce. Wiele razy zastanawiałam się „co by było gdyby…” Ruby zamieszkała z matką? Wychowywała by się z Lukiem? Poznała Arion? Czy dosłoby do tego wszystkiego? CZY POZNAŁA BY NATE’A? Nienawidzę Aleksandra Salvatore za każdą krzywdę, którą wyrządził temu małemu dziecku. Za to, że przez niego dorastał on z nie swoim brzemieniem na plecach. Jakim trzeba być okrutnym ojcem, żeby obwiniać CZTEROLETNIEGO chłopca za samobójstwo starszej córki. ON.MIAŁ.TYLKO.CZTERY.LATA!! Nienawidzę Luke’a. Za wszystko co jej robił. Za wszystko co zrobił tym wszystkim dziewczynom. I jego ojca za to, że go krył. Luke potrzebował pomocy specjalisty, psychiatry i porządnego potrząśnięcia. Przeraża mnie to, że po tym wszystkim on nadal nie widział w tym swojej winy. Nienawidzę Jacoba Miller’a za to, że nie pomógł swojemu synowi zanim było za późno. Jest on w tym wszystkim współwinowajcą, a mimo to przez pieniążki czuł się bezkarny. Przyczynili się do tak wielu śmierci… Okropni ludzie. Nienawidzę ich całą sobą. Trochę mniej, ale jednak hejtuję zakończenie. Przeżyłam tam masę emocji, ale górował płacz. Jestem bardzo, bardzo zmęczona płaczem, bo ilekroć sobie przypomnę o tym zawsze to się kończy w ten sam sposób. Nie powiem, bo gdzieś tam głęboko w sobie wiem, że może (ale tylko może) pasuje ono do nich. I może wiem, że musiało się to tak skończyć, bo bardzo możliwe, że Luke nie dałby im spokoju… Ale za to kocham resztę wykreowanego przez Oliwę świata. Naprawdę przyjemnie się to czytało! Od samego początku jestem pod wrażeniem jej ogromnego talentu do pisania. Ta dziewczyna potrafi sprawić, że przeniesiecie się do książki, poczujecie wszystkie jej emocje i zadurzycie się w niej. I promise! Styl pisania Oliwii jest niezwykle emocjonalny i intensywny. Nie boi się ona trudnych tematów, nie wygładza rzeczywistości i nie łagodzi bólu bohaterów tylko po to, by czytelnikowi było łatwiej. Każde zdanie niesie ze sobą ciężar emocji, a dialogi brzmią autentycznie i boleśnie prawdziwie. Tak prawdziwe, że czujesz je całym sobą. Historia Ruby i Nathana uświadomiła mi, że czasem największą tragedią nie jest to, co nas spotyka, ale to, że zostajemy z tym zupełnie sami. I chyba właśnie dlatego tak bardzo mnie poruszyła. Chociaż ta historia niejednokrotnie złamała mi serce to w jego odłamkach znalazła swoje miejsce. Niesamowicie ich kocham i jestem szczęśliwa, że mogłam poznać tą niezwykłą powieść. Zostaną oni ze mną na zawsze. W sercu i w myślach. [ ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ ]
NieRuda - awatar NieRuda
oceniła na 10 3 miesiące temu
Pomiędzy kroplami łez J. Harrow
Pomiędzy kroplami łez
J. Harrow
,,𝐏𝐨𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐤𝐫𝐨𝐩𝐥𝐚𝐦𝐢 𝐥𝐞𝐳“ 💧🌊💜 𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: 𝐒𝐮𝐠𝐞𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐲 𝐰𝐢𝐞𝐤: 𝟏𝟓+ 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: 𝟑,𝟕𝟓/𝟓 ✩ 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: ☽ ,,𝐆𝐝𝐲 𝐤𝐨𝐠𝐨𝐬́ 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐬𝐳, 𝐳𝐚𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬́ 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐚̨ 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐚̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐛𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐬𝐳𝐮𝐤𝐢𝐰𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐳𝐧𝐚𝐤 𝐛𝐫𝐚𝐤𝐮 𝐰𝐳𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢.“ ☽ ,,Pomiędzy kroplami łez” pomimo wieku 15+ porusza ciężkie tematy, z którymi warto się zapoznać zanim sięgnięcie po tę książkę. ☽ Choroba, używki, trudna relacja rodzic - dziecko, dojrzewanie. ☽ Historia Nadziei i Sergiusza dogłębnie mną poruszyła. Nie spodziewałam się jednak, że aż tak bardzo. ☽ Chapeau bas dla autorki za genialnie ukazaną relacje ojciec - córka. Nie spodziewałam się, że będzie ona przedstawiona w tak realistyczny i genialny sposób. Uwielbiam w niej to, że mogłam odczuć to tak, jak wygląda to w rzeczywistości. ☽ Ważne jest dla mnie to, że mogłam się utożsamić z Sergiuszem - ojcem Nadki, nawet jeśli brzmi to dziwnie. Mamy ze sobą naprawdę wiele wspólnego i bardzo się cieszę, że mogłam to odczuć. ☽ Na rynku nie ma wielu takich historii – przynajmniej ja na podobne nie trafiłam. ☽ Z minusów jakie wychwyciłam i które mi przeszkadzały mogę wymienić relację Sergiusza i Gracji i plot twist, który moim zdaniem zupełnie nie potrzebny i sprawiający wrażenie wstawionego na siłę. ☽ Z tyłu książki widnieje informacja, że jest to romans, czego nie odczułam. Ale czy jest to minus przy tym, że głównym wątkiem jest poruszenie problemów nastolatek i komunikacji z rodzicami? Nie mi to oceniać. Myślę że jest to kwestia indywidualna. ☽ Do momentu, w którym pojawił się plot twist, który bardzo mi się nie spodobał, bawiłam się świetnie. Po pojawieniu się go byłam przez jakiś czas sceptycznie nastawiona do tej historii, ale koniec końców bardzo się cieszę, że udało mi się ją dla was zrecenzować, bo powtórzę: relacja ojciec - córka jest genialna!! ☽ Było kilka pojedynczych zdań i momentów, do których mogłabym się uczepić, ale nie było ich zbyt dużo. Jednak chciałabym wspomnieć, że zakończenie było (moim zdaniem) za mało rozwinięte. Liczyłam na coś "głębszego”. Coś, co domknie idealnie tę historię, a miałam wrażenie, że akcja nienaturalnie przyspieszyła. ☽ Jeśli szukacie książki, która porusza takie tematy, serdecznie wam polecam! ☽ Ps. Przygotujcie chusteczki. #czytamimaginebooks #pomiedzykroplamilez
_literacka_dusza - awatar _literacka_dusza
oceniła na 6 6 miesięcy temu
Good Decisions Zuzanna Kulik
Good Decisions
Zuzanna Kulik
🥀 Po pełnej złych emocji jedynce nadszedł czas porządków. Bohaterowie w końcu postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i ogarnąć problemy. Trudności nie brakuje, ale krok po kroku starają się naprawić to, co zepsuli. Czekałam na ich happy-end. Czekałam i się doczekałam. 🥀 Dominic przeżywa żałobę, ale nie chce współczucia Alison, natomiast ona zauważa jego dziwne zachowanie i czuje się ponownie odtrącona. Oboje zamierzają zdystansować się od ich skomplikowanej relacji i ustabilizować swoje prywatne sprawy, by może później, w przyszłości, móc zawalczyć o siebie nawzajem. Dominic jednak nie potrafi zapomnieć o Alison - jedynej dobrej decyzji w jego życiu i o tym, co przeżyła ukochana, gdy go przy niej nie było. 🥀 Ta dwójka praktycznie cały czas orbituje w granicach przyciągania i odpychania. Niby chcą dać sobie czas, ale zarówno praca, jak i widoczne gołym okiem uczucia, nie pozwalają im za długo być daleko od siebie. Dominic nadal mierzy się z Caroline, rodzicami, kłopotami w firmie oraz sprawą pobicia, natomiast Alison próbuje zmierzyć się z własnymi lękami. Wyprowadzka, inna praca, nowe znajomości i widmo przesłuchania - Ali powoli staje na nogi i podejmuje coraz odważniejsze decyzje. Co więcej, oboje są wspierani przed Matta i Amber - myślę, że bez nich nie poradziliby sobie tak dobrze. 🥀 W tej części jest sporo przyziemnych sytuacji i dość zwyczajnych wydarzeń, ale przeszłość głównej bohaterki sprawia, że zyskują one miano kamieni milowych. Strach, jaki towarzyszy Alison prawie przez cały czas, powoli się ulatnia, również za sprawą Dominica, ale dopiero jedno wydarzenie paradoksalnie powoduje, że dziewczyna w końcu przestaje się bać. Z kolei u chłopaka pewne sytuacje same się rozwiązują, co ułatwia mu kolejne kroki do całkowitego odcięcia się od toksycznych zagrywek rodziny. Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe - Matt i Amber, ale również Jasmine, Gavin oraz rodzice Ali. Ich obecność, nieocenione wsparcie i dobre słowo przyczyniają się do tego, że Alison i Dominic mogą nareszcie wyjść na prostą, razem. 🥀 Przystępny język, prostota fabuły i przeciętna codzienność postaci czynią z tej części łagodną kontynuację burzliwej i pełnej napięcia jedynki, co dla niektórych może być nieco nudne, w jakiś sposób gorsze, ale ja tego tak nie odczuwam. Jest po prostu inaczej, spokojniej, ale w dobrym sensie, bo sądzę, że bohaterowie wyczerpali pulę nieszczęść przysługujących na dwie postacie literackie w skromnej objętościowo obyczajówce. 🥀 Bardzo polubiłam Alison i Dominica, bo są wykreowani na zwykłych ludzi z krwi i kości, którym zdarza się popełniać błędy i którzy - może trochę po omacku, ale - próbują je naprawiać. Mimo sporych komplikacji na przestrzeni całej dylogii, nadal czuć między nimi iskierki i tą specyficzną chemię, której nie da się pomylić z niczym innym, a ładna końcówka wynagradza wszelkie trudy, jakie przyszło im znosić. Przyznaję, że było emocjonująco, nie perfekcyjnie, ale przyjemnie. Idealna seria na raz, z krótką przerwą między częściami na chwilę oddechu i przemyśleń. Fajna, fajna.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Blizny Klaudia Gregorczyk
Blizny
Klaudia Gregorczyk
Książka Blizny polskiej autorki od pierwszego kontaktu wzbudziła we mnie ciekawość. Zanim sięgnęłam po opis, intuicja podpowiedziała mi, że warto ją przeczytać i w tym przypadku przeczucie okazało się w pełni trafne. To powieść bardzo inteligentnie skonstruowana. Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikiem historie bohaterów i ich wewnętrzne rany tytułowe „blizny”. Postacie są wielowymiarowe, obdarzone zarówno zaletami, jak i słabościami, a ocena ich moralnych wyborów nie jest oczywista. Nie od razu wiadomo, kto zasługuje na miano „dobrego”, a kto kieruje się egoizmem czy brakiem empatii. Ten zabieg nadaje narracji głębi i odzwierciedla skomplikowane mechanizmy rządzące ludzkimi relacjami i światem społecznym. Atutem książki jest również jej tempo. Lektura wciąga od pierwszych stron, a rytm wydarzeń sprawia, że łatwo wczuć się w emocje bohaterów. Czytając, przeżywałam pełne spektrum emocji od śmiechu po wzruszenie. To powieść, która nie tylko angażuje fabularnie, ale też budzi w czytelniku intensywne przeżycia, bliskie tym, jakie znamy z filmów młodzieżowych o silnym ładunku emocjonalnym. Co istotne, Blizny poruszają wiele ważnych tematów, które dotyczą nie tylko nastolatków, ale także dorosłych. Autorka pokazuje, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość, jak psychika i doświadczenia wpływają na jednostkę oraz relacje międzyludzkie. Dzięki temu książka nie jest jedynie „lekką” lekturą niesie ze sobą wartościowy przekaz i refleksję. To opowieść, do której chce się wracać. Nie kończy się wraz z odłożeniem książki na półkę jej przesłanie i emocje pozostają w czytelniku na dłużej. Zakończenie opatrzone słowami „ciąg dalszy nastąpi” budzi naturalną niecierpliwość, bo trudno nie chcieć natychmiast poznać kolejnego tomu. Blizny to powieść, której nie mam potrzeby doszukiwać się niedoskonałości. Jest spójna, przemyślana i pełna emocji. Łączy w sobie refleksję nad ludzką kondycją z atrakcyjną, wciągającą fabułą. Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, kto szuka literatury, która wzbudza emocje i jednocześnie skłania do przemyśleń.
Zakaz_czytaania - awatar Zakaz_czytaania
oceniła na 10 6 miesięcy temu
Echo potępienia  K.E. December
Echo potępienia
K.E. December
,,𝓔𝓬𝓱𝓸 𝓟𝓸𝓽𝓮̨𝓹𝓲𝓮𝓷𝓲𝓪“ 🪽🧝‍♂️ ˗ˏˋ 𝐾.𝐸. 𝐷𝑒𝑐𝑒𝑚𝑏𝑒𝑟 ୭ ⋆ ⋆。˚꩜°‧[ 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 • @wydawnictwo.beya ] ★★★★/★★★★★ [𝟒,𝟓/𝟓] ⊹ ᴀɴɪᴏʟʏ & ᴅᴇᴍᴏɴʏ ⊹ ᴢᴀᴋᴀᴢᴀɴᴀ ᴍɪʟᴏśᴄ́ ⊹ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄᴢᴇ ᴢɴᴀᴍɪᴇ ———————————————————————— ⋆. 𐙚 𝑬𝒄𝒉𝒐 𝒑𝒐𝒕𝒆̨𝒑𝒊𝒆𝒏𝒊𝒂 to paranormalna historia z aniołami i demonami w głównych rolach. Mamy tutaj 𝑬𝒎𝒊𝒍𝒍𝒚 dziennikarkę, która pewnego dnia budzi się z tajemniczym znamieniem na ciele. Dziewczyna nie ma pojęcia skąd pochodzi ten tajemniczy znak na jej ciele oraz jak go nabyła. ⋆. 𐙚 Emily próbuje rozwikłać zagadkę jej znamienia a przy tym odkrywa prawdę, którą wolałaby nie znać. ⋆. 𐙚 To jak pełna akcji i tajemnic jest ta książka jest naprawdę czymś niesamowitym! Uwielbiam styl pisania autorki, który jest emocjonalny i niezwykle wciągający. Od książki dosłownie nie da się oderwać, jest napisana tak, że czytelnik chce więcej i więcej ! Postacie zostały cudownie wykreowane, ich charaktery, wrażliwość i dialogi które między sobą przeprowadzały, były w stu procentach dopracowane ! ⋆. 𐙚 Relacja Emily i Nathaniela rozwijała się powoli, przez co nie sprawiała wrażenia natarczywej, a losy bohaterów czytało się z wielką przyjemnością! Tym, co również skradło moje serce, była więź między siostrami, to jak się wspierały (chodź z początku nie zawsze tak było) na zawsze zostanie w moim sercu. ⋆. 𐙚 Podsumowując, jeśli kochacie paranormalne zdarzenia oraz porywające lektury, ta historia być może skradnie także wasze serce !❤️‍🩹
prettybooksy - awatar prettybooksy
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Whispers on Ice Lori Rave
Whispers on Ice
Lori Rave
Współpraca recenzencka Editio Red To historia, którą dosłownie się połyka. Czyta się ją błyskawicznie – to idealna książka na jeden wieczór, kiedy masz ochotę na coś romantycznego, emocjonalnego i wciągającego od pierwszych stron. W skrócie: to opowieść o hokeiście i opiekunce do dziecka, których drogi niespodziewanie się przecinają. Z pozoru zwyczajna relacja zawodowa szybko przeradza się w coś więcej, a bohaterowie muszą zmierzyć się z emocjami, przeszłością i decyzjami, które wpływają nie tylko na nich, ale też na dziecko będące w centrum tej historii. Motyw: Hokeista i opiekunka – i to wcale nie w wersji slow burn. Tutaj akcja rozkręca się bardzo szybko. Uczucia pojawiają się dynamicznie, napięcie między bohaterami jest wyraźne od początku i nie trzeba długo czekać na rozwój relacji. Jeśli ktoś lubi, kiedy „coś się dzieje” od razu – to będzie strzał w dziesiątkę. Największy plus: Zamysł fabuły. Pomysł był naprawdę świetny i aż szkoda, że historia nie została bardziej rozbudowana, bo potencjał był ogromny. Chętnie spędziłabym z tymi bohaterami więcej czasu. Momentami książka jest bardzo słodka i urocza – daje to typowe romantyczne „aww”. Ale są też sceny, które potrafią złapać za serce i wycisnąć łzy. I właśnie to połączenie lekkości z emocjonalną głębią sprawia, że ta historia zostaje w głowie na dłużej. Podsumowując: szybka, emocjonalna, romantyczna historia z hokejowym klimatem, która idealnie sprawdzi się jako comfort read – choć mogłaby być trochę dłuższa.
foreever_hungry - awatar foreever_hungry
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Surround me Paulina Prokop
Surround me
Paulina Prokop
"Gdy masz coś stracić, zaczyna ci na tym zależeć. To dobry sposób na sprawdzenie, czego tak naprawdę chcesz." W tym roku to już mój czwarty BT i po raz kolejny niezwykle udany! 😍 Bardzo lubię motyw drugiej szansy, a tutaj autorka z wyjątkową wrażliwością pokazuje, od czego wszystko się zaczęło. Paulina Prokop prowadzi narrację dwutorowo. Wracamy do wakacji w Borównie, gdy Laura ma 14 lat, a Davide 16- to wtedy rodzi się między nimi ta ulotna magia. Pierwsze zauroczenie, ukradkowe spojrzenia, nieśmiałe uśmiechy, delikatność gestów i rozmowy o wszystkim i o niczym… Czytając, sama wróciłam myślami do swojej pierwszej, nastoletniej miłości. 😉 Jednocześnie poznajemy ich teraźniejszość. Davide mieszka na Malcie i jest uznanym pisarzem, Laura w Polsce realizuje się jako tancerka, prowadząc własną grupę. Oboje pozornie spełnieni, a jednak w ich sercach wciąż tkwi tęsknota- cicha, uporczywa, niedająca o sobie zapomnieć. Po latach Davide podejmuje decyzję, by odnaleźć dawną ukochaną. Czy pierwsza miłość potrafi przetrwać jedenaście lat rozłąki? Jest to przepiękna opowieść o dwóch młodych sercach, o miłości, która być może przetrwała próbę czasu. Nie wiem jeszcze, co wydarzy się dalej, ale na szczęście drugi tom mam już w zasięgu ręki. Tak, tym razem to dylogia i bardzo dobrze, bo pierwsza część kończy się w takim momencie, że niemal natychmiast chce się sięgnąć po kontynuację. Nie zrażajcie się czasem początkowymi rozdziałami. Każda historia potrzebuje chwili, by rozwinąć skrzydła, by wprowadzić nas w swój świat i pozwolić poczuć jego rytm. Obiecuję jednak (a właściwie jestem tego pewna) że później nie będziecie w stanie się od tej książki oderwać. Strona po stronie, coraz głębiej zanurzycie się w emocjach, z niecierpliwością wyczekując tego, co przyniesie kolejny rozdział…
ania_czyta_i_pstryka - awatar ania_czyta_i_pstryka
oceniła na 7 5 dni temu
Cloven  Jedersafe
Cloven
Jedersafe
📖 Cloven Jedersafe Jeśli myślicie, że to będzie książka „do relaksu”, muszę Was uprzedzić. Cloven nie idzie w tę stronę. To historia, która szybko zaczyna wywoływać ból, niepokój, ciekawość i trudne do nazwania przyciąganie jednocześnie. Spokojnie, bez krzyku, ale bardzo konsekwentnie. I zanim się zorientujecie, jesteście wciągnięci emocjonalnie. 🖤 To nie jest romans w lekkim, przyjemnym sensie. To książka, która wchodzi pod skórę, momentami uwiera i zostawia po sobie nie ulgę, a raczej gorzką refleksję i myśli krążące w głowie jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. 📖 Poznajecie Maxa i Elodie, ludzi połączonych dzieciństwem i uczuciem, które nigdy nie zostało domknięte. Kiedy Elodie wyjechała, Max został sam, nie tylko z tęsknotą, ale też z chorobą, która od dawna rządzi jego codziennością. Schizofrenia nie jest tu ozdobnikiem ani tanim chwytem fabularnym, lecz realnym ciężarem wpływającym na relacje, decyzje i sposób postrzegania świata. 🧠 Powrót Elodie, już jako narzeczonej innego mężczyzny, działa jak otwarcie starej rany. Wracają żal, frustracja i to bolesne pytanie „co by było, gdyby?”. Najbardziej wciągające w Cloven nie jest jednak samo spotkanie dawnych bliskich, ale to, jak bardzo są już innymi ludźmi. 💔 Max jest postacią trudną, momentami męczącą, ale wiarygodną. To nie jest „ładna” wersja chorego bohatera z romantycznej historii, tylko ktoś, kto codziennie walczy o utrzymanie kontroli nad własnym życiem. Elodie z kolei nie została wybielona. Bywa egoistyczna, zagubiona i niesprawiedliwa, co tylko potęguje napięcie między nimi. 🌪️ Relacja tej dwójki jest duszna i pełna niedopowiedzeń. To nie jest miłość, która koi i daje poczucie bezpieczeństwa. To uczucie, które boli, bo nigdy nie zostało domknięte w zdrowy sposób. 🥀 Na duży plus zasługuje sposób, w jaki Jedersafe pokazuje chorobę psychiczną, bez romantyzowania i upraszczania. Cloven nie jest idealne, ale jest emocjonalnie uczciwe. I właśnie dlatego działa, bo nie daje łatwej pociechy, tylko zostawia z niepokojem i refleksją, że czasem samo uczucie nie wystarcza. ✨ Jeśli lubicie romanse skupione na psychice bohaterów, a nie tylko na pytaniu „czy będą razem”, ta książka ma dużą szansę Was poruszyć. Nawet jeśli po drodze trochę zaboli. 🖤📚 #cloven #jedersafe #romanspsychologiczny #secondchanceromance #czytambopolskie
lovebooks_dhaur - awatar lovebooks_dhaur
ocenił na 10 2 miesiące temu
Niebo nad Dakotą Julita Dziekańska
Niebo nad Dakotą
Julita Dziekańska
A co, jeśli powiem Wam, że w tej książce znajdziemy nie jednego, nie dwóch, a czterech przystojniaków? Brzmi jak coś, po co się sięga w jesienny wieczór z kubkiem herbaty, prawda? A jeśli dodam do tego dziewczynę z trudną przeszłością, to możecie mi uwierzyć, dzieje się naprawdę sporo. Niebo nad Dakotą to książka polskiej autorki, która idealnie wpisuje się w gatunek young adult. To nie jest lekka młodzieżówka o szkolnych zauroczeniach, raczej historia dla czytelnika 16+, który szuka emocji, ciepła, ale też momentów, które zostają w głowie na dłużej. Na samym początku autorka zamieściła trigger warningi, i bardzo polecam się z nimi zapoznać. To nie są puste słowa, ponieważ w książce pojawiają się cięższe wątki, momentami wręcz przytłaczające, które potrafią zaskoczyć pośród pozornie lekkiej narracji. Z jednej strony mamy więc codzienne życie, relacje i uczucia, a z drugiej sceny, które wciągają w wir wydarzeń i emocji, dosłownie zmiatając czytelnika z powierzchni spokojnej fabuły. Mimo tej intensywności książka czyta się zaskakująco lekko. Styl autorki jest płynny, a tempo idealnie wyważone. Początek rozwija się powoli, stopniowo budując emocjonalne tło, ale im dalej, tym szybciej nabiera rozpędu. Końcówka to już jazda bez trzymanki, intensywna, emocjonalna i pełna momentów, w których naprawdę nie wiadomo, w którą stronę pójdzie historia. To, co mnie urzekło, to autentyczność bohaterów. Choć fabuła opiera się na znanym motywie „dziewczyna i kilku chłopaków”, autorka potrafiła uniknąć banału. Bracia Moon mają wyraziste osobowości, a relacje między nimi są ciekawe, pełne napięć i chemii, ale też ciepła i lojalności. Główna bohaterka z kolei jest postacią, której łatwo współczuć i kibicować, mimo że życie nie zawsze było dla niej łaskawe. To historia, która może nie odkrywa niczego nowego w gatunku, ale zdecydowanie ma serce. Wciąga, porusza i daje ten specyficzny rodzaj przyjemności, za który tak kochamy young adult balans między emocjami, dramatem i momentami szczerego uśmiechu. Jeśli szukacie książki, która pozwoli Wam oderwać się od codzienności, ale jednocześnie poruszy kilka trudniejszych strun, Niebo nad Dakotą będzie świetnym wyborem.
Zakaz_czytaania - awatar Zakaz_czytaania
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Na jedną noc Marni Mann
Na jedną noc
Marni Mann
Macon Spade został zraniony. Po tym jak po kilkuletnim związku zostawiła go dziewczyna postanowił nigdy więcej się nie zakochać i na maksa korzystać z życia. Jako miliarder oraz przyszyły spadkobierca rodzinnej fortuny a także gorący przystojniak wiedział jak korzystać z tych atutów. Każdą spotkaną kobietę był w stanie zaciągnąć do łóżka bez mrugnięcia okiem i z żadną nie spotykał się więcej jak na jedną noc. Jednak podczas wieczoru kawalerskiego jednego z ich paczki w klubie jego uwagę przyciągnęła kobieta. Była piękna oraz tańczyła w taki sposób iż totalnie przepadł i nie mógł oderwać od niej oczu. Postanowił działać i się do niej zbliżyć. I mogło by się wydawać iż jego cel został osiągnięty ponieważ tajemniczą piękność spędziła z nim upojną, pełną namiętności noc. Jednak tym razem było inaczej ponieważ Macon nie chciał tylko ten jednej nocy, chciał więcej. Postanowił ją odnaleźć jednak bez numeru telefonu a także imienia sprawa nie przedstawiała się zbyt optymistycznie. Jednak czy uda mu się odnaleźć tajemniczą piękność ? Czy okaże się ona tą, która go odmieni? Czy będzie gorąco ? OCZYWIŚCIE ŻE TAK Czy ta książka totalnie was wciągnie? Po stokroć tak. Czy zarwiecie dla niej noc? NO PEWNIE ŻE TAK. I uwierzcie mi iż nie będziecie żałować ani przez moment. Ta książka rozpali was do czerwoności. Wciągnie i nie będziecie w stanie odłożyć jej chociażby na chwilę. Macon jako typowy bad boy spotkał na swojej drodze kobietę, dla której postanowił się zmienić. Historia Macona oraz Brooklyn wciągnęła mnie totalnie. Autorka pokazała nam że w miłości nie ważny jest status społeczny a każde przeszkody jesteśmy w stanie pokonać. Wystarczy tylko chcieć. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki ale zdecydowanie nie ostanie. Już przebieram nóżkami na drugą część spadkobierców Spade Hotel. Jednym słowem ta książka to totalny majstersztyk i rollercoaster emocji. #readingtime📖
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 10 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Venus

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Venus