twoje imię. #2

Okładka książki twoje imię. #2
Ranmaru KotoneMakoto Shinkai Wydawnictwo: Studio JG Cykl: twoje imię. (tom 2) komiksy
164 str. 2 godz. 44 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
twoje imię. (tom 2)
Tytuł oryginału:
Kimi no Na wa.
Data wydania:
2018-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-22
Liczba stron:
164
Czas czytania
2 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380012776
Tłumacz:
Paulina Tuczapska
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup twoje imię. #2 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

twoje imię. #2



książek na półce przeczytane 517 napisanych opinii 361

Oceny książki twoje imię. #2

Średnia ocen
8,0 / 10
271 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
680
32

Na półkach: , ,

Wydaje mi się lepiej poprowadzona względem pierwszej części, wydarzenia nie zdają się dziać tak szybko i pobieżnie, a są bardziej "osadzone". Dzięki większemu zagłębieniu się w uczucia postaci można bardziej zaangażować się w historię :) Dodatkowo zaczyna się pewien wyścig z czasem, co dodaje czytelnikowi chęci śledzenia wydarzeń.

Wydaje mi się lepiej poprowadzona względem pierwszej części, wydarzenia nie zdają się dziać tak szybko i pobieżnie, a są bardziej "osadzone". Dzięki większemu zagłębieniu się w uczucia postaci można bardziej zaangażować się w historię :) Dodatkowo zaczyna się pewien wyścig z czasem, co dodaje czytelnikowi chęci śledzenia wydarzeń.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

445 użytkowników ma tytuł twoje imię. #2 na półkach głównych
  • 376
  • 69
244 użytkowników ma tytuł twoje imię. #2 na półkach dodatkowych
  • 119
  • 51
  • 33
  • 17
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Okładka książki Ona i jej kot Naruki Nagakawa, Makoto Shinkai
Ocena 7,0
Ona i jej kot Naruki Nagakawa, Makoto Shinkai
Okładka książki Dziecię słońca i deszczu #3 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Ocena 7,6
Dziecię słońca i deszczu #3 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Okładka książki She and Her Cat Naruki Nagakawa, Makoto Shinkai
Ocena 8,0
She and Her Cat Naruki Nagakawa, Makoto Shinkai
Okładka książki Dziecię słońca i deszczu #2 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Ocena 7,8
Dziecię słońca i deszczu #2 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Okładka książki Dziecię słońca i deszczu #1 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Ocena 7,1
Dziecię słońca i deszczu #1 Makoto Shinkai, Kubota Wataru
Makoto Shinkai
Makoto Shinkai
Po ukończeniu w 1994 studiów z zakresu literatury japońskiej na Wydziale Literatury Uniwersytetu Chūō, Shinkai Makoto pracował przez pięć lat jako grafik komputerowy. Od 1997 amatorsko zajmował się twórczością artystyczną, tworząc krótkie, kilkuminutowe filmy animowane (np. Tōi sekai). W 1999 zadebiutował pięciominutowym filmem Kanojo to kanojo-no neko, bardzo dobrze przyjętym przez krytykę i wielokrotnie nagradzanym. W 2001 zrezygnował z pracy jako grafik komputerowy, aby skoncentrować się na produkcji Hoshi-no koe. Ukończony w styczniu 2002 film przyniósł Shinkai Makoto rozgłos i dalsze nagrody. Jego ulubionym filmem jest "Laputa" Hayao Miyazakiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

5 cm na sekundę #2 Makoto Shinkai
5 cm na sekundę #2
Makoto Shinkai Yukiko Seike
Drugi tom zaczyna się od Kanae , która surfuję i postanawia wyznać miłość Takaki , ale gdy ma już to zrobić dociera do niej , że to na nic , bo wie , że bohater kieruję swój wzrok gdzie indziej. A następnie dziewczyna siedzi w domu i myśli o tym , że mimo że nie wyzna swoich uczuć to zawsze będzie kochać Takaki. Następnie mija wiele lat i Takaki jest już dorosły i pracuję , a także ma dziewczynę. Jednak w związku się nie układa , bo bohater wciąż myśli o Akari i okazuję się , że przez te wszystkie lata skrzywdził wiele kobiet i była wśród nich Kanae , która w końcu wyznała mu miłość. I w końcu związek z dziewczyną się rozpada. A potem widzimy dorosłą Akari , która niedługo bierze ślub i jadąc pociągiem przez chwilę myśli o bohaterze. I znów wracamy do Takaki i mężczyzna żyję sam i nie ma pracy , bo rzucił poprzednią. I w pewnej chwili On i Akari mijają się koło torów i po chwili do nich dociera , że się minęli , ale nie rozmawiają tylko patrzą na siebie chwilę i uśmiechają się. A potem widzimy Kanae i jakiś chłopak pyta ją o chodzenie , ale ta nie odpowiada , bo akurat dzwoni siostra , a potem Kanae znów spotyka się z tym chłopakiem i opowiada mu o swojej miłości do Takaki i niby prosi by poczekał na jej odpowiedź , ale widać , że go odrzuci , a później Kanae mówi siostrze , że nie wie co ma robić , a ta proponuję by pojechała do Tokio odnaleźć Takaki i dziewczyna jedzie i szuka go. A siostra do niej dzwoni i okazuję się , że znalazła numer do rodziców Takaki i Kanae go zapisuję , ale nie dzwoni. Zamiast tego dzwoni do chłopaka , który wciąż czeka na odpowiedź i mówi , że już jej nie zależy na odnalezieniu Takaki i ostatecznie odrzuca zakochanego chłopaka. A na sam koniec , gdy siedzi na ławce nagle ktoś przechodzi obok i dziewczyna patrzy na niego i jest naprawdę zaskoczona. I niby nie widzimy twarzy , ale możliwe , że to właśnie Takaki. I tak się kończy 2 tom , który jest też ostatnim. I szczerze sam nie wiem co powiedzieć o tej mandze. Tak jak pisałem przy poprzedniej części cała historia jest bardzo smutna. Był tam może minimalny kawałek szczęścia , gdy pokazano zaręczoną Akari. I muszę przyznać , że w tej części bohater strasznie mnie wkurzał. Ja rozumiem , że kochał Akari , ale On całkowicie utknął w przeszłości i ranił kobiety , które były w nim zakochane. Już Akari choć też o nim czasem myślała ułożyła sobie życie i była szczęśliwa choć dużo jej nie widzimy , ale skoro się żeniła to znaczy , że kochała przyszłego męża. A co do zakończenia to trudno mi sobie wyobrazić co będzie dalej. Albo Takaki po spotkaniu z Akari koło torów w końcu się ogarnął i On i Kanae będą razem i tym razem wszystko się ułoży. Albo tylko porozmawiają i każde pójdzie w swoją stronę. Jednak jakoś tak wolę myśleć , że Kanae i Takaki ostatecznie będą razem , bo Takaki zrozumiał , że musi żyć teraźniejszością , a nie przeszłością.
Marcin92 - awatar Marcin92
ocenił na 8 4 lata temu
Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku #1  Fujita
Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku #1
Fujita
Główny wątek fabularny w postaci relacji Narumi i Hirotaki jest obecny, ale wydaje mi się tylko pretekstem do zaistnienia mniej lub bardziej absurdalnych sytuacji. Wisienką na torcie są Taro i Hanako, którzy dla odmiany nie zaczynają związku, ale są w nim od wielu lat i romantyczne uniesienia w ich przypadku zastępuje rutyna. Czasem bardzo dosadna, bo nie boją się mówić sobie nawzajem na przykład o postawieniu klocka, aby się uspokoili. Lub na wieść, że jedno ma odwiedzić drugie bez skrępowania proszą o kupienie srajtaśmy po drodze. Z drugiej strony znają się na tyle, że wystarczy im jedno spojrzenie, aby domyślić się, że z ich połówką jest coś nie tak, nawet jeśli ta gra lepiej niż najlepszy aktor za Oscara. Największym plusem Wotakoi - nawet pomimo bycia absurdalną komedią, przy której non stop śmiałam się prawie na głos - jest… mimo wszystko prostota. Problemy i sytuacje, które dotykają bohaterów są nad wyraz zwyczajne - oczywiście biorąc poprawkę na to, jakie hobby posiadają. Bo anime z mangą oraz gry to hobby jak każde inne, tylko - tak jak każde inne - ma swój klimat. I może przez to, że sama obracam się w tematach mangi i anime oraz gier i mam takich samych znajomych, to bez problemu się tu odnalazłam. Postaci bardzo szybko zapadają w pamięć. Każdy z bohaterów jest charakterystyczny, czasem nawet można powiedzieć, że charakterny (szczególnie Taro z Hanako, gdy zaczynają się kłócić). I to też nie tak, że wszyscy kochają to samo, w sumie każdy poszedł w swoją odnogę bycia ,,otaku” (Narumi - yaoice, Hanako - cosplay, Hirotaka - gry, Taro - mangi i anime z bohaterkami co mają cyce jak donice). Nie przeszkadza im to jednak w dogadywaniu się, a czasem pójściu na jakieś kompromisy (czasem nawet niespodziewane kompromisy). Wotakoi to tak naprawdę luźna komedyjka o grupce dobrych znajomych, która akurat ma takie a nie inne hobby. Jeszcze co warto pochwalić, to kreska. Bardzo ładna i schludna, jednak przede wszystkim rozbrajała mnie mimika Narumi. Czasem nie trzeba było żadnych podpisów - kadr z głupią miną Narumi tłumaczył wszystko lepiej niż tysiąc słów!
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na 8 2 lata temu
5 cm na sekundę #1 Makoto Shinkai
5 cm na sekundę #1
Makoto Shinkai Yukiko Seike
W 1 tomie poznajemy bohaterkę(Akari) , która przenosi się do nowej szkoły podstawowej i poznaję chłopca(Takaki) , który też nie dawno się przeniósł i zaczynają spędzać razem czas , a koledzy z klasy się śmieją , że są parą. I tak mija czas i w pewnym momencie bohaterka znów się przenosi i oboje płaczą , a potem na zakończenie klasy dziewczyna wyjeżdża. Następnie wymieniają listy i czas ciągle mija i okazuję się , że bohater też się przenosi o wiele dalej. I postanawiają się spotkać. Akari ma czekać na peronie , ale gdy Takaki do niej jedzie co chwilę są jakieś postoje z powodu pogody i dociera strasznie późno , ale dziewczyna wciąż czeka i rozmawiają , jedzą , spacerują i w końcu się całują. I podczas pocałunku bohater myśli , że nie uda im się przetrwać i wie , że Akari też o tym wie. A potem zasypiają razem pod kocem i rano bohater odjeżdża. I obiecują sobie , że będą pisać. Następnie mija trochę czasu i poznajemy nastolatkę(Kanae) , która chodzi do szkoły z Takaki i jest w nim zakochana , ale nie potrafi mu tego powiedzieć. Wychodzi też na jaw , że wiadomości między Takaki ,a Akari ustały i na koniec widzimy jak Akari w swojej szkolę ma powodzenie i prosi jednego chłopaka by dał jej chwilę na odpowiedź na jego wyznanie , a potem myśli o Takaki i zastanawia się czy się w kimś zakochał. I myśli też o tym , że to co ich łączyło będzie już tylko pięknym wspomnieniem. I tak kończy się 1 tom. Historia jest w sumie bardzo dobra , ale anime było lepsze. Tutaj miałem wrażenie , że wszystko jest zbyt rozciągnięte i przede wszystkim z mangi płynie taki smutek. Miałem wrażenie , że nie ma tam żadnej radości. Nawet , gdy bohaterowie spotykają się na peronie i niby są szczęśliwi to Ja tam czułem tylko smutek. Co do bohaterów to niby fajni , ale najbardziej polubiłem Kanae i jej było mi najbardziej szkoda. Jest jeszcze jeden tom , który też przeczytam , ale manga nie trafi do moich ulubionych
Marcin92 - awatar Marcin92
ocenił na 8 4 lata temu
Pokój w kolorach szczęścia 1  Hakuri
Pokój w kolorach szczęścia 1
Hakuri
„Pokój w kolorach szczęścia” to moje pierwsze spotkanie z tego rodzaju lekturą. Ten egzemplarz należy do mojej Małej Czarowny, która ostatnio pochłania mangi w ogromnych ilościach. Dla mnie była to zupełna nowość i – przyznam – ciężko było mi się początkowo przyzwyczaić do takiej formy czytania. Mój wzrok co chwilę uciekał od tekstu do tekstu, przeskakując ilustracje 🙈 choć same rysunki naprawdę robią wrażenie i zasługują na uwagę. Czy lektura mi się podobała? Mogę powiedzieć, że spotkanie z mangą uważam za udane, choć co do samego tytułu mam mieszane uczucia. Historia wydaje mi się dość… patologiczna. Dziewczyna, która żyje w bardzo trudnych i bolesnych warunkach rodzinnych, zostaje porwana i uznaje to za najlepsze, co mogło ją spotkać. Sam fakt, że przetrzymywanie w pokoju wypełnionym jej zdjęciami traktuje jak coś dobrego, już budzi ogromny niepokój. Owszem, porywacz nie okazuje się typowym zwyrodnialcem – martwi się o nią, współczuje jej sytuacji rodzinnej, jest dla niej opiekuńczy i miły. Jednak samo uprowadzenie i sposób budowania tej relacji są mocno kontrowersyjne. Nie można nazwać jej zdrową czy normalną, wręcz przeciwnie – dominuje tu wrażenie patologii i zaburzonego postrzegania więzi. To dopiero pierwszy tom (a jeśli się nie mylę, całość liczy aż dziesięć 🤔), więc być może w dalszych częściach relacja bohaterów się zmienia i nabiera innych odcieni. Na razie jednak moje odczucia są dość ambiwalentne – trochę ciekawości, ale też sporo niepokoju i obaw co do tego, jak taka historia zostanie przedstawiona dalej. Myślę, że ta manga jest też dobrym przykładem na to, że nie wszystkie historie obrazkowe są lekkie i łatwe w odbiorze. „Pokój w kolorach szczęścia” porusza bardzo trudny temat, zmuszając czytelnika do zastanowienia się nad granicami wolności, bezpieczeństwa i relacji międzyludzkich. To nie tylko opowieść o uczuciach, ale też o samotności, potrzebie akceptacji i poszukiwaniu ciepła, nawet w najbardziej wypaczonych warunkach.
zacisze_wiedzmy - awatar zacisze_wiedzmy
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku #2  Fujita
Wotakoi. Miłość jest trudna dla otaku #2
Fujita
Ciąg dalszy codziennego - ale zdecydowanie nie szarego! - życia oryginalnej paczki przyjaciół. Nie ma tu wielkich wzlotów i upadków: Taro z Hanako kłócą się jak się kłócili, a Narumi i Hirotaka pozostają uroczy w odnajdywaniu się jako para. Do tego pojawia się młodszy brat Hirotaki, Naoya… ale nie, nic nie komplikuje. Wręcz przeciwnie. Choć zupełnie nie jest otaku. Do tego jest naiwny i niewinny jak małe dziecko, przez co Narumi czasem musi mu matkować. To naprawdę tylko i wyłącznie przeurocza, zabawna i ciepła historia o grupie przyjaciół, których połączyło hobby. Choć pojawiło się też trochę goryczy. Tym razem można było dowiedzieć się czegoś więcej o przeszłości Hirotaki. Nie była aż taka zła… ale klaruje się, dlaczego Hirotaka jest taki, a nie inny. Fakt, to od początku był ,,dziwny” dzieciak, przez co trochę… wyobcowany? Można powiedzieć, że - hej, ale w końcu dorósł, ma przyjaciół, nie porzucił hobby, a nawet zdobył dziewczynę, w której od dawna się kochał. Tylko że jeszcze dłuuuga droga przed nimi. I chwała za to, że choć nie będzie najprostsza, to przynajmniej obędzie się bez dram i problemów z dopy dla dramatyzmu… A problemy zdecydowanie mają. Bo choć na co dzień świetnie się dogadują, tak wciąż czuć między nimi jakąś ścianę i dystans. Wciąż potrzebują czasu, aby zrozumieć się nawzajem, to co czują i jak w ogóle widzą swój związek. Czy ,,zwykła” randka w tym pomoże? I czy w ogóle muszą iść na ,,zwykłą” randkę, skoro spędzają ze sobą sporo czasu w miejscach, które oboje lubią? Ale o tym to w następnym tomie… P.S. Mimika Narumi nadal wymiata.
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki twoje imię. #2

Więcej
Makoto Shinkai twoje imię. #2 Zobacz więcej
Więcej