Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska

Okładka książki Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska
Małgorzata Thiele Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Babie Lato literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Babie Lato
Data wydania:
2014-03-19
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-19
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310125415
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska



książek na półce przeczytane 3478 napisanych opinii 270

Oceny książki Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska

Średnia ocen
6,3 / 10
63 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
59
41

Na półkach:

Baardzo przyjemna książka, lekka, zabawna. Taka typowo wakacyjna :) Perypetie trzech Pań w dojrzałym wieku, które przez tarapaty w jakie popadają, nieustannie wywołują uśmiech na twarzy :) Nooo, a nawet ból brzucha - ze śmiechu rzecz jasna :D Dziesięciu punktów nie dostanie, ale takie mocne sześć ode mnie jak najbardziej. Jak ktoś chce przeczytać coś "lżejszego", to juz nie ma się nad czym zastanawiać :) Warto!

Baardzo przyjemna książka, lekka, zabawna. Taka typowo wakacyjna :) Perypetie trzech Pań w dojrzałym wieku, które przez tarapaty w jakie popadają, nieustannie wywołują uśmiech na twarzy :) Nooo, a nawet ból brzucha - ze śmiechu rzecz jasna :D Dziesięciu punktów nie dostanie, ale takie mocne sześć ode mnie jak najbardziej. Jak ktoś chce przeczytać coś "lżejszego", to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

202 użytkowników ma tytuł Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska na półkach głównych
  • 119
  • 83
32 użytkowników ma tytuł Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Piękno, sam w sobie byt tak doskonały Karolina Brzuchalska, Jerzy Fryckowski, Ewa Jowik, Bartosz Konstrat, Marek Kubicki, Henryk Liszkiewicz, Zbigniew Musiał, Anna Piątek, Anna Piliszewska, Małgorzata Sanchez, Małgorzata Thiele, Zbigniew Witosławski
Ocena 0,0
Piękno, sam w sobie byt tak doskonały Karolina Brzuchalska, Jerzy Fryckowski, Ewa Jowik, Bartosz Konstrat, Marek Kubicki, Henryk Liszkiewicz, Zbigniew Musiał, Anna Piątek, Anna Piliszewska, Małgorzata Sanchez, Małgorzata Thiele, Zbigniew Witosławski
Małgorzata Thiele
Małgorzata Thiele
Po latach intensywnej pracy zawodowej, urozmaicanej pisaniem wierszyków okolicznościowych, niespodziewanie dostałam w prezencie dużo wolnego czasu… A z tego mojego stukania w klawisze powstały "Trzy panie w samochodzie". Czy w wieku 50+ można nagle zostać pisarką? Mąż i syn, pierwsi czytelnicy niżej podpisanej, twierdzą, że to jest możliwe… Autorka o sobie
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Powrót na Staromiejską Anna Mulczyńska
Powrót na Staromiejską
Anna Mulczyńska
Uwielbiam letnie poranki, szczególnie te sierpniowe, gdzie już delikatnie czuć nadchodzącą jesień. Wstaję szybko, mijając zaspanych domowników, delektując się ciszą i małą chwilą dla siebie. Kawa smakuje wtedy najlepiej. Cisza i spokój pozwalają zatopić się w lekturze. Letni wiaterek zachęca mnie do literatury typowo kobiecej – lekkiej, ciepłej, wypełnionej nadzieją i prawdziwą miłością. Taką książką, która sprawia, że serce robi się cieplejsze, jest „Powrót na Staromiejską” Anny Mulczyńskiej. „Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie: siła tkwi w każdej z nas i w tych, których kochamy!”. Powiecie pewnie teraz, że to banalne i oklepane stwierdzenie. Być może. Ciężko jest jednak wypracować w samym sobie siłę, by doceniać każdy nowy dzień, by uśmiechać się, bez większych powodów, by kochać tą małą codzienność całym sobą. Anna Mulczyńska swoim dziełem uczy nas, że można, a nawet trzeba walczyć z przeciwnościami losu, zdobywając na każdym kroku iskierki nadziei. Nadzieja jest fundamentem. To dzięki niej człowiek jest w stanie przenieść góry i iść do przodu pewniejszym krokiem. Nadzieja jest fundamentem miłości, a więc też szczęścia. Weronika po kilku latach spędzonych w Szwecji wraca na ulicę Staromiejską. To podróż wspomnień do dawnego zakładu zegarmistrzowskiego odziedziczonego po kochanym dziadku. Przyjeżdża tutaj, by wyleczyć swoje złamane serce. Zamknięta na wszelkie związki skupia się na nowym interesie. Otwiera „Robótkowo”, czyli miejsce dla miłośniczek rękodzieła. Jej artystyczna dusza przyciąga Edzia. Jest on właścicielem restauracji. Był również znakomitym przyjacielem dziadka Weroniki. Jak na typowo miłosną obyczajówkę przystało, pośród przyjaźni, pasji, smutku, szczęścia i masy rozczarowań prym wiedzie miłość. Choć zakończenie tak przewidywalne, klimat opowieści nie pozwala się od niej oderwać. „Powrót na Staromiejską” przyciąga swoim pięknem dzięki wyjątkowym miejscom. „Robótkowo” to raj dla miłośników ręcznych robótek, a że ja uwielbiam wszystko, co związane z tym, poczułam chęć zamieszkania obok tego sklepiku. Byłabym stałą klientką i z chęcią zapisałabym się na zajęcia u Weroniki. Jej ciepło, delikatność oraz subtelność dodają uroku miejscu, w którym pracuje i gdzie spełnia swoje zawodowe marzenia. To odskocznia od świata korporacji i wiecznego biegu za czymś i donikąd. Smaku dodaje restauracja Edzia i potrawy w niej przyrządzane. Zapach pasji unosi się na całej Staromiejskiej. Czytając na chwilę przeprowadziłam się w tą przyjemną okolicę i nie chciałam wyjeżdżać do rzeczywistości. Układałam w swojej głowie, niczym kawałki patchworkowej kołdry Dear Jane, plany na swoje życie. Poczułam przypływ siły i pasji, by działać i spełniać swoje marzenia – natychmiast. Za to pragnę podziękować autorce. „Przyjaciółki ze Staromiejskiej” nie będą czekać długo w mojej czytelniczej kolejce. Nie mogę się doczekać, mając nadzieję, że nie zawiodę się i po raz kolejny wrócę w spokojny świat ulicy z marzeń.
PokójGeeka - awatar PokójGeeka
oceniła na 7 6 lat temu
Nieczynne do odwołania Iwona i Piotr Chodorek
Nieczynne do odwołania
Iwona i Piotr Chodorek Anula Trojanowska
Bohaterem jest Wojtek, świeżo upieczony weterynarz. Tuż po studiach planował razem ze znajomym wyjechać za granicę, żeby tam trochę odetchnąć. Jednak po tragicznym wypadku rodziców życie rzuca go od razu na głęboką wodę. Na głowę Wojtka spada opieka nad bratem, niesfornym maturzystą. Odziedzicza też lecznicę po rodzicach, którzy również byli lekarzami weterynarii. Z początku Wojtek ma obawy i nie ma zamiaru ciągnąć rodzinnego interesu, jednak za namową życzliwych mu osób, w końcu zdobywa się na odwagę, by na nowo otworzyć lecznicę. Wojtek jest raczej takim zalęknionym bohaterem, który stara się pokonywać trudności życiowe i z każdym kolejnym rozdziałem widać jego przemianę. Z początku wydawał się rozpieszczony, ale po śmierci rodziców wydoroślał w mgnieniu oka. Bardzo polubiłam Mikiego. Podobała mi się relacja między braćmi i ich dialogi, bo były takie fajnie bratnie. Natomiast niecierpliwie czekałam, kiedy rozpadnie się związek Wojtka i Agaty, ale patrząc na to, że w opisach dwóch kolejnych części widnieje jej imię, nie mam na co liczyć, a przydałaby się jakaś drama. Myślałam, że przy takim ewentualnym scenariuszu Wojtek może byłby z Olgą. To by było nawet romantyczne, tak razem przeprowadzać operacje. W każdym razie Agata do wora, a wór do jeziora. Ona jest taka jakaś. Przydałaby się Wojtkowi dziewczyna pokroju Saby, z zamiłowaniem do zwierząt, bo Agata to taka zapchajdziura. W zasadzie tylko czasem umilała Wojtkowi czas, a wręcz miałam wrażenie, że traktuje ją czysto erotycznie i nic poza tym. A to "nic poza tym" w całej otoczce jest bardzo ważne. W zasadzie Wojtek sprawiał wrażenie, jakby tylko się zauroczył. Niektórzy narzekali na przydługie opisy przypadków w lecznicy, a mnie się właśnie podobały. Natomiast coś mi nie pasowało w ogólnym wyglądzie tekstu. Był opis o Wojtku, a nagle w tym samym akapicie z dupy wyskakiwał dialog, który raczej powinien zaczynać się od nowego akapitu. Mimo tekstu zlanego w całość, czytało mi się dobrze. Fajne było to poczucie humoru.
Rose_Belle - awatar Rose_Belle
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska