rozwiń zwiń

Tatuaże i krew

Okładka książki Tatuaże i krew
Jarosław Kukiełka Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Kroczący wśród cieni (tom 3) fantasy, science fiction
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroczący wśród cieni (tom 3)
Data wydania:
2026-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-26
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384060872
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tatuaże i krew w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tatuaże i krew



książek na półce przeczytane 605 napisanych opinii 260

Oceny książki Tatuaże i krew

Średnia ocen
7,6 / 10
167 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
271
196

Na półkach:

Bardzo lubię tę serię. „Kroczący wśród cieni” zaskoczył mnie swoją złożonością i tym, jak dobrze bawiłam się podczas lektury. Po pierwszy tom sięgnęłam głównie ze względu na okładkę i szybko dałam się wciągnąć.
Trzeci tom jest równie dobry jak poprzednie. Vartik jest po uszy w kłopotach i próbuje się z nich wygrzebać, nie tracąc tego, co dla niego najważniejsze. Akcja nadal rozgrywa się w kraju rządzonym przez kobiety, jednak teraz miasto wyraźnie podupada. Krew i woda leją się strumieniami. Vartik nie może zbyt często korzystać ze swoich umiejętności ze względu na ograniczony dostęp do spoiwa. Trudno też komukolwiek zaufać, bo na światło dzienne wychodzą kolejne tajemnice.
W tle pojawiają się silne kobiety, wojna domowa i brutalne pojedynki. Również babcia Vartika, Berra, zmaga się z przeszłością swojego wnuka. To kawał dobrego fantasy, z wartką akcją i złożonymi postaciami. Często trafiam na bohaterów idealnych, którym wszystko się udaje, tutaj na szczęście postacie mają wady i pozostają wierne swojemu charakterowi. Przeżywają momenty słabości i popełniają błędy, które niosą za sobą poważne konsekwencje. Dobrym przykładem jest sytuacja, w której Rafne zostawia tropiciela samego na wozie, gdy ten opuszcza swoje ciało — nie mogła przewidzieć, do czego to doprowadzi.
Intryguje mnie również „magia” w tej powieści: wchodzenie między cienie zmarłych, rozmowy z nimi oraz przejmowanie ich siły i umiejętności. Magiczne tatuaże, tradycje oraz złożoność Dominium i jego polityki wciągają i fascynują.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się dalej. Chciałabym jeszcze więcej tego świata — zarówno jego klimatu, jak i humoru oraz popkulturowych nawiązań, których tu nie brakuje. Szeroko się uśmiechnęłam, trafiając na tekst: „Gapisz mi się na bebech?!”
Aż chciałam odpowiedzieć: Tak! Wszyscy gapią ci się na bebech, bo jest gigantyczny!
Oficjalnie wpisuję „Kroczącego wśród cieni” na swoją osobistą listę comfort books, tuż obok „Pana lodowego ogrodu”.

Bardzo lubię tę serię. „Kroczący wśród cieni” zaskoczył mnie swoją złożonością i tym, jak dobrze bawiłam się podczas lektury. Po pierwszy tom sięgnęłam głównie ze względu na okładkę i szybko dałam się wciągnąć.
Trzeci tom jest równie dobry jak poprzednie. Vartik jest po uszy w kłopotach i próbuje się z nich wygrzebać, nie tracąc tego, co dla niego najważniejsze. Akcja nadal...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

324 użytkowników ma tytuł Tatuaże i krew na półkach głównych
  • 204
  • 113
  • 7
76 użytkowników ma tytuł Tatuaże i krew na półkach dodatkowych
  • 28
  • 19
  • 11
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Ocena 6,9
Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Jarosław Kukiełka
Jarosław Kukiełka
W 2013 roku przeprowadził się z okolic Wrocławia w pobliże Kartuz. Magister inżynier, absolwent Politechniki Wrocławskiej, przez ponad dekadę automatyzował i robotyzował linie produkcyjne, a ostatnie lata poświęcił na prowadzenie szkoleń i krzewienie wiedzy związanej z bezpieczeństwem maszyn. Współtwórca 505kmPODCAST, pasjonat sztuk walki, miłośnik Włoch, fan RPG i wiedzy o kosmosie. Zakochany w prozie Sapkowskiego, Wegnera i Grzędowicza. Uwielbia fantastykę – nie tylko czytać, lecz także opowiadać.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bal u Yanny Marcin Mortka
Bal u Yanny
Marcin Mortka
Uwielbiam cykÌ "Drużyna do zadań specjalnych". Ekipa Kociołka, powiedzmy sobie szczerze, jest jedyna w swoim rodzaju i mimo że ma już ponad 20 lat, wciąż lubię do niej wracać. Ta seria wywołuje u mnie ogromną nostalgię. Bardzo zasmucił mnie fakt, że główna seria już się zakończyła i choć pojawiają się inne książki osadzone w tym świecie, czuję pewien niedosyt. Na szczęście "Bal u Yanny" trochę ten żal ukoił. Bal u Yanny jest powieścią paragrafową osadzoną w świetnie wykreowanym, pełnym humoru świecie, który Marcin Mortka buduje od lat. Wracamy tu do ukochanego Kociołka i jego drużyny do zadań specjalnych, a tym razem udajemy się... na bal! Każdy rozdział oferuje dwie ścieżki, którymi możemy podążyć, i to my decydujemy, jak potoczą się losy bohaterów oraz jakie będą tego konsekwencje. Bawitam się przy tym świetnie - chyba przeszłam wszystkie możliwe ścieżki w jeden wieczór. Przecież nic nie mogło mnie ominąć! 7 Fabuła książki rozgrywa się na zamku księżnej Yanny, w trakcie tytułowego balu. Nie brakuje czarów, pojawiają się zwady, znajdziemy tu takze trochę historii krasnoludów, dowiemy się, co dzieje się u Sary, a być może nasi bohaterowie po raz kolejny będą musieli ratować dolinę. Książka porusza również ważniejszy, bardziej emocjonalny wątek. Sara cierpi na nieznaną chorobę, która trawi jej duszę Choć my, czytelnicy, dość szybko możemy domyślić się, co jest przyczyną jej smutku, oddalenia i nieobecności, Kociołek nie zna prawdy i nie potrafi pomóc ukochanej żonie. Na szczęście pod koniec otrzymuje wsparcie - i to nie od jednej, a od dwóch osób Uważam, że "Bal u Yanny" jest świetnym dodatkiem do serii czytało mi się go doskonale, zresztą jak każdą poprzednią książkę z tego świata. Nie zabrakło typowego dla drużyny humoru - a może było go nawet więcej? Zdecydowanie polecam te pozycje fanom seri. Warto jednak zaznaczyć, że autor zaleca sięgnąć po tę książkę dopiero po przeczytaniu wcześniejszych tomów, aby uniknąć spoilerów. A jeśli nie znacie jeszcze historii Kociołka ijego drużyny do zadań specjalnych, gorąco polecam zacząć od "Nie ma tego Złego"!
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na 9 26 dni temu
Szept wiatru Paulina Hendel
Szept wiatru
Paulina Hendel
Zoya po tym, jak jej świat wywrócił się do góry nogami, wciąż pozostaje sobą - choć teraz nosi nazwisko Eld Veriani. Bez mocy ognia nadal musi walczyć i próbować ustalić, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem. Zapora słabnie, coraz więcej potworów przedostaje się na drugą stronę, a nikt nie ma pomysłu, co zrobić dalej. Jednym z największych plusów książki są dla mnie bohaterowie. Bardzo ucieszyły mnie wątki z Ragną – jest do bólu szczera, mówi dokładnie to, co myśli i zupełnie nie przejmuje się tym, co wypada, a czego nie. Wprowadza do historii sporo humoru i świeżości, a jej dialogi naprawdę dobrze się czyta. Podobało mi się też to, że akcja rozrosła się o nowe miejsca. Dzięki temu świat przedstawiony wydaje się większy i bardziej różnorodny. Pojawia się więcej wątków, nowych sytuacji i postaci, co sprawia, że historia nie stoi w miejscu i cały czas coś się dzieje. Autorka potrafi też budować napięcie - momentami naprawdę chce się czytać dalej, żeby sprawdzić, co wydarzy się za chwilę. Dużym plusem jest również styl pisania. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko, rozdziały płyną jeden za drugim, a język jest prosty i przystępny. To jedna z tych historii, przy których łatwo „wpaść w czytanie” i nagle zorientować się, że minęło kilka godzin. 📖 Niestety pojawiły się też minusy. Niektóre sceny wydawały mi się schematyczne, np. kłótnia Zoyi i Kaela - miałam wrażenie, że została dodana trochę na siłę i zupełnie nie pasowała mi do charakteru Kaela. Rozbawiła mnie też jedna scena: smok wchodzi do domu, próbuje usiąść na fotelu, nie mieści się… i ostatecznie kładzie się pod kominkiem niczym piesek. 🐉 A przecież wcześniej smoki były opisywane jako ogromne i potężne stworzenia - więc wyszedł z tego mały paradoks. 😉 Kolejną rzeczą, która trochę mnie zdziwiła, jest kwestia mocy. Kael intensywnie ćwiczy z nauczycielem, żeby nauczyć się panować nad swoją mocą ognia, a mimo to wciąż ma z tym problem. Tymczasem Zoya dostaje zupełnie nową moc o której na początku nie wie i… radzi sobie z nią praktycznie bez większych trudności. Dla mnie to trochę nielogiczne – skoro ktoś trenuje długo i ciężko, a inna osoba dopiero odkrywa swoją moc, to naturalnie spodziewałabym się większych trudności właśnie u niej. Brakowało mi tu trochę procesu nauki, potknięć czy momentów, w których Zoya naprawdę musiałaby się tej mocy uczyć. Mimo tych kilku drobiazgów książka naprawdę mi się podobała. Czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie - a przecież o to w czytaniu chodzi.
Światmiędzykartkami - awatar Światmiędzykartkami
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Gniew bogów John Gwynne
Gniew bogów
John Gwynne
🐺🔥 Gniew bogów autorstwa Johna Gwynne’a to finał, który uderza z pełną siłą i nie bierze jeńców. Od pierwszych stron czuć, że to już ostateczne starcie – napięcie wisi w powietrzu, a każdy krok bohaterów prowadzi nieuchronnie ku rozstrzygnięciu. Autor nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie – podkręca je do granic możliwości, serwując historię pełną emocji, brutalności i wielkich decyzji. To zakończenie, które nie tylko domyka trylogię, ale nadaje jej jeszcze większego znaczenia. 🐺🔥 Jednym z największych atutów tej części jest sposób, w jaki Gwynne prowadzi swoich bohaterów do finału ich dróg. Varg, który przeszedł długą i bolesną przemianę, staje się kimś znacznie więcej niż tylko wojownikiem szukającym zemsty. Jego wybory nabierają ciężaru, a lojalność wobec Krwiozaprzysiężonych zostaje wystawiona na najcięższe próby. To postać, która dojrzewa na oczach czytelnika, a jej historia jest jednym z najmocniejszych punktów całej książki. 🐺🔥 Elvara z kolei mierzy się nie tylko z wrogami, ale i z własnymi ograniczeniami. Walka o władzę i przetrwanie zmusza ją do sięgania po siły, które mogą ją równie dobrze zniszczyć, co ocalić. Jej wątek pokazuje, jak cienka granica dzieli kontrolę od chaosu. Gwynne świetnie ukazuje, że w świecie ogarniętym wojną nie ma łatwych wyborów, a każda decyzja niesie konsekwencje, których nie da się cofnąć. 🐺🔥 Na szczególne uznanie zasługuje konstrukcja całej opowieści. Autor z niezwykłą precyzją splata losy licznych bohaterów, prowadząc ich ku jednemu punktowi – wielkiej bitwie, która zadecyduje o losie świata. Każda perspektywa wnosi coś istotnego, a różnorodność spojrzeń pozwala lepiej zrozumieć konflikt i jego stawkę. Co ważne, mimo rozbudowanej narracji książka pozostaje przystępna i angażująca, nie przytłaczając nadmiarem wątków. ㅤ 🐺🔥 Klimat powieści to prawdziwa uczta dla fanów mrocznego fantasy. Inspirowany nordyckimi mitami świat jest surowy, brutalny i pełen niepokojącej magii. Bitwy są widowiskowe i szczegółowe, ale to nie tylko one stanowią o sile tej historii. Równie ważne są emocje – więzi między bohaterami, poświęcenie, strata i poszukiwanie własnego miejsca. To opowieść o wolności, rodzinie z wyboru i konsekwencjach decyzji, które zmieniają wszystko. ㅤ 🐺🔥 Gniew bogów to finał, który zostaje w pamięci na długo. Poruszający, intensywny i dopracowany w najmniejszych detalach, stanowi godne zwieńczenie całej trylogii. Gwynne udowadnia, że potrafi nie tylko budować epickie światy, ale też zamykać je w sposób satysfakcjonujący i pełen emocji. To książka, która wymaga uwagi i zaangażowania, ale odwdzięcza się historią, jakiej trudno zapomnieć. Jeśli ktoś szuka fantasy z rozmachem i sercem, tutaj znajdzie wszystko.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 6 7 dni temu
Zagadka martwego wydawcy Aneta Jadowska
Zagadka martwego wydawcy
Aneta Jadowska
Czytasz komedie kryminalne? Czy to totalnie nie dla ciebie?  Ja uwielbiam! Czytam dużo, a tę serię turbo polecam!  Recenzja 3 tomu - mogą pojawić się spojlery.  Finałowy tom o Gracjach to czysta przyjemność, choć nie godzę się, z tym że to już koniec.. Tym razem trup trafia się Zuzę  i to nie byle jaki. Krzysio Zdzisio dead. No i szczerze trudno znaleźć kogoś, kto by za nim tęsknił. Toksyczny szef,  szantażysta nie tylko emocjonalny. Tyran.  Niestety zostaje znaleziony martwy na plaży w Ustce, a wcześniej mieli tam burzliwą sesję zdjęciową. Dowody wskazują na Zuzę, w sumie nikt jakoś tym zdziwiony nie był. Dużo dowodów. Bardzo dużo. W tym DNA. I krew. I lista pomysłów na morderstwo idealne. Przypadek? Oczywiście, że tak.   Okej, każdy, kto poznał tego sadystę, sam o tym marzył.  Jadowska nie tylko pisze dobrą fantastykę, ale i genialnie humorystyczne kryminału. Humor miesza się z mrokiem, co jest genialne i według mnie nienaciągane. Finał spina wszystkie wątki, każda z Gracji dostaje swoje wielkie zamknięcie i zostawia czytelnika z potężnym kacem.  Na końcu mamy też  bonusowe opowiadanie i dobija nas ono emocjonalnie. Bo czemu nie dołożyć jeszcze jednego ciosu na pożegnanie.  Mam tylko jeden zarzut odnoście liczby tomów. TYLKO TRZY TOMY?! Serio?! Byłam gotowa na nową serię jak Rizzoli i Ishles, trochę mnie to zawiodło. Ale i tak, 5/5⭐️!  Reklama @wydawnictwosqn @jadowska4sure
emciaczyta - awatar emciaczyta
oceniła na 8 2 godziny temu
Level Up 1. Re-start Dan Sugralinow
Level Up 1. Re-start
Dan Sugralinow
Książka „Level Up” jest dla mnie pewnym nowym, ponieważ w powieściach z LitRPG nie miałam okazji się jeszcze mocniej zagłębić, a co tutaj bardziej zaskakujące, to fakt, że ta główna narracja skrywa ludzką historię o porażce stagnacji i próbie odmiany swojego losu. Głównym bohaterem jest Phil, postać którą od początku trudno polubić czy jakkolwiek sympatyzować, bo to trzydziestoletni matołek bez ambicji, lawirujący przez życie i nastawiony na rozrywkę i wygodne życie. Książka opisując jego los, nadaje nieco depresyjny ton wydarzeniom, ponieważ rozpad małżeństwa, egzystencjalna pustka ma w sobie ciężar, który może dotknąć absolutnie każda z nas, wtedy pojawia się przełom w postaci wprowadzenia interfejsy RPG w umyśle bohatera. Spodobało mi się, jak mechanika gry jawi się tutaj jako jedna wielka metafora rozwoju osobistego, co ciekawe książka może też być dla wielu swoistym otrzeźwieniem, bo nie jedna osoba w marnych statystykach Phila może usłyszeć nutki wprost ze swojego życia. Mozolne poprawianie statystyk, często okupione bólem i sporym wysiłkiem może podziałać motywująco na każdego. Historia jak to z grami bywa, jest dynamiczna i przyznaje, że była w tej lekturze jakaś prostota, która sprawiała, że trudno się było oderwać, by dalej nie levelować.
Było też kilka słabszych rzeczy jak dość bezbarwne postacie drugoplanowe i niektóre wątki zostały tylko „liźnięte”, ale tutaj odniosłam wrażenie, że autor po prostu chce pewne rzeczy zostawić na kolejne części. „Level Up” okazała się ciekawą pozycją, która pod swoją powierzchownością skrywa znacznie więcej, niż się spodziewałam. Książka mnie wciągnęła i była całkiem niezłym substytutem gry. Bardzo ciekawy eksperyment, który będę zgłębiać dalej.
kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na 7 13 dni temu
Dom Saphirów Marissa Meyer
Dom Saphirów
Marissa Meyer
Kolejny retelling, tym razem o sinobrodym. To moja pierwsza książka autorki i zdecydowanie nie ostatnia. Bardzo dobrze wyszła taka mroczna baśń. "Dom Saphirów" opowiada historię dwóch sióstr, które naciągają ludzi na magiczne sztuczki, bo mimo, że ich mama była wielką wróżbiarką, to one nie są obdarzone tą samą mocą co ona. Chociaż jedna z nich, Mallory, widzi duchy. Wykorzystuje to, aby oprowadzać turystów po nawiedzonej posiadłości. Jednak kiedy odwiedza ją potomek krwiożerczego Saphira i prosi ją o egzorcyzm na duchu przodka, musi dobrze udawać, że nie ma pojęcia co robi. Czy takich zbrodni jest w stanie dokonać duch, a może teraz szuka prawdziwego mordercy? Mallory jest bardzo silną kobietą, która mimo ciągłych przeciwności się w ogóle nie poddaje i ciągle znajduje nowe rozwiązania. Więc kiedy dopadają ich kłopoty finansowe, a policjanci czają się, aby je uwięzić, złapie się każdej roboty, nawet wypędzenia morderczego ducha. Bawiłam się świetnie na tej książce. Uwielbiam takie mroczne baśnie, gdzie nie boją się pokazać rozlewu krwi i ciągle czyhającego niebezpieczeństwa. Cieszy mnie też, że jest to jednotomówka, bo obecnie bardzo ciężko o to w fantasy, górują tu jednak serie, a mam ich tyle zaczętych, że dobrze przeczytać coś raz i mieć zamknięte. A dzięki temu teraz na pewno sięgnę po inne książki autorki, które już są serią :D.
Julia_ksiazkowe_love - awatar Julia_ksiazkowe_love
ocenił na 10 2 dni temu
Cztery trupy w barszcz Milena Wójtowicz
Cztery trupy w barszcz
Milena Wójtowicz Marta Kisiel Magdalena Kubasiewicz Aneta Jadowska
Czy słuchałam audiobooka książki świąteczno-wigilijnej w czasie Wielkanocy? Bardzo możliwe. Czy mimo wszystko czułam tę atmosferę i rozkoszowałam się lekturą? Jak najbardziej. Cztery dobrze znane mi autorki, cztery fajne opowiadania, mnóstwo wciągających postaci ale i małe... rozczarowanie? "Jak długo mieszać bigos?" - Marta Kisiel Zaczynamy z grubej rury. Bo jak inaczej nazwać Krampusa, którego przywołał... bigos? Oczywiście taki mieszany tylko w lewą stronę, bo tak robi się najlepszy bigos. Po raz kolejny spotykamy się z Kira, Tomirą i Filomeną, a także ich lubymi. Tym razem czekają ich święta w stylu cukierkowo-dickensowskim i mroczno-duszny domek z nieoczekiwanym gościem. Jednak tym razem to panowie mogą się wykazać i na chwilę przejąć stery - dobrze się czyta o tej zróżnicowanej ekipie. Ogółem mocne 8/10 "Kołtun zimowy" - Milena Wójtowicz Kto choć raz w życiu miał na głowie wielki kołtun, ten się na wsi nie śmieje, szczególnie, gdy słynie ona z turystyki, a ostatnio ktoś zaginął... Moje serce oczywiście skradł Zuse! No kto by się nie zachwycił kokieteryjnym kłobukiem? Inni bohaterowie też są barwni i ciekawi, a to opowiadanie ma nie tylko atmosferę świąteczną, ale także tą wiejską. Mimo że moim zdaniem akcja jest tutaj najspokojniejsza, to absolutnie nie nudzi - mamy kołtun, zaginionego chłopaka, warkocz w wodzie i różę na policzku panny młodej... Mocne 7/10 "Morderstwo i białe święta" - Aneta Jadowska To był mój jedyny zawód w tym zbiorze opowiadań. Uwielbiam twórczość Anety Jadowskiej, ale tutaj, w porównaniu do pozostałych opowiadań “Morderstwo i białe święta” jest mało magiczne. Mamy zbrodnię, mamy śledztwo, nawet jest magia świąt, ale nie czułam tej zwykłej charakterystycznej dla autorki magii. Mamy tu ale... No nie tego się spodziewałam. To opowiadanie nie jest złe, ale zwyczajnie nie spełniło moich oczekiwań - dostałam ciekawą historię ze śledztwem, ale nie mamy tu magii samej w sobie, a jedynie magię świąt i świąteczną atmosferę. Takie 6/10 "Wymarzone święta domowika" - Magdalena Kubasiewicz Moje ulubione opowiadanie z tego zbioru. Znów możemy odwiedzić Jagodę Wilczek, tym razem kiedy śledzi rozwój pewnej morderczej klątwy, jednocześnie mając w domu małe... przemeblowanie. Kto by pomyślał, że duch opiekuńczy domu z dostępem do internetu może stać się nie lada problemem? Uwielbiam sposób, w jaki Magdalena Kubasiewicz przedstawia domowika - jak lubię wszystkie postacie opowiadania, tak domowik skradł moje serce zupełnie! Mamy tu zagadkę, mamy tu magię, mamy też święta, troszkę problemów prywatnych, a przede wszystkim - klimat świąt. Ogółem 9/10
Fantastyczka - awatar Fantastyczka
oceniła na 8 3 dni temu

Cytaty z książki Tatuaże i krew

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tatuaże i krew