Spowiedź samuraja

Okładka książki Spowiedź samuraja
Katsu Kokichi Wydawnictwo: Diamond Books Seria: Kokoro reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Kokoro
Tytuł oryginału:
Musui Dokugen
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389332448
Tłumacz:
Marek Mydel
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Spowiedź samuraja w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Spowiedź samuraja

Średnia ocen
7,4 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2109
2109

Na półkach:

Przeczytałem opis książki i tych kilka opinii.
Nic do dodania nie wymyślę.
Niekoniecznie musisz się interesować Japonią.
To książka przygodowa, obyczajowa, etnograficzna, tylko z innego kręgu kulturowego.
Czyta się świetnie, daje dużo rozrywki i zabawy.
POLECAM !!!

Przeczytałem opis książki i tych kilka opinii.
Nic do dodania nie wymyślę.
Niekoniecznie musisz się interesować Japonią.
To książka przygodowa, obyczajowa, etnograficzna, tylko z innego kręgu kulturowego.
Czyta się świetnie, daje dużo rozrywki i zabawy.
POLECAM !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

215 użytkowników ma tytuł Spowiedź samuraja na półkach głównych
  • 164
  • 49
  • 2
64 użytkowników ma tytuł Spowiedź samuraja na półkach dodatkowych
  • 31
  • 18
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Monstrum z wdziękiem : tokijskie ABC Olgierd Budrewicz
Monstrum z wdziękiem : tokijskie ABC
Olgierd Budrewicz
Prawie moja rówieśniczka, ponad 50-letnia książeczka - kompendium wiedzy o Japonii i Tokio, świadectwo ogromnej wiedzy i gigantycznej pracy Autora. Rzetelna robota i to z czasów, gdy nie było internetu a przy zbieraniu informacji zdzierało się buty. Mnogość danych statystycznych, informacji, spostrzeżeń i wiedzy, z każdej dosłownie dziedziny życia. Narzuca mi się porównanie z inną pozycją na ten sam temat, napisaną współcześnie przez znaną celebrytkę, w której danych faktograficznych czy choćby pogłębionej wiedzy jest tyle, co na dwóch stronach u Pana Olgierda. Więc tak, jest to ogromny atut tej pozycji. A jednak... niestety, zaniżam opinię, gdyż książka, właśnie przez tę szczegółowość, stała się mocno nieaktualna. Cytat dla większej jasności: "W Tokio znajduje się 8488 dużych i małych, drogowych, kołowych i pieszych mostów.Każdej doby miasto pochłania 3 miliony kilogramów ryżu i z górą półtora miliona kilogramów ryb.Codziennie wybucha tu 25 pożarów i są 3 trzęsienia ziemi, popełnia się 650 zbrodni, rejestruje 480 nowych mieszkańców, sprzedaje 6 milionów biletów kolejowych, buduje 2 nowe duże domy. Tokio ma 57000 fabryk, 38000 barów i restauracji, 30000 klubów nocnych." Niech Was jednak nie przeraża ten wyimek. Jest też naprawdę mnóstwo ciekawostek z tego niewiarygodnego dla mnie kraju na temat stylu życia, gospodarowania i mentalności Japończyków. Czytając, myślałam sobie, że byłoby może ciekawym pomysłem napisać nową książkę, z lewej zostawiając oryginalny tekst Autora - a po prawej pisząc aktualizację. No tak, ale któż by mógł dorównać Autorowi; takich Gigantów jak Pan Olgierd, to już dzisiaj nie ma...
Wona - awatar Wona
oceniła na 6 5 lat temu
Nasz syn zostaje mnichem Kiyohiro Miura
Nasz syn zostaje mnichem
Kiyohiro Miura
Lisioł zostaje mnichem? Lisioła zaciekawiło ostatnio życie buddyjskiego mnicha. Siedział w ciepłym fotelu i wyobrażał sobie postawnego wojownika przy tuszy z wielką naginatą, który zna wszystkie sutry na pamięć i wygrywa z ich pomocą serca ponętnych lisic. Tak, to jest to, czego Lisioł w tym momencie potrzebuje. Przejrzał się w lustrze, napinając mięśnie – lustro z trudem powstrzymało chęć rozlecenia się na milion kawałków. Ujdzie, stwierdził pod nosem, spakował się i wybiegł z norki w poszukiwaniu najbliższej buddyjskiej świątyni. Opat obejrzał Lisioła sceptycznym okiem, ale postanowił dać mu szansę. Szybko nasz bohater przekonał się, że życie buddyjskiego mnicha nie jest usłane pięknymi lisicami i pojedynkami na śmierć i truskawki. Naginatę musiał zamienić na miotłę, bo przecież świątynia i teren wokół wymaga ciągłych porządków. Zamiast podrywów były nudne medytacje, które przyprawiały Lisioła o niekontrolowane ataki drzemek, a na koniec jeszcze umiar w jedzeniu! Prawdziwa tragedia! Lisioł więc pozbierał swoje rzeczy, podziękował za pobyt i dał dyla do norki w tempie ekspresowym! Jeśli jednak jesteście ciekawi, jak wygląda droga do zostania buddyjskim mnichem, zajrzyjcie do książki Kiyohiro Miura "Nasz syn zostaje mnichem", w której młody człowiek decyduje się na ten ciekawy życiowy krok, natomiast jego rodzina niekoniecznie wie, co z tym fantem zrobić. Książeczka jest niewielkich rozmiarów, ale warta uwagi.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 6 4 lata temu
300 lat milczenia: W poszukiwaniu ukrytych japońskich chrześcijan John Dougill
300 lat milczenia: W poszukiwaniu ukrytych japońskich chrześcijan
John Dougill
Świetna książka z dobrze wyjaśnionym tlem historycznym. W moim odczuciu była dosyć obiektywna (widziałam opinię jakoby autor był fanem shintoizmu), niejednokrotnie autor pokazywał jak obie strony konfliktu zachowywały się niewłaściwie. Jezuici, którzy przypłynęli do innego państwa i narzucali im swoje przekonania, a z drugiej strony Japończycy, którzy już później na potęgę tępili jakiekolwiek przejawy chrześcijaństwa, co trwało w zasadzie około 400 lat. Sama jestem katoliczką, ale patrząc na to z perspektywy Japończyków - wyobraźmy sobie, że zalewa nas fala muzułmanów, którym udaje się „przeciągnąć na swoją stronę” wielu wyznawców chrześcijaństwa, tym samym przekonują ich, by ci kompletnie wyrzekli się swoich tradycji i wartości - czy nam by to odpowiadało? Z drugiej strony oczywiście Japończycy nie pozostają bez winy i również niejednokrotnie w książce opisane było jak władcy - czy to daimyo czy cesarz, wykorzystywali wiarę (buddyzm, shinto, konfucjanizm) do własnych celów, do łatwiejszego rządzenia ludem. Każda wiara trochę się na tym w zasadzie opiera. Mi najbardziej spodobało się podejście ukrytych „chrześcijan”, którzy mówią o sobie „kakure”, wydaje mi się, że to właśnie u nich widać prawdziwą istotę wiary - potrafią łączyć dobre strony różnych religii, nie są radykalni, pozostają wierni swoim przekonaniom i w końcu wydają się być ludźmi z dobrymi intencjami, którzy nie wykorzystują religii do władzy czy innych większych celów. W końcu ich wiara stała się niemalże osobną religią wykorzystując synkretyzm. Ciężko jest opisać w kilku zdaniach tak obszerną książkę przepełnioną różnymi wydarzeniami, ale jedna rzecz, która na pewno utknie mi w pamięci na długo to to, że podczas zrzucenia bomby na Nagasaki, zginęło więcej Chrześcijan niż przez 400 lat prześladowań. Czy można w takim razie posunąć się do stwierdzenia, że Amerykanie niejako zabili chrześcijaństwo w Japonii mordując 3/4 chrześcijan w tej okolicy, która była jego kolebką? Jedyny minus to, że książka jest dość chaotycznie napisana. Ja sporządzałam dużo notatek, ale gdybym tego nie robiła myślę, że byłabym lekko zagubiona w pewnym momencie, jako że nie poruszamy się względem osi czasu, a raczej różnych miejsc w których autor przebywa i odkrywa tragedie, które się tam działy na przestrzeni lat. Dlatego też jest trochę powtórzeń, ale nie ujmuje to tej książce. Wciąż - temat bardzo ciekawy dla osób zainteresowanych historią Japonii.
Ayakashix - awatar Ayakashix
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Księga herbaty Kakuzo Okakura
Księga herbaty
Kakuzo Okakura
To jedna z tych książek, które są jednocześnie bardzo krótkie i zaskakująco pojemne. Okakura napisał ją po angielsku w 1906 roku, jakby chciał osobiście wytłumaczyć Zachodowi, czym naprawdę jest japońska kultura – a wybrał do tego herbatę jako najwdzięczniejszy i najbardziej uniwersalny klucz. „Księga herbaty” nie jest podręcznikiem parzenia ani historią handlu liśćmi camellia sinensis. To esej-filozoficzny traktat o teizmie (teaism), czyli o postawie życiowej, w której ceremonia picia herbaty staje się mikrokosmosem estetyki, etyki i duchowości Dalekiego Wschodu. Autor płynnie przechodzi od taoizmu i zen, przez historię ceramiki, architekturę chaty herbacianej, aż po krytykę zachodniego materializmu i militaryzmu – wszystko to podlane ironicznym, momentami wręcz złośliwym humorem. Największe atuty książki: język – Okakura pisze elegancko, lekko i obrazowo; zdania są często aforystyczne, a jednocześnie pełne poetyckiego oddechu. Umiejętność pokazania, jak drobny rytuał (miska, miotła z bambusa, gest podania czarki) może być nośnikiem bardzo głębokich idei: adoracja niedoskonałości, ulotność chwili, szacunek dla prostoty. Co nieco obniża ocenę? Miejscami czuć ponad 100-letni kontekst – zwłaszcza fragmenty o „duszy Wschodu” vs „duszy Zachodu” brzmią dziś trochę esencjalistycznie i stereotypowo. Rozdział o taoizmie i zen jest najsłabszy – suchy i wykładowy, jakby autor nagle zapomniał o lekkim tonie reszty książki Mimo to „Księga herbaty” wciąż działa jak kieliszek dobrego gyokuro po ciężkim dniu: pozornie prosta, a jednak zostawia w głowie i na języku długotrwały, delikatny posmak. Warto przeczytać choćby po to, żeby następnym razem, gdy nalewasz sobie herbatę z czajnika, przez sekundę pomyśleć o tym, że robisz coś, co łączy Cię z tysiącletnią linią ludzi, którzy też patrzyli w unoszącą się parę i szukali w niej chwili harmonii.Polecam szczególnie osobom, które: lubią eseje filozoficzne opakowane w piękną formę literacką, interesują się japońską estetyką, chcą zrozumieć, dlaczego Japończycy potrafią zrobić z podania herbaty prawie sakrament.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Ostatni samuraj Mark Ravina
Ostatni samuraj
Mark Ravina
Książkę tę reklamowano jednym zdaniem, które zresztą widnieje także na jej okładce: "Prawdziwa historia Saigo Takamoriego, która zainspirowała twórców przeboju filmowego z Tomem Cruise'em". W zdaniu tym większość czytelników zwraca uwagę głównie i przede wszystkim na takie elementy jak "przebój filmowy" i "Tom Cruise". Takie zresztą na pewno było zamierzenie wydawcy. To dość prosty trick handlowy. Problem (plus rozczarowania i zawody) polega na tym, że książka Marka Ravina do przereklamowanego filmu z Tomem C. ma się tak, jak pierogi ruskie do wykładu z chemii organicznej. "Ostatni samuraj" - mówię o książce - jest opracowaniem popularnonaukowym z akcentem na członie "naukowym". Jej autor jest wykładowcą historii Japonii, specjalizującym się w historii politycznej XVIII i XIX wieku. Bibliografia do tej książki obejmuje pewnie kilkaset pozycji (nie liczyłem) i dzieli się na źródła archiwalne, publikacje podstawowe, publikacje ogólne; do tego rozbudowane przypisy, źródła itd. W najlepszym razie można ją nazwać fabularyzowanym dokumentem. Dawno, dawno temu bardzo popularna była tak zwana seria "ceramowska" (od Ceram - "Bogowie, groby i uczeni"; właściwia nazwa serii to Rodowody cywilizacji). Wydawnictwo Amber ze swoją serią Tajemnice Historii najwyraźniej usiłuje stworzyć coś w tym stylu. "Ostatni samuraj" nie jest romantyczną powieścią przygodową. Jest rzetelnym opracowaniem obejmującym zarówno losy Saigo Takamoriego jak i pewien znaczący okres historii politycznej Japonii.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 6 12 lat temu
Toyotomi Hideyoshi Achmed Iskenderow
Toyotomi Hideyoshi
Achmed Iskenderow
Biografia "Toyotomi Hideyoshi" Achmeda Iskenderowa to rzeczowa i bogata w szczegóły opowieść o niezwykłym życiu jednego z centralnych bohaterów historii późnego sengoku - jednego z trzech słynnych zjednoczycieli Japonii; człowieka, który z pozycji prostego syna chłopa awansował do roli faktycznego władcy zjednoczonej Japonii. Autor prowadzi czytelnika przez kolejne etapy kariery Hideyoshiego: jego wczesne lata, służbę pod Oda Nobunagą, dojście do władzy, lata jego rządów i wreszcie schyłek życia. Narracja obejmuje zarówno działania militarne, jak i polityczne, w tym kampanie przeciwko rywalom oraz późniejsze próby eksterminacji opozycji religijnej czy wyprawy na Półwysep Koreański, co nadaje książce szerokie spektrum historyczne i faktograficzne. Dzięki temu otrzymujemy szerokie spojrzenie na mechanizmy władzy i społeczne przemiany epoki. W przedmowie przytoczony jest cytat Javaharlala Nehru: "Jeśli chcesz poznać przeszłość, powinnaś patrzeć na nią z sympatią i zrozumieniem. Żeby zrozumieć człowieka żyjącego w danych czasach, będziesz musiała zrozumieć otaczającą go rzeczywistość, warunki, w jakich żył, idee, które wyznawał. Niedorzecznością jest sądzić o ludziach z dawnych epok tak, jakby żyli oni dziś i myśleli takimi kategoriami jak my". Słowa te wydają się stanowić myśl przewodnią tej biografii, zmuszając czytelnika do wejścia w realia Japonii XVI wieku i osądzenia bohatera w kontekście epoki, a nie współczesnych kategorii moralnych. Hideyoshi jawi się tu nie jako mitologiczny bohater czy tyran, lecz jako człowiek formowany przez brutalne czasy politycznych intryg, nieprzerwanej wojny, ambicji i konieczności konsolidacji władzy. Mocną stroną książki jest skrupulatność narracji: autor nie unika ani realistycznego obrazu okrucieństwa czasów sengoku, ani analizy reform Hideyoshiego - od spisu ludności i reorganizacji systemu podatkowego po próby ograniczenia wpływów buddyzmu, wygnanie chrześcijan z kraju i agresywne kampanie zagraniczne. Prowadzi czytelnika przez okres sengoku - epokę chaosu i ambicji, w której Hideyoshi wyrastał w cieniu dwóch innych wielkich postaci: Ody Nobunagi i Tokugawy Ieyasu. Nie sposób zrozumieć kariery Hideyoshiego bez poszerzenia kontekstu o tych dwóch daimyō - Nobunaga był jego mentorem i wzorem, a Ieyasu rywalem, który przejął spuściznę po nim. Dzięki temu biografia nabiera wymiaru nie tylko osobistego, ale też szeroko historycznego, pokazując, jak złożone były relacje między tymi trzema twórcami zjednoczonej Japonii. W treści odbija się głębokie zrozumienie zarówno realiów polityki, jak i japońskiej mentalności tamtej epoki. Autor nie próbuje usprawiedliwiać kontrowersyjnych decyzji Hideyoshiego, ale też nie ocenia ich współczesnymi kategoriami, realizując przesłanie Nehru. Do największych atutów tej biografii należy więc zaliczyć solidne osadzenie w kontekście historycznym oraz szczegółowy opis mechanizmów władzy i społecznych przemian epoki sengoku. Iskenderow konsekwentnie rekonstruuje zarówno zwycięstwa, jak i kontrowersyjne decyzje Hideyoshiego, ukazując jego determinację, wytrwałość i umiejętność manipulowania sojuszami. Słabszą stroną książki jest momentami surowy, naukowy styl narracji - miejscami przeładowany datami i nazwiskami; bywa formalny i encyklopedyczny, co sprawia, że lektura traci nieco dynamiki. Rygor chronologiczny i koncentracja na faktografii ograniczają przestrzeń dla głębszej analizy psychologicznej bohatera czy barwniejszego odmalowania tła kulturowego. Przez to biografia, choć imponująca pod względem merytorycznym, może wydawać się sucha, chłodna i zdystansowana. Mimo tych zastrzeżeń biografia Iskenderowa pozostaje wartościową pozycją dla miłośników historii Japonii, oferując kompleksowe spojrzenie na jednego z najważniejszych architektów politycznych schyłkowego okresu sengoku - epoki Azuchi-Momoyama - i przygotowując grunt pod okres trwających ponad dwa i pół wieku rządów rodu Tokugawa. [01.2026]
szkielet_kostny - awatar szkielet_kostny
ocenił na 7 2 miesiące temu
Byłem ostatnim Cesarzem Chin (2 tom)  Pu Yi
Byłem ostatnim Cesarzem Chin (2 tom)
Pu Yi
Zapiskami autora zainteresowałem się po oglądnięciu świetnego filmu B. Bertolucciego " Ostatni cesarz " z 1987 r. Książka to, prawdopodobnie, ostatni opis życia Syna Niebios na Tronie Smoka w Zakazanym Mieście. Już dlatego książka jest warta przeczytania. Drugim powodem to historia życia jej autora. Gdyby nie była prawdziwa, nikt by jej nie wymyślił. Od cesarza do żebraka. Puyi - posiadacz trzech ojców i sześciu matek. Cesarzem został mając dwa lata. Uroczystość intronizacji miała miejsce 02.12.1908r, zamiast się cieszyć, wołał " Ja chcę do domu " Doprowadziło to do wojny domowej. Ośmioletni już Puyi wiedzia już, że przegrany musi pożegnać się z życiem. Szczęśliwie utrzymuje się na tronie. W szkole nie należy do najzdolniejszych uczniów, zresztą ta inteligencja - inaczej, będzie Go prześladowała do końca życia Nauczyciele, twardogłowi mandaryni obrażeni na współczesny świat, nic Go nie nauczyli, oprócz chińskich klasyków i przekazania mu przekonania, że jest istotą boską, a wszyscy powinni Mu służyć. Co szybko wprowadził w czyn, sadystycznie znęcając się nad otoczeniem. Reginald Johnston, nauczyciel angielskiego, to pierwszy biały jakiego zobaczył ( świetna rola filmowa P. O' Toole, ). Miał duży, światopoglądowy, wpływ na swego ucznia. Autor, izolowany w Zakazanym Mieście wyrósł na osobę groteskową, żałosną i ograniczoną. Potem to już polityczny kalejdoskop, aż do 1945r gdy trafił do sowieckiej niewoli, a po pięciu latach przekazany władzom CHRL, gdzie od razu został gościem, na prawie dekadę, komunistycznego więzienia. Gościna obejmowała również pranie mózgu. Zapiski pochodzą z tego okresu, co momentami łatwo zauważyć. Nie zmienia to jednak wartości książki, a raczej pomaga obserwować cele chińskich czyścicieli mózgu. Ostatnie lata życia, ogłupiony obywatel Puyi spędził jako ogrodnik. Zmarł 17.10.1967r. Polecam książkę, albo przynajmniej film, jeśli ktoś jeszcze nie oglądał.
ando - awatar ando
ocenił na 8 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Spowiedź samuraja

Więcej
Katsu Kokichi Spowiedź samuraja Zobacz więcej
Więcej