Śmierć śląskiej matki

Okładka książki Śmierć śląskiej matki
Robert Ostaszewski Wydawnictwo: HARDE Wydawnictwo Cykl: Nadkomisarz Polański (tom 3) Seria: Śląska seria kryminalna kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Nadkomisarz Polański (tom 3)
Seria:
Śląska seria kryminalna
Data wydania:
2023-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-14
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śmierć śląskiej matki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Śmierć śląskiej matki

Średnia ocen
6,6 / 10
59 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1725
1131

Na półkach: , , , ,

Powieść jest trzecią częścią śląskiej serii powieści kryminalnych, z akcją toczącą się w Katowicach, Gliwicach i innych śląskich miastach.
Tym razem nadkomisarz Polański wraz z zespołem śledczych rozwiązuje sprawę śmiertelnego potrącenia na jednej z ulic dzielnicy Załęża starszej kobiety, Zdzisławy Krol.
Okazuje się, że rodzina była typem matriarchatu, a członkowie, którzy nie podzielali zdania matki starali się jej unikać. Na dodatek sąsiedzi oraz dalsza rodzina również była wrogo nastawiona do zmarłej.
Moim zdaniem postać matki rodziny znacznie odbiega od wizerunku typowej Ślązaczki, której uczucia skupiają się wokół rodziny.
Nietypowe jest również wplątanie bohaterki w afery węglowe lat 90. XX wieku.
Bardzo cenię sobie cykl krótkich, inteligentnych i błyskotliwych opowiadań kryminalnych z detektywką Renatą Łukowską, ta powieść odbiega jednak od opowiadań nie tylko objętością tekstu.
Brak mi w niej typowego kolorytu śląskiego, wątków obyczajowych i opisów ciepłych, rodzinnych relacji. Za dużo bezcelowego jeżdżenia sportowym ulubionym audi TT Renaty z Katowic do Gliwic, topografii ulic, problemów z parkowaniem i czasem na kolejne papierosy.
Nużyły mnie również spotkania i śledztwo prowadzone przez nadkomisarza, często prowadzące na przysłowiowe manowce. Zbyt dużo opisów akcji i fałszywych tropów policyjnych, chociaż doceniam pracę tych służb, ich przeciągające się opisy nie wnosiły niczego istotnego do akcji powieści.
Na uwagę zasługuje końcówka powieści z jej nieoczekiwanym rozwiązaniem zagadki kryminalnej.

Powieść jest trzecią częścią śląskiej serii powieści kryminalnych, z akcją toczącą się w Katowicach, Gliwicach i innych śląskich miastach.
Tym razem nadkomisarz Polański wraz z zespołem śledczych rozwiązuje sprawę śmiertelnego potrącenia na jednej z ulic dzielnicy Załęża starszej kobiety, Zdzisławy Krol.
Okazuje się, że rodzina była typem matriarchatu, a członkowie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

134 użytkowników ma tytuł Śmierć śląskiej matki na półkach głównych
  • 80
  • 52
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Śmierć śląskiej matki na półkach dodatkowych
  • 12
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Robert Ostaszewski
Robert Ostaszewski
Polski prozaik, felietonista, krytyk literacki; doktorant w IFP UJ. Redaktor FA-artu i Dekady Literackiej, redaktor naczelny Portalu Kryminalnego, współredaguje także FA-art i Dekadę Literacką. Twórca określenia Proza Północy. Prowadzi bloga poświęconego literaturze „Mania literatury”. Prowadzi również warsztaty z kreatywnego pisania w Studium Literacko-Artystycznym na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor kilkuset tekstów publikowanych m.in. w Gazecie Wyborczej, Tygodniku Powszechnym, Res Publice Nowej, Nowych Książkach, Odrze, Polityce, Twórczości, Tekstach Drugich. Wydał zbiór felietonów "Odwieczna, acz nieoficjalna" (2002), prozę "Troję pomścimy" (2002), zbiór opowiadań "Dola idola i inne bajki z raju konsumenta" (2005) oraz zbiór szkiców "Etapy. Rozmowy z pisarzami i nie tylko" (2008). Współautor dwóch powieści kryminalnych „Kogo kocham, kogo lubię” (2010, z Martą Mizuro) i „Sierpniowe kumaki” (2012, z Violettą Sajkiewicz). Autor powieści kryminalnych „Zginę bez ciebie” (2016) i „Zabij ich wszystkich” (2019), "Ukochaj na śmierć" (2020). Mieszka w Krakowie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Złoty krąg Małgorzata Sobieszczańska
Złoty krąg
Małgorzata Sobieszczańska
Małgorzatę Sobieszczańską znałam dotychczas jako autorkę bardzo dobrych powieści obyczajowych. Okazało się, że pisarka tworzy także ciekawe kryminały, czego przykładem jest „Złoty Krąg”. Akcja rozgrywa się współcześnie. W małej miejscowości nad Zalewem Zegrzyńskim zamordowany zostaje miejscowy kloszard. Sposób, w jaki dokonano zbrodni, poraża, a mieszkańcy nie mogą nadziwić się, że ktoś zabił człowieka, który nikomu nie wadził. Do prowadzonego przez miejscowy komisariat śledztwa włącza się policyjna para z komendy stołecznej. Szybko okazuje się, że Aneta i January nie znają specyfiki małego miasteczka, ale pomaga im miejscowa policjantka. Magda dopiero teraz ma okazję wykazać się inicjatywą i inteligencją, gdyż wcześniej była ledwie tolerowana przez seksistowskiego przełożonego. Sprawa od początku wydaje się tajemnicza. Tropy mnożą się, a na śledczych naciska „góra”, gdyż trwa właśnie kampania wyborcza. Pracy policjantom na pewno nie ułatwiają ich odmienne charaktery i poglądy. January to tradycjonalista i zwolennik spokojnego życia rodzinnego, Aneta jest wojującą feministką i lesbijką, a Magda walczy z kompleksami dziewczyny z prowincji. Dużo musi się wydarzyć, zanim wzajemne animozje ustąpią i bohaterowie zaczną się po ludzku dogadywać. „Złoty Krąg” to kryminał o złożonej intrydze; zagadce, do rozwiązania której klucz tkwi w odległej przeszłości. Nawet gdy policjanci to odkryją, wciąż będę musieli nieraz się nagimnastykować, by odkryć prawdę. A ta zaskakuje i to bardzo! Małgorzata Sobieszczańska stworzyła nie tylko powieść trzymającą w napięciu i podnoszącą czytelniczą adrenalinę. To także demaskatorska proza, bardzo dobrze ukazująca różne problemy społeczne i mentalność rodem z polskiego piekiełka. Jednocześnie pisarka jawi się jako mistrzyni w kreowaniu postaci – są one naturalne, przekonujące, barwne i nie zawsze jednoznaczne, co dodaje różnych smaczków. Całość napisana jest dynamicznie, ale jest tu też miejsce na refleksje, które towarzyszą czytelnikowi nawet po odłożeniu książki na półkę. Literacki styl i poprawna polszczyzna dopełniają całości, podobnie jak odrobina satyry w inteligentnym ujęciu.
allison - awatar allison
ocenił na 7 18 dni temu
Splątanie Igor Brejdygant
Splątanie
Igor Brejdygant
Igor Brejdygant w „Splątaniu” udowadnia, że najmroczniejsze scenariusze nie rodzą się wcale z nagłego wybuchu szaleństwa, ale z precyzyjnego, niemal matematycznego planu, który dojrzewał w ciszy przez lata. Autor porzuca klasyczny schemat kryminału na rzecz dusznego, klaustrofobicznego thrillera psychologicznego, w którym granica między łowcą a ofiarą zostaje wyznaczona przez bezwzględną asymetrię wiedzy. Karolina Milewska nie walczy bowiem z duchem czy anonimowym cieniem, lecz z kimś, kto posiadł najpotężniejszą broń – intymną znajomość jej lęków i przeszłości. Lektura tej powieści przypomina obserwowanie powolnego zaciskania się pętli. Brejdygant z sadystyczną niemal starannością buduje atmosferę paranoi, gdzie każdy dzwonek telefonu i każdy szmer za drzwiami przestają być elementami codzienności, a stają się zwiastunami nieuchronnej katastrofy. To, co w „Splątaniu” uderza najmocniej, to nie sam akt przemocy, ale proces osaczania – moment, w którym ofiara uświadamia sobie, że jej życie przestało należeć do niej na długo przed tym, zanim napastnik wykonał pierwszy fizyczny krok. Autor mistrzowsko operuje napięciem, zmuszając nas do wejścia w skórę Karoliny i poczucia tego specyficznego, lodowatego dreszczu towarzyszącego świadomości, że jest się obserwowanym. To opowieść o obsesji, która przekracza granice pojmowania, i o tym, jak łatwo można zburzyć poczucie bezpieczeństwa drugiego człowieka, jeśli dysponuje się odpowiednią cierpliwością. Brejdygant nie potrzebuje spektakularnych pościgów, by wywołać u czytelnika niepokój; wystarczy mu mroczna psychologia postaci i duszny klimat osaczenia. „Splątanie” to literacka pułapka, z której nie chce się uciekać aż do ostatniej strony, nawet jeśli cena za tę ciekawość to kilka nieprzespanych nocy i nerwowe zerkanie w stronę zamkniętych drzwi.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 9 2 miesiące temu
Swąd Robert Ostaszewski
Swąd
Robert Ostaszewski Bartosz Wojsa
Pewnego wieczoru dochodzi do pożaru na Śląsku. Ginie matka wraz z czwórką dzieci, przeżywają jedynie ojciec i najstarsza córka. Do wyjaśnienia sprawy zostaje wyznaczony młody prokurator, a w odkryciu prawdy ma mu pomóc doświadczona i nieokrzesana policjantka. Okazuje się, że to nie był zwykły pożar, a rodzina nie była tak krystaliczna jakby mogło się wydawać. Do powieści pisanych w oparciu o fakty mam trochę inne podejście niż do czystej fikcji. Czytając i poznając krok po kroku prawdę, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to wydarzyło się w rzeczywistym świecie, musisz zmierzyć się z myślą, że te bestialskie zachowania nie zostały wymyślone przez autora, a zadziały się w umyśle człowieka z krwi i kości. Swąd to powieść, gdzie akcja toczy się dość dynamicznie. Skupia się typowo na rozwiązaniu sprawy, z małymi wątkami pobocznymi, które wzbogacają książkę. Śledzimy przebieg dochodzenia, jednocześnie sami zadając sobie pytania: jakie tajemnice skrywała ta rodzina? Co tak naprawdę się wydarzyło? Czy to był przypadek spowodowany problemami z instalacją czy celowe działanie? Poznajemy bliżej ocalałych członków rodziny oraz relacje, które ich łączyły. Zostają nam przybliżone również wydarzenia sprzed pożaru, by lepiej zrozumieć przebieg całej sytuacji. Jest to dość krótka powieść, jednak w pełni satysfakcjonująca i wciągającą. Szybko się czyta, płynnie się przechodzi z rozdziału na rozdział. Dużo wątków zostało dodanych przez autorów, trzeba mieć na uwadze że ta pozycja nie jest odwzorowaniem tragedii, a jest nią jedynie inspirowana. Jednym może przeszkadzać trochę chaos, wprowadzony przez wieloosobową narrację, jednak mi to nie przeszkadzało. Dla mnie książka jak najbardziej na plus, tym bardziej że był to debiut jednego z autorów.
barvicka_books - awatar barvicka_books
ocenił na 7 23 dni temu
Tysiąc ciętych róż Robert Ostaszewski
Tysiąc ciętych róż
Robert Ostaszewski
Jak i kiedy ta książka znalazła się u mnie? Nie mam pojęcia 🤣 gdzieś ja pewnie zobaczyłam i wzięłam 😂 wiecie jak bardzo się zdziwiłam po jej przeczytaniu, że jest trzecią częścią cyklu i detektywie Rowickim? Możecie się tylko domyślać 😅 Jednak nie czułam, żeby przeszkadzał mi brak znajomości poprzednich części. Konrad Rowicki to były policjant, który zaczął pracę jako prywatny detektyw. Podejmuje się sprawy zaginięcia młodej Ukrainki – Tatiany. Zlecenie daje mu jej przyjaciółka Oksana, przekonana, że policja nie traktuje sprawy poważnie. W toku dochodzenia bohater zagłębia się w brutalny świat przestępczości, obejmujący handel ludźmi, przemoc i bezwzględne układy. Każdy kolejny trop prowadzi go coraz głębiej w mrok, a jednocześnie zaczyna ujawniać wątki związane z jego własną przeszłością i traumami, które wpływają na jego decyzje oraz sposób działania. Rowicki jest postacią dość wiarygodną, to typ samotnika z bagażem doświadczeń, który zmaga się z własnymi demonami. Styl autora jest poprawny i spójny, jednak nie wyróżnia się niczym szczególnie oryginalnym. Tempo akcji bywało nierówne, podobnie jak i fabuła, miejscami ciężko było mi się na niej skupić. Z drugiej strony ciekawym dla mnie zabiegiem było prowadzenie fabuły w dwóch planach czasowych, co stopniowo odsłaniło kontekst wydarzeń i budowało napięcie. Duży plus dla autora za podejmowanie trudnych tematów, takich jak przemoc czy handel ludźmi, które nadają historii poważniejszy wydźwięk.
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na 6 7 dni temu
Córka zakonnika Tomasz Wandzel
Córka zakonnika
Tomasz Wandzel
Zaginięcie Klementyny Wiertnickiej to nie tylko zagadka kryminalna – to podróż w głąb mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki i tajemnic, które często sami przed sobą ukrywamy. Tomasz Wandzel w „Córce zakonnika” snuje opowieść pełną napięcia, gdzie każda wskazówka jest jak cień – niby coś mówi, a jednak pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Od pierwszych stron wciągnęła mnie atmosfera Gdańska, nie tego pocztówkowego, ale realnego, dusznego, pełnego zakamarków, w których mogłaby przepaść nie tylko Klementyna, ale i zdrowy rozsądek śledczych. Komisarz Janusz Woronko i aspirantka Katarzyna Solińska to duet, który działa jak dwa ostrza tej samej broni – każde ma swoją funkcję, ale razem tną rzeczywistość na kawałki, szukając prawdy. Ich interakcje, pełne napięcia i wzajemnych przytyków, były dla mnie jedną z najjaśniejszych (choć niepokojąco cynicznych) stron tej historii. A potem na scenę wkracza Leokadia Pawlak, kobieta, która zdaje się żyć w rzeczywistości zbudowanej z niedopowiedzeń i ukrytych znaczeń. Jej historia, początkowo wyglądająca na osobliwy żart, okazuje się sercem tej opowieści. Córka zakonnika – brzmi jak absurd, prawda? Ale Wandzel wie, jak z absurdu wykuć dramat, który wciąga i nie pozwala odetchnąć. Woronko, z jego cynizmem i zmęczeniem światem, przypomina mi wilka, który zbyt długo krążył po pustkowiach i teraz wrócił do miasta, by zrozumieć, że nigdy nie przestał być dziki. Z kolei Solińska to inna bestia – młoda, bystra, zdeterminowana, ale nosząca w sobie cień nieujawnionych słabości. Ich rozmowy to pojedynek na słowa jak szachy rozgrywane na planszy pełnej min. A Leokadia Pawlak? Ona jest jak zjawa, która pojawia się i znika, pozostawiając za sobą chaos. Wydaje się, że nie pasuje do tej opowieści, a jednak to właśnie ona sprawia, że wszystkie elementy układanki zaczynają się łączyć. Czy rzeczywiście jest córką zakonnika? Czy to tylko metafora, której nie potrafimy zrozumieć? Wandzel nie daje nam łatwych rozwiązań, zmuszając nas do snucia własnych teorii – i to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Podobało mi się, że autor nie daje łatwych odpowiedzi. Każdy nowy trop bardziej gmatwa sprawę, a każda odpowiedź rodzi kolejne pytania. W pewnym momencie przestałam zgadywać, kto jest winny, bo i tak byłam pewna, że Wandzel wywróci moje oczekiwania do góry nogami. I nie myliłam się – zakończenie wbiło mnie w fotel, pozostawiając z mieszanką niedowierzania i podziwu. „Córka zakonnika” to książka, która udowadnia, że kryminał nie musi być prostą historią o zbrodni i karze. To coś więcej – zagadka, która wciąga nas do środka i każe zastanowić się, jak wiele sekretów kryje się w nas samych. Jeśli szukasz czegoś, co wykracza poza schematy, ta książka jest jak najbardziej dla Ciebie.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Śmierć śląskiej matki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śmierć śląskiej matki