Sekrety włoskiej kuchni

Okładka książki Sekrety włoskiej kuchni
Elena Kostioukovitch Wydawnictwo: Albatros kulinaria, przepisy kulinarne
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Perché agli italiani piace parlare del cibo. Un itinerario tra storia, cultura e costume
Data wydania:
2023-05-17
Data 1. wyd. pol.:
2010-06-30
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382152364
Tłumacz:
Jan Jackowicz
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekrety włoskiej kuchni w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sekrety włoskiej kuchni



książek na półce przeczytane 1857 napisanych opinii 1539

Oceny książki Sekrety włoskiej kuchni

Średnia ocen
7,7 / 10
137 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8
8

Na półkach:

Prawdziwa encyklopedia włoskiego smaku – obowiązkowa dla każdego miłośnika Włoch! Choć tytuł może sugerować "klasyczną" książkę kucharską z przepisami, publikacja okazuje się czymś znacznie więcej – to obszerne opracowanie na temat włoskiej tradycji kulinarnej. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez "dzieje makaronu" :) Opisuje poszczególne regiony kraju przez pryzmat ich specjałów i przypomina słowa wielkich włoskich twórców poświęcone kuchni. To pozycja napisana z naukową dokładnością, miejscami wciągająca jak powieść, a czasem nieco bardziej akademicka, lecz zawsze pełna ciekawostek. Świetna propozycja dla tych, którzy chcą zrozumieć kontekst i historię włoskich potraw, mniej atrakcyjna dla czytelników oczekujących wyłącznie praktycznych receptur.

Prawdziwa encyklopedia włoskiego smaku – obowiązkowa dla każdego miłośnika Włoch! Choć tytuł może sugerować "klasyczną" książkę kucharską z przepisami, publikacja okazuje się czymś znacznie więcej – to obszerne opracowanie na temat włoskiej tradycji kulinarnej. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez "dzieje makaronu" :) Opisuje poszczególne regiony kraju przez pryzmat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

902 użytkowników ma tytuł Sekrety włoskiej kuchni na półkach głównych
  • 680
  • 180
  • 42
181 użytkowników ma tytuł Sekrety włoskiej kuchni na półkach dodatkowych
  • 115
  • 17
  • 14
  • 11
  • 9
  • 8
  • 7

Tagi i tematy do książki Sekrety włoskiej kuchni

Inne książki autora

Elena Kostioukovitch
Elena Kostioukovitch
Tłumaczka, eseistka, agentka literacka, promotorka kultury rosyjskiej na Zachodzie i włoskiej na Wschodzie. Laureatka licznych nagród translatorskich, zarówno rosyjskich, jak i zagranicznych. Urodziła się w rodzinie z literackimi tradycjami i od najmłodszych lat obracała się w kręgach pisarzy i artystów. Ukończyła studia filozoficzne na uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie i obroniła pracę doktorską na temat włoskiego baroku. W 1988 rozpoczęła współpracę jako redaktor i tłumacz z włoskim wydawnictwem Bompiani. Zaowocowała ona m.in. przekładami prozy Umberta Eco i wydanymi po włosku antologiami pisarzy rosyjskich. Od 1993 Elena publikuje własne opowiadania. W 2006 ukazały się jej Sekrety włoskiej kuchni, przewodnik kulinarny po dziewiętnastu regionach Włoch. Książka zdobyła popularność i prestiżową nagrodę Premio Bancarella della Cucina. Kostioukovitch mieszka w Mediolanie, gdzie prowadzi agencję literacką reprezentującą pisarzy rosyjskich, m.in. takie sławy, jak Boris Akunin.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pieśń Ziemi. Rdzenna mądrość, wiedza naukowa i lekcje płynące z natury Robin Wall Kimmerer
Pieśń Ziemi. Rdzenna mądrość, wiedza naukowa i lekcje płynące z natury
Robin Wall Kimmerer
To nie jest zwykła książka o ekologii – to literackie i duchowe wydarzenie, które zmienia sposób, w jaki patrzymy na każdy liść, owoc czy źdźbło trawy. „Pieśń Ziemi” (Braiding Sweetgrass) autorstwa Robin Wall Kimmerer, botaniczki i członkini narodu Potawatomi, to rzadki przykład dzieła, które z równym szacunkiem traktuje obiektywizm mikroskopu, co subiektywność rdzennej legendy. Przyznając tej pozycji ocenę 8/10, uznaję ją za jedną z najważniejszych lektur współczesności, niosącą ukojenie i mądrość w czasach klimatycznego niepokoju. Robin Wall Kimmerer dokonuje w swojej książce rzeczy niemal niemożliwej: splata trzy nitki – wiedzę naukową, rdzenną mądrość przodków oraz osobiste doświadczenie kobiety i matki – w jedną, nierozerwalną całość. Tytułowe „zaplatanie trawy” to metafora przywracania równowagi między człowiekiem a naturą. Autorka przypomina nam, że Ziemia nie jest „zasobem” do eksploatacji, lecz „darczyńcą”, wobec którego mamy dług wdzięczności. Przyznając tej książce 8/10, doceniam jej niesamowitą wrażliwość oraz fakt, że nauka w wydaniu Kimmerer nie odziera świata z magii, lecz tę magię precyzyjnie nazywa i uzasadnia. Rośliny jako nasi nauczyciele Najbardziej fascynującym elementem książki jest oddanie sprawstwa roślinom. Kimmerer pisze o klonach, mchu czy „trzech siostrach” (kukurydzy, fasoli i dyni) nie jako o obiektach badań, ale jako o istotach posiadających własną inteligencję i historię. Rozdziały poświęcone biologii roślin są nasycone poezją – autorka potrafi opisać proces fotosyntezy czy symbiozy grzybów z korzeniami drzew w sposób tak zachwycający, że czytelnik czuje się częścią wielkiego, kosmicznego mechanizmu. To lekcja pokory, która uczy nas słuchać świata, zamiast go zagłuszać. Ekonomia wdzięczności Autorka przeciwstawia zachodni kapitalizm, oparty na niedoborze i gromadzeniu, rdzennej „ekonomii daru”. Przekonuje, że gdy traktujemy dary natury – jak dziki ryż czy jagody – jako prezenty, rodzi się w nas naturalna potrzeba odwzajemnienia. Kimmerer nie jest jednak naiwną marzycielką; jako naukowiec doskonale rozumie skalę zniszczeń, jakich dokonaliśmy. Jej proza nie jest jednak oskarżycielska. Zamiast budować poczucie winy, buduje miłość do świata, która jest jedynym skutecznym motorem do jego ratowania. Ósemka to nota dla książki, która zostaje w człowieku na lata. Kimmerer pisze z niebywałą gracją, a jej opowieści mają kojący, niemal medytacyjny rytm. Dlaczego nie pełna dziesiątka? Momentami książka powtarza te same treści, a niektóre metafory są eksploatowane do granic możliwości, co przy sporej objętości tomu może wywołać chwilowe znużenie. Niemniej, to wciąż literatura najwyższej próby, łącząca intelekt z sercem w sposób niespotykany. „Pieśń Ziemi” to solidne 8/10 – to manifest czułości wobec świata, który desperacko potrzebuje naszej uwagi. Robin Wall Kimmerer napisała książkę, która jest jak balsam na duszę współczesnego człowieka, zagubionego w betonowej dżungli. To lektura, która uczy, że ratowanie planety zaczyna się od podziękowania za to, co od niej dostajemy każdego dnia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 21 dni temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Offline Mark Boyle
Offline
Mark Boyle
Mam dużo przemyśleń po przeczytaniu tej książki, jednak większość z nich nie dotyczy w ogóle głównego tematu, a raczej osoby autora i jego snobizmu. Książkę czytało mi się przyjemnie, byłam na wakacjach, z dala od komputerów, z ograniczonym zasięgiem i internetem w telefonie, co w pewien sposób korespondowało z przemyśleniami i trybem życia autora. Jednak jest w tej narracji kilka rzeczy, które mnie zastanawiają, a może nawet denerwują. Przede wszystkim autor dzielił przez większość czasu życie na swojej niemal samowystarczalnej farmie ze swoją dziewczyną, a ich wspólne dnie wypełniała głównie ciężka praca związana z zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb. Ona była artystką, tancerką i jak podkreślał wielokrotnie autor, wolnym duchem. Momenty szczerości, w których przyznawał, że są chwilę, gdy obojgu im brakowało dostępu do technologii i choćby obejrzenia wspólnie filmu, zdarzyły się w tej książce może dwa razy. Przez większość czasu czytelnik zapoznaje się z trybem życia autora (to akurat ciekawy aspekt) oraz jego rozterkami odnośnie zakresu i elastyczności własnego przedsięwzięcia (mam tu na myśli np. rozważania nad kupnem wyposażenia wędkarskiego lub zwykłego ołówka). Autor ma dużą świadomość wpływu swoich nielicznych decyzji konsumenckich na świat natury, ale po kilku takich wywodach stają się ona mocno przewidywalne i zwyczajnie nudne - tak, wszyscy wiemy, że moglibyśmy obyć się bez wielu przedmiotów, którymi na co dzień się otaczamy, w dodatku myślę, że po tę książkę sięgają ludzie, którym również, jak autorowi, temat dewastacji środowiska naturalnego przez człowieka itp. nie jest obcy. Chyba spodziewałam się trochę bardziej praktycznego opisu tej nietypowej codzienności, którą autor wybrał dla siebie. Pod koniec książki, gdy niespodziewanie (czyżby?) ukochana autora zostawia go, by wyruszyć w podróż za przygodą dotarło do mnie, że najchętniej poznałabym tę historię z jej perspektywy. Myślę, że kobieta oprócz wszystkich trudności, które dotyczą przy takim stylu życia mężczyzn, ma dodatkowo więcej dylematów i spraw do rozwiązania/zaopiekowania. Jak np. radziła sobie z okresem? Czy stosowała jakąkolwiek antykoncepcję? To nie są pytania wydumane, bo w jednym fragmencie autor wyraźnie daje do zrozumienia, że oboje nie chcieli mieć dzieci, a niedługo potem, że z braku rozrywek typu telewizja, czy internet, w długie jesienne i zimowe wieczory uprawiali seks przy kominku. Tak, to brzmi romantycznie, ale od razu przyszło mi do głowy, że skoro autor ma wielki dylemat, czy kupić syntetyczną żyłkę do wędki, z pewnością prezerwatywy nie są na jego liście zakupów - egzaltowanie przeżywał nawet to, że książkę musiał pisać ołówkiem i że w ogóle musiał ten ołówek kupić (sic). Jak więc połączyć rezygnację z technologii i jednocześnie nie panikować każdego miesiąca? Tak, są sposoby naturalne, ale umówmy się, one nie działają i nie bez przyczyny ludzie w poprzednich epokach mieli zazwyczaj wiele dzieci... Ale oczywiście, tak przyziemne sprawy nie zostały uznane przez niego za godne opisania, a wielka szkoda. Bardzo interesuje mnie właśnie taka kobieca perspektywa w życiu bez elektryczności i technologii; pomiędzy wierszami z narracji autora wyczytałam co najmniej kilka powodów, dla których jego ukochana zrezygnowała z tego życia i ze związku z nim.
Romsi - awatar Romsi
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Ok, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich chasydów Nina Solomin
Ok, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich chasydów
Nina Solomin
Ta książka pochłonęła mnie w całości. Nie jest jednak wybitna pod względem literackim — czuć braki warsztatowe, a reportaż momentami mógłby być pogłębiony. Umówmy się: nie pisał tego Kapuściński. Mimo to autorka wykonała dobrą robotę. Nina Solomin opisuje życie zamkniętej enklawy ortodoksyjnych Żydów w Nowym Jorku. Robi to w sposób przystępny, momentami poruszający, momentami niewygodny. To książka, która wciąga treścią, nawet jeśli nie zawsze zachwyca formą. Największą siłą „Ok, amen” jest pokazanie codzienności świata rządzącego się surowymi zasadami, wyraźnie oddzielonego od reszty miasta — świata, który istnieje tuż obok, a jednocześnie funkcjonuje jakby w innym stuleciu. Autorka zagląda za mur społeczności chasydzkiej, pokazując mechanizmy kontroli, religijne rygory, role kobiet i mężczyzn oraz napięcie między wiarą a jednostkową wolnością. Czytanie tej książki bywa momentami trudne. Jako osoba z zewnątrz — „goj” — czytelnik zderza się z perspektywą ludzi, dla których świat poza wspólnotą jest nieczysty i moralnie gorszy. Solomin nie epatuje sensacją, raczej obserwuje i opisuje, zostawiając miejsce na własne emocje i refleksje odbiorcy. To reportaż, który skłania do pytań: jak to możliwe, że w samym sercu nowoczesnego Nowego Jorku funkcjonują społeczności żyjące według zasad sprzed dziesięcioleci? Jaką cenę płaci się za przynależność i bezpieczeństwo, a jaką za próbę wyrwania się poza narzucone ramy? „Ok, amen” nie jest książką doskonałą, ale jest ważna. Zostaje w głowie i zmusza do myślenia — a to w reportażu liczy się najbardziej.
ania020283 - awatar ania020283
ocenił na 7 2 miesiące temu
Faworyty Manuela Gretkowska
Faworyty
Manuela Gretkowska
https://www.instagram.com/p/CCLDH6CB0g5/ Co to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩. "Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy". Manuela Gretkowska w fenomenalny sposób ukazała społeczeństwo w XVIII wieku. Dała głos tym, którzy (a w zasadzie które) tego głosu nie mieli (miały). Ta powieść to swoisty manifest kobiecości i walki o swoje. Ogromnym plusem "Faworyt" jest bezpruderyjny język, który bardzo uwspółcześnia tę powieść, chociaż to może my jesteśmy o dziwo wstydliwi (w dobie szeroko zakrojonej seksualizacji, nadal tabuizujemy niektóre sfery związane z seksualnością czy seksem, np. język), a nie nasi przodkowie. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła prawdziwości postaci, wydarzeń ukazanych w książce, tym bardziej, że podczas czytania coś mi zgrzytało. No i są zgrzyty, jeśli chodzi o chronologię. Wątpię, że jest to błąd autorki, raczej celowy zabieg w celu ukazania uniwersalizmu powieści. Mrugnięcie okiem do czytelnika, hej spójrz i pomyśl, może te historyczne postaci są tylko tropem/figurą, pod którymi kryje się coś więcej? Może to każda kobieta, która walczyła, walczy i będzie walczyć o siebie i lepsze jutro?
ksiazkowelupy - awatar ksiazkowelupy
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Sekrety włoskiej kuchni

Więcej
Elena Kostioukovitch Sekrety Włoskiej Kuchni Zobacz więcej
Elena Kostioukovitch Sekrety Włoskiej Kuchni Zobacz więcej
Więcej