Warta uwagi. Mises bardzo ładnie punktuje przeróżne rodzaje zawiści, które powodują głęboką niechęć do kapitalizmu wielu ludzi i niektórych grup społecznych.
Trafnie rozpoznaje również, że dzisiejsi rewolucjoniści to jutrzejsi arystokraci, a rewolucja to brutalne narzędzie do wymiany elit rządzących.
Wielki plus za opisanie trzech elementów niezbędnych dla sprawnego funkcjonowania kapitalistycznego systemu ekonomicznego.
Zabrakło mi mocniejszego wskazania, że istnieją różnice na starcie, których równość wobec prawa nie znosi, więc i potencjalne osiągnięcia niekoniecznie zniosą, dlatego czasem trzeba kilku pokoleń, które konsekwentnie będą kontynuować obrany kierunek, co nie jest prostą sprawą. Ba! Mises pisze nawet, że spadkobierca prosperującej firmy spotyka się z większymi problemami, niż przedsiębiorca zaczynający od zera. Przez to książka idealizuje merytokrację, co w moim odbiorze odbiera jej nieco siły.
Podobnie jest z argumentacją dotyczącą Afryki - mentalność to jedna sprawa, ale wpływ kolonializmu, w tym podział granic, który nieustannie generuje chaos na tym kontynencie to robota krajów, które są liderami Zachodu i kapitalizmu.
Wspomniana przez autora hollywoodzka striptizerka, która popularyzowała komunizm to prawdopodobnie Gypsy Rose Lee, związana z Communist United Front, która zmarła postawiając po sobie majątek o współczesnej wartości 4 milionów dolarów.
Oskarżenia wobec kryminałów to chyba osobista animozja autora. Czarna tetrada istnieje, a poszukiwanie sprawiedliwości to cecha zacna, nie powiązana z zawiścią, jak imputuje Mises. Zbrodniarze pojawiają się w każdej klasie społecznej, a im jest ona wyższa, tym trudniej ich pociągnąć do odpowiedzialności. To fakt, nie uprzedzenie. Plus, jak wskazują współczesne badania, dla kobiet czytanie czarnych scenariuszy, które w kryminałach często są inspirowane sprawami wziętymi z życia, ma spory potencjał uczulania na sytuacje niebezpieczne. True crime jest jeszcze lepsze, ale umówmy się, że nie wszyscy są wstanie znieść obcowanie z informacjami i obrazami prawdziwych zbrodni.
Sporo dowcipnych i przenikliwych uwag, jak w cytatach poniżej.
"Wiedza Lenina o biznesie, zdobyta z opowiadań jego towarzyszy, którzy krótko pracowali w biurach przedsiębiorstw, ograniczała się do tego, że funkcjonowanie przedsiębiorstwa wymaga bazgraniny, dokumentacji, liczenia. Ogłasza on zatem, że „księgowość i kontrola” są podstawą dla organizacji i poprawnego funkcjonowania społeczeństwa.
Ale „księgowość i kontrola”, powtarza on, zostały bardzo uproszczone przez kapitalizm, i sprowadzone do niezwykle prostych operacji pilnowania, notowania i wydawania kwitów, a to jest dostępne dla każdego, kto umie czytać i pisać i zna podstawowe cztery działania arytmetyki.
Była to filozofia urzędnika od segregowania akt, w jej pełnej chwale".
"Kapitalizm zapewnił taki dobrobyt masom, że mogą kupować książki i czasopisma. Ale nie mógł wpoić im smaku, jaki posiadali wielcy mecenasowie sztuki. Nie jest winą kapitalizmu, że przeciętny człowiek nie docenia niezwykłych książek".
"Wolna prasa może egzystować tylko tam gdzie jest prywatna kontrola środków produkcji. We wspólnocie socjalistycznej, gdzie wszystkie zakłady wydawnicze i drukarnie są w posiadaniu i pod kontrolą rządu, nie może być wolnej prasy. Rząd określa kto powinien mieć czas i warunki na pisanie i co powinno być drukowane i publikowane. W porównaniu z warunkami panującymi w Związku Sowieckim, nawet carska Rosja retrospektywnie wygląda jak kraj o wolnej prasie.
Kiedy naziści dokonali słynnego palenia książek, dostosowali się oni dokładnie do programu jednego z wybitniejszych autorów socjalistycznych, Cabeta.
W trakcie socjalizacji społeczeństwa, wolność autorów stopniowo zanika. Dla autora z dnia na dzień, staje się coraz trudniejsze opublikowanie książki lub artykułu o treści, która nie podoba się rządowi lub silnym grupom nacisku".
"W naszych czasach z zasady nie parodiuje się na scenie jakichkolwiek władz.
Lekceważące rozważania na temat związków zawodowych, spółdzielni, przedsiębiorstw rządowych, deficytów budżetowych i innych problemów państwa „opiekuńczego” nie są na ogół tolerowane. Przywódcy związkowi i biurokraci są nietykalni. To co pozostało komedii to te tematy, które często czynią z niej nieciekawą farsę".
"Celem walki o wolność jest trzymanie w ryzach uzbrojonych obrońców pokoju, gubernatorów i ich policjantów. Polityczne pojęcie swobód indywidualnych oznacza wolność od samowolnych działań ze strony sił policyjnych".
"Starożytni Grecy nie byli mniej szczerzy w swoim chwaleniu i poszukiwaniu swobód, niż właściciele niewolników, twórcy amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. To polityczna literatura starożytnych Greków zrodziła idee Monarchomachów, filozofię whigów, doktryny Althusiusa, Grotiusa i Johna Locke'a oraz ideologie ojców nowoczesnej konstytucji i Karty Praw. Studia klasyczne, które były podstawą nauk liberalizmu rozbudziły ducha wolności w Anglii Stuartów, we Francji Burbonów, i we Włoszech poddanych despotyzmowi całej plejady różnych książąt. Spośród XIX - wiecznych mężów stanu nie kto inny jak Bismarck, który obok Metternicha był największym wrogiem wolności, przyznaje, że nawet w Prusach Fryderyka Wilhelma III system wychowania w szkole średniej — Gymnasium — oparty na greckiej i rzymskiej literaturze był twierdzą republikanizmu. Żarliwe usiłowania usunięcia studiów klasycznych z programu wychowania liberalnego, aby w ten sposób zniszczyć istotę tego wychowania, były jednym z głównych przejawów odradzania się ideologii niewolnictwa".
"Socjalizm nie da się zrealizować jako system ekonomiczny, ponieważ społeczeństwo socjalistyczne nie miałoby żadnej możliwości odwoływania się do rachunku ekonomicznego. Dlatego socjalizm nie może być uważany za system ekonomicznej organizacji społeczeństwa. Jest on środkiem rozkładu współdziałania społecznego metodą wprowadzania biedy i chaosu".
"Ci samozwańczy „liberałowie antykomunistyczni” zwalczają nie komunizm jako taki, ale system komunistyczny, w którym oni sami nie dzierżą steru. Chcieliby stworzyć system socjalistyczny, tzn. komunistyczny, w którym rządziliby oni sami lub ich najbliżsi przyjaciele. Gdybyśmy powiedzieli, że pali ich żądza likwidowania innych ludzi, byłoby to za dużo, oni po prostu sami nie chcą być zlikwidowani. W socjalistycznej wspólnocie tylko najwyżsi arystokraci i ich wspólnicy mogą mieć tę pewność".
Opinia
Prawo Frédérica Bastiat to książka, która nie pozostawia złudzeń co do tego, czym powinno być prawo i jak zostało wypaczone w dzisiejszym świecie. Autor pokazuje, że prawdziwe prawo istnieje, by chronić życie, wolność i własność jednostki, a wszelkie odwrócenie tej zasady – narzucanie podatków, nadmierne regulacje, przywileje dla wybranych grup – to nic innego jak patologia systemu, która z legalności czyni narzędzie ucisku 🧐
Bastiat bez ogródek obnaża mechanizmy, dzięki którym prawo staje się narzędziem manipulacji i wyzysku. Przykłady ingerencji państwa w życie obywateli, które miały chronić dobro wspólne, a w praktyce służyły interesom polityków i lewicowych ideologów, pokazują, jak łatwo moralny fundament prawa zostaje zniszczony 🗑️. To lektura, która zmusza do refleksji nad współczesną polityką i uświadamia, że tylko respektowanie naturalnych praw jednostki daje społeczeństwu stabilność i sprawiedliwość 🔥
Frédéric Bastiat mistrzowsko łączy filozofię prawa z trafnymi obserwacjami społecznymi i ekonomicznymi. Jego klarowny, bezkompromisowy styl i zdolność do wykazywania absurdu wielu współczesnych rozwiązań prawnych sprawiają, że każdy rozdział jest impulsem do krytycznego myślenia i wyostrza spojrzenie na to, jak bardzo współczesne prawo odbiega od swojej pierwotnej roli 😔
Gorąco polecam! ❤️
Prawo Frédérica Bastiat to książka, która nie pozostawia złudzeń co do tego, czym powinno być prawo i jak zostało wypaczone w dzisiejszym świecie. Autor pokazuje, że prawdziwe prawo istnieje, by chronić życie, wolność i własność jednostki, a wszelkie odwrócenie tej zasady – narzucanie podatków, nadmierne regulacje, przywileje dla wybranych grup – to nic innego jak patologia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to