Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce

Okładka książki Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce
Maciej Zdzienicki Wydawnictwo: Replika Seria: Nawiedzenia i opętania popularnonaukowa
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Nawiedzenia i opętania
Data wydania:
2022-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-20
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367295499
Średnia ocen

                5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce



książek na półce przeczytane 1547 napisanych opinii 441

Oceny książki Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce

Średnia ocen
5,0 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
595
430

Na półkach: ,

Pomyślałam, że zrobię sobie takie “literackie Halloweeny” i zaplanowałam czytanie o duchach. Prawie z namaszczeniem przeglądałam moje straszne zdobycze literacki i padło na “ Pozagrobowe”. Jak się okazało pomysł był zacny, ale wykonanie już gorsze. Przeczytałam spis treści, coś tam pobrzęczało w znajomych tonach i przystąpiłam do lektury. Przez pierwszą połowę (zanim się nieco poddałam) męczyłam się dosyć mocno, bo przypominało to przewodnik po polskich zamkach z wtrąceniem tu i ówdzie jakiejś opowiastki, albo legendy o miejscowym duchu. Druga połowa, ponieważ się już poddałam poszła nieco lepiej, bo już wiedziałam, że nie ma się co nastawiać na porządne straszenie. A szkoda, bo potencjał był, zwłaszcza po okładce. No nie podeszła mi ta książka nawet powiem szczerze lekką nudą powiało z kart, dlatego nie mogę dać zbyt wysokiej noty. A co do porządnego straszenia w lekturze ….. w moim przypadku poszukiwania nadal trwają.

Pomyślałam, że zrobię sobie takie “literackie Halloweeny” i zaplanowałam czytanie o duchach. Prawie z namaszczeniem przeglądałam moje straszne zdobycze literacki i padło na “ Pozagrobowe”. Jak się okazało pomysł był zacny, ale wykonanie już gorsze. Przeczytałam spis treści, coś tam pobrzęczało w znajomych tonach i przystąpiłam do lektury. Przez pierwszą połowę (zanim się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

172 użytkowników ma tytuł Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce na półkach głównych
  • 92
  • 80
56 użytkowników ma tytuł Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce na półkach dodatkowych
  • 28
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca Colin Dickey
Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca
Colin Dickey
To nie jest przewodnik po nawiedzonych miejscach Ameryki, lecz rzetelny i fascynujący reportaż o niesamowitym zjawisku, jakim jest przeogromna wiara Amerykanów w zjawiska nadprzyrodzone. W Stanach Zjednoczonych niemal co drugi dom uznawany jest za nawiedzony – niezależnie od tego, czy stoi od stuleci, czy został wybudowany całkiem niedawno. Nie wspominając o historycznych szpitalach, więzieniach, cmentarzach, itp. Dickey nie oprowadza nas jednak od jednej „strasznej” lokalizacji do drugiej. Każdy rozdział poświęca innemu zjawisku: paradoksowi tragedii w Salem, wydarzeniu, które powinno być wyrzutem sumienia, a stało się atrakcją turystyczną; wymazywaniu niewygodnej historii na przykładzie Diabelskiego Pół Akra w Richmond, gdzie duchy niewolników zdają się być pominięte, a widuje się jedynie zjawy białych; tworzeniu „nawiedzonych domów” i przeobrażaniu ich dawnych mieszkańców w postacie groteskowe na potrzeby współczesnego biznesu rozrywkowego; czy procesom, w których rodzą się i utrwalają miejskie legendy. Przy okazji powstaje barwny obraz historii wielu niezwykłych miejsc: XIX-wiecznych szpitali psychiatrycznych, przykościelnych cmentarzy, Nowego Orleanu, Detroit czy ponad dwustuletnich więzień. To kawał solidnej reporterskiej pracy – aż szkoda, że książka nie ukazała się w serii amerykańskiej wydawnictwa Czarne. Autor nie wierzy w duchy, ale też nie obnosi się z tą niewiarą, nie deprecjonuje, nie krytykuje. Zamiast tego analizuje fenomen, jego źródła i konsekwencje.
Ania Urbańska - awatar Ania Urbańska
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Czarownicom żyć nie dopuścisz. Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku Jacek Wijaczka
Czarownicom żyć nie dopuścisz. Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku
Jacek Wijaczka
Czasem bywa tak, że nadmiar wiedzy szkodzi. Oczywiście nie samemu tej wiedzy posiadaczowi, ale czytelnikom. Przypadek ten dotknął mnie podczas lektury książki profesora Jacka Wijaczki „Czarownicom żyć nie dopuścisz. Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku”. Pięknie wydana książka, mocna okładka, szacowna seria wydawnictwa Replika - co mogło pójść nie tak? Profesor Wijaczka niestety napisał książkę dla… nikogo. Eksperci, garstka najlepiej zorientowanych w temacie historyków z licznymi tytułami, uznała pewnie to opracowanie za wtórne, bo to przecież osiem artykułów, traktujących o sprawach, dla ekspertów oczywistych. Osoby, które są w kategorii średniozaawansowanych i chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej, będą zawiedzione, bo profesorski język i skrupulatność godna rozprawy naukowej, raczej zniechęcają do lektury. Dobra, czyli dla kogo jest ta książka? - zapytacie. Dalibóg nie wiem. Oczekiwałem jakiejś spójnej opowieści, a tu mamy naprawdę ciekawą historię rzekomej ostatniej europejskiej czarownicy z Reszla, którą profesor Wijaczka bohatersko odziera z romantycznie brzmiącej legendy, która sąsiaduje z… artykułem o „rzekomym mordzie rytualnym w Koźminie (i Kaliszu)”. Co ma piernik do wiatraka? Autor twierdzi, że i wiedźmy, i Żydzi byli obcy i ta właśnie cecha wystarczyła, by do książki włączyć tekst o wydarzeniach z 1763 roku. A co mi tam: rzucę brawurową tezę, że prawdziwym powodem była potrzeba zwiększenia objętości książki o czterdzieści stron :) Czy te gorzkie żale wystarczą, by zniechęcić czytelników? Mam nadzieję, że nie! Zbiór artykułów profesora Wijaczki może być całkiem strawny, o ile podejdziemy do niego inaczej, niż ja to zrobiłem. Może warto rozłożyć lekturę na co najmniej osiem dni (jeden artykuł dziennie)? Myślę, że wówczas całość może sporo zyskać.
PaSkut Czyta - awatar PaSkut Czyta
oceniła na 6 6 miesięcy temu
Oko w oko ze śmiercią Louis Cataldie
Oko w oko ze śmiercią
Louis Cataldie
Patolog, lekarz medycyny sądowej i koroner to wbrew pozorom nie są synonimy. Choć wszystkie te osoby zajmują się wyjaśnieniem okoliczności i przyczyn śmierci osób, co do których zaistniało podejrzenie, że nie zmarły śmiercią naturalną ale koroner nie musi mieć wykształcenia kierunkowego. Ot, taka ciekawostka. O blaskach i cieniach tego zawodu w książce "Oko w oko ze śmiercią" opowiada dr. Louis Cataldie. Opowieść ta równie dobrze mogłaby się nazywać "Z pamiętnika młodego koronera", gdyż opowiada on o początkach swojej kariery, która trwała latami a jej kulminacyjnym punktem była tytaniczna praca podczas ustalania przyczyny śmierci dziesiątek ofiar huraganu Katrina, który w 2005 roku praktycznie zrównał z ziemią Nowy Orlean w stanie Luizjana. Zaangażowanie, empatia i poczucie misji to cechy, które doskonale oddają charakter dr. Louisa Cataldie. Jako koroner uczestniczył on w wielu śledztwach, będąc świadkiem najgorszych zbrodni. Przekładał swoją pracę nad życie prywatne: zawsze w gotowości, zawsze pod telefonem. Ofiary morderstw, zaniedbań, pożarów czy innych klęsk żywiołowych zawsze były dla niego priorytetem. Książka to opisy wybranych spraw, w które na przestrzeni lat był zaangażowany. To najczęściej krótkie (ja bym nawet powiedziała zdawkowe) historie, z których mi najbardziej utknęła w głowie ta, w której ofiara żyła w domu pełnym szczurów. Opowieścią, która przewija się przez całą książkę jest historia seryjnego mordercy Derricka Todda Lee, którego przez lata terroryzował okolice Baton Rouge i Lafayette w Luizjanie, dopuszczając się morderstwa co najmniej siedmiu kobiet. Autor uczestniczył w śledztwach jako koroner, dokładając starań aby jego praca przyczyniła się do złapania zwyrodnialca. Nie zachwyciła mnie ta książka. Zabrakło mi w niej pewnej spójności i ciągłości jeśli chodzi o fabułę. Radykalność poglądów dr. Louisa Cataldie, zadeklarowanego zwolennika kary śmierci, również budziła mój wewnętrzny sprzeciw. Nie pomogła również interpretacja książki. Głos lektora brzmiał jak głos wirtualnego asystenta na infolinii. Audiobook (czytał Konrad Biel)
Jeżynka - awatar Jeżynka
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Gdy umarli mówią. Spektakularne przypadki medycyny sądowej Claas Buschmann
Gdy umarli mówią. Spektakularne przypadki medycyny sądowej
Claas Buschmann
"Gdy żywi mają coś do ukrycia, mówią umarli" – oto motto, które doskonale oddaje istotę książki Claasa Buschmanna, patologa współpracującego z policją. Ta fascynująca lektura wprowadza czytelnika w mroczny, ale niezwykle ciekawy świat medycyny sądowej, gdzie każda śmierć kryje swoją historię, a zadaniem Buschmanna jest jej odkrycie. Buschmann dzieli się w książce swoimi doświadczeniami, odpowiadając na fundamentalne pytania dotyczące przyczyn i okoliczności śmierci: kiedy, jak i dlaczego dana osoba zmarła? Jego praca nie ogranicza się jedynie do prosektorium; często musi opuścić laboratorium i udać się na miejsce zdarzenia, aby przeprowadzić oględziny zwłok. To właśnie te momenty, pełne napięcia i tajemnic, stają się sercem jego opowieści. Największym atutem książki są szczegółowe opisy najbardziej spektakularnych przypadków z kariery Buschmanna. Przedstawia on złożoność śledztw, trudności, z jakimi musiał się zmierzyć, oraz emocje towarzyszące odkrywaniu prawdy. Jego opowieści są nie tylko fascynujące, ale również przerażające, ukazując, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. Buschmannowi udaje się wciągnąć czytelnika w świat medycyny sądowej dzięki swojemu stylowi pisania. Jego narracja jest precyzyjna i pełna detali, co sprawia, że każda historia nabiera realizmu. Książka nie tylko dostarcza wiedzy na temat pracy patologa, ale także pozwala zrozumieć, jak ważne i trudne jest odkrywanie prawdy o śmierci. To obowiązkowa lektura dla wszystkich zainteresowanych kryminalistyką i medycyną sądową. To nie tylko zbiór fascynujących opowieści, ale także głęboki wgląd w codzienną pracę patologa. Buschmann w sposób mistrzowski ukazuje, jak umarli mogą przemawiać, gdy żywi mają coś do ukrycia. Gorąco polecam tę książkę każdemu, kto pragnie zrozumieć, jak medycyna sądowa pomaga w odkrywaniu najciemniejszych sekretów życia i śmierci.
luvmyx - awatar luvmyx
ocenił na 7 1 rok temu
Sepia Klaudia Zacharska
Sepia
Klaudia Zacharska
Witajcie moi kochani Boicie się czegoś? Co byście zrobili, gdyby okazało się, że wasz największy lęk stał się rzeczywistością? Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę, w której lęki stają się rzeczywistością. Tytuł: Sepia Autor: Klaudia Zacharska Wydawnictwo: Videograf Pewnego dnia w Sepi dochodzi do serii niewyjaśnionych i tragicznych zdarzeń. W ich centrum znajdują się Zuzanna i Ewelina, które prowadzą księgarnie Papierowa Sowa oraz Ola, dwunastoletnia dziewczynka, która przypadkowo pozostaje pod opieką Zuzy. Jednakże tylko ona, jako pierwsza, dostrzega pewną zależność między zaistniałymi tragediami. Wobec tego wspólnie postanawiają za wszelką cenę odnaleźć źródło nieszczęść i je zlikwidować. To była bardzo dobra lektura. Fabuła okazała się ciekawa oraz tajemnicza. W małym malowniczym miasteczku Sepia zaczyna dochodzić do drastycznych wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że występowały one na większą skalę w tym samym czasie. Przez zaistniałą sytuację Sepia zmieniła się w ponure miasteczko pełne ludzkich nieszczęść. Tylko pytanie kto lub co sprawiło, że lęki stały się rzeczywistością? Z pozoru prosta historia, a jednak idealnie obrazująca skalę ludzkich lęków, a do tego ich urzeczywistnienie. I to właśnie było przerażające. Szczerze mówiąc nie chciałabym znaleźć się na miejscu głównych bohaterów. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby moje lęki stały się rzeczywistością. To byłoby okropne. Swoją drogą stwierdziłam iż lektura ta skłania również do refleksji właśnie na temat własnych lęków oraz ich analizy. Gdyby tak zagłębić się w ludzkie lęki można by odkryć wiele tajemnic. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z powieści. Zachwycił mnie małomiasteczkowy klimat, a przede wszystkim księgarnia Papierowa Sowa i jej właścicielki. Czytając wyobrażałam sobie jak spaceruje ulicami Sepi i udaje się do księgarni na zakupy. Cudowne uczucie. Jednak sielankowy klimat prysł, gdy światło dzienne ujrzały ludzkie lęki. W tym momencie ruszyła lawina nieszczęść i destrukcji. Sprawiając, iż nie mogłam oderwać się od lektury. To zdecydowanie było idealne dopełnienie klimatu historii. Reasumując „Sepia” to powieść, która przedstawia ludzkie lęki w bardzo malowniczym miasteczku. A do tego zawiera w sobie elementy grozy i tajemniczości. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale zdecydowanie nie ostatnie. Z przyjemnością sięgnę po kolejne dzieła. Serdecznie polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Duchy Nocy Kupały Oscar Wilde
Duchy Nocy Kupały
Oscar Wilde Zygmunt Krasiński Jan Barszczewski Anton Straszimirow Roman Zmorski Ellen Wood Jin Yong Theo Gift
Tym razem dzięki Wydawnictwu ZYSK i S-KA (klik) przeniosłam się do niemalże granicy światów, a wszystko za sprawą zbioru opowiadań "Duchy Nocy Kupały". Tytuł mnie zaintrygował, miałam nadzieję, na sporą dawkę słowiańszczyzny...i chociaż nie jestem miłośniczką opowiadań z dreszczykiem, ten zbiór mnie nie rozczarował. Opowiadania zebrane w tym zbiorze to bardzo ciekawy pomysł, proza XIXwiecznych autorów, w tym także naszych rodzimych, nie jest dla współczesnego czytelnika czymś łatwym do przejścia. Ówczesny język narracji jest nieco bardziej wymagający niż to, co czytamy obecnie. To taka perełka językowa. Może to być dla niektórych plus, dla innych niekoniecznie. Zależy, kto co lubi. Z kolei opowiadania??...cóż, miłym zaskoczeniem dla mnie były szczególnie te polskich autorów, trochę wstyd, ale nie znałam ich od tej strony! A te historie do złudzenia przypominały mi opowieści-gawędy mojego Dziadzia i Babci z podkarpackiej wsi, słuchałam ich jako dzieciak, wspomnienie to zakorzeniło się we mnie bardzo. Myślę, że czytanie tych opowiadań w chłodne jesienne wieczory, gdy za oknem wieje wiatr, szumią drzewa, a deszcz odbija się głośnym stukotem o parapety będzie miało swój dodatkowy wymiar... Piękne wydanie, zachwycająca okładka i opowiadania, które nie są czymś oczywistym, spodobają się tym, którzy mają ochotę na coś bardziej wymagającego. Klub Twórczych Mam
KTM - awatar KTM
ocenił na 6 1 rok temu
Szatan i Demony. Wyobrażenia starożytnych Żydów i Chrześcijan Aleksander R. Michalak
Szatan i Demony. Wyobrażenia starożytnych Żydów i Chrześcijan
Aleksander R. Michalak
Jak starożytni Chrześcijanie i Żydzi wyobrażali sobie szatana? Czy był podobny do wizerunku, jaki dziś rozpowszechnił się w popkulturze? Warto zacząć od pytania skąd wzięły się demoniczne postacie i jaką rolę odgrywały w społeczeństwie, w którym się kształtowały. Nie będzie zakoczeniem jeśli powiem, że dzisiaj te istoty zmieniły swoje pierwotne znaczenie. Warto wziąć pod uwagę to, jak zostały opisane w Piśmie Świętym, a jak w późniejszych tekstach. Wiele ich cech, w tym również narodziny kolejnych szatańskich istot i hierarchia w grupie, ulegały na przestrzeni czasu zmianom. Miało to ogromny wpływ na sposób w jaki je postrzegano. A gdy już dobrze poznamy naszego wroga nauczymy się, jak się przed nim bronić. Magia i wszelkiego rodzaju rytuały niemal sama przychodzi na myśl, gdy ktoś wspomina o Szatanie. Również wśród starożytnych te dwa pojęcia były ze sobą szczególnie związane. Powszechne były środki zarówno do ochrony przed nieczystymi siłami jak i te, które miały podporządkować je woli przywołującego. "Szatan i Demony" autorstwa Aleksandra R. Michalaka to zwięzła i jednocześnie kompletna przeprawa przez demoniczne dzieje Chrześcijan i Żydów. Poznamy proces kształtowania się najbardziej znanych postaci, takich jak Belzebub, Asmodeusz czy Belial; przyjrzymy się rolom jakie narzuciło im ówczesne społeczeństwo i postaramy się odszukać szatańskie pierwowzory w innych, nawet najbardziej odległych religiach. Jeśli ta książka stoi na Waszych kupkach wstydu i zagląda na Was nieśmiało nie dajcie się jej prosić. To naprawdę ciekawa i wciągająca lektura!
szeptała - awatar szeptała
oceniła na 9 2 lata temu
Świrownia Łukasz Radecki
Świrownia
Łukasz Radecki
Opuszczony i zrujnowany budynek szpitala psychiatrycznego. Nieprzychylne dla tego miejsca legendy. Opowieści przekazywane półszeptem a każdy, który ośmielił się je przytoczyć narażał się na ośmieszenie wśród rówieśników. A jednak wciąż giną. Jeden po drugim. Każdy, który odważył się wejść na teren obiektu i nie zachował należytej ostrożności. Dla wielu, to tylko zabawa, towarzyskie spotkanie, pijacki melanż. Jak się okazuje, dla wszystkich walka o przetrwanie, walka o własne życie. Książka paragrafowa to wyjątkowy sposób prowadzenia fabuły. Z automatu musimy się pogodzić z faktem, że nie przeczytamy książki od deski do deski, no dobra, może za którymś razem. W każdym razie nie wygląda to jak klasyczne czytanie. Krótkie rozdziały, choć ponumerowane, są tylko złudzeniem porządku w jakim zostały ułożone, bo kolejność w jakiej je odkrywamy za każdym razem może być inna i często zależna od indywidualnych wyborów. Na nic też przydaje się zerkanie ile stron zostało do końca, bo co rozdział znajdujemy się w innej części książki. Mimo początkowych etapów fabuły możemy przenieść się do jednego z ostatnich rozdziałów, by za chwilę wrócić do tych ze środka lub na pierwsze strony. Wygląda to jak chaotyczne skakanie pomiędzy rozdziałami ale w tym chaosie jest metoda. Nie podejrzymy co stanie się za chwilę, bo nie znamy współrzędnych kolejnego rozdziału zanim nie podejmiemy decyzji, która niczym grom spadnie na barki bohaterów tej historii. Śmiałkami, których będziemy prowadzić przez tę opowieść jest czwórka nastoletnich przyjaciół w standardowym podziale, dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Pragną tylko wejść do środka szpitala, zrobić kilka zdjęć do serwisów społecznościowych i wyjść zapominając o tym miejscu. Niestety. Ich ekspedycja może skończyć się na wiele różnych sposobów, a każdy będzie zależał tylko od naszych wyborów, w mniejszym lub większym stopniu odkrywające tajemnice szpitala. Nie będę ukrywał, że to moje pierwsze spotkanie z tego typu książką. Gdzieś po drodze, zaliczyłem opowiadanie w takiej formie, ale książka? Autor informuje nas, że przygotował dwadzieścia różnych zakończeń tej historii. Za pierwszym razem byłem bardzo ostrożny i wybierałem zgodnie z sumieniem. W rezultacie nie wszedłem nawet na teren szpitala, a moi bohaterowie wrócili cało do domu. Dobre chociaż to, że cało, bo kolejne moje wybory były już bardziej lekkomyślne i mimo, że dotarłem do obiektu, to szybko odkrywałem rozdziały kończące się wpisem „KONIEC GRY. Wszyscy zginęli”. Tu już w ruch poszły małe karteczki, którymi zaznaczałem sobie rozdziały, kiedy podejmowałem błędne decyzje. Brnąłem dalej a kiedy rozgrywka trafiała na kolejny brutalny koniec, wracałem i próbowałem innego rozwiązania. Zaliczyłem kilka jak nie kilkanaście z tych szybkich zakończeń, bo te główne, w których odkrywa się tajemnice szpitala i wychodzi z tarczą, prowadzą do czterech różnych epilogów. Bardzo ciekawa forma i momentami mocna opowieść. Bardzo podobna do serii filmowej „Piła” patrząc od strony zagadek i możliwości wyboru. To bez wątpienia książka na wiele wieczorów. Następnym razem będę zapisywał sobie przeskoki pomiędzy rozdziałami by mieć pewność, że odkryłem każdą zagadkę a tym samy dotarłem do każdego pomieszczenia.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pozagrobowe. Nawiedzone miejsca w Polsce


Ciekawostki historyczne