Pod skórą

Okładka książki Pod skórą
Ludwik Lunar Wydawnictwo: HarperCollins Polska Cykl: Emil Grab (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
463 str. 7 godz. 43 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Emil Grab (tom 3)
Data wydania:
2026-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-28
Liczba stron:
463
Czas czytania
7 godz. 43 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383428949
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pod skórą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pod skórą



książek na półce przeczytane 267 napisanych opinii 233

Oceny książki Pod skórą

Średnia ocen
7,7 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
326
51

Na półkach: ,

"Pod skórą" Ludwika Lunara to trzeci tom cyklu z Emilem Grabem. Były prokurator odsiaduje wyrok w więzieniu, gdzie otrzymuje tajemniczy gryps. Mimo ograniczonych możliwości próbuje rozwikłać związaną z nim zagadkę. Nie spodziewa się jednak, jak mroczne będą fakty, do których dotrze, nie wie też, ile zła kryje się w nim samym.

Powieść jest pod wieloma względami wymagająca. Została skonstruowana z licznych wątków, które łączą się ze sobą, ale ich śledzenie wymusza na czytelniku duże skupienie. Jeśli ktoś planuje zapoznać się z całą serią, warto zachować kolejność książek (żałuję, że tego nie zrobiłam 😉). Wyzwanie stanowi również przygnębiający klimat tej historii. Przyznam, że nie spodziewałam się, że niektóre sceny będą tak drastyczne. Moralna znieczulica i wynikające z niej kontrowersyjne decyzje postaci, skądinąd ciekawie wykreowanych, przyprawiły mnie o gęsią skórkę. Akcja jest dynamiczna i nim zdążyłam uspokoić emocje, pojawiały się kolejne napięcia.

W stylu autora dostrzec można dużą precyzję, która pozwala mu tworzyć opisy zwięzłe i mocno działające na wyobraźnię odbiorcy. Lunar indywidualizuje język bohaterów i tworzy naturalne dialogi. To wszystko sprawia, że powieść czyta się naprawdę dobrze.

Sięgam po różne książki. Często te "bezpieczne", dające chwilę oddechu, ale zdarza mi się czytać również mroczne i niepokojące pozycje. Jeśli będę miała ochotę na coś mocnego i niewygodnego, na pewno rozważę zapoznanie się z innymi powieściami Ludwika Lunara.

"Pod skórą" Ludwika Lunara to trzeci tom cyklu z Emilem Grabem. Były prokurator odsiaduje wyrok w więzieniu, gdzie otrzymuje tajemniczy gryps. Mimo ograniczonych możliwości próbuje rozwikłać związaną z nim zagadkę. Nie spodziewa się jednak, jak mroczne będą fakty, do których dotrze, nie wie też, ile zła kryje się w nim samym.

Powieść jest pod wieloma względami wymagająca....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Pod skórą na półkach głównych
  • 24
  • 22
  • 3
14 użytkowników ma tytuł Pod skórą na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ludwik Lunar
Ludwik Lunar
Ludwik Lunar - urodzony w 1983 roku introwertyk i racjonalista, poruszający w swych książkach problematykę społeczną, napięć politycznych, a także dylematy o naturze etycznej. W czasach jego dzieciństwa miasteczkiem, w którym się urodził i wychował, wstrząsnęła seria morderstw dokonanych przez jednego z największych polskich seryjnych morderców. Zadebiutował w 2023 roku bardzo dobrze przyjętą przez czytelników i recenzentów serią z prokuratorem Emilem Grabem. W następnych latach ukazały się jego kolejne powieści „Tańcząc na prochach zmarłych” oraz „Wściekłość”, które ugruntowały jego pozycję na rynku czytelniczym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Upadek Matt Brolly
Upadek
Matt Brolly
"Istnieją inne światy niż ten. Śmierć to nie koniec." Surowy, mroczny, przeszywający niczym zimny wiatr, groźny jak morze rozbijające się o kamieniste klify, taki jest kryminał, którego fabuła osadzona jest w nadmorskim miasteczku w południowo zachodniej Anglii. Ciało roztrzaskane na skałach, kobieta, której życie skończyło się nagle i z pewnością zbyt wcześnie. Skok z klifu czy upadek? Świadoma decyzja czy utrata kontroli? Detektyw Louise Blackwell nie wierzy w zbiegi okoliczności. Jedna tragiczna śmierć może być wynikiem sam0bójstwa, lecz dwie w takich samych okolicznościach i w krótkim odstępie czasu sprawiają, że Louise pod skórnie czuje niepokój, czuje, że to początek serii. Nic nie wskazuje na to, że kobiety się znały, nic je nie łączy, prócz jednego - listu pożegnalnego, którego treść kończy sie słowami "śmierć to nie koniec". Autor kolejny raz udowadnia, że mrok, żal, tęsknota i strach potrafią stać się idealnym narzędziem do manipulacji. Gdy ból istnienia jest tak nieznośny wystarczy wskazać drogę do celu jakim jest spokój, ulga, obietnica lepszego miejsca. Miejsca, z którego nie ma powrotu. Matt Brolly stworzył historię, która niepokoi, która pokazuje jak bardzo manipulacja może wpłynąć na decyzje i postrzeganie rzeczywistości. Dodatkowy czynnik jakim są substancje psychotyczne, może być narzędziem do zachęty, to przedstawienia zakłamanego obrazu rzeczywistości, czy złapana w pułapkę obietnicy szczęścia ofiara, ma jeszcze szansę no trzeźwy osąd? Luise staje przed trudnym zadaniem, musi powstrzymać to szaleństwo, zanim kolejna kobieta straci życie. Świetny, rasowy kryminał z ciekawym wątkiem manipulacji, który pewnie nie tylko mnie skojarzył się z sektą lub samozwańczym guru. Warto sięgnąć po tę książkę! Współpraca recenzencka @harpercollinspolska #zbrodnia #kryminał #harpercollinspolska #upadek #mattbrolly
Ksiazkiuwielbiam - awatar Ksiazkiuwielbiam
ocenił na 8 30 dni temu
Tryptyk z pigmentu i krwi Ewa Karwan-Jastrzębska
Tryptyk z pigmentu i krwi
Ewa Karwan-Jastrzębska
Nie spotkałam się jeszcze z kryminałem, które od razu ukazałby mi mordercę i prowadził historie wokół jego osoby o jego czynów, a to wszystko przy akompaniamencie bohaterki, która miała rozświetlać mrok historii. Jednak nie udało jej się to, ponieważ mrok w pełni pochłonął “Tryptyk z pigmentu i krwi" Ewy Karwan-Jastrzębskiej. Mrok w tej powieści jest niesamowicie klimatyczny, a brutalność zbrodni podkreśla wydźwięk całej historii. Do tego splecione ze sobą wątki malarstwa i hazardu, nadają głębi historii, która pochłonęła mnie całkowicie. W tej historii dość mocno skupiamy się na pewnym dziele Hieronima Bosch "Ogród rozkoszy ziemskich”. To właśnie to dzieło stało się inspiracją dla młodego chłopaka, który poluje na osoby, które wydają się wpasować idealnie w tematykę tego obrazu. A że od tragicznego dzieciństwa morderca widział w hazardzie największe zło, nie było mu ciężko znaleźć osób, które właśnie w jaskini hazardu się odnajdują najlepiej. Obok mordercy, autorka przedstawia nam młodą podinspektor, która od samego początku wydaje się być skuteczna, bezkompromisowa, a już na pewno gotowa, by zaryzykować wszystko, by rozwiązać sprawę. Czy młodej podinspektor uda się odnaleźć sprawcę zanim wytypuje kolejna ofiarę? Naprawdę zachwyciła mnie autorka sposobem, w jaki budowała klimat, ta mroczna i duszna historia porwała mnie bez końca i do samego końca nie chciała wypuścić. Do tego podobało mi się bardzo połączenie tak dwóch skrajnych motywów, zbrodni i sztuki, autorka poradziła sobie z tym fenomenalnie. Choć muszę przyznać, że patrząc na tytuł, spodziewałabym się czegoś więcej po motywie malarstwa w tej książce. Jak wspominałam, od samego początku wiemy, kim jest morderca, ale to w żadnym wypadku nie psuje zabawy z czytania. Wraz z płynącą fabułą, dowiadujemy się, czym kierował się zabójca i co w jego życiu się wydarzyło, że właśnie takie kroki obrał w swoim dorosłym życiu. „Tryptyk z pigmentu i krwi” to odważny, a zarazem świetnie napisany kryminał. Dziękuję bardzo wydawnictwu Labreto za możliwość poznania tej historii.
nastka_diy_book - awatar nastka_diy_book
ocenił na 8 9 dni temu
Prostytutka Maciej Klimarczyk
Prostytutka
Maciej Klimarczyk
Wbrew mocnemu i przyciągającemu tytułowi, dr Maciej Klimarczyk nie serwuje nam szablonowej opowieści o kobiecie lekkich obyczajów czy taniego kryminału o przewidywalnej formule. Lektura dosłownie wbijała mnie w fotel – od pierwszej do ostatniej strony. Wcześniej Autor wydał już doskonale odebrane „Śpiewaczkę” oraz „Prokuratorkę”, ale teraz mamy do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym – rasowym kryminałem obyczajowym spod najlepszego pióra. Pomijam (uwaga, mały spoiler!) fakt, że zagadka zostaje rozwiązana dosłownie na ostatnich (jeśli nie ostatniej!) stronach, to czytelnik z jednej strony naprawdę zaprzyjaźnia się z bohaterami tej powieści, a z drugiej, z całą mocą ma prawo ich nie znosić, gardzić nimi, nie chcieć mieć do czynienia z takim środowiskiem. I nie, moi drodzy, nie chodzi o sam seks. Styl życia, nie zmuszający do porannego wstawania, by iść do znienawidzonej pracy. Beztroska. Wyższość. Władza, pieniądze, dobre samochody i ciuchy, wyjazdy w piękne miejsca, kawa na sojowym mleku, pachnące pliki świeżutkich banknotów, wielki świat i pozorny sznyt. To wszystko musi kusić i kusi, chociaż, co pokazuje życie książkowych bohaterów, kosztuje czasami więcej niż sama chciwość liczona w sumach rosnących w dłoni. Autor, co warto zaznaczyć, jest z wykształcenia psychiatrą oraz seksuologiem, i zapewne dlatego z niezwykłą wrażliwością prowadzi nas przez świat naznaczony samotnością, wykluczeniem i trudnymi wyborami. Odgaduje emocjonalne zawirowania bohaterów, „zagląda” w ich wnętrza, wskazuje na pragnienia i niepokoje. W swojej książce uchyla rąbka pracy lekarza terapeuty, a nawet pozwala zejść w niedostępne podziemia prosektorium, co dodaje książce licznych smaczków. Operuje medycznym słownictwem, ale wplata je w lekturę w na tyle umiejętny sposób, że czytelnik rozumie doskonale wszystko, o czym tutaj mowa. Główny bohater powieści, Patryk Maciaszek para się niezbyt chlubnym zajęciem. Ma dzięki temu na wszystko, czego tylko zapragnie. Wycieczki po klubach, przypadkowi znajomi, bogate, znudzone panie, szukające młodych chłopaków do towarzystwa, masaże w najdroższych hotelach i brane garściami leki. Piękne miejsca i wyćwiczone pozy. Gotowość do miłości na zawołanie i brak skrupułów. Ile tak można wytrzymać? Jaki jest koniec tej drogi? Czy jest? Czy można dostać jeszcze więcej i odczuwać mocniej…? „Miał plany, na razie bardzo odległe, ale miał, choć nikomu ich jeszcze nie zdradził”. Za sprawą spotkań ze swoją terapeutką Dorotą Drecką, Patryk zaczyna powoli uświadamiać sobie, że kręci się w kółko, że być może to nie ta ścieżka i czas zadać sobie najważniejsze z pytań: co będę robił i co dalej z moim życiem? Pieniądze jednak kuszą, więc bohater postanawia przed zakończeniem uprawiania swojego procederu wykorzystać jeszcze kilka niczego nieświadomych osób. Bogata okulistka i szukający chwilowego ukojenia ksiądz staną się jego pierwszymi celami… Maciaszek nie jest jedynie zwykłą postacią szablonowej powieści – staje się symbolem zagubienia w życiu, chęci zysku ponad wszystko, a w pewnym momencie już tylko walki o godność i desperackiej potrzeby bycia zauważonym oraz kochanym. Z kolei jego terapeutka mierzy się ze społecznym ostracyzmem, lękami o przyszłość i poczuciem winy za tragiczny los swojego pacjenta – jak wiele można wytrzymać, będąc opoką jedynie dla innych...? „Niedawno uświadomiła sobie, że płaci za to wysoką cenę. Ponieważ praca była dla niej najważniejsza, niepowodzenia na tym polu urastały ostatnio do rangi życiowych porażek. Gdyby był przy niej ktoś bliski, ktoś, z kim mogłaby jeść śniadania i zasypiać, a może nawet mieć dziecko – życie wyglądałoby inaczej”. Klimarczyk unika prostych ocen i moralizowania względem protagonistów, zamiast tego oddaje im głos, pozwalając swoje historie opowiedzieć w sposób szczery, niemal intymny, a każda z postaci ma tak barwne, ciekawe i odmienne życie, że z przyjemnością czyta się powieść, w której ten kalejdoskop wiruje przed oczami. I jeszcze jedna uwaga recenzencka: największą siłą tej powieści jest jej autentyczność, bo takie historie wbrew pozorom mogą i dzieją się gdzieś obok nas. Ludzkie dramaty, niepokoje, strachy i euforia, często chwilowa. Autor nie epatuje zbędnym dramatyzmem, a mimo to potrafi wzruszyć i wstrząsnąć czytelnika, nawet doprowadzając do pewnego rodzaju dyskomfortu psychicznego wobec rzeczywistości, którą często wolimy ignorować. „Prostytutka” to opowieść nie tylko o indywidualnościach, ale w jakimś sensie też o społeczeństwie – o jego hipokryzji, obojętności i łatwości w wydawaniu osądów oraz udawaniu, że czegoś nie ma, coś się nie wydarzyło, nawet gdy rzeczywistość temu przeczy. Dr Maciej Klimarczyk stawia trudne pytania, nie oferując prostych odpowiedzi. „Wychodzi” ze swoich zawodowych roli, jawiąc się tutaj jako świetny pisarz i obserwator ludzkich zachowań. Czy można jednoznacznie ocenić czyjeś wybory, nie znając jego historii? To pytanie będzie przewijać się niemal na każdej karcie tej książki. Książki która, uwierzcie, nikogo nie pozostawi obojętnym, stając się niejako "lustrem", w którym na pewnym etapie życia każdy z nas będzie musiał się przejrzeć – niczym podczas prawdziwej psychoterapii…Bo błądzić zdarza się lub zdarzy każdemu z nas… „Człowiek najpierw narobił świństw, a potem nie poradził sobie z ich ciężarem. Żadna w tym moja wina, zgodzisz się? ZAJRZYJ DO MNIE I CZYTAJ: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 8 10 dni temu
Szmelc S.J. Lorenc
Szmelc
S.J. Lorenc
Czy aparat może stać się przekleństwem? W świecie wykreowanym przez S.J. Lorenca fotografia to nie tylko zapis chwili, ale niebezpieczna podróż na krawędź obłędu. „Szmelc” to jedna z tych książek, które po przeczytaniu odkłada się z pewnym rodzajem lęku, zerkając niepewnie na własny telefon czy aparat leżący na półce. Poznajemy Lucjana, który pod pseudonimem „Lucy” odnosi sukcesy w Berlinie. Jego życie to uporządkowane sesje, blichtr i ucieczka od demonów przeszłości. Wszystko pęka w momencie otrzymania pocztówki od dawnego mistrza, Pawła Zmory. Powrót do Warszawy, zamiast oczekiwanego spotkania, przynosi konfrontację z pustką – mentor zniknął, a Lucy, przejmując jego mieszkanie, nieświadomie wchodzi w sam środek narastającego chaosu. To, co w tej powieści zachwyca najbardziej, to jej „zdjęciowa” struktura. Autor nie dzieli książki na zwykłe rozdziały, lecz na konkretne fotografie. Dzięki temu lektura przypomina przeglądanie starego, niepokojącego albumu, w którym obraz wyłania się stopniowo, niczym na papierze w kuwecie z odczynnikiem. Lorenc mistrzowsko buduje duszny, niemal klaustrofobiczny klimat, w którym techniczne detale pracy fotografa nadają całości niesamowitego, brudnego realizmu. Tytułowy „szmelc”, czyli stary, analogowy aparat, to w rzeczywistości milczący świadek i sprawca nieszczęść. Wątek robienia selfie tym konkretnym modelem wprowadza do fabuły pierwiastek niemal paranormalny. To właśnie w tych momentach kryminał ustępuje miejsca mrocznej fantastyce i horrorowi, a my zaczynamy zadawać sobie pytanie: czy to, co uznajemy za zużyte i niepotrzebne, naprawdę traci swoją moc? A może tylko czeka w ukryciu, by znów stać się istotnym? Muszę przyznać, że wejście w ten świat wymaga skupienia. Narracja jest gęsta, pełna niedopowiedzeń i luk w pamięci bohatera, co sprawia, że sami czujemy się zagubieni w labiryncie warszawskich kamienic. Jednak gdy mechanizm tajemnicy w końcu zaskakuje, akcja wciąga bez reszty. Granica między jawą a koszmarną wizją staje się cieńsza niż klisza, a każde kolejne odkrycie podnosi tętno. A zakończenie? Lorenc serwuje finał, który jest jak nagły błysk lampy w ciemnym pokoju – oślepia, zostawia powidoki pod powiekami i nie pozwala o sobie zapomnieć. To porażająca puenta opowieści o pasji, która przeradza się w niszczycielską obsesję. Jeśli szukacie literatury, która bawi się konwencją, nie podaje gotowych rozwiązań i trzyma w napięciu aż do ostatniego „kliknięcia” migawki – „Szmelc” jest pozycją obowiązkową. Ale ostrzegam: po tej lekturze już nigdy nie spojrzycie na stare przedmioty w ten sam sposób.
Czytadła_Czekadełka - awatar Czytadła_Czekadełka
oceniła na 7 18 dni temu
Rigor Mortis Jacek Piekiełko
Rigor Mortis
Jacek Piekiełko Tomasz Żak
Mikołaj Mortysz – charyzmatyczny i bezwzględny twórca popularnego podcastu „Rigor Mortis” – zapowiada ujawnienie tożsamości mordercy zwanego Kowbojem. Z każdym kolejnym odcinkiem jego popularność rośnie, a wraz z nią napięcie i oczekiwania słuchaczy. Internet go uwielbia, media podchwytują jego słowa, a granica między śledztwem a medialnym spektaklem zaczyna się zacierać. ———— To kryminał, który wykracza poza schemat klasycznej historii o seryjnym mordercy. Choć punktem wyjścia są brutalne zbrodnie na ciężarnych kobietach i tajemniczy sprawca zwany Kowbojem, prawdziwym tematem powieści okazuje się mechanizm tworzenia sensacji i manipulowania opinią publiczną w erze Internetu. Autorzy bardzo trafnie pokazują, jak łatwo w świecie podcastów, YouTube’a i mediów społecznościowych manipulować emocjami odbiorców. Najbardziej poruszające w tej historii nie są same zbrodnie, lecz sposób, w jaki tragedie mogą zostać wykorzystane jako paliwo dla popularności i zasięgów. „Rigor Mortis” staje się w tym sensie swoistą wiwisekcją współczesnej kultury sensacji – pokazuje pęd do sławy, który potrafi przesłonić etykę i zwykłą ludzką przyzwoitość. Atutem powieści są także bohaterowie drugoplanowi. Honorata Kałuża, ambitna podcasterka próbująca odkryć prawdę o Mortyszu, wprowadza do historii element konfrontacji i dziennikarskiej dociekliwości. Z kolei Buła, wierny współpracownik Mortysza, zaczyna dostrzegać pęknięcia w idealnym wizerunku swojego szefa. Dzięki nim fabuła zyskuje głębię i pokazuje, jak ambicja, ciekawość i emocje wpływają na decyzje ludzi uwikłanych w medialną machinę. Książkę czyta się szybko – akcja jest dynamiczna, a napięcie konsekwentnie rośnie. Jednocześnie książka pozostawia czytelnika z ważnymi pytaniami: dlaczego tak fascynują nas historie o zbrodni? Gdzie kończy się reportaż, a zaczyna widowisko? I jak łatwo w świecie cyfrowej popularności zgubić prawdę. Otwarte zakończenie dodatkowo pozostawia przestrzeń na własne interpretacje – i sprawia, że o tej historii myśli się jeszcze długo po zamknięciu książki.
Whatredheadreads - awatar Whatredheadreads
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Czarne ptaki Bartosz Szczygielski
Czarne ptaki
Bartosz Szczygielski
Współpraca barterowa z wydawnictwem Muza! Jeden świat, dwie historie, ale jedno rozwiązanie. Poznajemy losy Arka i Kamila oraz Amelii i Małgorzaty – to jednak czytelnik decyduje, którą z nich odkryje jako pierwszą. Autor proponuje różne sposoby lektury: można czytać naprzemiennie po jednym rozdziale z każdej części lub skupić się na jednej historii, by dopiero potem przejść do drugiej. Wybór należy wyłącznie do nas. Historia Kamila i Arka osadzona jest w latach 90. XX wieku – młodzi przyjaciele stają się świadkami wydarzenia, którego nigdy nie powinni zobaczyć. Ten jeden dzień odciska piętno na ich dalszym życiu, niosąc długofalowe skutki. Z kolei wątek Małgorzaty i Amelii rozgrywa się współcześnie i opowiada o dwóch koleżankach, które wybierają się na tajemnicze wydarzenie. Zadaniem czytelnika jest odkrycie, co łączy obie historie. Książka porusza ważne tematy wchodzenia w dorosłość, mierzenia się z problemami rodzinnymi, dokonywania trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. W kryminale „Czarne ptaki” Bartosz Szczygielski proponuje opowieść inną niż wszystkie – zaskakującą zarówno formą, jak i treścią. Jako czytelnicy mamy realny wpływ na sposób jej odbioru, co czyni lekturę jeszcze bardziej angażującą. Styl autora jest lekki i bardzo przystępny, dzięki czemu książkę czyta się szybko, z rosnącym zaciekawieniem. Napięcie budowane jest umiejętnie, a sposób, w jaki odkrywamy powiązania między historiami, dodatkowo potęguje atmosferę tajemnicy. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie bardzo udane – pozytywnie mnie zaskoczył i z pewnością sięgnę po jego kolejne książki.
Book_maniaczka - awatar Book_maniaczka
oceniła na 7 18 godzin temu
Zwierzę ofiarne Henrik Fexeus
Zwierzę ofiarne
Henrik Fexeus
"Zwierzę ofiarne" to dowód na to, że Henrik Fexeus świetnie radzi sobie nie tylko w duecie z Camilla Läckberg, ale także solo. To thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zakończeniu lektury. Fabuła skupia się na Davidzie - mężczyźnie, który nie pamięta pierwszych dwunastu lat swojego życia. Jego uporządkowaną codzienność burzy tajemnicza wiadomość od nieznajomej kobiety. To właśnie ten moment staje się początkiem historii pełnej napięcia, manipulacji i stopniowo odkrywanych sekretów, które rzucają nowe światło na jego dzieciństwo. Największą siłą tej książki jest sposób, w jaki Fexeus buduje napięcie. Nie znajdziemy tu tanich zwrotów akcji. Zamiast tego autor stawia na psychologiczną precyzję, subtelne gry między bohaterami i atmosferę narastającego niepokoju. Czytelnik przez cały czas zmuszony jest do kwestionowania motywów postaci i własnych ocen, co sprawia, że lektura angażuje nie tylko emocjonalnie, ale i intelektualnie. Bohaterowie są niejednoznaczni, pełni rys i wewnętrznych sprzeczności. Fexeus doskonale pokazuje, jak cienka granica dzieli manipulatora od ofiary i jak łatwo ją przekroczyć, często nawet nieświadomie. Szczególnie mocno wybrzmiewa tu temat dzieciństwa i jego wpływu na dorosłe życie oraz tego, jak bardzo nasze losy kształtuje środowisko, w którym dorastamy, oraz ludzie, którzy powinni dawać nam bezpieczeństwo. Na uwagę zasługuje również konstrukcja powieści. Krótkie, dynamiczne rozdziały, częste zmiany perspektywy i umiejętne „zawieszanie” scen sprawiają, że trudno oderwać się od książki. Ponad 500 stron mija zaskakująco szybko, a historia ani przez moment nie traci tempa. „Zwierzę ofiarne” to nie tylko wciągający thriller, ale też opowieść niewygodna i momentami duszna. Poruszająca tematy trudnych relacji rodzinnych, nierówności społecznych i mechanizmów władzy. To książka, która zostaje w głowie i prowokuje do refleksji. Jeśli to dopiero początek serii, można śmiało powiedzieć jedno - apetyt na więcej jest ogromny.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na 8 3 dni temu
Martwa cisza Justyna Jelińska
Martwa cisza
Justyna Jelińska
Trzebież to z pozoru spokojna, niczym niewyróżniająca się wioska. Do czasu gdy las zaczyna skrywać brutalne sekrety, a pod osłoną nocy dzieją się straszne rzeczy. Społeczność staje się coraz bardziej uwikłana w mroczne interesy, a zło...nie bierze jeńców. Jedynie babka szeptucha czuje jak ono rośnie i z każdym dniem staje się coraz groźniejsze. Jednak mieszkańcy Trzebieży nie wierzą w jej proroctwa... Ile ofiar pochłonie las? I kto jest wcielonym złem? "Martwa cisza" to historia o tym, że właśnie ta tytułowa cisza jest niekiedy najgorszą zbrodnią. Zmowa milczenia i sieć tajemnic, w którą wplątują się kolejne osoby, staje się sytuacją bez wyjścia. Kto wchodzi do tego przestępczego świata, nie ma już powrotu do normalnego życia. Czy ta historia sprostała moim oczekiwaniom? O tak, i nie. Cała ta otoczka tajemniczości i mroku bardzo mi się spodobała. Takim ciekawym punktem i czymś dla mnie nowym, była babka szeptucha. Dodała ona do tej historii iskry i czegoś, bez czego cała fabuła nie nabrałaby spójności. Autorka miała ciekawy pomysł, a sam jej styl pisania tekstu bardzo do mnie przemawia. Ale...mam wrażenie, że po drodze coś się rozsypało. Zaczęłam nie do końca rozumieć zachowania bohaterów, a część wątków wydała mi się absurdalnych. Moim zdaniem niektóre z nich były wręcz zbyteczne. Zakończenie mocno przygotowuje na kolejne część tej historii i myślę, że kiedyś po nie sięgnę - z czystej ciekawości tego, w jakim kierunku potoczyło się życie bohaterów. To była dobra książka, ale zabrakło mi w niej postaci, którą mogłabym darzyć sympatią. Większość bohaterów była taka "typowa". Dziękuję tylko za babkę Eleonorę!
life_beauty_books Makowiec - awatar life_beauty_books Makowiec
ocenił na 6 9 dni temu
Polifem Aldona Reich
Polifem
Aldona Reich
„Polifem” to mroczny, wciągający thriller pełen napięcia, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Historia zabójstw młodych mężczyzn w Słupsku trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a makabryczne ustawienie ciał nadaje opowieści przerażającej, intrygującej atmosfery. Każdy opis miejsca zbrodni, każdy szczegół jest dopracowany, co sprawia, że czytelnik czuje się niemal uczestnikiem wydarzeń. Podkomisarz Witold Darasz prowadzi śledztwo, które odsłania sieć sekretów, układów i dramatów z przeszłości. Historia pewnej dziewczyny staje się katalizatorem serii brutalnych zdarzeń, a czytelnik razem z bohaterami odkrywa kolejne warstwy tej złożonej intrygi. Bohaterowie są świetnie wykreowani, ich emocje, determinacja i błyskotliwe metody pracy sprawiają, że czujemy się jakbyśmy byli obok nich w pokojach śledczych, przeżywając każdy sukces i porażkę. Książka jest pełna napięcia, emocjonująca i nieprzewidywalna. Fabuła zaskakuje zwrotami akcji, a zagadka mordercy pozostaje niejasna aż do ostatnich stron. Momentami sprawca wydaje się nieco naciągany, ale nie wpływa to na odbiór całości. Zabieg ustawiania ciał w konkretnych pozach dodaje dodatkowej tajemnicy i sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej fascynująca i dramatyczna. „Polifem” zachwyca nie tylko mroczną atmosferą i dynamiczną akcją, ale także psychologiczną głębią bohaterów. Praca policjantów jest przedstawiona realistycznie i wciągająco, a relacje między postaciami dodają historii ludzkiego wymiaru. To książka, która trzyma w napięciu do ostatniej strony, a po jej przeczytaniu długo nie można przestać myśleć o rozwiązaniu zagadki. To thriller inteligentny, emocjonujący i świetnie skonstruowany, który zadowoli miłośników kryminałów, mrocznych historii i zaskakujących zwrotów akcji. Czyta się ją jednym tchem, a napięcie nie maleje nawet na chwilę.
UBOOKMI - awatar UBOOKMI
ocenił na 9 10 dni temu
Martwe kwiaty Marta Reich
Martwe kwiaty
Marta Reich
💛 "Martwe kwiaty" autorstwa Marty Reich to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, która totalnie mnie zaskoczyła. Przyznam, że na początku obawiałam się, czy się w nią wciągnę. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i nie wiedziałam, czego się spodziewać. I wiecie co? Sztos 🔥 Już nie mogę się doczekać kolejnej książki ! 💛 Z Jeziorka Czerniakowskiego zostaje wyłowiona paczka z garnkiem, w którym znajduje się odcięta ludzka głowa. Okazuje się, że to Zofia Czajkowska, pracownica Telewizji Polskiej. Po pewnym czasie jej ciało zostaje odnalezione w walizce w przechowalni na Dworcu Centralnym. Na walizce leżały trzy zwiędłe kwiaty: tulipan, żonkil i frezja. 💛 Historia jest napisana w tak wciągający sposób, że trudno się od niej oderwać. Nawet gdy zaczęłam mieć własne przypuszczenia, czytałam dalej z ogromnym napięciem i ciekawością. To książka, którą się pochłania i przeżywa. 💛 Autorka prowadzi czytelnika przez śledztwo z niezwykłą precyzją i wyczuciem. W umiejętny sposób łączy fakty z fikcją, dzięki czemu historia staje się jeszcze bardziej realistyczna i wciągająca. Pokazuje, jak w człowieku mogą narastać emocje- ból, złość, frustracja, które ostatecznie prowadzą do tragedii. Momentami można poczuć się jak uczestnik śledztwa, co tylko potęguje zaangażowanie. 💛 To opowieść o tym, że nic nie jest tak oczywiste, jak się wydaje. Szokuje, budzi niedowierzanie i zostawia czytelnika w lekkim osłupieniu. Przyznam szczerze, że po skończeniu tej historii nie odczuwałam współczucia wobec ofiary. Dodatkowo sam wyrok również mnie zaskoczył. 💛 Polecam szczególnie tym, których fascynują zbrodnie i ludzka psychika- to, co dzieje się w głowie człowieka i co może doprowadzić go do najgorszego. Mnie takie historie jednocześnie przerażają i fascynują. Czytajcie ! ❤️
Migotka - awatar Migotka
oceniła na 10 1 dzień temu
Flashback P.K. Farion
Flashback
P.K. Farion Mateusz Gostyński
Sięgając po „Flashback” nie spodziewałam się, że ta historia aż tak mną zawładnie. Autorzy, którzy dali się już poznać czytelnikom z mrocznych i bezkompromisowych opowieści, tym razem połączyli siły, by stworzyć coś, co wykracza poza ramy zwykłego thrillera. To niezwykle intensywna mieszanka thrillera psychologicznego z duszno poprowadzonym wątkiem sensacyjnym, która od pierwszej strony otula czytelnika mrokiem i niepokojem. Fabuła zawiązuje się wokół dramatycznego odkrycia w opuszczonym magazynie, gdzie detektyw Zoe Brown odnajduje Iana Fella, mężczyznę pokrytego krwią, który nie pamięta absolutnie nic ze swojej przeszłości. Ta amnezja staje się osią narracji, wokół której autorzy tkają misterną sieć intryg, kłamstw i listów od tajemniczego m0r.dercy. Akcja toczy się w atmosferze ciągłego zagrożenia, gdzie każdy krok bohaterów jest bacznie śledzony przez kogoś, kto zdaje się bawić ich cierpieniem. Główni bohaterowie to postacie z krwi i kości, targane wewnętrznymi demonami, które czynią ich niezwykle wiarygodnymi. Zoe Brown to kobieta silna, a jednocześnie boleśnie krucha w obliczu powracającej przeszłości, natomiast Ian Fell stanowi wielką niewiadomą, jego walka o odzyskanie tożsamości jest wręcz namacalna. Ich relacja, pełna niewypowiedzianych słów i narastającego napięcia, jest sercem tej książki. Książka dotyka niezwykle trudnych tematów, takich jak zawodność ludzkiej pamięci, destrukcyjna siła traumy oraz granica między instynktem przetrwania a moralnością. Styl autorów jest dynamiczny i niezwykle obrazowy, pełen emocjonalnych opisów, które pozwalają poczuć chłód piwnic i gorący oddech prześladowcy na karku. Język, choć dosadny w momentach akcji, potrafi być też subtelny, gdy w grę wchodzą uczucia, co sprawia, że lektura jest niezwykle płynna i angażująca. Największą mocą tej pozycji jest bez wątpienia atmosfera i mistrzowskie budowanie napięcia, które nie odpuszcza ani na moment. Zwroty akcji są tak gwałtowne, że wielokrotnie musiałam odkładać książkę, by po prostu odetchnąć. Szczerze przyznam, że trudno mi wskazać jakiekolwiek słabe strony, tempo jest idealnie wyważone, a mrok, w którym zanurzają nas autorzy, jest wręcz uzależniający.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 7 16 dni temu
Cienie Anna Bińkowska
Cienie
Anna Bińkowska
Warszawa, rok 1924. W mieście dochodzi do tajemniczego zniknięcia młodej córki, bogatego kupca. Pomimo zgłoszenia sprawy na policję, sprawa nie posuwa się do przodu a nawet można powiedzieć że utknęła w miejscu ze względu na brak zainteresowania sprawą ze strony policji. W związku z tym rodzice zaginionej postanawiają poszukać pomocy w innym miejscu. Tak właśnie trafiają do Reginy Brywczyńskiej, bogatej wdowy, która jest kobietą inteligentną oraz niezależną. Regina postanawia pomóc w odnalezieniu dziewczyny, zamierza wykorzystać do tego swoją pozycję społeczną oraz determinację, z której słynie. Z pomocą zaufanych pomocników, zaczyna zagłębiać się w śledztwo. Szybko okazuje się iż nie było to pierwsze zniknięcie młodej dziewczyny w tym mieście. Jednak uczestnictwo Reginy w tym śledztwie nie za bardzo odpowiada bratu jej męża, który pracuje w policji. Mężczyzna zdaje siebie sprawę z tego że to dopiero początek serii ich problemów. Ona natomiast szybko przekonuje się iż te zaginięcia to wierzchołek góry lodowej a ona sama znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie. Czy uda się odnaleźć zaginione dziewczyny? Kto i dlaczego postanowił je porwać ? Jak cała sprawa zakończy się dla Reginy Brywczyńskiej? ,,Cienie” jest to powieść kryminalno-obyczajowa , gdzie główną bohaterką jest kobieta, trochę jak dla mnie za pewna siebie i lekko nierozsądna. Wydaje mi się iż bardzo pochopnie podjęła decyzję odnośnie prowadzenia śledztwa nie zważając na własne bezpieczeństwo a nawet życie. Styl pisania autorki można scharakteryzować jako klimatyczny oraz obrazowy. Pani Anna daje duży nacisk na atmosferę miasta, szczegółowe opisy miejsc oraz realia epoki. Tempo jest raczej umiarkowane a napięcie budowane stopniowo, bez gwałtownych zwrotów akcji. Czytając tą książkę jesteśmy w stanie poczuć ten mroczny klimat jaki otacza naszych bohaterów. Czas spędzony z tą książką jak najbardziej należał do tych przyjemnych. Myślę za warto po nią sięgnąć. A wydawnictwu bardzo dziękuję za egzemplarz książki do recenzji. #readingtime📖 #booksbooksbooks #skarpawarszawska
rudaczyta2022 - awatar rudaczyta2022
ocenił na 7 14 dni temu
Nieudane doręczenie Żaneta Górecka
Nieudane doręczenie
Żaneta Górecka
🕸️🕸️ Recenzja 🕸️🕸️ Żaneta Górecka " Nieudane doręczenie " @zanka_g Wydawnictwo: Zwierciadło @wydawnictwo_zwierciadlo 🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️🕸️ Debiut, który od pierwszych stron nie owija w bawełnę. W „Nieudanym doręczeniu” wszystko zaczyna się niewinnie, zwykłe doręczenie przesyłki, które nagle przeradza się w koszmar. Drzwi do domu, który miał być tylko przystankiem, odsłaniają brutalną prawdę i wprowadzają nas w historię pełną tajemnic i niedopowiedzeń. Morderstwo, zaginiony brat, ciało, które… może nie należy do właściwej osoby, śledztwo pełne zaskakujących zwrotów, znikające ciała z kostnicy i przecieki do mediów. To wszystko sprawia, że napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik czuje, że ktoś sprytnie manipuluje wydarzeniami tuż obok policji. 🪓 Co znajdziesz w książce: 🔪Brutalne morderstwo w spokojnej dzielnicy 🔪Zaginiony brat ofiary i jego problemy z hazardem 🔪Śledztwo komisarzy Mai Lewandowskiej i Antoniego Szymańskiego 🔪Patolog Katarzyna Osiczko odkrywająca nieoczekiwane fakty 🔪Znikające ciała i tajemnicze zgony świadków 🔪Wycieki poufnych informacji do mediów 🔪Małe miasteczko pełne sekretów 🔪Rodzinne tajemnice i skomplikowane relacje 🔪Atmosfera napięcia i ciągłe zwroty akcji 🔪Nieoczywiste zakończenie z zaskakującymi odkryciami. Bohaterowie są żywi i autentyczni. Maja i Antoni tworzą dobrze zgrany duet nie idealny, nie przerysowany, po prostu ludzki. Katarzyna Osiczko wnosi chłodną, analityczną perspektywę, ale też czuć jej wrażliwość. Każdy z nich ma swoje sekrety i motywacje, co sprawia, że trudno komukolwiek w tej historii zaufać. Styl autorki jest dynamiczny i obrazowy miejsca, emocje, nawet pogoda, wszystko działa jak tło, które wciąga. Atmosfera małego miasteczka, gdzie każdy coś ukrywa, jest gęsta i lekko duszna, a napięcie narasta stopniowo, czasem przez drobne szczegóły, czasem przez nagłe zwroty akcji. Czytając, ma się wrażenie, że razem z bohaterami układa się puzzle wydaje się, że wszystko jest jasne, a tu nagle kolejny element zmienia perspektywę. Historia nie opiera się tylko na zbrodni, ważne są też relacje, przeszłość, uzależnienia i ludzkie błędy. Zakończenie daje satysfakcję i to uczucie „aha!”, kiedy wszystko wskakuje na swoje miejsce. Na debiut – naprawdę solidna robota. I tak, chce się wracać do tych bohaterów przy kolejnej sprawie.
moja_niele - awatar moja_niele
ocenił na 9 2 dni temu
Ktoś tu jest Paulina Miękoś-Maziarska
Ktoś tu jest
Paulina Miękoś-Maziarska
"Ktoś tu jest” to znakomity przykład thrillera w duchu klasycznego whodunit, w którym od pierwszych stron wiemy jedno – morderca znajduje się bardzo blisko. Być może stoi tuż obok. Ta świadomość sprawia, że historia przybiera formę śnieżnej pułapki, z której nie ma ucieczki. Jeden z wątków rozgrywa się w odciętym od świata górskim schronisku Rock Valley, gdzie grupa przypadkowych osób zostaje uwięziona przez gwałtowną zamieć. Z każdą kolejną stroną atmosfera gęstnieje – izolacja, narastająca podejrzliwość i kolejne tragedie sprawiają, że czytelnik niemal fizycznie odczuwa klaustrofobiczny ciężar zamkniętej przestrzeni. Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając tajemnice pozornie zwyczajnych bohaterów. W tej historii nikt nie jest wolny od podejrzeń. Równolegle toczy się śledztwo. W oddalonym o trzydzieści mil Salt Lake City detektyw Mason Duarte próbuje rozwikłać zagadkę śmierci psychiatry. Ten wątek nadaje powieści klimatu klasycznego kryminału polegającego na badaniu tropów, dedukcji i stawianiu hipotez. Przeplatanie dwóch perspektyw – odciętego od świata schroniska i policyjnego dochodzenia – sprawia, że napięcie utrzymuje się na stałym, wysokim poziomie. Oba światy łączy chłód – nie tylko zimowej scenerii, lecz także ludzkich sekretów i motywów. Największą siłą książki jest jej mroczny, klaustrofobiczny klimat. Zamknięta przestrzeń działa tu jak soczewka skupiająca emocje: strach, desperację i narastającą paranoję. Język powieści jest sugestywny, a zarazem przystępny – opisy są plastyczne, ale nieprzegadane, dialogi naturalne, a tempo narracji sprawia, że książkę czyta się szybko i z rosnącą niecierpliwością. To jedna z tych historii, które trudno odłożyć przed poznaniem finału. „Ktoś tu jest” to rasowy thriller dla miłośników zagadek w stylu zamkniętego kręgu podejrzanych, w którym każdy gest i każde słowo mogą być tropem.
Magdalena Szczechowska - awatar Magdalena Szczechowska
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Pod skórą

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pod skórą