Pieśń ziemi

Okładka książki Pieśń ziemi
Seung-u Lee Wydawnictwo: Kwiaty Orientu literatura piękna
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2019-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-01
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395159039
Tłumacz:
Katarzyna Różańska
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pieśń ziemi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Pieśń ziemi i



Przeczytane 1825 Opinie 403 Oficjalne recenzje 280

Opinia społeczności książki  Pieśń ziemi i



Książki 1239 Opinie 934

Oceny książki Pieśń ziemi

Średnia ocen
6,7 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1135
931

Na półkach: , ,

Druga książka Lee Seung-u po "Prywatnym życiu roślin". Na pewno trudniejsza w odbiorze, wymagająca większego skupienia, ale pozwalająca na kolejne, niezwykle interesujące odczucia związane z jej lekturą.
Czyta się wolno, bo też styl nie jest łatwy, trzeba przywyknąć do często powtarzających się wyrazów czy nawet całych zwrotów. Kompozycja również wymaga uważnego śledzenia akcji. Powoli jednak odsłania się przed czytelnikiem tajemnica Klasztoru Cheonsan, Zamku Hebronu i jego mieszkańców.
Sporo odniesień biblijnych i sprawy polityki Korei Południowej. Na koniec zaś "Słowo od autora" i "Dialektyka pragnienia, trzy sposoby na czytanie powieści" koreańskiego krytyka literackiego. Są dobrym uzupełnieniem własnego odczytania tej opowieści.

Druga książka Lee Seung-u po "Prywatnym życiu roślin". Na pewno trudniejsza w odbiorze, wymagająca większego skupienia, ale pozwalająca na kolejne, niezwykle interesujące odczucia związane z jej lekturą.
Czyta się wolno, bo też styl nie jest łatwy, trzeba przywyknąć do często powtarzających się wyrazów czy nawet całych zwrotów. Kompozycja również wymaga uważnego śledzenia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

281 użytkowników ma tytuł Pieśń ziemi na półkach głównych
  • 197
  • 76
  • 8
57 użytkowników ma tytuł Pieśń ziemi na półkach dodatkowych
  • 27
  • 8
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 2

Tagi i tematy do książki Pieśń ziemi

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość głupca Jun'ichirō Tanizaki
Miłość głupca
Jun'ichirō Tanizaki
"Miłość głupca" w oryginale wydana pod tytułem "Naomi" premierę światowa miała w roku 1924. Jun'ichirō Tanizaki wykazał się nie lada odwagą sto lat temu japońskiemu, feudalnemu społeczeństwu serwując prozę tak daleką od "dobrego smaku", tak obcą jak na ówczesne standardy, tak odważną. To wszystko za sprawą bohaterki o obco brzmiącym imieniu Naomi, która głównego bohatera urzeka swą niewinnością w tokijskiej kawiarni. Ona m lat piętnaście, on dwadzieścia osiem. Opisywana przez Tanizakiego historia kończy się, gdy Naomi ma dziewiętnaście lat, a główny bohater, będący narratorem tej powieści lat trzydzieści dwa. Gdy jego wyobrażenie o niej przestaje być w jakimkolwiek zakresie idealistyczne, a jego życie zdominowało już silne uzależnienie, z którego sprytnie manipulująca uczuciami i pragnieniami mężczyzny Naomi korzysta. To ciekawa proza o silnym podtekście, choć autor starał się nie bombardować czytelnika zbyt sprośnymi, pornograficznymi opisami. Po przeczytaniu chociażby rewelacyjnej książki "Klucz" czy „Dziennika szalonego starca” zdziwiłam się sama, że Tanizaki tak był mnie w stanie jeszcze zaskoczyć. O japońskich pisarzach wiem niewiele, o tym autorze także, trudno więc wyobrazić sobie jak autor pracował nad tą powieścią, co mu przyświecało, że pozwolił sobie na jej napisanie. Wiem tylko tyle, że pod kątem kulturowym i społecznym jest to proza arcyciekawa w aspekcie ukazanej chorobliwej relacji pomiędzy dojrzałym mężczyzną a młodą kobietą. Tym bardziej, że ta proza jest obdarta z wyniosłości, wzniosłych uczuć czy fascynacji. Ukazuje tylko jedną stronę tej chorej relacji w oczywisty sposób ją obnażając. To piąta książka tego autora przeczytana przeze mnie (po „Pochwała cienia”, „Klucz”, „Dziennik szalonego starca”, „Diabły w biały dzień”) i pierwsza, która mną tak wstrząsnęła pod kątem ujęcia tematu i relacji głównego bohatera. Przy głównym bohaterze z "Miłości głupca" narrator z "Dziennika szalonego starca” to wprost mężczyzna ułożony, znający swą wartość i nieogłupiony :) To japońska pozycja całkiem inna od dotychczas przeczytanych. Warta byście sami sobie o niej wyrobili zdanie. Głębokie ukłony należą się Wydawcy, tj. Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu wydającemu Serię: Proza Dalekiego Wschodu, który wydał tę książkę Tanizakiego w Polsce po raz pierwszy w roku 2019. Długo musiała czekać na swą polską premierę ;)
domglo - awatar domglo
ocenił na 7 1 rok temu
Kości dziecka Yi Sang
Kości dziecka
Yi Sang
Intrygujący zbiór pięciu opowiadań wybitnego i ekscentrycznego koreańskiego prozaika oraz poety, Yi-Sanga (prawdziwe imię Kim Yŏng-ch’ang) tworzącego w latach 30. XX wieku. Znajdujący się pod silnym wpływem zachodniego modernizmu autor odważnie zrywa z odwiecznymi kanonami literackimi Korei silnie naznaczonymi wpływami mentalności konfucjańskiej. W centrum swej twórczości umieszcza własne "ja", czyniąc swoje utwory quasi-biograficznymi i poddając psychikę bohaterów (a też z pewnością i swoją) swoistej wiwisekcji. Dużo w tej prozie zagubienia, poczucia braku sprawczości, tyrani ślepego losu, nieumiejętności stawienia czoła wymykającej się z rąk rzeczywistości. Bohaterowie opowiadań przeglądają się w bliskich sobie osobach, sami zaklęci w okowach własnych umysłów. Naczelnym tematem jest tu zawsze "ja" w relacji do świata i świat w relacji do "mnie", bez względu na to czy mowa jest o próbie zaskarbienia sobie skrawków miłości drugiej osoby ("Ostatnie godziny") czy też o próbie zrozumienia porządku świata znajdującego się poza granicami wyznaczonymi skrajami kołdry stanowiącej zarówno bezpieczną przystań jak i dobrowolne (pytanie czy napewno dobrowolne?) więzienie ("Skrzydła"). Dużą zaletą publikacji jest esej Ewy Rymarzewskiej poświęcony twórczości i biografii Yi-Sanga, stanowiący posłowie do zaprezentowanego zbioru. Autorka umiejscawia twórczość pisarza w szerszym kontekście literackim Korei, dość szczegółowo omawia stosowane przez niego zabiegi formalne i wreszcie dostarcza bogatego tła biograficznego umożliwiającego zrozumienie wyboru określonych motywów fabularnych - podczas lektury opowiadań niektóre elementy fabuły wydawały mi się oczywistą fikcją, okazało się natomiast, że posiadały one swój odpowiednik w doświadczeniach autora. Jest to proza wymagająca. Nastrój budowany przez autora jest przeważnie dosyć ponury. Bohaterowie nieustannie poddają siebie zabiegom autoanalizy. Gdzieniegdzie trudno jest zorientować się kim jest podmiot opowieści i w jakiej relacji pozostaje do zaprezentowanych bohaterów. Jest to jednak twórczość intrygująca i jak na czasy swego powstania bardzo innowacyjna. Zaskakuje i zachęca do poznania kontekstów kulturowych, literaturoznawczych i biograficznych. Nie pozostawia czytelnika bez pytań, nie tylko w odniesieniu do przedstawionej fabuły ale także własnych przeżyć i refleksji na temat naszej relacji ze światem. Polecam.
Marcin Piątkowski - awatar Marcin Piątkowski
ocenił na 7 1 rok temu
Las z wełny i stali Natsu Miyashita
Las z wełny i stali
Natsu Miyashita
Nie jestem już pensjonarską nastolatką z otchłaniami rozpaczy i wyżynami ekstazy... a jednak ta książka poruszyła mnie do głębi i to na wielu poziomach. Poziom pierwszy: miłość do dźwięku i do muzyki przy okazji. A że rzecz dotyczy fortepianów i stroicieli, jest mi wyjątkowo bliska. Poziom drugi: jedno trywialne zdarzenie, jedno przypadkowe spotkanie, które zmienia całe życie. Been there, done that, więc trąca czułą strunę w sercu. Poziom trzeci: związek między talentem a pasją. Czy wystarczy jedno z nich? Czy pasja podbudowana pracą może zastąpić talent? Czymże jest talent, jeśli brak chęci do pracy? Jako niespełniona, niedoszła pianistka, która talent miała niewątpliwie, ale pasję odkryła znacznie później - znów gdybam i zerkam tęsknie na klawiaturę. Poziom czwarty: niemal każdy cytat dotyczący fachu stroiciela możnaby z powodzeniem zastosować w opisie innych rzemiosł i pasji. Gdzieś wszystko łączy jedna zasada - cierpliwości, szukania własnej drogi, doskonalenia. Poziom piąty: relacja mistrz-uczeń. Nie od każdego mistrza nie każdy czeladnik nie na każdym poziomie i nie w każdej chwili ma szansę się czegoś nauczyć. Czasami również to, czego uczy mistrz nie ma nic wspólnego z tym, czego faktycznie uczy się terminator. Poziom szósty: będąc rzemieślnikiem trafiamy na różnych klientów. Czy mistrz powinien tworzyć swe dzieło tak, by zawsze spełniać własne wygórowane standardy, czy powinien dostosować efekt końcowy do oczekiwań klienta? A może relacja między klientem a mistrzem jest bardziej złożona i subtelna? Może oboje dają sobie wzajemnie coś, dzięki czemu mogą się wciąż dostosowywać, uczyć, zmieniać? Poziom siódmy: immanentny związek całego piękna we wszechświecie. Obrazy, które widzimy słysząc muzykę, dźwięki kosmosu, słyszalne tylko w naszych głowach, gdy widzimy czy smakujemy piękno. Tu jest oddane tak pięknymi słowy, z taką subtelnością i wrażliwością, że wiele z tych obrazów zostanie ze mną na zawsze. Poziom ósmy: wspaniała lekcja uważności. Czasem szkopuł nie w tym, że czegoś nie ma, tylko w tym, że nie potrafimy tego zauważyć. Cała recenzja tutaj: https://baixiaotai.blogspot.com/2025/11/las-z-weny-i-stali.html
baixiaotai - awatar baixiaotai
ocenił na 9 4 miesiące temu
Goodbye i wybrane opowiadania Osamu Dazai
Goodbye i wybrane opowiadania
Osamu Dazai
Osamu Dazai, czyli Shūji Tsushima, to pisarz, którego twórczość trudno oderwać od jego życia, choć nie trzeba znać wszystkich faktów biograficznych, by ją docenić. Potrafi pisać boleśnie szczerze, pokazując słabości, lęki i absurd codzienności, a jednocześnie bawić się formą i dystansem do samego siebie. Jego teksty, choć osadzone w Japonii lat 30. i 40., poruszają emocje uniwersalne: samotność, poczucie wyobcowania, presję otoczenia, a czasem przewrotną ironię wobec własnych błędów. Zbiór „Goodbye i wybrane opowiadania” pokazuje różne oblicza autora. „Wspomnienia” to autobiograficzna refleksja nad dzieciństwem i presją otoczenia, pełna niepewności i poczucia wyobcowania. „Perły błazeństwa” to historia samobójczej próby z kochanką, pełna autoironii i gry z czytelnikiem. „Osiem widoków Tokio” to krótkie impresje z codzienności powojennej stolicy, a „Żona Villona” pozwala spojrzeć na świat oczami kobiety w świecie męskich egocentryzmów. „Opowieść o psie” poruszyła mnie najbardziej - przedstawia irracjonalny lęk w sposób trafny i zabawny, pokazując, jak blisko strach i humor mogą współistnieć. „Nagląca skarga” to przewrotny monolog Judasza, zmieniający dobrze znaną historię w filozoficzne pytanie o lojalność i miłość. Tytułowe „Goodbye” – niedokończone – jest lekkie, zabawne, a zarazem ironiczne, jak przewrotna, dorosła opowieść o pozorach i codziennej grze, którą toczymy. Poznawanie twórczości Osamu Dazaia było dla mnie wyjątkowym doświadczeniem. „Goodbye i wybrane opowiadania” okazał się czymś więcej niż zwykłą lekturą. Było jak lustro, w którym zobaczyłam własne emocje, wątpliwości i momenty samotności. Z każdym przeczytanym opowiadaniem coraz wyraźniej czułam obecność samego autora – człowieka o burzliwym, pełnym cierpienia życiu, który swoją wrażliwość i ból przeniósł na papier. To świadomość jego tragicznych doświadczeń nadaje tym opowiadaniom szczególną głębię. Bohaterowie Dazaia bywają egoistyczni, zabawnie absurdalni, czasem irytujący, ale właśnie przez to wydają się prawdziwi. Budzi to we mnie zarówno podziw dla odwagi autora, jak i smutek, że taki talent musiał nieść ze sobą tyle bólu. Najbardziej porusza mnie w Dazaiu jego zdolność do łączenia cierpienia z humorem, melancholii z dystansem do samego siebie. W opowiadaniach widać echo jego niedokończonych spraw i wewnętrznych zmagań - jakby każde zdanie było fragmentem życia, które nie znalazło pełnego zakończenia. Widać w tym jego współodczuwanie ludzkich słabości, a zarazem próbę ich oswojenia poprzez literaturę. Siłą tego zbioru jest to, że nie ma tu łatwych odpowiedzi ani pouczeń. Dazai po prostu pokazuje świat takim, jaki jest: z absurdami, lękami, codziennym ciężarem i drobnymi radościami. Jego szczerość, czasem bolesna, czasem zabawna, jest oczyszczająca i daje poczucie, że nie jesteśmy w swoich emocjach osamotnieni. To lektura, która zostaje w głowie i sercu, zmusza do refleksji, do wrażliwości i do cichego, gorzkiego uśmiechu. Dzięki niej doceniam nie tylko jego talent pisarski, ale też człowieka, który pokazał, jak krucha i jednocześnie piękna może być ludzka dusza.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 8 4 miesiące temu
Koła zębate. Wybór opowiadań Ryūnosuke Akutagawa
Koła zębate. Wybór opowiadań
Ryūnosuke Akutagawa
Otaczał mnie smutek jaki niesie z sobą dżdżysty świt. Ach, drga powietrze. Że mieszkam poza grobem, to tyle tylko. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Wysokie łodygi tataraku chwiały się na wietrze jak podczas gwałtownej burzy, z kolbami, na końcu których zawisło miedziane słońce. Jechałem rowerem przez wąwóz w górach skąpanych w porannym blasku gwiazdy. Żuraw który żyje tysiąc lat, symbol niezliczonych radości. Nad głową przesuwały się obrazy barwnych liści drzew, w bezruchu pozostawało chłodne jesienne niebo, po którym przepływały chmury. Tu i ówdzie migotały wodospady. Na tafli stawu odbijał się okrągły wzgórek - czystym, nieruchomym, jak oko Boga. Kropla rosy - w niej zatrzymał się czas. Niebo ciemnieje od wspomnień. W sinawym powietrzu rysują się granatowym odcieniem gęste gałęzie. Promienie słońca padające na sosnowy lasek stopniowo nabrały złocistej poświaty wieczora. Pora wracać. Zstępuje mgła. Kępki sosen odsłaniają gdzieniegdzie skrawki nieba - welony fuksji - i wydzielają delikatny zapach żywicy. Ognie na grobach, i nam przyjdzie iść drogą przez nie wskazaną. W oddali błyska światło okien. Księżyc świeci nad smukłą wierzbą płaczącą rosnącą pośrodku ogrodu. Dzwon zadzwonił wieczorem. Jakby sen. Czas wyjąć z szafy drogocenny shamisen. Struny chłodne jak woda w studni - dźwięk drży. Tam w oddali na północnym zboczu gór niewyraźnie połyskuje śnieg - śpiewa instrument - ostre wierzchołki obnażonych z liści buków zdają się boleśnie dziurawić niebo. Aż w końcu widać już jedynie rozległe zimowe pola, na których kruki szukają pożywienia.
Yulquen - awatar Yulquen
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Kwiat wiśni i czerwona fasola Durian Sukegawa
Kwiat wiśni i czerwona fasola
Durian Sukegawa
Książka opowiada o Sentaro, chłopaku z trudną przeszłością, który pracuje w sklepiku z dorayaki (są to tradycyjne naleśniki nadziewane słodką pastą z czarwonej fasolj). Niestety interes się kiepsko kręci - mało klientów, jedzenie nie jest wybitne, a długi mężczyzny wciąż niespłacone. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia próg sklepu przekracza staruszka Tokue. Kobieta zaczyna uczyć Sentaro jak przyrządzić te pyszności. Lecz w świecie wciąż istnieje mrok, który niszczy dopiero rozpoczętą przyjaźń! Czy relacja bohaterów będzie w stanie przetrwać próbę? Jak wspominałam - rzadko kiedy zdarza mi się, by jedno zdanie mogło oddać istotę książki, ją podsumować. Lecz tym razem zdanie rozpocznające opis: "Słodko - gorzka opowieść o życiu i naleśnikach", idealnie pokazuje czym ta historia jest. A jest o trudach życia, uprzedzeniach. O pięknie świata podczas nauki robienia nadzienia, o uroczych momentach, gdy różne pokolenia potrafią się zrozumieć. Ale pokazuje też tę mroczną stronę ludzi pełną uprzedzeń, braku zrozumienia , braku chęci do egzystowania. Nie będę tutaj opisywać wszystkiego, co spotkało bohaterów książki, bo nie o to tu chodzi. Chcę by każdy zainteresowany sam sięgnął po tę opowieść, bo warto. Daje dużo do myślenia nad celem w życiu. Uświadamia, że każdy z nas po coś egzystuje na tym świecie, nic nie jest bez przyczyny. Lecz uczy pokory - możemy wściekać się na los za wszystko, ale to od nas zależy jak będziemy postępować, bo my w pewien sposób kontrolujemy nasze życie i tylko my możemy zaakceptować to, co nam się przytrafiło. Książka wzrusza (kilka razy płakałam), przypomina, że każdy po coś istnieje, zostawia z masą refleksji o życiu, celu, końcu drogi. Jedyne co teraz zostało mi do przekazania - gorąco polecam, bo warto
zaczytana_mela - awatar zaczytana_mela
oceniła na 7 9 dni temu

Cytaty z książki Pieśń ziemi

Więcej
Seung-u Lee Pieśń ziemi Zobacz więcej
Seung-u Lee Pieśń ziemi Zobacz więcej
Seung-u Lee Pieśń ziemi Zobacz więcej
Więcej