Klimatyczna, lecz niezbyt porywająca historia. Szukałam czegoś lekkiego na niedzielne popołudnie, odskoczni od kilku ciężkich tytułów, które mam na tapecie. Dobrze się do tego nadawała.
Klimatyczna, lecz niezbyt porywająca historia. Szukałam czegoś lekkiego na niedzielne popołudnie, odskoczni od kilku ciężkich tytułów, które mam na tapecie. Dobrze się do tego nadawała.
Lubię klimaty okołoksiążkowe. Tym razem jest to opowieść o właścicielce księgarni w małej nadmorskiej miejscowości Hardborough w Anglii z początku lat 60 XX wieku. Florence Green kupuje zabytkowy Old House, budynek zawilgocony oraz nawiedzany przez duchy i z pomocą 11-letniej Christine prowadzi księgarnię. Interes kręci się ze zmiennym powodzeniem, ale nie wszystkim się to podoba. Mając możną przeciwniczkę i niewielkie wsparcie innych mieszkańców bohaterka walczy z uporem o przetrwanie.
Niewielka, ale urocza powieść. Skromna, prostolinijna Florence, żyje samotnie, z poczuciem misji i wiarą, że księgarstwo to szlachetne zajęcie. Wśród jej klientów mniej popularna jest literatura piękna, raczej sprzedają się biografie, wspomnienia, poradniki, książki historyczne oraz kartki okolicznościowe i zakładki. Jedyną wymienioną z tytułu powieścią jest „Lolita” Nabokowa, której pojawienie się na rynku było znaczącym wydarzeniem w tym okresie. Ciekawostką jest też prowadzenie przez księgarnię wypożyczalni książek, oferowanych i dostarczanych okresowo przez hurtownię z Londynu.
Świetnie oddany jest klimat miasteczka, starego, wietrznego i pełnego wilgoci, położonego na skraju mokradeł i nadmorskich plaż. Ciekawie zarysowane są postaci mieszkańców. Autorka z prostota, lekkością i humorem pokazuje perypetie dzielnej bohaterki i jej borykanie się z przeciwnościami. Ale nie mówi wszystkiego, wielu motywacji Florence i innych osób możemy się tylko domyślać. Smutek? Melancholia? Po prostu samo życie; ciężka praca nie gwarantuje sukcesu.
Widziałam film „Księgarnia z marzeniami” z 2017 roku, nakręcony na podstawie tej książki, reżyserowany przez Isabel Coixet, ładny plastycznie, z dobrymi rolami aktorskimi i z nieco odmiennym zakończeniem. Wydał mi się zbyt sentymentalny i przesłodzony.
Zastanawia mnie, dlaczego nie ma polskich przekładów Penelope Fitzgerald, mimo, że jest autorką znaną i docenianą, która wydała 9 powieści. Przymierzam się do czytania następnej i niecierpliwie czekam na zamówione "Offshore", książkę nagrodzoną Booker Prize w 1979 roku.
Lubię klimaty okołoksiążkowe. Tym razem jest to opowieść o właścicielce księgarni w małej nadmorskiej miejscowości Hardborough w Anglii z początku lat 60 XX wieku. Florence Green kupuje zabytkowy Old House, budynek zawilgocony oraz nawiedzany przez duchy i z pomocą 11-letniej Christine prowadzi księgarnię. Interes kręci się ze zmiennym powodzeniem, ale nie wszystkim się to...
Klimatyczna, lecz niezbyt porywająca historia. Szukałam czegoś lekkiego na niedzielne popołudnie, odskoczni od kilku ciężkich tytułów, które mam na tapecie. Dobrze się do tego nadawała.
Klimatyczna, lecz niezbyt porywająca historia. Szukałam czegoś lekkiego na niedzielne popołudnie, odskoczni od kilku ciężkich tytułów, które mam na tapecie. Dobrze się do tego nadawała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię klimaty okołoksiążkowe. Tym razem jest to opowieść o właścicielce księgarni w małej nadmorskiej miejscowości Hardborough w Anglii z początku lat 60 XX wieku. Florence Green kupuje zabytkowy Old House, budynek zawilgocony oraz nawiedzany przez duchy i z pomocą 11-letniej Christine prowadzi księgarnię. Interes kręci się ze zmiennym powodzeniem, ale nie wszystkim się to podoba. Mając możną przeciwniczkę i niewielkie wsparcie innych mieszkańców bohaterka walczy z uporem o przetrwanie.
Niewielka, ale urocza powieść. Skromna, prostolinijna Florence, żyje samotnie, z poczuciem misji i wiarą, że księgarstwo to szlachetne zajęcie. Wśród jej klientów mniej popularna jest literatura piękna, raczej sprzedają się biografie, wspomnienia, poradniki, książki historyczne oraz kartki okolicznościowe i zakładki. Jedyną wymienioną z tytułu powieścią jest „Lolita” Nabokowa, której pojawienie się na rynku było znaczącym wydarzeniem w tym okresie. Ciekawostką jest też prowadzenie przez księgarnię wypożyczalni książek, oferowanych i dostarczanych okresowo przez hurtownię z Londynu.
Świetnie oddany jest klimat miasteczka, starego, wietrznego i pełnego wilgoci, położonego na skraju mokradeł i nadmorskich plaż. Ciekawie zarysowane są postaci mieszkańców. Autorka z prostota, lekkością i humorem pokazuje perypetie dzielnej bohaterki i jej borykanie się z przeciwnościami. Ale nie mówi wszystkiego, wielu motywacji Florence i innych osób możemy się tylko domyślać. Smutek? Melancholia? Po prostu samo życie; ciężka praca nie gwarantuje sukcesu.
Widziałam film „Księgarnia z marzeniami” z 2017 roku, nakręcony na podstawie tej książki, reżyserowany przez Isabel Coixet, ładny plastycznie, z dobrymi rolami aktorskimi i z nieco odmiennym zakończeniem. Wydał mi się zbyt sentymentalny i przesłodzony.
Zastanawia mnie, dlaczego nie ma polskich przekładów Penelope Fitzgerald, mimo, że jest autorką znaną i docenianą, która wydała 9 powieści. Przymierzam się do czytania następnej i niecierpliwie czekam na zamówione "Offshore", książkę nagrodzoną Booker Prize w 1979 roku.
Lubię klimaty okołoksiążkowe. Tym razem jest to opowieść o właścicielce księgarni w małej nadmorskiej miejscowości Hardborough w Anglii z początku lat 60 XX wieku. Florence Green kupuje zabytkowy Old House, budynek zawilgocony oraz nawiedzany przez duchy i z pomocą 11-letniej Christine prowadzi księgarnię. Interes kręci się ze zmiennym powodzeniem, ale nie wszystkim się to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to