Panu Wolterowi nie można odmówić stylu. Sposób w jaki formułuje argumenty i jak ciekawie pisze czyni ten traktat miłą lekturą i pożyteczną. W dzisiejszych czasach oczywistości tolerancji mam ochotę dać paru osobom to do przeczytania. Niech zrozumieją jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo.
Panu Wolterowi nie można odmówić stylu. Sposób w jaki formułuje argumenty i jak ciekawie pisze czyni ten traktat miłą lekturą i pożyteczną. W dzisiejszych czasach oczywistości tolerancji mam ochotę dać paru osobom to do przeczytania. Niech zrozumieją jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo.
Czym jest i jak ważna w życiu społecznym jest toleracja to lekcja na nas, Polaków, na dziś.
Volter w swojej książce podejmuje próbę przedstawienia, czym jest i jak rodzi się nietolerancja religina. Uważa bowiem, że jest ona praprzyczyną nietolerancji w ogóle. Jasno i rzeczowo, odwołując się do fragmetów Biblii i postaci Jezusa, punktuje argumenty tych, którzy mówią o sprawiedliwości Bożej i bronią niecnych czynów w imię Pana.
Bardzo pouczająca lektura i bardzo aktualna.
Czym jest i jak ważna w życiu społecznym jest toleracja to lekcja na nas, Polaków, na dziś.
Volter w swojej książce podejmuje próbę przedstawienia, czym jest i jak rodzi się nietolerancja religina. Uważa bowiem, że jest ona praprzyczyną nietolerancji w ogóle. Jasno i rzeczowo, odwołując się do fragmetów Biblii i postaci Jezusa, punktuje argumenty tych, którzy mówią o...
Wolter jest typowym europejskim filozofem. Uważają się za kogoś wyższego, kogoś lepszego, że tylko oni mogą rozumieć. Rozumieją na pewno swój urojony filozoficzny język, którego ciężko znieść. Poza tym tu chyba okazał się mistrzem przypisów. Uwaga, potrafią mieć nawet po kilka stron.
Tu Wolter, który nie ukrywał tego, że był wolnomularzem, pisał o nietolerancji religijnej. Zgoda, nie wolno nikogo zabijać za wiarę, nigdy, nawet wyśmiewać, uważać się za kogoś lepszego. Tu nie ma dyskusji. Jednak wydawało mi się, że Wolter na siłę próbował wyszukiwać we wszystkim nietolerancji, nawet tak małej, że aż lewo widocznej.
Wolter jest typowym europejskim filozofem. Uważają się za kogoś wyższego, kogoś lepszego, że tylko oni mogą rozumieć. Rozumieją na pewno swój urojony filozoficzny język, którego ciężko znieść. Poza tym tu chyba okazał się mistrzem przypisów. Uwaga, potrafią mieć nawet po kilka stron.
Tu Wolter, który nie ukrywał tego, że był wolnomularzem, pisał o nietolerancji religijnej....
Arcydzieło retoryczne, arcydzieło literackie i arcydzieło manipulacji. Jego wysokie, znaczące miejsce w historii literatury światowej i historii idei jest niewątpliwe. "Traktat o tolerancji" Woltera do dziś zachwyca swoim eseistycznym kunsztem, wciąż wyznaczając kolejne standardy nietolerancji i hipokryzji, tak sprawnie, jak w czasie, gdy po raz pierwszy ukazał się drukiem. Każdy rewolucjonista formujący za pomocą gilotyny ludzi o innych poglądach, skracając ich o narząd produkcji własnych idei, innych niż oświeceniowe, czyli głowy, uwielbiał rozczulać się nad wielkością wolteriańskiej tolerancji. Skutecznie stymulował to rewelacyjny język autora.
Arcydzieło retoryczne, arcydzieło literackie i arcydzieło manipulacji. Jego wysokie, znaczące miejsce w historii literatury światowej i historii idei jest niewątpliwe. "Traktat o tolerancji" Woltera do dziś zachwyca swoim eseistycznym kunsztem, wciąż wyznaczając kolejne standardy nietolerancji i hipokryzji, tak sprawnie, jak w czasie, gdy po raz pierwszy ukazał się drukiem....
Pozycja bardzo ciekawa.
Na początek, zaobserwować można, jak zmieniła się definicja tolerancji- niegdyś określana przez Woltera na równi z pobłażliwością, teraz natomiast wydaje się być związana z brakiem krytyki.
Woltera pióro jest ostre, przenikliwe, miejscami zabawne. Od razu da się zauważyć, że był to człowiek inteligentny, oczytany, ale jednocześnie empatyczny i o szlachetnym charakterze. Zauważam też pewną naiwność w jego wypowiedziach na temat władców, bo choć- jak sam przyznaje- nie są nieomylni, nie przeszkadza mu to idealizować swoich "ulubieńców". ;)
Z niejakim zaskoczeniem przeczytałam, że, co prawda, tolerancja jest bardzo ważna, ale całkowicie normalnym jest, iż katolicy nie mogą obierać stanowisk urzędniczych w Anglii i odbiera im się pewne prawa. ;) Cóż, wynika to raczej z chłodnego racjonalizmu niż niekonsekwencji.
W końcu, to świetny materiał, by poznać mentalność ludzi z tamtego okresu. Z jednej strony ludzie oświeceni, liczne odkrycia naukowe i chęć poznawania świata, z drugiej natomiast głupota nawet tych, co wydają się być oczytani.
Pozycja bardzo ciekawa.
Na początek, zaobserwować można, jak zmieniła się definicja tolerancji- niegdyś określana przez Woltera na równi z pobłażliwością, teraz natomiast wydaje się być związana z brakiem krytyki.
Woltera pióro jest ostre, przenikliwe, miejscami zabawne. Od razu da się zauważyć, że był to człowiek inteligentny, oczytany, ale jednocześnie empatyczny i o...
Pana poglądy są wstrętne, ale oddałbym życie, by mógł je pan wygłaszać.
- Voltaire
Pana poglądy są wstrętne, ale oddałbym życie, by mógł je pan wygłaszać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Voltaire
Panu Wolterowi nie można odmówić stylu. Sposób w jaki formułuje argumenty i jak ciekawie pisze czyni ten traktat miłą lekturą i pożyteczną. W dzisiejszych czasach oczywistości tolerancji mam ochotę dać paru osobom to do przeczytania. Niech zrozumieją jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo.
Panu Wolterowi nie można odmówić stylu. Sposób w jaki formułuje argumenty i jak ciekawie pisze czyni ten traktat miłą lekturą i pożyteczną. W dzisiejszych czasach oczywistości tolerancji mam ochotę dać paru osobom to do przeczytania. Niech zrozumieją jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest i jak ważna w życiu społecznym jest toleracja to lekcja na nas, Polaków, na dziś.
Volter w swojej książce podejmuje próbę przedstawienia, czym jest i jak rodzi się nietolerancja religina. Uważa bowiem, że jest ona praprzyczyną nietolerancji w ogóle. Jasno i rzeczowo, odwołując się do fragmetów Biblii i postaci Jezusa, punktuje argumenty tych, którzy mówią o sprawiedliwości Bożej i bronią niecnych czynów w imię Pana.
Bardzo pouczająca lektura i bardzo aktualna.
Czym jest i jak ważna w życiu społecznym jest toleracja to lekcja na nas, Polaków, na dziś.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVolter w swojej książce podejmuje próbę przedstawienia, czym jest i jak rodzi się nietolerancja religina. Uważa bowiem, że jest ona praprzyczyną nietolerancji w ogóle. Jasno i rzeczowo, odwołując się do fragmetów Biblii i postaci Jezusa, punktuje argumenty tych, którzy mówią o...
Wolter jest typowym europejskim filozofem. Uważają się za kogoś wyższego, kogoś lepszego, że tylko oni mogą rozumieć. Rozumieją na pewno swój urojony filozoficzny język, którego ciężko znieść. Poza tym tu chyba okazał się mistrzem przypisów. Uwaga, potrafią mieć nawet po kilka stron.
Tu Wolter, który nie ukrywał tego, że był wolnomularzem, pisał o nietolerancji religijnej. Zgoda, nie wolno nikogo zabijać za wiarę, nigdy, nawet wyśmiewać, uważać się za kogoś lepszego. Tu nie ma dyskusji. Jednak wydawało mi się, że Wolter na siłę próbował wyszukiwać we wszystkim nietolerancji, nawet tak małej, że aż lewo widocznej.
Wolter jest typowym europejskim filozofem. Uważają się za kogoś wyższego, kogoś lepszego, że tylko oni mogą rozumieć. Rozumieją na pewno swój urojony filozoficzny język, którego ciężko znieść. Poza tym tu chyba okazał się mistrzem przypisów. Uwaga, potrafią mieć nawet po kilka stron.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu Wolter, który nie ukrywał tego, że był wolnomularzem, pisał o nietolerancji religijnej....
Arcydzieło retoryczne, arcydzieło literackie i arcydzieło manipulacji. Jego wysokie, znaczące miejsce w historii literatury światowej i historii idei jest niewątpliwe. "Traktat o tolerancji" Woltera do dziś zachwyca swoim eseistycznym kunsztem, wciąż wyznaczając kolejne standardy nietolerancji i hipokryzji, tak sprawnie, jak w czasie, gdy po raz pierwszy ukazał się drukiem. Każdy rewolucjonista formujący za pomocą gilotyny ludzi o innych poglądach, skracając ich o narząd produkcji własnych idei, innych niż oświeceniowe, czyli głowy, uwielbiał rozczulać się nad wielkością wolteriańskiej tolerancji. Skutecznie stymulował to rewelacyjny język autora.
Arcydzieło retoryczne, arcydzieło literackie i arcydzieło manipulacji. Jego wysokie, znaczące miejsce w historii literatury światowej i historii idei jest niewątpliwe. "Traktat o tolerancji" Woltera do dziś zachwyca swoim eseistycznym kunsztem, wciąż wyznaczając kolejne standardy nietolerancji i hipokryzji, tak sprawnie, jak w czasie, gdy po raz pierwszy ukazał się drukiem....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja bardzo ciekawa.
Na początek, zaobserwować można, jak zmieniła się definicja tolerancji- niegdyś określana przez Woltera na równi z pobłażliwością, teraz natomiast wydaje się być związana z brakiem krytyki.
Woltera pióro jest ostre, przenikliwe, miejscami zabawne. Od razu da się zauważyć, że był to człowiek inteligentny, oczytany, ale jednocześnie empatyczny i o szlachetnym charakterze. Zauważam też pewną naiwność w jego wypowiedziach na temat władców, bo choć- jak sam przyznaje- nie są nieomylni, nie przeszkadza mu to idealizować swoich "ulubieńców". ;)
Z niejakim zaskoczeniem przeczytałam, że, co prawda, tolerancja jest bardzo ważna, ale całkowicie normalnym jest, iż katolicy nie mogą obierać stanowisk urzędniczych w Anglii i odbiera im się pewne prawa. ;) Cóż, wynika to raczej z chłodnego racjonalizmu niż niekonsekwencji.
W końcu, to świetny materiał, by poznać mentalność ludzi z tamtego okresu. Z jednej strony ludzie oświeceni, liczne odkrycia naukowe i chęć poznawania świata, z drugiej natomiast głupota nawet tych, co wydają się być oczytani.
Pozycja bardzo ciekawa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek, zaobserwować można, jak zmieniła się definicja tolerancji- niegdyś określana przez Woltera na równi z pobłażliwością, teraz natomiast wydaje się być związana z brakiem krytyki.
Woltera pióro jest ostre, przenikliwe, miejscami zabawne. Od razu da się zauważyć, że był to człowiek inteligentny, oczytany, ale jednocześnie empatyczny i o...
Można być pod wrażeniem że tak odważna książka, ciętym językiem konkurująca nawet z Dawkinsem, powstała w XVII wieku.
Można być pod wrażeniem że tak odważna książka, ciętym językiem konkurująca nawet z Dawkinsem, powstała w XVII wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonałe pióro świetnego pisarza. Polecam.
Doskonałe pióro świetnego pisarza. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to